Teoria ras

Tutaj są wszystkie tematy, które nigdzie nie pasują. Jednak ciągle proszę nie zaczynać wątków w żaden sposób nie związanych z generalnymi założeniami tego forum.
Wojciech_Domini
Przyjaciel forum
Posty: 317
Rejestracja: 27-12-08, 13:04
Lokalizacja: Kraków

Teoria ras

Post autor: Wojciech_Domini » 22-06-09, 11:03

Nie wiem czy mój post kwalifikuje się do tego działu... Jeśli nie proszę go o przeniesienie w stosowny dział... W każdym bądź razie interesuje mnie kwestia mieszania się ras i stanowisko Kościoła na zjawiska zachodzące w świecie globalizacji...

Mam na myśli zwiększająco się ludność Arabsko-Murzyńską we Francji, Hinduską w Wielkiej Brytanii czy Latynoską w Stanach, co w przyszłości przy takim tempie rozrostu może spowodować do przejęcia władzy w kraju przez ludność napływową, bądź do krwawej wojny wywołanej przez nacjonalistyczne ruchy w ludności rodzimej. Oczywiście wybor współmałżonka innej rasy jest prywatnym wyborem każdego z nas co nacjonaliści zdają się zapominać.

W Świętej Biblii znajdujemy nie raz słowa gdzie Bóg obiecuje ratunek dla Sprawiedliwego Negra Ebedmelecha z Księgi Jeremiasza czy nawrócenie Etiopskiego Dworzanina przez św. Filipa w Dziejach Apostolskich. Ja sam jak byłem w Tunezji bardzo jednego Czarnego polubilem za serdeczność i bezinteresowną pomoc choć Suahli(bo tak miał na imie) jedynie co miał to wiejskie ubranie, powóz z koniem i chate na obrzeżach miasta.

Znałem też innego człowieka który mówił jak był w Wielkiej Brytanii "Iż do Czarnego(ja nie chce generalizować ale tak jest) trzeba powiedzieć 10 razy zanim zrozumie w przeciwieństwie do Białego"... Wszystkie sporty które wymagaja myślenia(np. szachy) wygrywają również Biali, natomiast biegi długodystansowe, koszykówka czy boks jest bezapelacyjnie w rękach Czarnych. Tak samo każda Czarna Cywilizacja poza Etiopią(którą między innymi uratowało Chrześcijaństwo i sprytni Cesarze) nie zdołała oprzeć się potęgi Europejczykom czy Arabom.
Weźmy też przykład Ameryki a konkretniej miasta Detroit, kiedyś przemysłowe, pełne przyszłości miasto, teraz z 80 % wraz z burmistrzem ludnością czarną, Mój Brat który był w Stanach mówił że to miasto obecnie się sypie.

Cóz... To jak to z tym wszystkim jest... Jestem Ciekaw też Waszych opinii..

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11137
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Teoria ras

Post autor: hiob » 22-06-09, 22:11

Wojciech_Domini, stanowisko Kościoła w tej sprawie jest jasne i niezmienne od wieków. Kolor skóry jest takim samym atrybutem człowieka jak kolor oczu, czy włosów. I tak, jak Kościół nie reguluje tego, czy nam wolno brać za współmałżonków ludzi o oczach zielonych, czy niebieskich, a nie brązowych, czy czarnych, tak samo nie zabrania małżeństw mieszanych.

Najlepszym dowodem na to są kontynenty amerykańskie. USA i Kanada, kraje protestanckie, są "czarno-białe". Generalnie rzecz ujmując po wiekach od kolonizacji biali pozostali biali, Indianie są nadal Indianami, a Murzyni Murzynami. Ale w krajach latynoskich, w Ameryce Łacińskiej, która jest generalnie katolicka, ludność to głownie Mulaci, Metysi i inne kombinacje. Tam od początku były akceptowane mieszane małżeństwa.

Kościół ostrzega nas tylko przed małżeństwami z osobą o innym wyznaniu, a a także uczy o trudnościach związanych z małżeństwami osób o różnych cywilizacyjnych i kulturowych korzeniach. Nie jest zatem żadnym problemem małżeństwo Polaka z hinduską katoliczką (choć pewne kulturowe przyzwyczajenia mogą stwarzać trudności), ale już gdy ta Hinduska jest czy to muzułmanką, czy też wyznaje hinduizm, to taki związek będzie miał bardzo duże problemy. Zwłaszcza, gdy oboje serio podchodzą do swej wiary.

Inną rzeczą jest akceptacja rodziny. Słyszałem, że największą trudnością mieszanych małżeństw w USA jest odrzucenie przez bliskich. Szczególnie nietolerancyjni są tu podobno Murzyni. Rasizm działa w obie strony. Oczywiście generalizuję tutaj i z pewnością są rodziny "ślepe na kolory", ale większość takich rodzin ma mniejsze, czy większe trudności.

Jednak jeszcze raz powtórzę: Nie wynika to z nauki Kościoła, ani z żadnych kościelnych zakazów, ale z ludzkich uprzedzeń i różnic kulturowych.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Awatar użytkownika
KubaCh
Administrator
Posty: 1325
Rejestracja: 21-10-08, 08:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Teoria ras

Post autor: KubaCh » 23-06-09, 08:45

Tak jak napisał hiob - nauka Kościoła sprawę rasy traktuje podobnie jak sprawę koloru oczu - więc tutaj już stosowne wyjaśnienia padły.

