Kto pyta nie błądzi

Opisy i zdjęcia amerykańskich trucków i fotoreportaż z mojej podróży dookoła Stanów Zjednoczonych. Zapraszam, miejsca sporo. :-D
DOCTOR
Przyjaciel forum
Posty: 27
Rejestracja: 31-08-09, 13:28
Lokalizacja: sosnowiec polska

Kto pyta nie błądzi

Post autor: DOCTOR » 21-06-10, 23:49

Witam . Przyszło mi na myśl , że wielu z nas jest kierowcami i na codzień przemierza trasy Europy a niektórzy Ameryki . a nikt z nas nie jest ani Alfą ani Omegą wiec dobrze jest czasem spytac jak sie zachowac i na co uważać jadąc w danym kierunku pierwszy raz . Niekórzy zaczynają swoją przygode z ciężarówkami a inni są bardziej doświadczeni . Pomysł narodził sie po ostatniej trasie do Portugali gdy "holowałem " jednego kolege , który jechał pierwszy raz i nie miał bladego pojęcia jak to ugryzc.
Mam nadzieje , że sie temat spodoba i pomoże .

holigan
Przyjaciel forum
Posty: 16
Rejestracja: 11-05-10, 20:31
Lokalizacja: PL

Re: Kto pyta nie błądzi

Post autor: holigan » 22-06-10, 19:10

Jeśli chodzi o nowych truckerów lub jadących pierwszy raz do innego kraju niż Polska to napewno jest to duży orzech do zgryzienia, a zwłaszcza gdy nikt go nie "holuje".
Jeśli chodzi o kraje zachodnie to chyba nie ma o czym opowiadać (tak mi się wydaje).
No a jeśli chodzi o kraje wchodnie to tam jest "bałagan". Drogi bardzo zepsute, można się nieźle "zagubić", no i nieprzestrzeganie prawa. Nie wiem na czym to tam polega ale chyba kto wiekszy ten ma pierwszeństwo.:P(mowa o Ukrainie). Takie są moje odczucia i jeśli ktos ma inne to proszę nie krytykować. Pozdrawiam.

DOCTOR
Przyjaciel forum
Posty: 27
Rejestracja: 31-08-09, 13:28
Lokalizacja: sosnowiec polska

Re: Kto pyta nie błądzi

Post autor: DOCTOR » 23-06-10, 00:06

Wbrew pozorom na zachodzie wcale nie jest tak łatwo bo postęp cywilizacji zamiast nam ułatwiać to utrudnia .
Mój stały kierunek tras od prawie ośmiu lat to Hiszpania i Portugalia . Mogę dużo podpowiedzieć . Jak unikac płatnych autostrad a kiedy nie warto bo zużycie paliwa przekroczy koszt odcinka . Na co zwraca uwage policja , we Francji Gandarmerie a w Hiszpani Guardia Civil tak jak zresztą w Portugalii.
Mimo lat jakie juz spedzilem na tym szlaku wciąż się uczę i poznaje .
Zapraszam z pytaniami , jeśli będę znał odpowiedż to chętnie pomogę .
Nie ma dobrych ciężarówek ...... jest tylko VOLVO

robin
Przyjaciel forum
Posty: 49
Rejestracja: 07-02-09, 19:11
Lokalizacja: Gliwice

Re: Kto pyta nie błądzi

Post autor: robin » 23-06-10, 20:30

Dzięki DOCTOR za nowy wątek i od razu miałbym pytanie do osób które były w Bułgarii i jechały przez Rumunię. Jeśli są takie na forum to proszę o kontakt np na PW.

holigan
Przyjaciel forum
Posty: 16
Rejestracja: 11-05-10, 20:31
Lokalizacja: PL

Re: Kto pyta nie błądzi

Post autor: holigan » 23-06-10, 21:33

Może ja coś napisze o Rumuni i Bułgarii. Z tego co słyszałem to w Rumunii jest często tak że są skrzyżowania bez sygnalizacji (same znaki) i każdy na takich jeździ jak chce. Każdy się pcha i tyle, jeżdża wtedy wolno i się korkuje...To jedna z cech Rumunii, nastepna to brzydkie drogi no i remonty.(To oczywiście zależy od pory roku). W bułgarii w miastach o mniejszej zamożności często występują zapchane skrzyżowania, i dlatego kręcą się bezdomni itp. którzy poprostu czekają na umycie szyb na przykład. To wszystko co tu napisałem nie jest moim doświadczeniem . Poprostu słyszałem że tak jest...

