PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Tutaj są wszystkie tematy, które nigdzie nie pasują. Jednak ciągle proszę nie zaczynać wątków w żaden sposób nie związanych z generalnymi założeniami tego forum.
Niezlomny
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 20-07-11, 13:19
Lokalizacja: Polska

PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: Niezlomny » 07-06-12, 23:07

Po ostatniej rozmowie na czacie doszedłem do wniosku, że warto poruszyć temat unikany przez każdą władzę a mianowicie jej uprawnień w stanowieniu prawa.

"...prawo do życia, do swobodnego działania dla utrzymania siebie i swojej rodziny, i do własności, pod warunkiem, że korzystając z nich nie pozbawia tych samych praw innych. Te trzy prawa są nierozłączne. Jedno z nich zniszczone niszczy dwa drugie. W obronie tych praw człowiek ma prawo użycia siły fizycznej..." -> Bastiat - Prawo

Właściwie został wyczerpany temat praw jakie powinny przysługiwać każdemu obywatelowi.
Prawo stosowane według przytoczonych w cytacie zasad właściwie odpowiadać będzie każdej praworządnej osobie.

Jednak co ciekawe ludzie mają tendencję do myślenia o sobie jako o osobach lepszych, zdolnych do ukierunkowania działań innych w celu poprawy ich losu (opisane zjawisko świetnie określił Friedrich August von Hayek nazywając ją "Zgubną cechą rozumu").
Najszybciej można to zrobić poprzez tajemniczy i niemal nieomylny rząd, który oczywiście doba o ład w społeczeństwie i chciałby nim kierować niczym stadem baranów, przez co niezwykle chętnie odpowiada na zawezwania owych "Społecznych Kierowców" wiedzących najlepiej co potrzeba ich bliźnim (czasami nie są zachwyceni kiedy to bliźni wybierają rząd, żeby kierować owymi "Społecznymi Kierowcami" ale durnota to podstawa tego sytemu - demokracja + socjalizm)

Ludzie w swej naturze sprzeciwiają się kierowaniu swoim życiem przez innych jeśli nie czynią bezpośredniej szkody bliźnim. Socjaliści (z Marksem na czele) wpadli na pomysł aby okrasić chęć kierowania innymi dobrymi intencjami.
Każdy słyszał o prohibicji w USA i jej zgubnych efektach a kto nie słyszał ten może tu posłuchać:
http://www.filmy-dokumentalne.pl/sufraz ... rohibicji/

Czym była ona spowodowana i czemu stanowiła tak drażliwy temat? Otóż państwo postanowiło w całej swej wspaniałości PREWENCYJNIE uczynić z każdego obywatela pijaka bijącego żonę i dzieci i zakazało czegoś co było zgodne z pryncypialnymi dogmatami prawa (bicie żony i dzieci oczywiście jest bo krzywdzi te osoby, ale większość socjalistów nie widzi różnicy zapatrzeni są w swoje dobre intencje), efekt był przerażający! Ilość alkoholików zamiast spaść wzrosła w myśl zasady "zakazany owoc lepiej smakuje", kolosalne dochody z przemytu i produkcji zagarnęły nie, legalne browary odprowadzające podatki i dbające o jakość produktu ale mafie które korumpowały władzę... nie licząc nawet strat w gospodarce i budżecie Stanów akcja okazała się absolutną klapą.

Dziś Państwa prewencyjnie postanowiły uczynić ze wszystkich obywateli ćpunów i zakazują produkcji, posiadania i używania narkotyków efekt? - Identyczny jak za czasów prohibicji na alkohol.
http://www.youtube.com/watch?v=e--wJnzUV8Q
http://www.youtube.com/watch?v=e0lK4h6VEBo

Oczywiście wszyscy zwolennicy socjalizmu są zachwyceni tym, że rząd ochrania ich i ich rodziny przed straszliwą groźbą narkomanii, ale czy rzeczywiście tak jest? Oczywiście, że NIE! Co widać po tysiącach rozbitych przez narkotyki rodzin, i ćpunach na dworcu centralnym. Jest argument, że gdyby były dozwolone narkotyki ludzie masowo rzuciliby się, żeby je kupować co zniszczyłoby ład moralny i całe społeczeństwo... serio ktoś jest tak ograniczony, żeby wierzyć w ten absurdalny argument?

Pytanie bezpośrednio do Hioba - czy upilnowałbyś swoje dorosłe dzieci przed zażyciem nielegalnych narkotyków? Jeśli nie, to jaka jest różnica między legalnymi a nielegalnymi narkotykami skoro tak czy inaczej nie biorą?
Poza stratami w budżecie i moralności społeczeństwa i zyskami mafiozów podczas zakazu prohibicja nic nie daje bo jest bezprawna, a bezprawne zakazy powodują i potęgują bezprawne zachowanie.

Co do samych narkotyków niektórzy chcieliby ich w aptece z czysto zdrowotnych powodów a nie spotkań w ciemnych bramach meliniarskich osiedli z kryminalistami.
Oto przykład:
http://www.youtube.com/watch?v=qucy1lB1A0k
Niech wszyscy przeciwnicy legalizacji spojrzą w lustro i zadadzą sobie pytanie kim są, odbierając ludziom śmiertelnie chorym resztki normalnego życia.