Ale zastanawiają mnie pewne "ludowe prawdy" na temat rasy czarnej, które prezentujesz kawałek dalej. Moim zdaniem wymagają one trochę wyjaśnienia:
Wojciech_Domini pisze:Wszystkie sporty które wymagaja myślenia(np. szachy) wygrywają również Biali, natomiast biegi długodystansowe, koszykówka czy boks jest bezapelacyjnie w rękach Czarnych.
Po pierwsze - szachy wcale nie są w rękach białych - w elicie jest też np. sporo Hindusów. A czarnych tam zapewne nie ma dlatego, że się specjalnie szachami nie interesują (to sport poniekąd elitarny, a tak się składa, że wśród osób o wysokim wykształceniu udział czarnych jest zdecydowanie mniejszy). Z drugiej strony - jeśliby wyciągać wnioski co do ogólnego poziomu inteligencji na podstawie mistrzów szachowych, to bezapelacyjnie najwyżej rozwiniętą kulturą był Związek Radziecki (dominował w szachach od 1945r do swojego upadku).

Co do sportów wysiłkowych - są pewne sporty, w których rasa czarna ma pewne "preferencje" ze względu na fizjologię - i to są biegi (wynika to z innej budowy łydek i lepszego przyswajania tlenu), koszykówka (ze względu na wzrost) oraz boks (też wzrost i długość rąk) - ale żaden z tych sportów w 100% zdominowany przez czarnych nie jest - w biegach na dystansach powyżej maratonu (np. 100km) czarnych prawie nie ma, bo tam ani budowa łydek ani przyswajanie tlenu nic nie daje, wśród bokserów jest sporo białych, podobnie w koszykówce.

Podsumowując - pewne sukcesy w sporcie rzeczywiście zależą od rasy (bo każda rasa jest przystosowana do życia w trochę innych warunkach), ale wiele zależy też od tego, w jakiej kulturze i na jakim poziomie cywilizacyjnym się żyje - większość mistrzów szachowych nie pochodzi z biednych rodzin, bo tam się po prostu w szachy nie gra. A czarni z reguły są biedniejsi od białych i wynika to z długoletnich tradycji naszej "cywilizacji", objawiającej się w postaci zjawiska niewolnictwa.
Wojciech_Domini pisze:Tak samo każda Czarna Cywilizacja poza Etiopią(którą między innymi uratowało Chrześcijaństwo i sprytni Cesarze) nie zdołała oprzeć się potęgi Europejczykom czy Arabom.
Kolejny absurdalny dowód - równie dobrze można udowadniać w ten sposób, że Polacy są głupsi od Niemców (bo Niemcy jakoś zawsze nas lali) i od Rosjan (bo też nas lali przez ostatnie 400 lat z wyjątkiem 1920 roku). Albo że protestantyzm jest lepszy od katolicyzmu (bo protestanckie kraje się w pewnym okresie szybciej rozwijały).

Czarne cywilizacje nie zdołały się oprzeć agresji, bo były po prostu mniej rozwinięte. A mniej rozwinięte były w wyniku położenia w takiej a nie innej strefie klimatycznej - między równikami generalnie postęp cywilizacyjny się specjalnie do zwiększenia dobrobytu nie przyczyniał, bo takie wynalazki jak np. murowane domy, ogrzewanie czy ciepłe ubrania są niepotrzebne. Europa miała to szczęście, że w pewnym momencie zjednoczyła się kulturowo (najpierw dzięki Rzymowi, potem dzięki chrześcijaństwu), ale jednocześnie zachowała pewną kulturową różnorodność (różne narody i języki). Wewnętrzna konkurencja (najpierw między Wenecją i Aragonią, potem między Hiszpanią i Portugalią, a potem jeszcze doszła Francja i Wielka Brytania) doprowadziła do odkryć geograficznych, szybkiego rozwoju i w efekcie dominacji cywilizacji europejskiej na świecie. Ale to się stało dzięki przyczynom, które da się objaśnić bez uciekania się do teorii o wyższości jednej rasy nad inną. Co więcej - teorie takie moim zdaniem tworzą się w umysłach ludzi, którzy w jakiś sposób chcą sobie poprawić poczucie własnej wartości, a innego sposobu nie mają, więc sobie wymyślają, że należą do "lepszej rasy".

Jeszcze co do faktów, gdy napływowa mniejszość staje się większością i dominuje z czasem na danym terytorium - to zupełnie normalny fakt, znany z historii. Kiedyś np, tereny Polski były zdominowane przez ludność celtycką, która z czasem została wyparta przez Słowian - więc też możemy się czuć w Polsce ludnością napływową. A w nowszych czasach tych sytuacji jest jeszcze więcej - np. cała Ameryka Północna (biali tam napłynęli zaledwie kilkaset lat temu), Pomorze Szczecińskie (zajęte przez Polskę w 1945 roku - wcześniej z wyjątkiem krótkiego epizodu za czasów pierwszych piastów, były to ziemie branderburskie) czy Kosowo obecnie (teren zamieszkały obecnie przez Albańczyków, w przeszłości był w 100% serbski).

Myślę, że w takich sytuacjach dużo bardziej pożądane jest zastanawianie się, dlaczego te mniejszości rozrastają się tak szybko - a to głównie zasługa tego, że we współczesnej cywilizacji europejskiej dzieci lubi się tylko jeśli jest ich mało i nie sprawiają specjalnie kłopotu - podczas gdy Hindusi, Latynosi czy Murzyni przyjmują potomstwo, którym obdarza ich Bóg o wiele chętniej.

Wojciech_Domini
Przyjaciel forum
Posty: 317
Rejestracja: 27-12-08, 13:04
Lokalizacja: Kraków

Re: Teoria ras

Post autor: Wojciech_Domini » 23-06-09, 14:47

Jak może zasugerowałem..Powyższe "prawdy ludowe" nie są i nigdy nie były moją opinią lecz podałem je jako zaczątek do ciekawej dyskusji... Od zawsze się dziwię wszelkim Polskim Narodowcom (Mam na myśli np. ONR) którzy jednocześnie chowają się za Wartościami Chrześcijańskimi a zarazem najeżdżają na "gorsze rasy" czyli mam na myśli Czarnych, Brązowych, Żółtych bądź Semitów(Choć de facto też są to Biali)... Nie mogą uwierzyć iż tak prozaiczny zwrót jak "Aryjczyk" występuje od wieków wyłącznie w Indiach

Tak to jest Prawda iż każda rasa została inaczej ukształtowana i de facto mimo różnic wyglądzie wszyscy mamy te same grupy krwi. Co do Czarnych z Ameryki to zauważcie pewien fakt... Nie zamierzam nic bagatelizować, sam jak pisałem poprzednio Jednego bardzo Lubiłem... Lecz na 10 % społeczeństwa Stanów Murzyni mają znacznie więcej ludzi w więzieniach niż Biali, regiony przez nie zamieszkane borykają się z większymi problemami niż u Białych, mam tu na myśli właśnie to nieszczęsne Detroit które się sypie choć kiedys miało tak wielką przyszłość...