@@Edit: Zapomniałem o Rumuńskich "spiralach". Do tego dodam link który znalazłem na YT.
http://www.youtube.com/watch?v=kAtSZGCJ ... re=related
Ostatnio zmieniony 23-06-10, 21:36 przez holigan, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Kto pyta nie błądzi

Post autor: hiob » 30-06-10, 17:39

Jedna z podstawowych różnic między jazdą w Polsce i w USA to znaczenie migającego, żółtego światła. W Polsce (i, domyślam się, innych krajach Europy) znaczy ono: Patrz na znaki. W USA takie światło oznacza niebezpieczeństwo, ale z pierwszeństwem przejazdu.

Mrugające światło widać przy przejściach dla pieszych, przy remizach strażackich i na skrzyżowaniach, gdy normalna sygnalizacja jest wyłączona. Na przejściach trzeba uważać na pieszych, gdy wejdą na drogę, trzeba im ustąpić pierwszeństwa. Jednak na skrzyżowaniach ci, którzy nie mają pierwszeństwa, mają mrugające czerwone światło, które jest synonimem znaku STOP. My zatem mamy pierwszeństwo.

Podobnie przed remizami. Gdy strażacy ruszają na akcję, mrugające żółte światło zamienia się w czerwone, świecące ciągle, jak na każdym skrzyżowaniu. Póki jest żółte i mruga, można normalnie jechać.

Oczywiście są i inne sytuacje, jak szkoła, roboty na drogach itp. Często jakiś znak obowiązuje tylko wtedy, gdy mruga światło. Na przykład przed szkołami są ograniczenia szybkości rano i po południu, wtedy mruga światło przy znaku, ale to nie jest takie "normalne" światło sygnalizacyjne, ale lampki obok znaków.

W USA nie ma też zasady pierwszeństwa z prawej. jest bardzo dużo równorzędnych skrzyżowań, z czterema znakami stopu, ale pierwszeństwo przejazdu wynika z kolejności dojechania do skrzyżowania. Kto pierwszy dojechał, pierwszy rusza. Czyli, w praktyce, nikt nic nie wie i często albo wszyscy stoją, patrząc na siebie, albo wszyscy na raz ruszają. Ale jakoś to działa i na takich skrzyżowaniach jest bardzo mało stłuczek. gest ręką często wyjaśnia nieporozumienie i wszyscy, z uśmiechem, jadą dalej.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

jacekn8
Przyjaciel forum
Posty: 67
Rejestracja: 07-06-10, 15:09
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Kto pyta nie błądzi

Post autor: jacekn8 » 30-06-10, 17:57

hiob pisze: W USA nie ma też zasady pierwszeństwa z prawej. jest bardzo dużo równorzędnych skrzyżowań, z czterema znakami stopu, ale pierwszeństwo przejazdu wynika z kolejności dojechania do skrzyżowania. Kto pierwszy dojechał, pierwszy rusza. Czyli, w praktyce, nikt nic nie wie i często albo wszyscy stoją, patrząc na siebie, albo wszyscy na raz ruszają. Ale jakoś to działa i na takich skrzyżowaniach jest bardzo mało stłuczek. gest ręką często wyjaśnia nieporozumienie i wszyscy, z uśmiechem, jadą dalej.
W Poland też tak w sumie jest. Kiedyś jechałem na równorzędnym skrzyzowaniu z 4 drogami i siadła sygnalizacja. Znaków nie było, więc obowiązuje pierwszeństwo z prawej, tyle że na wszystkich 4 drogach stało w kolejce po 10 aut (ruchliwa krzyżówka) i poprostu koło się zamknęło. Każdy miał pierwszeństwo od tych z lewej ale tym z prawej musiał ustąpić i moim zdaniem amerykański system jest lepszy, ponieważ "teoretycznie" ktoś będzie miał zawsze pierwszeństwo.

Robiłem prawo jazdy w UK i tam nie ma ani tego co w USA ani tego co w PL. Kodeks mówi że nikt nie ma pierwszeństwa, ale dzięki życzliwości kierowców nie ma problemów. W Australii słyszałem że reguła prawej strony jak w Polsce obowiązuje... :-D

Pozdrawiam

ODPOWIEDZ