Odwołać się można nawet do wiary, Bóg dał przykazania w całej swej mądrości gdyby uważał, że potrzeba ich więcej to byłoby więcej widocznie w całej swej wiedzy przewidział skutki przeregulowania prawa, które przynoszą o wiele więcej strat niż korzyści.

-Czemu tylu ludzi przeciwstawia się aborcji? - bo przeczy pierwszej zasadzie prawa mówiącej "każdy ma prawo do życia o ile nie krzywdzi innych"
-Czemu jest tylu ludzi przeciwstawia się zakazowi na narkotyki? - bo przeczy to 2giej zasadzie "każdy ma prawo do swobodnego działania i własności o ile nie krzywdzi innych"
-Czemu są protesty kiedy rządy ingerują w gospodarkę? - bo przeczy to 3ciej zasadzie "każdy ma prawo swobodnego działania w celu utrzymania swojej rodziny jeśli nie krzywdzi w ten sposób innych"

-Czemu ludzi oburzają manifestacje gejów i lesbijek? - bo chcą mieć specjalne przywileje spoza podstawowych zasad prawa
- Czemu ludzie godzą się (ba nawet są zadowoleni) na karanie złodziei, gwałcicieli i morderców bo łamią oni podstawowe zasady prawa

W zasadzie większość o (ile nie wszystkie) społecznych konfliktów wywołanych jest przez przeregulowanie prawa oczywiście w dobrych intencjach, dbając o rodziny narkomanów, ład społeczny który mógłby się zawalić podczas braku zakazów np. picia piwa w parku (na Ukrainie można i jakoś nie widziałem tam więcej pijaków na ulicach niż w Polsce, nikt się nie awanturuje itp.). Nadgorliwość gorsza od faszyzmu jak mówi kolejna ludowa mądrość na którą najcelniejszą odpowiedzią jest - pilnuj siebie będziesz w niebie, a społeczeństwo sobie świetnie poradzi bez regulacji sprzecznych z podstawowymi prawami.

Jeszcze jedna sprawa:

Socjaliści z tendencjami komunistycznymi bardzo chętnie odwołują się do prewencji mającej bardzo pozytywny oddźwięk, bo prewencja jest dobra, mówi się o zapobieganiu chorobie przez prewencyjne działanie zamiast leczyć skutki itp. Represja znów kojarzy się bardzo źle, wywózki na Syberię itp.
Otóż metoda prewencji jest NIELUDZKA! Traktuje się w niej ludzi jak małe dzieci który nie można dać nic ostrego do reki bo się pokaleczy, podstawą tej metody jest pogląd na ludzi jako idiotów nie wiedzących co robią!
Jestem całkowitym zwolennikiem represji czyli karania za łamanie prawa bardzo surowo.

Eksperyment logiczny - czy związując wszystkim prewencyjnie ręce ilość kradzieży się zwiększy? Oczywiście spadnie niemal do zera ale wszyscy będą potencjalnymi złodziejami jednak Victoria bo udało nam się zapobiec złodziejstwu... metoda nieludzka, traktująca mnie obywatela jako bydło które nie powinno być nawet ukarane za łamanie prawa (a tak by było gdyby prewencja była skuteczna).

-Mały odnośnik co do hazardu w rezerwatach, to gdyby odebrać ubogim Indianom pieniądze z dzierżawy terenów pod kasyna to byli by ubożsi czy biedniejsi? I czy zamykając legalne kasyna hazardziści nie zeszli by do niebezpiecznego podziemia, poza zasięgiem prawa gdzie mogliby się zakładać dosłownie o wszystko i ryzykując więcej niż pieniądze?
W jaki sposób zyskaliby na zamknięciu kasyn, nie mam pojęcia ale "kierowcy społeczni" wiedzą i zadbaliby o "dobro" Indian gdyby tylko mieli możliwość co prawdopodobnie poskutkowałoby wzrostem przestępczości i ubóstwa ale co tam, grunt że zatroszczyli się o biednych Indian.

Chyba jasno wytłumaczyłem absurd jakim jest "wychowawcza rola państwa" czyli dobre intencje skutkujące przeregulowaniem, które to skutkuje iść diabelskimi efektami... acz podobno droga do piekła usłana jest dobrymi intencjami.
Ostatnio zmieniony 09-06-12, 16:02 przez Niezlomny, łącznie zmieniany 1 raz.

