Piractwo a siódme przykazanie

Tutaj są wszystkie tematy, które nigdzie nie pasują. Jednak ciągle proszę nie zaczynać wątków w żaden sposób nie związanych z generalnymi założeniami tego forum.
Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: hiob » 16-02-10, 07:36

noHumanek pisze:To napisze coś konstruktywnego tym razem:

http://www.iplex.pl/ Darmowe filmy do oglądania.... podobno całkowicie legalne i zyski czerpie z reklam jak normalna TV
Już się ucieszyłem, że pooglądam, a tu się okazuje, że znowu jestem obywatelem drugiej kategorii. :-( Licencja na odtwarzanie nie zezwala na oglądanie tego z poza Polski.

PS: 90% błędów koryguje, zostaje tylko ortografia, jak bym nic nie robił to mało kto by mnie rozumiał ;-)
Marcin, i tak przyjadę do Rzeszowa, żeby Ci wlać. Albo jeszcze lepiej Ty wpadnij do Krakowa na truckerskie spotkania. Tobie to nawet załatwię nocleg, jakbyś chciał zostać na dwa dni. ;-) Zapraszam.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Yarpen Zirgin
Przyjaciel forum
Posty: 11
Rejestracja: 11-02-10, 14:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: Yarpen Zirgin » 16-02-10, 12:57

Tak sobie patrzę na tę dyskusję i dumam nad jej sensownością... Dlaczego?

Prawa różnych państw różnie podchodzą do tego problemu, ale polskie jest dość jasne:

Skopiowanie utworu, niezależnie od tego co to jest, jest dozwolone pod warunkiem uczynienia tego na własny użytek.
Zabronione jest udostępnianie dla ogółu lub sprzedaż utworów, do których nie posiada się praw autorskich. Nie jest dozwolone kopiowanie programów, nawet na własny użytek, jeżeli nie zezwala na to licencja.

Inaczej mówiąc: Zassanie utworu z sieci, o ile się go nie udostępni, jest dozwolone.

Awatar użytkownika
KubaCh
Administrator
Posty: 1325
Rejestracja: 21-10-08, 09:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: KubaCh » 16-02-10, 19:03

Yarpen Zirgin pisze:Inaczej mówiąc: Zassanie utworu z sieci, o ile się go nie udostępni, jest dozwolone.
Ale my nie rozmawiamy na temat tego, czy coś jest dozwolone czy nie, tylko czy coś jest uczciwe. A jedno drugiego koniecznie nie oznacza.

Poza tym zassanie utworu z sieci wcale nie jest dozwolone - radzę zajrzeć do art 117 Ustawy:
Art. 117. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w celu rozpowszechnienia utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Czyli jeśli ktoś bez uprawnienia (czyli zakupu licencji) utrwala (np. na dysku twardym komputera) utwór w celu jego rozpowszechnienia (również na swoją osobę) - może za to spędzić nawet 2 lata w więzieniu.

A skopiowanie utworu na własny użytek jest dozwolone jeśli ma się prawa do tego utworu.

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: hiob » 16-02-10, 19:13

KubaCh pisze: Poza tym zassanie utworu z sieci wcale nie jest dozwolone - radzę zajrzeć do art 117 Ustawy:
Art. 117. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w celu rozpowszechnienia utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Czyli jeśli ktoś bez uprawnienia (czyli zakupu licencji) utrwala (np. na dysku twardym komputera) utwór w celu jego rozpowszechnienia (również na swoją osobę) - może za to spędzić nawet 2 lata w więzieniu.

A skopiowanie utworu na własny użytek jest dozwolone jeśli ma się prawa do tego utworu.
Cóż, ja nie jestem prawnikiem, ale jestem przekonany, że sformułowanie "w celu rozpowszechnienia" nie dotyczy, w zamyśle prawodawców, słuchania dla własnej przyjemności. To jest właśnie to rozgraniczenie, między legalnym i nielegalnym kopiowaniem: czy robimy to w celu rozpowszechniania, czy dla siebie.

Przecież wiadomo, że nikt nie będzie nic kopiował tylko dlatego, że ma trochę wolnego miejsca na dysku i pragnie się tego miejsca pozbyć. Ściąga się coś dla siebie, albo w celu rozpowszechniania. Prawo zacytowane przez Ciebie zakazuje tego drugiego przypadku.

