Hydrosolar... Czyli czy w Polsce jest naprawdę tak źle?

Tutaj są wszystkie tematy, które nigdzie nie pasują. Jednak ciągle proszę nie zaczynać wątków w żaden sposób nie związanych z generalnymi założeniami tego forum.
Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Hydrosolar... Czyli czy w Polsce jest naprawdę tak źle?

Post autor: hiob » 12-01-12, 05:50

nevesu pisze:Hiobie, nie rozumiesz jednej rzeczy, chodzi o POZIOM życia. Poziom życia przeciętnego tirowca.
Zaraz, zaraz... niby czego nie rozumiem? Jaki jest przeciętny poziom życia mówią nam statystyki. A jednostkowe, wzruszające historie można znaleźć wszędzie.

widzisz, jak byłem kierowcą w PRL-u. Pracowałem po kilkanaście godzin dziennie, zarabiając poniżej dwóch tysięcy złotych miesięcznie, przy cenach kilkakrotnie wyższych niż obecnie. I to są fakty.
Żeby Ci to pokazać na przykładzie, to wrzucę 3 posty, jakie zamieścił pewien przesympatyczny Niemiec na forum LargeCarMag (pewnie kojarzysz)
Nie, nie kojarzę i proszę, by na tym forum nie wklejać całych fragmentów z innych stron. Wystarczy link. A cała historia, którą "Frank" opisuje nie ma najmniejszego sensu. Duńska ciężarówka i Polak mający polskiego szefa, ale pracujący dla Duńczyka, który tę duńską ciężarówkę wynajmuje w innej firmie, by przewozić towary w Niemczech. Właścicielem duńskiej ciężarówki i firmy wynajmującej polskich kierowców są Niemcy. Hmm... I to ma być typowy przykład pracy polskiego kierowcy? Którego nawet, według "Franka" nie stać na wypicie kawy w niemieckim truckstopie? Przecież to jakiś absurd.

Widziałeś reportaż w TVN pod tytułem "Jedzie tir a w środku...?" Rozmawiałeś choćby z kierowcami z naszego forum? Którego z nich nie stać na filiżankę kawy?
Czy naprawdę uważasz, że w Polsce się żyje tak cudownie, bo za komuny było źle ? Czy to jest wystarczający poziom życia, czy naprawdę muszę czekać 50 lat, aby się poprawiło?
A gdzie i kiedy pisałem, że "w Polsce się żyje cudownie"? I co to znaczy "wystarczający poziom życia"? A jaki powinien być? Taki jak w Kuwejcie? I kto go ma zapewnić? Państwo? Unia Europejska? Nie bardzo rozumiem...
Ja się zgadzam z tym, że było gorzej a jest lepiej. Tylko to jest kompletnie naturalne i nie ma się z czego cieszyć. Nadal jesteśmy daleko za murzynami w poziomie życia.
Nie, nie jesteśmy w Polsce daleko za murzynami. To jest jakiś absurdalny mit. Polacy należą do 25% najbogatszych społeczeństw na świecie i choć być może są jacyś murzyni bogatsi od Polaków, na przykład ci mieszkający w Ameryce, to prawda jest taka, że większość narodów na świecie żyje skromniej niż Polacy. I nieprawdą jest, że jest "kompletnie naturalne", że poziom życia podniósł się tak gwałtownie i tak wysoko w ciągu 20 lat. Akurat w wielu krajach, na przykład w USA, według wielu statystyk w tym czasie się obniżył, w innych krajach pozostał praktycznie niezmieniony. Polska natomiast zrobiła w tym czasie ekonomicznie potężny krok do przodu. I to są fakty.

Tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_co ... per_capita jest lista wszystkich krajów świata, według dochodu na osobę liczonego według parytetu siły nabywczej pieniądza. Czyli brane są pod uwagę dochody i ceny, które w danym kraju obowiązują. System ten nie jest idealny, ale nikt niczego lepszego nie wymyślił. I jak w każdych statystykach występują pewne różnice, w zależności od tego kto to liczy, ale wszystkie trzy listy umieszczają Polskę w okolicach 25%. To znaczy, że na świecie jest 25% społeczeństw bogatszych od Polaków i 75% biedniejszych. Gdy do tego uświadomimy sobie, że wśród tych bogatszych są głównie kraje małe, o niewielkiej liczbie ludności, a takie giganty, jak Indie, czy Chiny są wśród krajów biedniejszych, można przypuszczać, że co najmniej 80% ludzi na świecie żyje biedniej, niż przeciętny Kowalski. I to są fakty.