Niezlomny
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 20-07-11, 13:19
Lokalizacja: Polska

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: Niezlomny » 08-06-12, 09:05

http://mises.pl/wp-content/uploads/2007 ... -prawo.pdf
Hayek - "Zgubna pycha rozumu. O błędach socjalizmu"
http://mises.nowyekran.pl/post/60873,zi ... narkotykow
de Tocqueville - "O demokracji w Ameryce"

skrzydlaty
Przyjaciel forum
Posty: 1187
Rejestracja: 09-03-10, 19:43
Lokalizacja: Polska

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: skrzydlaty » 08-06-12, 09:41

Niezlomny pisze:Właściwie został wyczerpany temat praw jakie powinny przysługiwać każdemu obywatelowi.
A co z prawem do wolności myśli, sumienia i wyznania, prawem do wolności osobistej?
Niezlomny pisze:Ludzie w swej naturze sprzeciwiają się kierowaniu swoim życiem Ludzie w swej naturze sprzeciwiają się kierowaniu swoim życiem
A to wynika właśnie z zaszczepionego w naturze ludzkiej prawa do wolności.
Niezlomny pisze:czy upilnowałbyś swoje dorosłe dzieci
A ty masz dzieci? Bo coś mi się zdaje, że nie masz, skoro nie zauważasz, że zanim są dorosłe, to są małe. I do pewnego wieku nie daje się im do ręki noża, o którym też wspominasz. I nie rozsypuje się noży po domu, żeby były "ogólnie dostępne".
Pytam co z dziećmi niedorosłymi?
Nie chcę żeby prawo dopuszczało ogólną dostępność narkotyków, tak samo jak nie chcę, żeby prawo dopuszczało poruszanie się pojazdów po ulicach z dowolną szybkością, fabrycznie przez nie osiągalną. Bo na tą ulicę wychodzą niedorosłe dzieci (także mój młodszy syn), które mają prawo do życia.
Niezlomny pisze:z czysto zdrowotnych powodów
O ile wiem to np. morfina jest dostępna z przyczyn medycznych, na receptę. Zdrowotnie uzasadnione sytuacje już są rozwiązane, lub będą w miarę postępu medycyny.
Niezlomny pisze:Czemu tylu ludzi przeciwstawia się ...
- czyżbyś brał pod uwagę liczbę "głosujących"?
Liczba osób za lub przeciw ma świadczyć o tym, że prawo jest dobre lub złe?

I co to znaczy "tyle"? Tyle, to znaczy ile?

I kiedy "tyle" to już wystarczająco dużo, a kiedy nie?
Ostatnio zmieniony 08-06-12, 12:40 przez skrzydlaty, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
grzegorzw125
Przyjaciel forum
Posty: 339
Rejestracja: 06-05-12, 21:03
Lokalizacja: R-m
Kontakt:

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: grzegorzw125 » 08-06-12, 10:31

Cześć
Przeczytawszy Twój post dochodzę do wniosku że nie wiem czy się chwalisz czy żalisz… ogólnie dużo i bez sensu. Argumenty którymi operujesz mówiąc łagodnie są pozbawione logiki.
Słuchając lub czytając kolejne artykułu zwolenników legalizacji dostaje mówiąc skromnie skrętu kiszek. Zazwyczaj obwinia się kulawy rząd, nie znający się na tym co dla obywatela dobre. Zazwyczaj padając argumenty że każdy jest wolnym człowiekiem i że to nikogo nie zabiło. Mdlą mnie tego typu hasła gdyż jest radykalnym przeciwnikiem legalizacji narkotyków ( w tym marihuany bo takowa do nich należy), mam ku temu osobiste powody. "Nikogo to nie zabiło", dobra ale nikt nie prowadzi statystyk ilości zabójstw, samobójstw, gwałtów, kradzieży, wypadków które miały miejsce po zażyciu marihuany. Zaraz padnie argument że po alkoholu dzieje się podobnie… zgadza się to po co otwierać kolejną furtkę do złego. Narkotyki są kolejnym z środków które odbierają człowiekowi zdolność logicznego myślenia. Z samą nie szkodliwością marihuany nie jest tak do końca pewne. Jak w modę wchodziło palenie papierosów to też myślano że nie mają one negatywnego skutku. Dopiero po latach zauważono że palenie zabija, i zaraz się podniosły apele o rzucenie palenia… A teraz skąd to się wzięło ust polityków którzy chcieli zyskać głosy. Zaraz po legalizacji marihuany podniosły by się głosy o inne narkotyki bo jak "to" wolno to czemu nie "to". Ze skrajności w skrajność. I tym sposobem każdy spokojny obywatel byłby się wyjść na ulicę by nie popaść w pułapkę ćpunów którzy ograbiliby go znajdując środki na kolejne działki. Byłeś łaskaw umieścić linki do przecudownych właściwości marihuany. To ja Ci polecam książkę "My dzieci z Dworca Zoo" jest też film gdybyś nie miał ochoty na czytanie. Tam też jest historia na faktach, pokazująca konsekwencje miękkich narkotyków. Z resztą ja wolny obywatel mam prawo !do! tego by za moje pieniądze nie leczono narkomanów po legalizacji. A już poruszając wiarę w Boga Twoja Idea legalizacji upada po pierwszym przykazaniu " nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" to nie znaczy tylko że nie będziesz wierzy ł w figurki bożków ale nie będziesz stawiać na pierwszy m miejscu takich rzeczy jak alkoholu, narkotyków czy innych rzeczy które doprowadzają do zniewolenia umysłu.