Natomiast jeżeli chodzi o moralną stronę, to tu także nie jest to wcale takie jednoznaczne. Wydaje się, że decydujące musi być podejście twórcy. Wielu z nich nie ma nic przeciwko popularyzacji swych dzieł i sami chętnie je za darmo udostępniają. Inni z pewnością są przeciwni. Dobrze to widać na youtube, gdzie stare piosenki wielu żyjących jeszcze twórców są wszechobecne i oni najwyraźniej nie protestują, inni zawsze pilnują, by ich utwory znikały szybko z youtube.

A samo prawo w takich przypadkach też ma swą rolę. Twórcy w Polsce podlegają temu prawu, ono ich chroni i daje im różne uprawnienia. Oni dobrowolnie się zrzeszają w stowarzyszeniach, które ich reprezentują, w ten sposób akceptując zasady gry. Zatem jeżeli prawo coś dopuszcza, to też trochę trudno mówić o niemoralnym postępowaniu, gdy postępujemy zgodnie z tym prawem.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Yarpen Zirgin
Przyjaciel forum
Posty: 11
Rejestracja: 11-02-10, 14:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: Yarpen Zirgin » 17-02-10, 08:40

KubaCh pisze:Ale my nie rozmawiamy na temat tego, czy coś jest dozwolone czy nie, tylko czy coś jest uczciwe. A jedno drugiego koniecznie nie oznacza.
Czy uczciwe jest zrobienie ksera artykułu albo nagranie filmu na kasetę wideo? Albo inny przykład: Znalazłem w sieci w postaci pliku pdf książkę, której nigdzie nie można dostać (nawet na allegro), i ją sobie wydrukowałem. Czy to jest nieuczciwe względem autora/drukarni/wydawnictwa?

Poza tym zassanie utworu z sieci wcale nie jest dozwolone - radzę zajrzeć do art 117 Ustawy:
Art. 117. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom w celu rozpowszechnienia utrwala lub zwielokrotnia cudzy utwór w wersji oryginalnej lub w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Czyli jeśli ktoś bez uprawnienia (czyli zakupu licencji) utrwala (np. na dysku twardym komputera) utwór w celu jego rozpowszechnienia (również na swoją osobę) - może za to spędzić nawet 2 lata w więzieniu.
No właśnie w tym jest sęk, że "w celu rozpowszechnienia" nie oznacza "dla siebie". W celu rozpowszechniania to np. aby udostępnić go innym osobom lub zrobić setkę kopii i je sprzedać.
O tym, czy wolno dla siebie, mówi zupełnie inny artykuł ustawy:
Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

Awatar użytkownika
noHumanek
Przyjaciel forum
Posty: 529
Rejestracja: 24-10-07, 22:33
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: noHumanek » 19-02-10, 02:32

Znalazłem ślad tego czego szukałem przez tygodnie 8-) :
http://webhosting.pl/Siec.moze.zaplacic ... mia.Flattr

niejest to jeszcze dokładnie to czego chciałem ale już baardzo durzo,
a Wy co sądzicie o takim pomyśle :?:

Twórcy wcale niemuszą się zgadzać na takie rozwiązanie, niemuszą się 'rejestrować' w tym serwisie jeśli niechcą, a wpłaty pewnie niewiele pomogą w razie sądu.

narazie może to być głuwnie takie 'uciszanie sumienia' ale artyści mogą dostawać pieniąszki jeśli zechcą a jeśli będzie sporo ludzi chcących zapłacić to w kącu część artystuw będzie chciała wziąć pieniądze a potem i większość branrzy, jeśli dobrze pujdzie wkrudce niebędzie to już 'uciszanie sumienia' a realne płacenie i legalne urzywanie.

Jest to incjatywa związana z ThePirateBay i ma spore szanse na powodzenie.
Pośrednicy między artystą a konsumentem 'zrzerają' większość tego co płacimy w sklepach. artysta w przypadku CD z muzyką dostaje 10%, w sklepie internetowym za mp3 może dostać nawet 50% choć niekturzy artyści za mp3 też dostają 10%,
flattr daje/będzie dawał 90% twórcą a z uwagi na swoistą renome ThePirateBay wierze że ten procent poprawi w miare możliwości poniewasz jest to organizacja bardziej społeczna niż komercyjna.