Poza tym Afryka, kontynent gdzie nawet w tak stabilnym kraju jak Kenia potrafią wybuchnąć zamieszki pomiędzy plemionami(głownie między Kikuju, Loa i Kalendżin) a w RPA gospodarka potrafi mocno padnąć gdy Rodzima ludność przejmuje władzę.
Popatrzmy też na kraje Azji które rozwijają się w zawrotnym tempie(Chiny, Japonia, Tajlandia, Indonezja a nawet Indie które powoli dochodzą do rangi mocarstwa a w ciągu 40 lat potrafiły wydobyć z nędzy 90 milionów ludzi[dawniej żyjących poniżej ubóstwa 45 procent, dzisiaj 22])...

Nie chce nic sugerować, nigdy nie miałem złego stosunku do ludzi będącej innej rasy. Lecz jak widzicie wiele z tego mówi samo za siebie, co innego jest gdy jednemu dobrze się powodzi drugiemu już nie. Gorzej gdy to przekłada się także na życie moralne które wbrew pozorom także w trzecim "bardziej duchowym" świecie rządzi pieniądz i tak zbrodnicze rytuały jak rzezanie kobiet, sati(odpowiedniki europejskiej aborcji i eutanazji)...

Co do mieszania się ras to miałem na myśli to iż białą rasa na świecie zwyczajnie powoli wymiera a zastępują ją pozostałe... Ja uważam że w sumie dobrze się dzieje gdyż za długo biali dominowali i gnębili świat(bo prócz niesamowitych odkryć techniki biali też zafundowali sobie nawzajem najgorsze wojny, kolonializm i broń atomową)...I obecna "kolonizacja" która polega na imigracji zarobkowej jest niejako konsekwencją tego gdyż kraje kolonialne same przyjmują ludzi z kolonii a w Stanach Meksykanie zwyczajnie przejmują teren które im kiedyś Anglosasi zabrali w wojnach... o Kościół się nie boje bo Chrystus mu zapowiedział że przetrwa największe burze(tak jak przetrwał upadek Cesarstwa Rzymskiego)...

Awatar użytkownika
KubaCh
Administrator
Posty: 1325
Rejestracja: 21-10-08, 08:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Teoria ras

Post autor: KubaCh » 23-06-09, 15:50

Wojciech_Domini pisze:Lecz na 10 % społeczeństwa Stanów Murzyni mają znacznie więcej ludzi w więzieniach niż Biali, regiony przez nie zamieszkane borykają się z większymi problemami niż u Białych, mam tu na myśli właśnie to nieszczęsne Detroit które się sypie choć kiedys miało tak wielką przyszłość...
Podobne statystyki pojawią się, jeśli zestawisz ludzi z wykształceniem podstawowym z tymi z wyższym - też się okaże, że niedoedukowani siedzą w więzieniach znacznie częściej. Albo jak zestawisz biednych z bogatymi. A niestety tak się składa, że zarówno bieda jak i poziom edukacji jest niestety społecznie dziedziczny. To samo jest z Detroit - tam też mieszkają głównie biedni ludzie - a biedni dlatego, że od 20 lat amerykańskie koncerny samochodowe były fatalnie zarządzane (przez białych a nie czarnych - więc może to biali są głupsi, bo koncerny zarządzane przez "żółtych" mają się dużo lepiej?
Wojciech_Domini pisze:Poza tym Afryka, kontynent gdzie nawet w tak stabilnym kraju jak Kenia potrafią wybuchnąć zamieszki pomiędzy plemionami(głownie między Kikuju, Loa i Kalendżin) a w RPA gospodarka potrafi mocno padnąć gdy Rodzima ludność przejmuje władzę.
"Zamieszki między plemionami" rozwaliły gospodarkę i państwo nie tylko w Kenii ale i np. w Jugosławii. Bo te "plemiona" to tak naprawdę narody, które zostały wtłoczone siłą w jedno państwo i nie bardzo sobie z tym radzą. A w RPA - no cóż, gospodarka została przejęta przez biednych i niewykształconych to podupadła. Ale podobnie było w Rosji po 1917 roku - tam też masy przejęły władzę od elit i gospodarka siadła (i kilka milionów ludzi zmarło z głodu, a Rosja zaliczyła pierwszą przegraną wojnę z Polską od 300 lat).
Wojciech_Domini pisze:Nie chce nic sugerować, nigdy nie miałem złego stosunku do ludzi będącej innej rasy. Lecz jak widzicie wiele z tego mówi samo za siebie, co innego jest gdy jednemu dobrze się powodzi drugiemu już nie.
Widzisz - tylko te wszystkie "samo nasuwające się dowody" można wytłumaczyć zupełnie innymi przyczynami jeśli się trochę temat pobada. Równie dobrze można zebrać całe mnóstwo faktów, które zaświadczą, że Polacy są narodem głupszym od Niemców, albo że katolicy są głupsi od protestantów.
Wojciech_Domini pisze: Lecz jak widzicie wiele z tego mówi samo za siebie, co innego jest gdy jednemu dobrze się powodzi drugiemu już nie
)