Co do części prewencji władzy. Młode pokolenie Polaków ma patologiczny sposób rozumienia wolności. Jak to kiedyś mądrze powiedział nie do końca mądry polityk. Wolność jest zawsze "od" nigdy "do". Mogę być wolny od narkomanii, nikotynizmu itp. W ludziach młodych pojawiła się kretyńska myśl "jestem wolnym człowiek wiec wszystko mi wolno". Nic bardziej głupszego. Państwo ma obowiązek zapobieganiu zjawiskom które prowadzą do wyniszczenia społeczeństwa. Co do eksperymentu logicznego. Kiedyś ucinano ręce złodziejom, to skutecznie hamowało rozwój kradzieży. Państwo ma obowiązek chronić obywatela nawet przed samym sobą. I to nie jest pozbawianie wolności tylko opiekuńczość państwa i zapewnienie ochrony każdemu żeby nie było potem zarzutów że nikt nas przed tym nie uchronił. Jeszcze raz to napiszę patologiczne rozumienie wolności, to jest problemem młodych ludzi w XXI wieku. Stąd się biorą takie legalizacje, nienawiść do policji ( czego już nie rozumiem zupełnie). Wolność jest ciężarem a zarazem przywilejem i nigdy nie będziemy stuprocentowo wolni, ponieważ nadmierna wolność jednych staje się ograniczeniem do drugich a pastwo ma obowiązek dbać o wszystkich!
Ostatnio zmieniony 08-06-12, 11:17 przez grzegorzw125, łącznie zmieniany 1 raz.
"Kto się w opiekę odda Panu Swemu,
A całym sercem szczerze ufa Jemu,
Śmiele rzec może: Mam obrońcę Boga,
Nie przyjdzie na mnie żadna straszna trwoga."

"talitha kum
mówię Ci chłopcze wstań
wcale nie umarłeś lecz śpisz
jeszcze życie wyjdzie Ci..."

Wojciech_Domini
Przyjaciel forum
Posty: 317
Rejestracja: 27-12-08, 13:04
Lokalizacja: Kraków

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: Wojciech_Domini » 08-06-12, 12:20

Chciałbym tu coś dodać. Smutne to ale prawdziwe, wśród bliskich znajomych mam nałogowców uczęszczających na grupę odwykową.

Otóż weźmijmy taką kokainę. Obecnie kosztuję w okolicach 290 złotych. Wraz z legalizacją spadło by do 30-20 złotych(Jak słusznie mówi Grzegorz, legalizacja marihuany spowodowała by dalszę naciski), a więc byłoby łatwiej dostępna. Obecnie uzależnionego od kokainy rodzice są w stanie izolować bez potrzeby wysyłania do MONAR-u. Dilera można unikać, jego numer telefonu skasować, ewentualnie jego samego zamknąć. Od normalnego sklepu z narkotykami nie ma możliwości odizolować ćpuna.

Ponadto argument o zwiększenie brania narkotyków po legalizacji nie jest wcale absurdalny. Weźmy pod uwagę częstotliwość jak wiele osób pali papierosy oraz nadużywa alkoholu. W przypadku narkotyków jest to znikomy odsetek. Wbrew pozorom nawet trawka wśród licealistów nie jest jakoś rozpowszechniona(chodziłem, widziałem)... Jest uzasadnione, iż w przypadku legalizacji narkotyki dorównają poziomowi w/w substancji.

Niezlomny
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 20-07-11, 13:19
Lokalizacja: Polska

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: Niezlomny » 08-06-12, 12:40

A co z prawem do wolności myśli, sumienia i wyznania, prawem do wolności osobistej?
Volenti non fit iniuria
A to wynika właśnie z zaszczepionego w naturze ludzkiej prawa do wolności.
Zgadza się.
Pytam co z dziećmi niedorosłymi?
Nie chcę żeby prawo dopuszczało ogólną dostępność narkotyków, tak samo jak nie chcę, żeby prawo dopuszczało poruszanie się pojazdów po ulicach z dowolną szybkością, fabrycznie przez nie osiągalną. Bo na tą ulicę wychodzą moje niedorosłe dzieci, które mają prawo do życia.
Nad dziećmi niedorosłymi władze sprawują rodzice, a obywatele nabierają praw dop. po osiągnięciu pełnoletności i dojrzałości dlatego inaczej karze się osoby niepełnoletnie, lub pełnoletnie pozbawione pełni praw np. przez choroby psychiczne.
Co ma kodeks drogowy do narkotyków? Właścicielem dróg jest państwo i jako właściciel decyduje o obowiązujących tam zasadach tak jak Ty decydujesz o zasadach panujących w Twoim domu. Właściciel narkotyków powinien móc robić z nimi co zechce o ile nie krzywdzi innych np. nie dosypie komuś do herbaty bez zgody tej osoby itp.
Co do samych narkotyków można się naćpać dziesiątkami legalnych leków przeciwbólowych czy nawet sprayem na kaszel który zawiera prekursor amfetaminy a jakoś nie widzę kolejek po te używki.
PS. na niemieckich autobahnach nie ma ograniczenia prędkości i nikt z tego powodu specjalnie nie cierpi. Kolejna ciekawostka na drogach o zwiększonej ilości fotoradarów ilość wypadków wzrosła.
Liczba osób za lub przeciw ma świadczyć o tym, że prawo jest dobre lub złe?
Nie, bo teraz panuje chora moda na sprawiedliwość społeczną i widać jej mierne efekty. Chodziło mi o uwypuklenie pryncypialnych zasad prawa i to jak oddziałują na społeczeństwo.