Artysta może nieżyczyć sobie reprezentacji w flattr i ma prawo ale takie organizacje jak ZAiKS mają domyślne prawo reprezentować artystę poprzez odpowiednią ustawe i decyzje ministra więc i może 'flattr' kiedyś dostanie podobne przywileje ;)


Przemysł muzyczny jako machina komercyjna ma moralny i prawny obowiązek zciągnąć ile się da od konsumenta, zapłacić tak mało jak się da artyście, stworzyć monopol/kartel, wyzyskać rynek, poszeżyć jeszcze wpływy i za wszelką cenę bronić swoich zysków :-P


przez taką inicjatywe jak flattr przemysł muzyczny i podobne mogą stracić wiele cięszkich MILIARDÓW DOLARÓW potencjalnych zysków........... i bardzo dobrze, to się nazywa 'presja ekonomiczna z strony tańszej konkurencji"

przewiduje że ta sprawa będzie uciszana i marginalizowana jak długo się da a potem potempiana i może nawet delegalizowana, koncerny mają speców od pozytywnego (i negatywnego) wizerunku, public relation, lobbingu i prawa z których zpewnością skorzystają,

pomyśl w szczerości przed sobą: co byłbyś/byłabyś zdolny zrobić za 1 milion dolarów :-P

PS: znalazłem też ślady innych projektów o podobnych celach i/lub metodach, niestety głównie zewzgledu na braki w rozumieniu amerykańskiego narzecza trudo mi to zbadać. podam niesprawdzone linki może Ktoś coś o tych stronach napisze do czego gorąco zachęcam :-)

http://blog.vodo.net/
http://blogs.law.harvard.edu/vrm/
http://www.contingencymarket.com/index. ... troduction
http://www.1p2u.com/index.php?title=What_is_1p2U%3F
http://www.kachingle.com/
http://www.kickstarter.com/ a to wydaje siębyć b. ciekawe

nastepne bardziej w tematyce ekonomicznej
http://partizipa.com/
P2P-Banking.com
Ostatnio zmieniony 19-02-10, 14:13 przez noHumanek, łącznie zmieniany 10 razy.
Z przyczyn nieLudzkich powyszszy tekst może być nie-ortograficzny, niejest to lekcewarzenie czytającego tylko nieumiejętność piszącego, b. prosze się nie bulwersować

Damiano
Przyjaciel forum
Posty: 450
Rejestracja: 06-05-10, 22:19
Lokalizacja: Śląsk

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: Damiano » 19-06-10, 22:45

Przepraszam, że odświeżam, ale mam pytanie w związku z tą sprawą. Otóż znalazłem wersję demo programu i pisze w nim, że jak chcę zdobyć klucz, to muszę wejść na ich stronę. Niestety program jest z roku 2003, a oni już zrezygnowali z tego i nie ma jak zdobyć tego klucza. Więc poszperałem w internecie i znalazłem udostępnioną przez kogoś pełną wersję. I tu mam pytanie: czy mogę z tej pełnej wersji korzystać, czy po prostu muszę się cieszyć wiecznym demem?

Baboon

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: Baboon » 19-06-10, 23:14

D4mien pisze:czy mogę z tej pełnej wersji korzystać, czy po prostu muszę się cieszyć wiecznym demem?
Teoretycznie nie możesz, ale skoro program już nie jest w sprzedaży, to wątpię aby twórców obchodziły losy tego produktu. Czasami też twórcy programów komputerowych oficjalnie udostępniają do pobierania za doarmo swoje starsze programy.

Co ciekawe programy komputerowe są ściślej chronione przez prawo niż filmy czy empetrójki (przynajmniej w Polsce).

Awatar użytkownika
KubaCh
Administrator
Posty: 1325
Rejestracja: 21-10-08, 09:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: KubaCh » 20-06-10, 08:20

D4mien pisze: I tu mam pytanie: czy mogę z tej pełnej wersji korzystać, czy po prostu muszę się cieszyć wiecznym demem?
Ja bym napisał maila do producenta z takim pytaniem - może coś odpowiedzą.