Tymczasem ten przeciętny, statystyczny Kowalski narzeka tak, jakby umierał z głodu.

I ja, powtórzę to jeszcze raz, nie neguję faktu, że wielu ludziom w Polsce jest trudno. Warto jednak pamiętać, że trudno jest wszystkim ludziom na świecie, z wyjątkiem paru wybranych jednostek. Nigdzie nie żyje się łatwo. W takich krajach jak USA są miliony biednych.

Siła nabywcza pieniądza, według Wikipedii, w USA jest dwukrotnie mniejsza niż w Polsce. Inaczej mówiąc średnie ceny na wszystkie towary w USA są dwukrotnie wyższe niż w Polsce. ( http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... PP2003.svg ) A statystyki mówią, że w USA 28% gospodarstw domowych ma mniejszy dochód niż 25 tysięcy rocznie. ( http://en.wikipedia.org/wiki/Household_ ... ted_States ) To jest więcej ludzi, niż wszystkich Polaków, którzy w USA zarabiają nie na osobę, ale na rodzinę, na gospodarstwo mniej niż dwa tysiące dolarów miesięcznie brutto. Ponieważ ceny tu są dwukrotnie wyższe, to odpowiednikiem tego w Polsce jest zarobek brutto, przy dzisiejszym wysokim kursie dolara, 3,5 tysiąca złotych. I są to maksymalne zarobki ludzi w tej grupie. Połowa z nich nie zarabia nawet 15 tysięcy dolarów rocznie.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

nevesu
Przyjaciel forum
Posty: 174
Rejestracja: 13-02-11, 20:22
Lokalizacja: Mrągowo

Re: Hydrosolar... Czyli czy w Polsce jest naprawdę tak źle?

Post autor: nevesu » 12-01-12, 10:52

Nie, nie kojarzę i proszę, by na tym forum nie wklejać całych fragmentów z innych stron. Wystarczy link. A cała historia, którą "Frank" opisuje nie ma najmniejszego sensu. Duńska ciężarówka i Polak mający polskiego szefa, ale pracujący dla Duńczyka, który tę duńską ciężarówkę wynajmuje w innej firmie, by przewozić towary w Niemczech. Właścicielem duńskiej ciężarówki i firmy wynajmującej polskich kierowców są Niemcy. Hmm... I to ma być typowy przykład pracy polskiego kierowcy? Którego nawet, według "Franka" nie stać na wypicie kawy w niemieckim truckstopie? Przecież to jakiś absurd.
Forum wymaga rejestracji i to poprzez zaproszenie, więc nie mogłem wrzucić linka, przepraszam. Absurd ? Hehe, rzeczywistość :D Wiadomo, nie każdy, ale to norma. Jak sam widzisz różowo nie ma.
Widziałeś reportaż w TVN pod tytułem "Jedzie tir a w środku...?" Rozmawiałeś choćby z kierowcami z naszego forum? Którego z nich nie stać na filiżankę kawy?
Widziałem, rozmawiałem z Prezesem osobiście, a potem nawet rozmawiałem z ludźmi na jego temat i o jego firmie. Nie chcę wyciągać syfów do internetu, ale powiedzmy, że nie wszytko co TVN pokazuje jest zgodne z prawdą i wcale chłopaki tam nie mają różowo.
A gdzie i kiedy pisałem, że "w Polsce się żyje cudownie"? I co to znaczy "wystarczający poziom życia"? A jaki powinien być? Taki jak w Kuwejcie? I kto go ma zapewnić? Państwo? Unia Europejska? Nie bardzo rozumiem...
Chodzi o osiągniecie pewnego poziomu mentalności. Gdzie nikt nie będzie chciał się nawzajem okradać i robić sobie nazłość. Ja się cały czas staram tak robić, bo osobiście PRL-u nie pamiętam. Ale beton mnie otaczający nie pozawala na to, jak chce się wyjść na swoje to trzeba kombinować. Po prostu trzeba jeszcze sporo lat, zanim pokolenie pamiętające PRL odejdzie i wtedy może się coś zmieni. Bo w cale nie jesteśmy od nikogo gorsi, po prostu mentalnie jesteśmy sporo do tyłu.
I nieprawdą jest, że jest "kompletnie naturalne", że poziom życia podniósł się tak gwałtownie i tak wysoko w ciągu 20 lat.
Hiobie, ja rozumiem, że za PRL-u nie każdy miał samochód, a obecnie może go mieć praktycznie każdy. Tylko my gonimy coś, co jest dla innych krajów naturalne. Dlatego nam to tak szybko idzie, unia wprowadziła swoje zmiany w prawie i już poszliśmy do przodu w technologii. Czy Polakom żyje się lepiej ? Może i niektórym tak, ja natomiast widzę, że z roku na rok, stać nas na coraz mniej (moją rodzinę) więc nie widzę postępu w poziomie życia. W pewnym sensie jest nawet regres.