grzegorzw125 - kilka informacji dla Ciebie, puste atakowanie adwersarza (Argumentum ad personam) niczego nie wnosi do dyskusji
- jeśli argumentem przeciwko legalizacji ma być skręt kiszek to wybacz, ale nie ustosunkuje się do takiej wypowiedzi.
"Nikogo to nie zabiło", dobra ale nikt nie prowadzi statystyk ilości zabójstw, samobójstw, gwałtów, kradzieży, wypadków które miały miejsce po zażyciu marihuany.
Nikt nie prowadzi statystyk ile osób zostało zabitych, zgwałconych, okradzionych i poszkodowanych przez ludzi pijących herbatę. Czy jesteś za zakazem picia herbaty bo jakiś oszołom (np. Breivik) zastrzelił kilkadziesiąt osób wcześniej pijąc herbatę? Argument bez żadnej logiki.
Jak słusznie zauważył Hiob kiedy z nim pisałem "winni są ludzie" jeśli nie umiesz używać auta i kogoś nim zabijesz idziesz do kryminału jeśli nie umiesz używać narkotyków i kogoś skrzywdzisz idziesz do kryminału, proste.
Jak w modę wchodziło palenie papierosów to też myślano że nie mają one negatywnego skutku.
Przepraszam to mamy walczyć z każdą bezmyślnością w narodzie? Może każdy powinien mieć przy sobie policjanta bo jeszcze przez pusty łeb przeleci myśl o rzucaniu kamieniami po oknach. Kolejny argument który nie ma żadnej logiki.
To ja Ci polecam książkę "My dzieci z Dworca Zoo" jest też film gdybyś nie miał ochoty na czytanie. Tam też jest historia na faktach, pokazująca konsekwencje miękkich narkotyków.
O ile dobrze pamiętam były owe miękkie narkotyki zakazane i co? NIC. Jak ktoś chce się naćpać to zrobi to niezależnie od tego czy będą legalne czy nie. Świetny argument wymieniłeś pokazujący bezcelowość walki z narkotykami których liczba ofiar w większości społeczeństw jest stała oprócz Portugalii gdzie wyraźnie spadła po legalizacji posiadania, po całkowitej legalizacji renta z zysków spadłaby mafiozom praktycznie do zera, i cały aparat kryminogenny dostałby solidnego kopa w najczulsze miejsce.
Z resztą ja wolny obywatel mam prawo !do! tego by za moje pieniądze nie leczono narkomanów po legalizacji.
Już ich (narkomanów) leczysz razem z żulami, więźniami itp. nie rozumiem argumentacji.
PS. zgadzam się i jestem zwolennikiem prywatyzacji służby zdrowia aby tych ludzi nie leczyć za moje (czy Twoje) pieniądze.
Niech im MONARy sponsorują pobyt w szpitalach ja nie mam na to najmniejszej ochoty.
W ludziach młodych pojawiła się kretyńska myśl "jestem wolnym człowiek wiec wszystko mi wolno".
Z tego powodu całe młode pokolenie Amerykanów po zniesieniu prohibicji zostało menelami a cała Portugalia nie istnieje bo wszyscy się zaćpali po legalizacji... Twój argument w ogóle nie ma poparcia w faktach, ba jest dokładnie odwrotnie spada ilość osób uzależnionych po legalizacji. Większość młodych jak zechce to i tak spróbuje, ale nie normalnej trawy z uprawy tylko skuna produkowanego w jakiejś melinie nasączonego barbituranami, saletrą i innym syfem od czego ludziom rozpadają się płuca, serce itp. Ale oczywiście przeciwnicy legalizacji dbają o zdrowie współobywateli... co za brednie.
Co do eksperymentu logicznego. Kiedyś ucinano ręce złodziejom, to skutecznie hamowało rozwój kradzieży
Serio? Przerósł Cie prosty eksperyment logiczny?
Ręce ucinano PO a nie PREWENCYJNIE PRZED dokonaniem przestępstwa, co do samego ucinania rąk jest to przykład represji i to bardzo ostrej, dzięki której w Szwecji zjawisko kradzieży praktycznie nie istnieje.
Stąd się biorą takie legalizacje, nienawiść do policji ( czego już nie rozumiem zupełnie). Wolność jest ciężarem a zarazem przywilejem i nigdy nie będziemy stuprocentowo wolni, ponieważ nadmierna wolność jednych staje się ograniczeniem do drugich a pastwo ma obowiązek dbać o wszystkich!
To końcówka poleciała już nie Marksem a Trockim.