Gość

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: Gość » 08-07-10, 00:56

Baboon pisze: Co ciekawe programy komputerowe są ściślej chronione przez prawo niż filmy czy empetrójki (przynajmniej w Polsce).
Tak. Ale to wynika z archaiczności ustawy która zakłada że filmy i muzyka są piracone przede wszystkim w technologi analogowej czyli po skopiowaniu kasety z kopi kasety (i tak z 4 razy) nie da się tego słuchać, technologia cyfrowa niema takiego ograniczenia, a program komputerowy zawsze jest cyfrowy

inna ciekawostka, Format DVD uwzględnia obsługę prostych programów/skryptów do np. obsługi menu więc jak ktoś zpiraci plik .iso z filmem to może odpowiadać jak za program.
Format dokumentów PDF opiera się na języku programowania Postscript i każda zpiracona książka pdf jest programem ;) jak myślę
, ale i w plikach .doc z worda mogą być makra VBA , .html skrypty JS ,choć nie muszą

N*
Przyjaciel forum
Posty: 94
Rejestracja: 30-04-10, 14:04
Lokalizacja: z niezależnej strony

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: N* » 20-07-10, 01:46

hiob pisze: Skoro rozgłośna radiowa legalnie nadaje te piosenki, płacąc, przypuszczam, odpowiednie sumy autorom i właścicielom praw autorskich, a ja odsłuchuję to kilka dni później, to gdzie tu coś niemoralnego? Czy moralne jest słuchanie jakiejś piosenki w środę, a niemoralne w następny wtorek? Zwłaszcza, jak w środę nie ma się czasu, czy ochoty na jej słuchanie?

Jednak nagranie audycji radiowej, czy piosenek w domu, gdzie mam szybkie łącze z Netem, by ich odsłuchać w drodze, gdzie muszę "oszczędzać gigabajty" to tylko przesunięcie w czasie odtwarzania, nie kradzież.
Nie okradasz producenta piosenki, ale okradasz radio, dla którego kosztem jest udostępnianie muzyki, a korzyścią zysk na przyklad z reklam przed, po czy w czasie audycji. Jest to zwykla kradziez.

Alex
Przyjaciel forum
Posty: 1424
Rejestracja: 24-10-07, 22:24
Lokalizacja: Gdynia

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: Alex » 20-07-10, 07:33

N* pisze:okradasz radio, dla którego kosztem jest udostępnianie muzyki, a korzyścią zysk na przyklad z reklam przed, po czy w czasie audycji. Jest to zwykla kradziez.
A przekłądając na konkrety, w jaki sposób - nagrywając piosenkę z radia, którego i tak słucham - okradam radio z zysku z reklam?

A czy - idąc dalej tym tropem - przełączając na inną stację radiową w chwili nadawania reklam, co robię nagminnie, okradam tę stację z wpływów z reklam, czy też mam obowiązek wysłuchać tych jingli? Bo jeśli tak, to np. telewizję okradam codziennie na grube miliony ;-))
Ostatnio zmieniony 01-01-70, 01:00 przez Alex, łącznie zmieniany 1 raz.
Dominus meus et Deus meus!

Baboon

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: Baboon » 20-07-10, 16:10

N* pisze: Nie okradasz producenta piosenki, ale okradasz radio, dla którego kosztem jest udostępnianie muzyki, a korzyścią zysk na przyklad z reklam przed, po czy w czasie audycji. Jest to zwykla kradziez.
Nie zgodzę się z tym. Jeżeli Hiob nagrywa coś co odsłuchuje później, po czym to usuwa, to nie widzę nic niemoralnego. To po prostu przesunięcie w czasie skorzystania z usług radia. Co innego gdyby te nagrane piosenki czy inne rzeczy chronione prawem autorskim odsłuchiwał więcej niż jeden raz.

N*
Przyjaciel forum
Posty: 94
Rejestracja: 30-04-10, 14:04
Lokalizacja: z niezależnej strony

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: N* » 24-07-10, 09:15

Alex pisze: A przekłądając na konkrety, w jaki sposób - nagrywając piosenkę z radia, którego i tak słucham - okradam radio z zysku z reklam?
Jesli sluchasz radia to nie okradasz. Ale i tak nagrywanie piosenek nie jest zgodne z prawem, chyba, ze nie chroni ich prawo autorskie.

wielkopolek
Przyjaciel forum
Posty: 12
Rejestracja: 30-07-10, 20:21
Lokalizacja: Gniezno