Awatar użytkownika
MAVERICK27
Przyjaciel forum
Posty: 291
Rejestracja: 22-06-09, 21:24
Lokalizacja: PL/IE

Re: Hydrosolar... Czyli czy w Polsce jest naprawdę tak źle?

Post autor: MAVERICK27 » 12-01-12, 15:48

Czytam, czytam i widzę Hiobie że dalej nie rozumiesz... Ludziom nie chodzi o to jak było 30 lat temu tylko jak jest teraz, więcej, Niektórych to nawet nie interesuje i maja to gdzieś bo urodzili się po 89 roku i nie mają pojęcia o 2 programach w tv i to nawet nie przez cały dzień. A o staniu w kolejce po czekoladę czy kawę po 2 razy już nawet nie wspomnę. Porównaj krótko przeciętnego Kowalskiego z przeciętnym Smithem( nie tym z getta czy ze slumsów). Ile może kupić paliwa za godzinę pracy? Ile godzin Smith pracuje żeby zapłacić rachunek za prąd a ile DNI Kowalski? Ile TYGODNI pracuje Kowalski na czynsz, ile DNI Smith? Ja mam dość dobre porównanie jak się pracuje w Polsce i za ile i jak się pracuje( w moim przypadku chwilowo jak się pracowało ;-) ) w Irlandii i to w fabryce za nawet najmniejszą stawkę. Porównanie takie można określić na skróty tylko w ten sposób: Większość ludzi w Polsce żyje tylko po to żeby pracować i przeżyć, tutaj pracuje się żeby żyć i korzystać z życia i tego co się wypracuje.
Ostatnio zmieniony 12-01-12, 16:04 przez MAVERICK27, łącznie zmieniany 2 razy.
Może jednak kiedyś wyruszę w trasę...:-(

poli_zei
Przyjaciel forum
Posty: 65
Rejestracja: 27-10-07, 14:17
Lokalizacja: PRA

Re: Hydrosolar... Czyli czy w Polsce jest naprawdę tak źle?

Post autor: poli_zei » 12-01-12, 16:18

Jestem studentem i odnoszę takie wrażenie że w Polsce żyje się źle ludziom leniwym i tym którzy chcieliby mieć jak najwięcej.
Uczciwością i pracą ludzie się bogacą!
Czy hiob dorobił się tego w parę lat? Czy miał na początku tak różowo?NIE! I w ogóle nie znam nikogo takiego, który od razu po rozpoczęciu jakiejkolwiek pracy miałby wszystko.
Studiuję dziennie i udaje mi się wiązać pracę z obowiązkami szkolnymi. Jest trudno, ale narzekanie nic tu nie da. Trzeba robić swoje jak najlepiej się potrafi i wtedy będziemy zadowolenie. Bo na narzekanie mogą sobie pozwolić tylko Ci którzy mają za dużo wolnego czasu. Reszta po prostu ciężko pracuje.