No właśnie nic nie mówi - albo mówi co się chce usłyszeć - na przykład to, że rolnicy są głupsi od "miastowych", Polacy od Niemców, wyborcy PiS od wyborców PO, a kierowcy ciężarówek od pilotów samolotów. To że komuś się gorzej powodzi wynika najczęściej z wielu różnych przyczyn i różnice w inteligencji to rzecz stosunkowo niewiele ważąca w ogólnym poziomie "powodzenia".
Wojciech_Domini pisze: o Kościół się nie boje bo Chrystus mu zapowiedział że przetrwa największe burze(tak jak przetrwał upadek Cesarstwa Rzymskiego)...
I to w sumie najważniejsze - bo ja mam wrażenie, że niektórzy "katolicy" się martwią o to, że rodzi się więcej dzieci muzułmańskich niż katolickich. I zapominają o fakcie, że tak naprawdę Jezus oczekuje od nas, że będziemy działać tak, żeby te dzieci, które urodziły się jako muzułmańskie z czasem zostały katolikami. Bo wyznawcy islamu czy innej religii nie są wcale naszymi wrogami (jest nim szatan) ale tymi, którzy niejako nie doznali jeszcze "pełnego oświecenia".

------------------

Jeszcze jedno - ponieważ kwestie ras w kontekście Biblii i nauki Kościoła już chyba mamy załatwioną, to proponuję przesunięcie dyskusji do Hyde Parku - Wojtku, daj znać czy się zgadzasz, to wtedy to zrobię.
Ostatnio zmieniony 23-06-09, 21:44 przez KubaCh, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11137
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Teoria ras

Post autor: hiob » 26-06-09, 01:45

Wojciech_Domini pisze:''' Nie chce nic sugerować, nigdy nie miałem złego stosunku do ludzi będącej innej rasy. Lecz jak widzicie wiele z tego mówi samo za siebie...
Nie bardzo Cię rozumiem. Piszesz, że nie chcesz niczego sugerować, po czym nic innego nie robisz, tylko sugerujesz i insynuujesz różne rzeczy.

Wartość człowieka nie polega na tym, czy potrafi przebiec setkę poniżej 10 sekund, rzucić dwadzieścia koszy w jednym meczu, czy odkryć teorię względności. Każdy człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga. Każde życie ma niewymierną wartość. To, czy ktoś osiąga sukcesy ekonomiczne, czy jest zdrowy i czy ma taki, albo inny wygląd nie ma tu absolutnie nic do rzeczy.
Co do mieszania się ras to miałem na myśli to iż białą rasa na świecie zwyczajnie powoli wymiera a zastępują ją pozostałe... Ja uważam że w sumie dobrze się dzieje gdyż za długo biali dominowali i gnębili świat(bo prócz niesamowitych odkryć techniki biali też zafundowali sobie nawzajem najgorsze wojny, kolonializm i broń atomową)...I obecna "kolonizacja" która polega na imigracji zarobkowej jest niejako konsekwencją tego gdyż kraje kolonialne same przyjmują ludzi z kolonii a w Stanach Meksykanie zwyczajnie przejmują teren które im kiedyś Anglosasi zabrali w wojnach...
Nie tylko stwierdzenie to jest niesamowitym uproszczeniem, ale także nie jest prawdą. Wiele narodów starało się zdominować inne. Poczytaj historię Azji, czy Afryki. Tak głównie oni sami starali się nad sobą przejmować kontrolę. Kolonizacja części świata przez białych jest małym epizodem w historii. Znacznie dłużej trwała kolonizacja jednych plemion przez drugie, czy jednych narodów przez inne.

W Azji powszechnie znana jest nienawiść Koreańczyków, czy Chińczyków w stosunku do Japończyków, którzy przez lata okupowali te narody. W Indochinach podobnie Wietnam. Laos i Kambodża mają długą historię wzajemnych walk i podbojów. Przykłady można by mnożyć. Z drugiej strony kolonizacja północnej Afryki przez koczownicze ludy arabskie jest przykładem, gdzie to biali zostali skolonizowani i usunięci przez ludy o ciemniejszym kolorze skóry. Z kolei mamy takie narody jak Polska, która w ogóle nie wykazywała żadnych ciągot w kierunku podbijania innych narodów, natomiast wiele się broniła także przed ludami o ciemniejszym kolorze skóry.

Niezależnie od tego jednak na pewno nie jest dobrze, że jakakolwiek rasa ludzka ginie. Bóg pragnie byśmy wszyscy istnieli. Nie powiedział: "Rozmnażajcie się, z wyjątkiem białych w XXI wieku, bo oni się dość namnożyli i czas ich zlikwidować".

A W Stanach Meksykanie niczego nie przejmują. Przyjeżdżają tu tak, jak przyjeżdżali od zawsze. Od początku istnienia Stanów Zjednoczonych. Jest ich może więcej teraz, bo jest większe zapotrzebowanie na siłę roboczą, ale samo zjawisko jest tak stare, jak same Stany Zjednoczone.
Ostatnio zmieniony 26-06-09, 01:49 przez hiob, łącznie zmieniany 1 raz.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Wojciech_Domini
Przyjaciel forum
Posty: 317
Rejestracja: 27-12-08, 13:04
Lokalizacja: Kraków

Re: Teoria ras

Post autor: Wojciech_Domini » 26-06-09, 20:42

Z Przeniesieniem do Hyde Parku jak najbardziej się zgadzam... Odnośnie zmiany działu tak jak na początku wyraziłem się iż jestem otwarty na wszelakie sugestie...

Wiem Hiobie że moja wypowiedź mogła zabrzmiać sporym fałszem. Jednakże dementując tak nie jest... Ja sam uważam że każdy z nas jest cenny w oczach Adonai którego potęga i majestat uwidatnia w świecie chociażby poprzez róznorodność rasową... Zapytałem o tą kwestie gdyż pragnąłem nawiążać nowy ciekawy temat w którym każdy może odnaleść ciekawostki i prawdy uwidatniające głupote rasizmu...