Re: Piractwo a siódme przykazanie

Post autor: wielkopolek » 27-09-10, 20:23

Sednem siódmego przykazanie jest cnota umiarkowania i sprawiedliwości. Życie w zgodzie z siódmym przykazaniem chroni człowieka przed zbytnim egoizmem i egocentryzmem.
Każdy człowiek ma prawo do posiadania różnych rzeczy będących owocem pracy własnej lub dziedzictwem. Posiadanie rozmaitych dóbr nie tylko materialnych np.: różnych umiejętności, talentów itd. stawia człowieka w roli zarządcy darami Bożej Opatrzności, a właścicielem co zdaje się oczywiste jest sam Bóg. Doskonale przypomina o tym św. Paweł w I Liście do Koryntian: "Któż będzie cię wyróżniał? Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał?" . Te słowa wyraźnie wskazują kto jest dawcą wszelkich łask. Dlatego nie godzi się by człowiek czuł się właścicielem tego czym dysponuje. Kradzież z głodu jest moralnie dopuszczalna gdyż człowiek dąży do zaspokojenia najważniejszej z potrzeb, zabierając bierze to co mu się należy. Zarządzanie dobrami powierzonymi jest wyrazem dużego zaufania jakim Bóg nas obdarza. Staje się zatem oczywiste, że konieczna jest postawa wdzięczności, która przejawia się przez racjonalne i mądre użyczanie swego.
Niegodziwe są wszelkiego rodzaju spekulacje, mające na celu zawyżanie cen ze szkodą dla innych. Umowa pisana drobnym druczkiem już zakłada możliwość oszustwa, zatajenia jakichś ukrytych wad albo kosztów jak w przypadku kredytów itd. To są przykłady z życia codziennego i widać jak łatwo i niejednokrotnie za przyzwoleniem władz można łamać siódme przykazanie.
Korupcja stanowi poważne wykroczenie przeciw sprawiedliwości gdyż przyczynia się do rozkładu moralnego i cywilnoprawnego społeczeństwa, złe wykonywanie pracy, nadmierne wydatki np.: ZUS buduje pałace, już nie urzędy, a świadczenia są jakie są.
Grzechem przeciw siódmemu przykazaniu są: marnotrawstwo czasu, pieniędzy i ludzkich zdolności co w Polsce szerzy się na niespotykaną skalę czego przejawem jest chociażby emigracja młodych, wykształconych, o których państwo polskie nie umie zadbać więc trwoni potencjał ludzki, który pracuje na dobrobyt obcych państw. Łamanie siódmego przykazania najpełniej ma miejsce w niejasnym prawie podatkowym czego przykładem są krzywdzące decyzje urzędników tzw. skarbówki kontrolujących jakąś firmę. Sami nie potrafią dobrze zinterpretować prawa, narzucają więc kary często doprowadzające firmę do upadku, a potem stwierdzają albo i nie, że się pomylili. To jest skandal, wielka krzywda i niesprawiedliwość.
Siódme przykazanie zakazuje wszelkich przedsięwzięć, które prowadzą do zniewolenia ludzi.
Ma to miejsce np.; w niektórych firmach wymuszających na pracownikach pracę w nadgodzinach, za które nie płacą. Teoretycznie można je wybrać jako dzień wolny ale w praktyce jest to nie możliwe bo pracownik nie zrobi wymaganego obrotu. Taka sytuacja ma miejsce w jednej z hurtowni. Taka sytuacja zniewala człowieka bo już nie myśli o niczym tylko o zrobieniu wymaganego obrotu, a gdzie życie religijne, rodzinne. Widać wyraźnie, że siódme przykazanie nadaje chrześcijański wymiar ludzkiej pracy poprzez wypracowywanie cnót umiarkowania i sprawiedliwości. Św. Paweł w drugim Liście do Tesaloniczan mówi "kto nie chce pracować niech też nie je." Tak więc praca jest koniecznością i może mieć wymiar odkupieńczy kiedy złączymy trud naszych działań z Jezusem Rzemieślnikiem. Ponadto praca uświęca człowieka bo ma charakter służebny. Istotnym problemem jest dostępność pracy dla wszystkich w tym dla niepełnosprawnych. Wiem ile znaczy dla osoby niepełnosprawnej możliwość pracy, kontaktu z ludźmi i czucie się potrzebnym. Wszyscy wiemy jakim złem jest bezrobocie, a w konsekwencji bieda i wykluczenie społeczne.

ODPOWIEDZ