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Hydrosolar... Czyli czy w Polsce jest naprawdę tak źle?

Post autor: hiob » 12-01-12, 17:21

MAVERICK27 pisze:Czytam, czytam i widzę Hiobie że dalej nie rozumiesz... Ludziom nie chodzi o to jak było 30 lat temu tylko jak jest teraz, więcej, Niektórych to nawet nie interesuje i maja to gdzieś bo urodzili się po 89 roku i nie mają pojęcia o 2 programach w tv i to nawet nie przez cały dzień. A o staniu w kolejce po czekoladę czy kawę po 2 razy już nawet nie wspomnę.
Niby czego "dalej nie rozumiem"? Oczywiste jest, że nikogo nie satysfakcjonuje fakt, że 30 lat temu kupno odkurzacza, czy lodówki wiązało się z wielotygodniowym koczowaniem pod sklepem. Jednak nie zmienia to w niczym faktu, że dziś w Polsce już się tego nie robi, żyje się normalnie, jak w każdym innym cywilizowanym kraju, a ludzie narzekają bardziej niż wtedy.
Porównaj krótko przeciętnego Kowalskiego z przeciętnym Smithem( nie tym z getta czy ze slumsów). Ile może kupić paliwa za godzinę pracy? Ile godzin Smith pracuje żeby zapłacić rachunek za prąd a ile DNI Kowalski? Ile TYGODNI pracuje Kowalski na czynsz, ile DNI Smith?
Właśnie to robię od początku tego wątku. Właśnie staram się przedstawić pewne fakty. Właśnie dlatego wkleiłem linki do opracowań, które przytacza Wikipedia, a z których wynika, że przeciętny Kowalski żyje lepiej, niż mieszkańcy 75% krajów świata. Tymczasem ten sam Kowalski żył 25 lat temu na poziomie 25% najbiedniejszych mieszkańców naszej planety. zatem przez ostatnie 25 lat Polska uczyniła niesamowity postęp. A narzekanie wzrosło wprost proporcjonalnie do wzrostu poziomu życia.

I zgadzam się, że w Europie Zachodniej i w Północnej Ameryce żyje się łatwiej i więcej się zarabia. Powtórzę to chyba już trzeci raz: Oni do tego dochodzili przez 67 lat, licząc od końca Wojny. Stany nawet dłużej, bo wojna nie wyrządziła im tu szkód. Polska praktycznie dopiero od 1989 roku buduje swoją zamożność, więc skąd ma mieć dziś te bogactwa, jakie mają Niemcy, czy Anglicy?
Ja mam dość dobre porównanie jak się pracuje w Polsce i za ile i jak się pracuje( w moim przypadku chwilowo jak się pracowało ;-) ) w Irlandii i to w fabryce za nawet najmniejszą stawkę. Porównanie takie można określić na skróty tylko w ten sposób: Większość ludzi w Polsce żyje tylko po to żeby pracować i przeżyć, tutaj pracuje się żeby żyć i korzystać z życia i tego co się wypracuje.
Po pierwsze znowu porównujesz do Irlandii. Bardzo dobrze, trzeba patrzyć na lepszych i dążyć do ich poziomu. Ale Irlandia, według tego zestawienia: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_co ... per_capita oferuje swym obywatelom dwukrotnie wyższe dochody niż Polska. Zatem z pewnością żyje się tam łatwiej i lepiej. Nikt tego nie neguje. Nie bardzo jednak rozumiem dlaczego Polacy się spodziewają, że po 20 latach od upadku komuny i rozpoczęciu wszystkiego od zera Polska ma być krajem od Irlandii bogatszym?