Co do wymierania Bialej rasy... Wiem nie precyzyjnie się wyraziłem. Chodzi mi o to iż Biała rasa za długo dominowała i miałą wpływ na inne, w większej części to Biali byli kolonizatorami i nie licząć Japonii to zasadniczo Biali zdobywali narody... Nie mówie ze życze destrukcji własnej rasy czy jakiekolwiek innej... Po prostu bywa tak że imperia się rodzą i umierają i jak spojrzymy na mapę świata to mozemy zaobserwować iż Europe i USA zastąpią Chiny, Indie, Brazylia oraz Arabia Saudyjska... Należy się do tego przygotować i tak jak KubaCh powiedział. Zamiast gonić i nadawać że nas zaludniają, sami do Nich wyjdźmy z Jezusem by Żydzi, "Samarytanie"(Muzułmanie) i Poganie(Hindusi, Szintoiści, Mormoni) mogli poznać Prawdziwego Boga i żyć Szczęściem tu i w przyszłym życiu...

Co do Latynosów to miałem na myśli fakt iż powoli przejmują Stany które do nich należały takie jak Floryda czy Kalifornia...

Pozdrawiam!!
Ostatnio zmieniony 26-06-09, 20:43 przez Wojciech_Domini, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
banan
Przyjaciel forum
Posty: 37
Rejestracja: 16-05-09, 17:34
Lokalizacja: polska

Re: Teoria ras

Post autor: banan » 27-06-09, 00:48

I zapominają o fakcie, że tak naprawdę Jezus oczekuje od nas, że będziemy działać tak, żeby te dzieci, które urodziły się jako muzułmańskie z czasem zostały katolikami.

wiesz muzułmanie też mają nadzieje ,że dzieci ,które urodziły się jako chrześcijańskie w przyszłości zostaną muzułmanami...... i z tego jest wiele nieszczęścia.Więc lepiej nie namawiać do zmiany wiary,ani my ich ,ani oni nas. ja myśle ,że to nie ważne w jakiego Boga wierzymy,tylko ważne jak postępujemy.Wydaje mi się też ,że Bóg nie będzie mówił na sądzie ostatecznym: ty byłeś muzułmaninem ,nie uwierzyłeś we mnie , więc idziesz do piekła. Na reli ksiądz mówił, że innowiercy mają możliwość wstępu do nieba ,ale będą mieli trudniej na sądzie ostatecznym. Ale dlaczego mają mieć trudniej , przecież to nie jest wina dziecka ,gdzie sie urodziło. No bo np. taki murzynek urodził sie 500 lat temu w Afryce i przez całe życie mieszkał tylko ze swoim plemieniem nie mając możliwości poznania Jezusa, wiary chrzescijanskiej. Zresztą gdybyśmy urodzili się w Arabii i od małego wychowywani byli w wierze muzułmańskiej , to na pewno byśmy wierzyli w Mahometa i uważali ,że trzeba nawrócić chrześcijan na słuszną wiare.
A wracając do tego murzynka odciętego od świata ,gdzies w buszu nie mającego możliwości poznania Boga, to mam pytanie: dlaczego Bóg nie chciał ,żeby ten człowiek uwierzył w niego?? dlaczego nie dał mu takiej możliwości, i pozwolił żyć w niewiedzy?
Witam i o zdrowie pytam.

Awatar użytkownika
KubaCh
Administrator
Posty: 1325
Rejestracja: 21-10-08, 08:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Teoria ras

Post autor: KubaCh » 27-06-09, 11:38

Wojciech_Domini pisze:nie licząć Japonii to zasadniczo Biali zdobywali narody...
No nie do końca - zapomniałeś np. o Imperium Mongolskim Czyngis-hana, Cesarstwie Chińskim, Imperium Majów czy Królestwie Zulusów w Afryce. I pewnie wielu innych, o których historia zapomniała, bo czas zatarł po nich ślady.
banan pisze:.Więc lepiej nie namawiać do zmiany wiary,ani my ich ,ani oni nas. ja myśle ,że to nie ważne w jakiego Boga wierzymy,tylko ważne jak postępujemy.
No cóż - całe szczęście, że apostołowie myśleli inaczej - dzięki temu mamy Kościół. Jezus wyraźnie i nie raz mówił o tym, żeby o nim i jego przesłaniu nauczać (i nie przypominam sobie, żeby zabraniał nauczać ludzi, którzy wyznają inną wiarę). Skoro jestem chrześcijaninem, to znaczy, że uważam, że moja religia przybliża do Boga lepiej niż np. islam czy hinduizm - i staram się do tego przekonać innych. I nie widzę w tym nic złego - co więcej jest to moim wewnętrznym obowiązkiem.

Wojciech_Domini
Przyjaciel forum
Posty: 317
Rejestracja: 27-12-08, 13:04
Lokalizacja: Kraków

Re: Teoria ras

Post autor: Wojciech_Domini » 27-06-09, 12:14

KubaCH ma rację... Banan nikt nie mówił o nawracaniu na siłe co samo w sobie jest sprzeczne z esencją Ewangelii... Lecz naszym obowiązkiem jest dzielenie się ze swoją Wiarą z innymi także z "letnymi katolikami" którzy stanowią większość naszego Polskiego społeczeństwa, a to czy przyjmą wiarę czy nie, to jest to Ich wewnętrzna sprawa między nimi samymi a Bogiem a nie nam ich osądzać.