Czemu ludzie nie lubią policji? Bo jest przeregulowane prawo wymuszające na Policji niewłaściwe postępowanie. Porozmawiaj z kierowcami o ITS i to jaką miłością ich darzą w zamian za sprawdzanie co do minuty tachografu albo wypisywanie mandatów za byle spaloną żarówkę. Złe prawo generuje nienawiść do władzy, władza uosabia się w Policji i innych służbach wykonawczych władzy = stąd bierze się nienawiść.

PS. państwo ma być jak ojciec, sprawiedliwe i trzymające porządek a nie opiekuńcze. Wszystkie patologie biorą się z państwa opiekuńczego. Ludzie najszybciej uczą się na błędach gdy pozbawisz ich możliwości popełniania przez opiekuńczość będziesz miał państwo idiotów.
http://www.youtube.com/watch?v=IcDt5cAJdIk

Niezlomny
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 20-07-11, 13:19
Lokalizacja: Polska

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: Niezlomny » 08-06-12, 13:12

Otóż weźmijmy taką kokainę. Obecnie kosztuję w okolicach 290 złotych. Wraz z legalizacją spadło by do 30-20 złotych(Jak słusznie mówi Grzegorz, legalizacja marihuany spowodowała by dalszę naciski), a więc byłoby łatwiej dostępna.
I cóż w tym strasznego? Gdyby wódka nie kosztowała 100zł a 20zł ilość żuli by wzrosła? Nie, bo Ci którzy piją nałogowo szybciej by się zapili a Ci którzy piliby z głową mieliby więcej pieniędzy np. na książki, czy zabawki dla dzieci. Odwrotna sytuacja gdyby podnieść cenę wódki z 100 na 1000 zł czy ilość pijaków by spadła? NIE, zaczęły by zarabiać meliny i mafiozi a normalni obywatele zmuszeni byliby do płacenia za zanieczyszczony wszelakim syfem wyrób wódkopodobny.
To samo z narkotykami, ćpuny szybciej by się zaćpali a Ci którzy okazyjnie wypalą skręta raz w tygodniu mieliby dostęp do zbadanego dobrego towaru. Czy to jakaś wielka strata kilkaset ćpunów którzy pobierają kasę i paczki z MOPSu (które to pieniądze miały docelowo iść dla biednych dzieci), nie wydaje mi się.
PS. zadaj sobie pytanie czy Ty pobiegniesz kłusem do apteki gdy koło Apapu będzie leżała kokaina? Jeśli nie pomnóż to przez 90% społeczeństwa i przestań się bać wroga z mchu i paproci.
Dilera można unikać, jego numer telefonu skasować, ewentualnie jego samego zamknąć. Od normalnego sklepu z narkotykami nie ma możliwości odizolować ćpuna.
Dla chcącego nic trudnego i nie pomoże kasowanie numeru i zamykanie dilerów bo na ich miejsce powstanie 3x nowych, a izolować całe życie czy to taki świetny pomysł? Chyba każdy słyszał o kanarku w złotej klatce.
Weźmy pod uwagę częstotliwość jak wiele osób pali papierosy oraz nadużywa alkoholu. W przypadku narkotyków jest to znikomy odsetek. Wbrew pozorom nawet trawka wśród licealistów nie jest jakoś rozpowszechniona(chodziłem, widziałem)... Jest uzasadnione, iż w przypadku legalizacji narkotyki dorównają poziomowi w/w substancji.
No i czym skutkują akcyzy na papierosy? Że Ci którzy chcą palić raczą się słomą z Ukrainy.
Papierosy czy alkohol zawsze miały większe branie wśród ludzi bo nie powodują zaburzeń psychofizycznych, jak wypijesz piwo czy wypalisz papierosa i będziesz kładł glazurę to nic się nie stanie ale jak nawciągasz się LSD i zaczniesz rysować kwiatki zamiast ową glazurę układać to szybko poszedłbyś z torbami.
A licealiści jak chcą to mogą na dyskotekach naćpać się ekstaz i w kółko chodzić po trawie... czemu tego nie robią? Bo nie chcą, po legalizacji jeszcze mniej by chciało by już nie byłoby "zakazanego owocu".
To się właśnie nazywa pycha! - wypowiadanie się w imieniu społeczeństwa jako o bandzie ćpunów i utożsamianie siebie jako z jedynym kryształem myślącym w tym motłochu...

PS. widziałeś film Ekstaza i Agonia? Nic sumienie Cie nie ruszyło? ... Gratuluje charakteru ze znikomą dozą empatii.

skrzydlaty
Przyjaciel forum
Posty: 1187
Rejestracja: 09-03-10, 19:43
Lokalizacja: Polska

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: skrzydlaty » 08-06-12, 13:38

Niezlomny pisze:na drogach o zwiększonej ilości fotoradarów ilość wypadków wzrosła
Opierasz się na miarodajnych badaniach, czy tylko na obiegowych opiniach. Bo wyniki badań są różne.
W ogóle odnoszę wrażenie, że większość twoich argumentów, to obiegowe opinie.