Po drugie nie zgodzę się z opinią, że ktoś, kto na stałe mieszka w Irlandii i pracuje za ustawowo najniższą stawkę "pracuje żeby żyć i korzystać z życia i tego co się wypracuje" w przeciwieństwie do ludzi w Polsce, których "większość żyje tylko po to żeby pracować i przeżyć". Pomijając nawet przykład który sprowokował tę dyskusję, to przecież mam w Polsce sporą rodzinę i nie znam nikogo, kto by dziś pracował jedynie po to, by przeżyć. Z drugiej strony wiem, jak ciężko jest w USA młodym ludziom zaczynającym od minimalnej stawki. Gdyby nie pomoc rodziców, nie zarobiliby samodzielnie na swoje utrzymanie, mieszkanie, raty za samochód, ubezpieczenie lekarskie itd. Może w Irlandii jest inaczej, ale wydaje mi się, że troszkę przesadziłeś ze swoją opinią.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Hydrosolar... Czyli czy w Polsce jest naprawdę tak źle?

Post autor: hiob » 12-01-12, 17:31

nevesu pisze: Chodzi o osiągniecie pewnego poziomu mentalności. Gdzie nikt nie będzie chciał się nawzajem okradać i robić sobie nazłość. Ja się cały czas staram tak robić, bo osobiście PRL-u nie pamiętam. Ale beton mnie otaczający nie pozawala na to, jak chce się wyjść na swoje to trzeba kombinować. Po prostu trzeba jeszcze sporo lat, zanim pokolenie pamiętające PRL odejdzie i wtedy może się coś zmieni. Bo w cale nie jesteśmy od nikogo gorsi, po prostu mentalnie jesteśmy sporo do tyłu.
Ale ludzie pamiętający komunę już praktycznie odchodzą. To są ludzie w moim wieku i starsi. Nie bardzo też zgodzę się z opinią, że "jak chce się wyjść na swoje to trzeba kombinować". Jestem przekonany, że jednak większość Polaków jakoś na swoje wychodzi bez kombinowania. Trzeba by zresztą wyjaśnić, co rozumiesz przez "kombinowanie". Czy nieuczciwe/nielegalne praktyki, czy też "główkowanie" jak na swoje wyjść. Jeżeli to drugie, to tak kombinują ludzie na całym świecie. W USA także.
Hiobie, ja rozumiem, że za PRL-u nie każdy miał samochód, a obecnie może go mieć praktycznie każdy. Tylko my gonimy coś, co jest dla innych krajów naturalne. Dlatego nam to tak szybko idzie, unia wprowadziła swoje zmiany w prawie i już poszliśmy do przodu w technologii.
No właśnie. To jest oczywisty fakt, tylko jakoś bardzo trudno znaleźć kogokolwiek w Polsce, kto byłby wdzięczny - nie wiem komu, w zależności od ideologii Panu Bogu, losowi, czy Balcerowiczowi za to, że to coś naturalne stało się rzeczywistością w Polsce. Bo nie musiało się stać, jak widać na przykładzie Białorusi i Ukrainy.
Czy Polakom żyje się lepiej ? Może i niektórym tak, ja natomiast widzę, że z roku na rok, stać nas na coraz mniej (moją rodzinę) więc nie widzę postępu w poziomie życia. W pewnym sensie jest nawet regres.
Ja odwiedzam Polskę co kilka lat. mnie jest łatwiej zauważyć zmiany. Także statystyki są powszechnie dostępne. I trudno negować pewne fakty. Jest całkiem możliwe, że w Twojej rodzinie jest tak jak mówisz i jest bardzo prawdopodobne, że poszczególne rodziny nie widzą zmiany na lepsze w przeciągu dwóch-trzech lat. Jednak porównując statystycznego Kowalskiego i jego sytuację materialną dzisiaj do tej sprzed 10 lat i sprzed 20 lat widać niesamowitą różnicę na korzyść dnia dzisiejszego.

A biadolenie rośnie wraz ze wzrostem dobrobytu.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

rafał5000
Przyjaciel forum
Posty: 82
Rejestracja: 14-02-11, 10:42
Lokalizacja: sławków

Re: Hydrosolar... Czyli czy w Polsce jest naprawdę tak źle?

Post autor: rafał5000 » 12-01-12, 18:57

Jak wam tak źle jest w tym kraju to co tu jeszcze robicie ,droga jest wolna rynki pracy po otwierane . Niemcy ,Anglia ,itp skoro tu się nie da żyć i trza kombinować
A nie siedzieć i biadolić jak tu jest źle . Jak zarobki były po 8 tyś to też by było źle

co za naród

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Hydrosolar... Czyli czy w Polsce jest naprawdę tak źle?