Ludzie innych religii mają możliwość Zbawienia ale ze względu na Mesjasza a nie poprzez swój kodeks. Nie zmienia to faktu że kiedy wszystkie inne religię są próbą dojścia do Boga(i jak to bywa z takim ludzkim dojściem często jest omylne) to Chrześcijaństwo jest religią gdy Bóg wychodzi do człowieka. Wchodzi w historie(Czasy Mojżesza, Królestwo Dawida, Podział na Jude i Izrael, Czasy Proroków, Żywot Jezusa, Dzieje Apostołów w Imperium Rzymskim jak i poza)

W Wielu religiach świata ludzie mają wiele wspólnych cech z naszą wiarą gdzie można wyjść z Ewangelią. Wezme na przykłąd trzy religie z którymi ja sam się spotkałem

- w Hinduizmie Bóg jest(rozbieżność) bezosobową mocą która posiada mnóstwo emanacji z panteonem bóstw. Najważniejszym z bóstw jest Trimurti(Trójca- część zbieżności) Brachma, Wisznu i Śiwa. w Hinduizmie bożek Wisznu często wciela się w Awatary by uratować ludzkość przed złem i demonami. Znanymi Awatarami czczonymi w Indiach są Cnotliwy Rama czy uwodziciel Kriszna(Zbieżność z Chrześcijaństwem jest taka że u nas Jedyny Obraz Boży Jezus Chrystus przychodzi na Ziemie zbawić od grzechu i zła)

- w Islamie Bóg jest Jedyny, osobowy lecz nie mający ciała, ponad czasem, przestrzenią, będący początkiem i końcem, jest miłosierny i litościwy co też można się dowiedzieć z samego Al-Quranu(jak najbardziej zbieżność)...

- Z Mormonami łączy nas imię Boże Jezusa Chrystusa choć zupelnie inaczej pojmujemy my i Oni, Trójce(my jako Jedynego Boga w trzech Osobach, Mormoni jako trzy odrębne bóstwa zjednoczone w jednym celu), także zbieżnością jest fakt iż oba Kościoly uznają iż o Bogu poza Biblią mówi coś jeszcze(Mormoni wskazują na Księgę Mormona i pisma Proroków - Prezydentów, my na Tradycje Kościoła)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11137
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Teoria ras

Post autor: hiob » 16-07-09, 17:05

Wojciech_Domini pisze:... Chodzi mi o to iż Biała rasa za długo dominowała i miałą wpływ na inne, w większej części to Biali byli kolonizatorami i nie licząć Japonii to zasadniczo Biali zdobywali narody...
Jeżeli popatrzysz na historię paru ostatnich wieków, to może. Ale jak popatrzysz na parę ostatnich tysiącleci, to już w tym stwierdzeniu nie ma żadnej prawdy. Wystarczy poczytać Stary Testament i zobaczyć dziesiątki narodów wzajemnie się podbijających i walczących ze sobą. To nie są narody, które my nazwalibyśmy "białą rasą". To, co my kojarzymy z tym określeniem, to Europejczycy, a historia Europy białego człowieka jest stosunkowo młoda. Poza tym nie można stosować takiej odpowiedzialności zbiorowej. Taka logika jest ... nielogiczna. Nie można karać dziś Anglików za to, że trzysta, czy dwieście lat temu podbijali inne narody. To nie jest żadna "sprawiedliwość dziejowa".
... "Samarytanie"(Muzułmanie)...
Samarytanie to nie byli Muzułmanie, ale Izraelici. Potomkowie dziesięciu pokoleń Izraela, którzy nie utrzymali ani czystości rasy, ani religii. Jednak oni sami uznawali się za prawdziwych Izraelitan.
Co do Latynosów to miałem na myśli fakt iż powoli przejmują Stany które do nich należały takie jak Floryda czy Kalifornia...
Ani Latynosi nie przejmują żadnych stanów, ani np. Japończycy nie przejmują Hawai. Stany Zjednoczone są państwem zamieszkałym przez ludzi bardzo wielu narodowości i ras. I fakt, że gdzieś jest wysoki procent Azjatów, czy Latynosów, czy Murzynów, czy Słowian wcale nie znaczy, że ktokolwiek cokolwiek tu przejmuje. Nawet, gdyby Latynosi zaczęli być większością obywateli amerykańskich, nic się tu nie zmieni. Będzie ta sama konstytucja, ta sama flaga będzie wisiała nad Białym Domem i Kapitolem i tak samo będzie Naród Amerykański.

Faktem jest, że gdy zmienia się demografia, to zmieniają się także inne rzeczy. Inni obywatele wybierają innych przedstawicieli do władz, co pociąga za sobą inne prawa itd. Ale to jest ewolucyjny proces, nie przejmowanie czegokolwiek. Latynosi w USA uważają się za Amerykanów i wcale nie chcą robić z Florydy Kuby, a z Arizony Meksyku.
banan pisze: wiesz muzułmanie też mają nadzieje ,że dzieci ,które urodziły się jako chrześcijańskie w przyszłości zostaną muzułmanami...... i z tego jest wiele nieszczęścia.Więc lepiej nie namawiać do zmiany wiary,ani my ich ,ani oni nas.
Absolutnie nie mogę się zgodzić z taką opinią. Tu nie chodzi o "zmianę wiary", ale o Prawdę. O poznanie prawdziwego Boga. Prawda nigdy nie prowadzi do nieszczęścia. A jak się pozna i pokocha prawdziwego Boga, to wręcz jest niemożliwością się Nim nie dzielić.
ja myśle ,że to nie ważne w jakiego Boga wierzymy,tylko ważne jak postępujemy.
Tylko, że to jak postępujemy zależy tylko od tego, kto (albo co) jest naszym Bogiem. Czy też bożkiem.