Awatar użytkownika
grzegorzw125
Przyjaciel forum
Posty: 339
Rejestracja: 06-05-12, 21:03
Lokalizacja: R-m
Kontakt:

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: grzegorzw125 » 08-06-12, 13:55

W dalszym ciągu nie rozumiem Twojej jałowej dyskusji. Jeśli Ty porównujesz picie herbaty z marihuaną to świadczy tylko inteligencji… no nikt przy zdrowych zmysłach nie zabija ludzi po wypiciu herbaty bo herbata nie powoduje zmian w odbieraniu bodźców zewnętrznych. Człowieku czytając takie rzeczy umiera we mnie wiara w normalnych ludzi i naprawdę ciężko jest pisać mi o tym wyzbywając się słów potocznie uznanych za wulgarne. Po pierwsze napisałem że jak słyszę o legalizacji dostaję skrętu kiszek i mam do tego całkowite prawo, bo ten temat wraca jak temat pedałów, którzy też by bardzo chcieli wolnymi wyznawcami swoich perwersyjnych poglądów. Po drugie: tak powinniśmy walczyć z bezmyślnością w narodzi, mało tego powinniśmy karać debilizm w narodzie i karzemy pijanych kierowców surowiej niż innych którzy popełniają wypadki. I nie każdy musi mieć policjanta do tego, wystarczy że stosujemy sankcje za takie wykroczenia. Słuchaj dalej też głupim porównaniem jest papieros i marihuana, przecież to samo jak z herbatą, nikt normalny po tym nie zabija. Kłania się czytanie ze zrozumieniem bo napisałem że skutki palenia tytoniu nie były na początku znane i zobaczysz że to samo będzie z marihuaną ( jak nie dziś to za kilka lat naukowcy to udowodnią). Następna sprawa. Żyjemy w społeczeństwie które przyjmuje pewne zakazy które nas organizują. Nie można jednej szali stawiać spowodowanie wypadku z zabicie kogoś pod wpływem świństwa na które zwykło się nazywać narkotykami. W taki wypadku trzeba zakazać innym prowadzenia aut ( i Hiob traci pracę). Ale każdy wie że prowadzenie auta samo w sobie nie jest niczym złym ba przynosi korzyści ( ludzie tak zaspakajają potrzeby innych, zarabiają na życie) a jakie korzyści są z zażywania narkotyków??? Chyba takie same jak z picia alkoholu i palenia papierosów. Tyle że każdy wie że to jest złe, a ludzi uzależnionych się leczy. Wiec ja naprawdę nie widzę powodu żeby jeszcze otwierać im drogę do narkotyków. Śmiać mi się chce jak słucham że po legalizacji liczba narkomanów spadnie ( bo analogicznie ujmując jeśli w prohibicji ilość alkoholików rosła to po jej zniesieniu powinna zmaleć). Durne dane statystyczne nie zawsze odzwierciedlają rzeczywistość. Już dyskusji o książce nie chce się zagłębiać. No i co że ćpały bohaterowie ale to było zabronione i z tego powodu nie ćpało tysiące innych dzieci. Jak się prosi zaserwować głupi argument " po co karać za zabijanie jeśli i tak się zabija". Ty jeśli chodziłbyś po ulicy naćpany to sprawiałbyś zagrożenie i ja miałbym prawo się Ciebie bać że zrobiłbyś mi krzywdę. Tak samo jak się boję pijanych nastolatków, którzy po wypiciu kilku piw są "hura bura szef podwóra " I mam całkowite prawo do wzywania policji by ona interweniowała. Tak samo policja ma obowiązek karać za spaloną żarówkę czy przekroczony czas pracy, bo mądry Polak po szkodzie, i przyjdzie wypadek to zaraz najazd na policje czemu ona nie kontroluje kierowców. I to nie jest zło tylko prawo które obowiązuje w każdym cywilizowanym kraju. Nas naprawdę nie przekonają pięknie ujęte łacińskie sentencje a tym bardziej jakieś tam idee znanych nie do końca lubianych ludzi. Bo każdy swój rozum ma i każdy potrafi logicznie myśleć co dla niego i inny jest dobre, no i też trafiają się ludzie którzy myślą podobnie do mnie.
I pytanie które już padło Co daje zażywanie narkotyków jeśli tak bardzo chcesz ich legalizacji???

AAA o narkomanach mówi się ćpuny, ja nie widzę w tym nic złego. Tak samo homoseksualistów nazywa się pedałami i w tym też nie widzę nic złego. Słowo gej mogło by świadczyć o pozytywności tego zjawiska ba mogła by ta choroba się rozprzestrzenić czego nikt nie chce. Jeśli ktoś ćpa jest ćpunem, narkomani którzy niegdyś ćpali nadal mówią o sobie ćpuny. ii jeszcze raz powtórzę kto się wyrwał z narkomani wypowiada się o niej w sposób negatywny, nikt nie powie " byłem narkomanem i było mi w tedy dobrze"
Ostatnio zmieniony 08-06-12, 14:14 przez grzegorzw125, łącznie zmieniany 2 razy.
"Kto się w opiekę odda Panu Swemu,
A całym sercem szczerze ufa Jemu,
Śmiele rzec może: Mam obrońcę Boga,
Nie przyjdzie na mnie żadna straszna trwoga."