Post autor: hiob » 12-01-12, 20:02

rafał5000, to też nie jest wyjście dla wszystkich, choć podobno już wyjechało z Polski około miliona osób. Na ich miejsce przyjeżdżają Ukraińcy i inni ze Wschodu.

Podobny mechanizm działa także np. w Irlandii, skąd miliony wyjechały za chlebem do USA, a potem, także dzięki dolarom przysłanym z Ameryki, gdy irlandzka gospodarka zaczęła kwitnąć, trzeba było zapraszać imigrantów do zapełniania wolnych miejsc pracy.

Mówić o Niemczech parokrotnie czytałem, że jest dużo miejsc wolnych czekających np. na uczni chcących się przyuczyć do zawodu w niemieckich szkołach, ale chętnych z Polski brakuje.

I to także jest coś, co Polska osiągnęła w ostatnich latach. Sam fakt, że istnieje jakaś alternatywa, możliwość legalnego szukania pracy w całej Europie. Tego nie było i na przykład jak ja wyjechałem z Polski i mieszkałem kilka miesięcy w Austrii, walczyliśmy tam o możliwość pracy na czarno na budowach, za dwa szylingi, czyli 25 centów na godzinę.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

rafał5000
Przyjaciel forum
Posty: 82
Rejestracja: 14-02-11, 10:42
Lokalizacja: sławków

Re: Hydrosolar... Czyli czy w Polsce jest naprawdę tak źle?

Post autor: rafał5000 » 12-01-12, 23:45

Co do Nieniec to jest bariera językowa z tego co ja czytałem dlatego niema za dużo chętnych . A napisałem tak żeby wyjechali bo nie lubię biadolenia . Wiem ze niektórym jest ciężko ,ale też bez przesady z kim nie rozmawiam to każdy narzeka jak tu jest źle .
Jak by tak było to by nie kupowali nowych aut , budowali domów , podam taki przykład w moim mieście co jakiś czas jest przetarg na nowo powstałe działki i w ciągu tygodnia idą jak świeże bułeczki . A działki chodzą średnio po 120tyś
Mam taka propozycje przestańmy biadolić

nevesu
Przyjaciel forum
Posty: 174
Rejestracja: 13-02-11, 20:22
Lokalizacja: Mrągowo

Re: Hydrosolar... Czyli czy w Polsce jest naprawdę tak źle?