Nie da się tych rzeczy oddzielić. Jak odrzucimy Boga, to postępujemy jak chcemy, albo jak nam nakazuje nasze, często chore, wyobrażenie o jakimś "bogu". I wtedy możemy robić bardzo wiele zła, wierząc, że postępujemy tak, jak nam nasze bóstwo nakazuje.
Wydaje mi się też ,że Bóg nie będzie mówił na sądzie ostatecznym: ty byłeś muzułmaninem ,nie uwierzyłeś we mnie , więc idziesz do piekła.
Muzułmanie wierzą w Boga - Stwórcę wszechświata. Jak Muzułmanin nie wierzy w Boga, nie jest Muzułmaninem. Poza tym to nie Bóg wysyła do piekła. Sami wybieramy piekło, odrzucając Boga.
Na reli ksiądz mówił, że innowiercy mają możliwość wstępu do nieba ,ale będą mieli trudniej na sądzie ostatecznym. Ale dlaczego mają mieć trudniej , przecież to nie jest wina dziecka ,gdzie sie urodziło. No bo np. taki murzynek urodził sie 500 lat temu w Afryce i przez całe życie mieszkał tylko ze swoim plemieniem nie mając możliwości poznania Jezusa, wiary chrzescijanskiej.
Ksiądz miał rację. I dlatego właśnie ważne jest, by głosić wszystkim Ewangelię o Jezusie. My także będziemy odpowiadać za tych, którzy nie usłyszeli Dobrej Nowiny. Każdy z nas ma obowiązek wspomagać misje, modlitwą, finansowo, a niektórzy swą działalnością. Poza tym każdy z nas otrzymał tyle łaski, że może osiągnąć zbawienie. Nam, katolikom, jest łatwiej, bo mamy sakramenty i pełnię nauczania, ale też będziemy surowiej oceniani. Kto więcej otrzymał, od tego się więcej oczekuje.
A wracając do tego murzynka odciętego od świata ,gdzies w buszu nie mającego możliwości poznania Boga, to mam pytanie: dlaczego Bóg nie chciał ,żeby ten człowiek uwierzył w niego?? dlaczego nie dał mu takiej możliwości, i pozwolił żyć w niewiedzy?
Boga można poznać nawet poprzez Jego stworzenie. Poprzez obserwację świata. Bóg chce, żeby każdy Go poznał, bez wyjątku. Stąd tak ważna jest działalność misyjna. Ale trzeba też pamiętać, że i my, nawet mając pełnię Objawienia, i tak nie poznamy Boga do końca. I tak będziemy mieć tylko jakieś mgliste pojęcie o Jego majestacie. Gdy Go wreszcie zobaczymy twarzą w twarz, to nasze poznanie Go będzie znacznie lepsze, ale także niekompletne. Nigdy stworzenie nie ogarnie do końca Stworzyciela. Więc nawet my żyjemy w pewnej niewiedzy i zawsze trochę tej niewiedzy nam zostanie. Zawsze zostanie jakaś Wielka Tajemnica Wiary.
Ostatnio zmieniony 16-07-09, 17:11 przez hiob, łącznie zmieniany 1 raz.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Wojciech_Domini
Przyjaciel forum
Posty: 317
Rejestracja: 27-12-08, 13:04
Lokalizacja: Kraków

Re: Teoria ras

Post autor: Wojciech_Domini » 17-07-09, 22:33

Nie wiem czy moje pytanie kwalifikuje się w temat ale spróbuje jakoś to "podciągnąć"

Moje pytanie brzmi odnośnie pierwszego przykazania o zakazie czczenia bożków. Pomijając że tym bożkiem są takie prozaiczne sprawy jak pełne oddanie się przyjemności czy pieniądzą także dosłowne znaczenie we współczesnym świecie ma niesamowite znaczenie.

Jest to grzech zwrócenia uwielbienia innemu bóstwo niż Bogu Prawdziwemu Panu Jezusowi. Zarówno Mojżesz jak i Św. Paweł obce bóstwa nazywają ułudą a wrecz utożsamiają je z demonami które szkodzą człowiekowi.
"Nie, chcę powiedzieć, że to, co składają w ofierze, ofiarowują demonom a nie Bogu: ja zaś nie chcę, abyście mieli społeczność z demonami". 1 Kor 10, 20

Jak widać demonom cześć oddaje spora część świata i tak wielkie kraje jak : Indie, Chiny czy Japonia a także część Ameryki(Mormoni, kulty Afroamerykańskie)... Każdy z nas ma swoistą potrzebe szukania Boga ale jak(istota mojego pytania) taki np. Hindus z północy Indii(gdzie Chrześcijaństwo w przeciwieństwie do południa kraju nie jest zakorzenione) ma poznać Jezusa kiedy od małego dziecka uczy się go iż taki bóg Rama jest wzorem mężczyzny który potrafil odrzucić całe bogactwo, oferowane mu kobiety tylko dla tej jednej jedynej której pospieszył na ratunek... Na dodatek misjonarze Chrześcijańscy często w postaci ewangelicznych sekt dali się poznać z jak najgorszej strony którzy więcej niż głoszeniem Syna Bożego zajmowali się wyplenianiem kultu bożków..... czyli coś co Hindusów uczy w jak najbardziej pozytywnym aspekcie nagle sprawia się że to "coś" jest ochydne i paskudne.

Hindusi wierzą iż jedyny Bóg ma mnóstwo twarzy, mnóstwo emanacji bóstw włacznie z Jezusem... Wracając do poprzedniego pytania tysiące ludzi podążają za demonami pragnąc zmienić się na lepsze gdyż zostali tak nauczeni a w zasadzie często wyboru nie mają. Z Jednej strony w jednej z Ewangelii bylo napisane że ten kto wiedział a popelnił źle dostanie wiekszą kare, kto nie wiedział a popełnił dobrze dostanie mniejszą kare... Jak to jest wówczas z tym bałwochwalstwem kiedy w zasadzie od dziecka człowiek nie zdaje sobie sprawy że to jest coś złego?

"Samarytanie" dlatego ująłem w nawias gdyz Muzułmanie bardzo ich przypominają. W jednym ustępie Pisma Pan Jezus mówi uczniom by nie wstępowali do pogan ani do Samarytan(nie włącza ich do pogan) a obecnie tą religie przypominają Muzułmanie, z tego względu iż obie religie obecnie nie są bałwochwalcze.