"talitha kum
mówię Ci chłopcze wstań
wcale nie umarłeś lecz śpisz
jeszcze życie wyjdzie Ci..."

młody_małolat

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: młody_małolat » 08-06-12, 15:14

NIe ma co gadać trzeba uwzac tak to jest w tych ciezkich czasach w jakich przsyzlo nam zyc

Ukradniesz dwie gruszki i wyłapiesz więcej Niesprawiedliwość aż opadają ręce .

LordBlick
Przyjaciel forum
Posty: 20
Rejestracja: 01-05-12, 23:33
Lokalizacja: Słupsk

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: LordBlick » 08-06-12, 15:28

Generalizowanie jest głupotą. Są ludzie cierpiący na stwardnienie rozsiane, którym zażywanie THC pomaga normalnie funkcjonować. Nikotyna i alkohol też są narkotykami, tyle że poparte zakorzenioną tradycją.
Lekarska sentencja głosi "wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, bo to dawka czyni truciznę".
A lekarstwem na ludzkie emocjonalne problemy z pewnością nie jest samodzielne zażywanie jakiejkolwiek substancji, tylko zrozumienie ich natury. Póki co istniejące prawo bardziej lubuje się w mściwości (osadzeni są skazani, oprócz pozbawienia wolności, na bezużyteczność) za zażywanie a nie działa w ten sposób, żeby ludzie mieli mniej zmartwień i jeśli ktoś jest pokrzywdzony, miał solidną rekompensatę. Ilość nawarstwionych i sprzecznych niejednokrotnie ze sobą przepisów jest porażająca. Co byś nie zrobił, bój się...
Jedno jest dla mnie pewne - prawo powinno być proste i przejrzyste dla przeciętnego obywatela.
Jeśli ktoś będąc pod wpływem czegokolwiek pozbawi życia opiekuna rodziny, powinien być ukarany partycypacją w utrzymaniu tej rodziny, a nie gnić na koszt społeczeństwa. Prawdziwa odpowiedzialność obywatelska. Nikt w takim prawie nie czułby się bezużyteczny. Taka subtelna różnica...
Ostatnio zmieniony 08-06-12, 15:35 przez LordBlick, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
grzegorzw125
Przyjaciel forum
Posty: 339
Rejestracja: 06-05-12, 21:03
Lokalizacja: R-m
Kontakt:

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: grzegorzw125 » 08-06-12, 15:56

@młody_małolat nie wnosisz nic do dyskusji a rzucasz fragmentami piosenki...

Ja naprawdę jestem skłonny uznać niby leczniczy skutek marihuany wtedy i tylko wtedy kiedy jest ona przypisywana przez lekarza i tylko w tedy kiedy jej dobroczynność będzie w stu procentach udokumentowana ( tak jak miało to miejsce z morfiną). Ale ja się pytam po raz trzeci jeśli wiemy jakie skutki niesie nikotynizm alkoholizm to po jaką cholerę dawać młodym ludziom wolną marihuanę??? Czemu człowiek zawsze musi prowadzić siebie samego do wyniszczenia? Czy to przez papierosy, alkohol czy narkotyki. A marihuana będzie tylko krokiem do legalizacji coraz co cięższych narkotyków pod rzekomym leczniczym działaniem.

Mamy takie prawo jakie mamy, lepiej takie niż żadne... na pewno nie stworzymy na tym świecie Arkadii.
"Kto się w opiekę odda Panu Swemu,
A całym sercem szczerze ufa Jemu,
Śmiele rzec może: Mam obrońcę Boga,
Nie przyjdzie na mnie żadna straszna trwoga."

"talitha kum
mówię Ci chłopcze wstań
wcale nie umarłeś lecz śpisz
jeszcze życie wyjdzie Ci..."

Etir

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: Etir » 08-06-12, 15:58

grzegorzw125.
masz jakieś wiadomości o tym, że marihuana jest w jakimkolwiek stopniu szkodliwa, bądź można ją przedawkowac??

młody_małolat

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: młody_małolat » 08-06-12, 16:00

Ja jestem za wprowadniem czego chca nich zapijaja i sie i zacpaja jak nie maja mozgow . Pare % spoleczenstaw by odeszło (śmierć) i zostali by ci mądrzejsi od tych bałwanów co by sie zacpali i zapili na smierc jestem jak najbardziej za !

młody_małolat

Re: PRAWO I BEZPRAWIE - narkotyki

Post autor: młody_małolat » 08-06-12, 16:03

Etir pisze:grzegorzw125.
masz jakieś wiadomości o tym, że marihuana jest w jakimkolwiek stopniu szkodliwa, bądź można ją przedawkowac??
Etir moze jest mało szkodliwa a jednak zdrowa nie jest powoli wyniszcza twoj organizm , i zaczyna cie uzalzniac pozniej bedzie ci zawsze malo i pojdziesz po gorsze rzeczy zaczniesz brac ile takich historii juz bylo . Wiekszosc osob zaczynajaych palic nie wychodzi na prosta w zyciu

ODPOWIEDZ