Post autor: nevesu » 13-01-12, 11:15

poli_zei pisze:Jestem studentem i odnoszę takie wrażenie że w Polsce żyje się źle ludziom leniwym i tym którzy chcieliby mieć jak najwięcej.
Uczciwością i pracą ludzie się bogacą!
Czy hiob dorobił się tego w parę lat? Czy miał na początku tak różowo?NIE! I w ogóle nie znam nikogo takiego, który od razu po rozpoczęciu jakiejkolwiek pracy miałby wszystko.
Studiuję dziennie i udaje mi się wiązać pracę z obowiązkami szkolnymi. Jest trudno, ale narzekanie nic tu nie da. Trzeba robić swoje jak najlepiej się potrafi i wtedy będziemy zadowolenie. Bo na narzekanie mogą sobie pozwolić tylko Ci którzy mają za dużo wolnego czasu. Reszta po prostu ciężko pracuje.
Słuchaj, ja sam się nie boje pracy i robiłem różne dziwne rzeczy, aby cokolwiek zarobić. Problem w tym, że zarobki nie są wystarczające, aby żyć godnie. Chyba, że jak w przypadku zawodu kierowcy, zaczniesz łamać prawo, tylko w razie wpadki, albo nie daj Boże wypadku masz kryminał gwarantowany.
Ale ludzie pamiętający komunę już praktycznie odchodzą. To są ludzie w moim wieku i starsi. Nie bardzo też zgodzę się z opinią, że "jak chce się wyjść na swoje to trzeba kombinować". Jestem przekonany, że jednak większość Polaków jakoś na swoje wychodzi bez kombinowania. Trzeba by zresztą wyjaśnić, co rozumiesz przez "kombinowanie". Czy nieuczciwe/nielegalne praktyki, czy też "główkowanie" jak na swoje wyjść. Jeżeli to drugie, to tak kombinują ludzie na całym świecie. W USA także.
Nie, mentalność komucha przechodzi z pokolenia na pokolenie. Chcesz przykłady jak kombinują 19 latkowie, nie pamiętający PRL-u ? Chcesz usłyszeć jak studenci pozywają swoich rodziców do sądu (chociaż jest zgoda w rodzinie), żeby Ci na papierze dawali im alimenty, a wtedy łapią się na stypendia ? Czysta mentalność złodzieja i to się nadal szerzy.
Ja odwiedzam Polskę co kilka lat. mnie jest łatwiej zauważyć zmiany. Także statystyki są powszechnie dostępne. I trudno negować pewne fakty. Jest całkiem możliwe, że w Twojej rodzinie jest tak jak mówisz i jest bardzo prawdopodobne, że poszczególne rodziny nie widzą zmiany na lepsze w przeciągu dwóch-trzech lat. Jednak porównując statystycznego Kowalskiego i jego sytuację materialną dzisiaj do tej sprzed 10 lat i sprzed 20 lat widać niesamowitą różnicę na korzyść dnia dzisiejszego.
Statystycznie, 10, 20 lat temu z wypłaty moich rodziców byliśmy w stanie mieć więcej. Stać nas było na większą ilość paliwa, czy jedzenia.
rafał5000 pisze:Jak wam tak źle jest w tym kraju to co tu jeszcze robicie ,droga jest wolna rynki pracy po otwierane . Niemcy ,Anglia ,itp skoro tu się nie da żyć i trza kombinować
A nie siedzieć i biadolić jak tu jest źle . Jak zarobki były po 8 tyś to też by było źle

co za naród
Wyjazd do krajów Europy (przynajmniej dla mnie) jest żadnym wyjściem, bo się one niewiele różnią od Polski w poziomie traktowania ludzi. Przeciętny pracownik - Polak jest śmieciem na posyłki. Nowocześni ludzie nie wierzący w Boga, szerzące się lenistwo i wspomniana już nowoczesność, która mnie osobiście dobija.

Dlatego studiuje, żeby móc starać się o emigrację do jakiegoś kraju, gdzie wyjechać nie może pierwszy lepszy pakując tylko walizki. Dzięki takiej polityce te kraje z góry robią przesiew kogo przyjmują, a kogo nie i można żyć w trochę innych warunkach.

poli_zei
Przyjaciel forum
Posty: 65
Rejestracja: 27-10-07, 14:17
Lokalizacja: PRA

Re: Hydrosolar... Czyli czy w Polsce jest naprawdę tak źle?

Post autor: poli_zei » 13-01-12, 20:33

nevesu chyba te chcesz żyć jak król. Ja pracując 3 weekendy w miesiącu jestem w stanie opłacić sobie pokój i mi jeszcze zostaje. A jak do tego uda mi się w miesiącu porobić kilka dni powszednich to naprawdę żyję godnie. Nie mam samochodu, nie jeżdżę na zagraniczne wakacje, nie ubieram się wyłącznie w oryginalne ciuchy, ale żyję godnie i to w tej chwili mi wystarcza. Skończę studia, mam nadzieję że będą pracował w zawodzie i wtedy sobie pozwolę na auto i inne luksusy...
I nowocześni ludzie mogą wierzyć w Boga.

rafał5000
Przyjaciel forum
Posty: 82
Rejestracja: 14-02-11, 10:42
Lokalizacja: sławków

Re: Hydrosolar... Czyli czy w Polsce jest naprawdę tak źle?

Post autor: rafał5000 » 13-01-12, 22:08

Właśnie tu trza zadać pytanie co to znaczy godnie żyć , nie którym wystarczy 2000tyś na życie a innym 8000tyś nie wystarcza . ale jak się che mieć Mercedesa klasy S , kawior na śniadanie , a na wieczór szampan oryginalny , a niema się tego to można narzekać i krytykować jak to jest w tym naszym kraju

ODPOWIEDZ