A co do Sprawiedliwości dziejowej. Polega to na tym że jest to pewnego rodzaju konsekwencja tego co ktos uczynił w przeszłości. To jest smutne ale takie jest życie i to musi nastąpić. Nie obarczam obecnych Anglików ale obecne zalewanie ich przez Hindusów czy Murzynów jest konsekwencją tego że oni Sami ich kiedyś zalewali, tak samo konsekwencją jest to że Izrael wytępił Amalekite, za wine z przeszłości...
Ostatnio zmieniony 17-07-09, 22:40 przez Wojciech_Domini, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11137
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Teoria ras

Post autor: hiob » 23-07-09, 02:02

Wojciech_Domini pisze:...

Jak widać demonom cześć oddaje spora część świata i tak wielkie kraje jak : Indie, Chiny czy Japonia a także część Ameryki(Mormoni, kulty Afroamerykańskie)...
Nie można tak rozumować. Nie każdy człowiek wyznający inną religię oddaje cześć demonom. Zazwyczaj oddaje cześć Bogu nie wiedząc o tym. Szuka po omacku, bo odczuwa potrzebę wielbienia Boga, którą każdy z nas (jak sam to zauważyłeś) ma wszczepioną w swym sercu.
Każdy z nas ma swoistą potrzebe szukania Boga ale jak(istota mojego pytania) taki np. Hindus z północy Indii(gdzie Chrześcijaństwo w przeciwieństwie do południa kraju nie jest zakorzenione) ma poznać Jezusa kiedy od małego dziecka uczy się go iż taki bóg Rama jest wzorem mężczyzny który potrafil odrzucić całe bogactwo, oferowane mu kobiety tylko dla tej jednej jedynej której pospieszył na ratunek...
Na tym polega praca misjonarza, by właśnie pokazać prawdziwego Boga tym, którzy od dziecka poznawali jakieś inne bóstwa, czy wręcz byli wychowywani jako ateiści.
Na dodatek misjonarze Chrześcijańscy często w postaci ewangelicznych sekt dali się poznać z jak najgorszej strony którzy więcej niż głoszeniem Syna Bożego zajmowali się wyplenianiem kultu bożków..... czyli coś co Hindusów uczy w jak najbardziej pozytywnym aspekcie nagle sprawia się że to "coś" jest ochydne i paskudne.
Trudno tak uogólniać, Być może byli tacy, ale było i jest tam wielu wspaniałych i świętych misjonarzy. Wśród nich także katoliccy biskupi, którzy, jak św. Tomasz 2 tysiące lat temu, głoszą od podstaw Ewangelię. Często z całkiem dobrym skutkiem. A wyplenienie kultu bożków jest i musi być częścią ewangelizacji. Nie można służyć prawdziwemu Bogu i "ohydnym" bożkom.
Z Jednej strony w jednej z Ewangelii bylo napisane że ten kto wiedział a popelnił źle dostanie wiekszą kare, kto nie wiedział a popełnił dobrze dostanie mniejszą kare... Jak to jest wówczas z tym bałwochwalstwem kiedy w zasadzie od dziecka człowiek nie zdaje sobie sprawy że to jest coś złego?
Wiesz, to są decyzje "Zarządu", a ja pracuję w "dziale sprzedaży". Bóg jest sędzią sprawiedliwym i na pewno On i tylko On jest w stanie ocenić takie sytuacje. Ja mogę Mu tylko ufać i robić to, co mi nakazał: "Idźcie i nauczajcie wszystkie narody.... "
A co do Sprawiedliwości dziejowej. Polega to na tym że jest to pewnego rodzaju konsekwencja tego co ktos uczynił w przeszłości. To jest smutne ale takie jest życie i to musi nastąpić. Nie obarczam obecnych Anglików ale obecne zalewanie ich przez Hindusów czy Murzynów jest konsekwencją tego że oni Sami ich kiedyś zalewali, tak samo konsekwencją jest to że Izrael wytępił Amalekite, za wine z przeszłości...
Niesamowicie tu upraszczasz. Izrael otrzymywał często nakaz od Boga by wytępić jakiś naród, ale po pierwsze był to nakaz Boga, więc nie możemy mówić tu o jakiejkolwiek niesprawiedliwości, po drugie takie nakazy miały zawsze bardzo konkretne uzasadnienie. Pisałem o tym już na tym forum w innych miejscach.

A to, że hindusi osiedlają się teraz w Anglii, to raczej ironia losu, a nie sprawiedliwość dziejowa. Tak jak ironią losu jest to, że właścicielem firmy Daimler Motor Company, która dostarczała samochody pałacowi królewskiemu w Anglii, a także firm Land Rover i Jaguar (do którego Daimler należy) jest Ratan Tata, hinduski miliarder i prezydent gigantycznego konglomeratu "Tata Group". :mrgreen:
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Wojciech_Domini
Przyjaciel forum
Posty: 317
Rejestracja: 27-12-08, 13:04
Lokalizacja: Kraków

Re: Teoria ras

Post autor: Wojciech_Domini » 07-08-09, 21:17

Żadnym razie w mojej poprzednich wypowiedziach nie kwestionuje znaczenia misji... Po prostu zastawia mnie parę kwestii... Co do wypleniania kultu bożków mialem na myśli to iż jak to określił śp. Marian Żelazek, mnóstwo ewangelikalnych stara się "iść na skróty" i w ich nauczaniu jest więcej gromienia bałwochwalstwa niż pełnej nauki Galilejczyka.

Zgadzam się jest wiele Świętych Nauczycieli którzy uczą o Prawdziwym Bogu, w tym wspomniany przeze mnie powyżej Polak który przetrwał czasy w obozie Dachau. Podana sytuacja jest tylko przykładem gdyż jak sami wiecie z życia często człowiek nie ma żadnego wyboru jeśli chodzi o sprawy religijne. Większość z nas jest Katolikami przeważnie dlatego że w takiej tradycji byliśmy wychowywani i mielismy znacznie wiekszą szanse na nawrócenie niż to ma pogański wschód...

A co do tej ironii losu to kto wie(sam osobiście nie przychylam się do tej teorii)... Mogą kiedys nadejśc takie czasy że o białych będzie się mówiło w podręcznikach do historii...

ODPOWIEDZ