"NIE IDĘ NA KONCERT MADONNY"!

Tutaj są wszystkie tematy, które nigdzie nie pasują. Jednak ciągle proszę nie zaczynać wątków w żaden sposób nie związanych z generalnymi założeniami tego forum.
Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 03-08-12, 10:08

No, koncert sie odbyl, kon niewiele wie, jako tam bylo ... ponoc entuzjazm umiarkowany ...
tyle wyczytalem.
A jakie wasze odczucia?
konik

Awatar użytkownika
Nafteta
Przyjaciel forum
Posty: 1078
Rejestracja: 27-07-10, 13:24
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Nafteta » 03-08-12, 10:37

Nie byłam na koncercie - pieniądze za bilet na koncert wolę przeznaczyć na coś innego, na przykład na zakup roweru. A poza tym, spędzić na stadionie cały dzień, w taki upał, żeby wieczorem pooglądać nienasyconą seksualnie staruszkę, to mi się i tak by nie chciało. Oglądałam zdjęcia Madonny: wygląda nienaturalnie i staro, nawet gruba warstwa makijażu jej młodo wyglądać nie pomaga. Do tego nie umie śpiewać, a muzyka na jej koncertach to zwyczajna łupanka. Jej płyty i teledyski mi się znudziły, jej filmy to żenada. Gdy była młodsza, miała nawet fajne te swoje skandale, teraz skandalizuje niesmacznie. Stara baba usiłująca być nastolatką. Jeżeli już jej coś radzić, to, niech pożyje wartościami i w wartościach - da w ten sposób coś pozytywnego swoim dzieciom. Bo teraz, wartości, które dzieciom przekazuje, brzmią tak: jak zapłacisz, bzyknie cię biseksualny dwudziestolatek. A podczas seksu nie myślisz. I nic poza tym jej dotychczasowe życie nie dowodzi..

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 03-08-12, 13:41

Droga nafteto.
Cieszy mnie obecnosc Twa na forum.
Kon nie lubic "madonna public relation" (konik lubic tylko sianko z cukrem :-P ), lecz czy nie za duzo piiprzu, chili , musztardy , tabasco i chrzanu w wypowiedzi Twej (Pan Bog "madonne" kocha, lubi i szanuje, choc "madonna ersatz" jest niewiast owa) ... a tak konskim i prywatnym zdaniem to jej cala "tfurczosc" do chrzanu tylko ( przepraszam chrzan, jesli obrazilem) ...
Moze warto byc choc troszke wyrozumialym ... moze to tesknota owej pani, aby panna byc jeszcze ... kto wie ...
Pozdrawiam bardzo serdecznie.
konik

Awatar użytkownika
Nafteta
Przyjaciel forum
Posty: 1078
Rejestracja: 27-07-10, 13:24
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Nafteta » 08-08-12, 14:11

konik, masz jak zwykle rację, pozdrawiam. Oczywiście, Bóg kocha mnie, Ciebie, Madonnę i każdego człowieka.
Ja, Nafteta, charakteryzuję się tym, że mam bardzo niewyparzony język. Jestem wredna i złośliwa, przynajmniej w necie. Piszę prawdę prosto z mostu i w oczy, bez ogródek i upiększeń. Taki mój urok, a właściwie cecha mojej pisaniny.
Na wcześniejszym forum, na którym byłam, prowokowałam stałych bywalców, cel miałam prosty: wydobyć Ich rzeczywiste reakcje, a nie to, co na podstawie ich wypowiedzi Im przypisywano. I mi się udało. Bolało mnie, gdy obrażałam z pełną świadomością i premedytacją ludzi, z którymi najchętniej poszłabym na lampkę wina, ale zamiast usiłować oczarować Ich swoją kulturą osobistą i taktem, prowokowałam. I w rezultacie i Im i mnie wyszło to na dobro.
Co do Madonny: mam większość jej albumów. Swojego czasu zasłuchiwałam się w jej łupanko - muzyce i przy jej hitach tańczyłam do upadłego. Ale zestarzałam się i wyrosłam z fascynacji ciałem ludzkim i człowiekiem. Zwróciłam swoją uwagę na rzeczy nieprzemijające i w takich rzeczach staram się tkwić, do takich rzeczy należeć. Pomógł mi w podjęciu tej decyzji taki program "Big Brother" - jednym z uczestników był ktoś o pseudonimie Ken. Ken dbał o siebie do upadłego: tu przyciąć włoski, tam posmarować swoje paznokietki balsamem... Jakbym oglądała własną karykaturę. A wszystko po to, żeby bzyknąć się bez zabezpieczenia z przypadkowo poznaną osobą. Madonna wyznaje taką samą ideologię, tylko w większej skali. Nie rozwinęła się. Jeżeli chodzi o wyznawane wartości pozostaje gdzieś w wieku 13-14 lat i wydumanym świecie, w którym wszystko sprowadza się do wymiarów piersi, nosa etc.. Gdyby w tym świecie tkwiła z ludźmi takimi jak Ken, to wszystko byłoby ok.. Niestety, Madonna usiłuje pokazać, że jej świat ma głębię, co jest nieprawdą. Ponieważ Madonna ma pieniądze, a co za tym idzie, władzę, w pokazywaniu tej głębi swojego świata, której nie ma, posuwa się do absurdu, od początku wiedząc, że w tym absurdzie wartości nie ma. Np. wysiedliła w Malawi dwieście rodzin Murzyńskich z terenu, gdzie miała założyć charytatywną szkołę dla dziewcząt. Dobroczynność szybko jej się znudziła, bo wymaga prawdziwego wysiłku, a czasami jest wręcz nieprzyjemna dla darczyńcy, nie dokończyła więc budowy szkoły, wyniosła się z Malawi. Dwieście wysiedlonych rodzin cierpi dzięki jej "dobroczynności" głód (źródło: www.pudelek.pl).
Madonna nie rozwinęła się. Wróciła do "wartości" pokazywania silikonowego tyłka i narzekania na chrześcijaństwo, przedstawiając się jako "obrończyni wolności słowa". Już pisałam, chrześcijaństwo łatwo jest opluwać, bo chrześcijanie mają obowiązek odpłacać dobrem za zło. I jej silikonu w pupie za obrażanie chrześcijan nie przetrzepią.
Natomiast chyba mam prawo napisać co sądzę o wartościach wyznawanych przez Madonnę? No, są żałosne. Tym bardziej, że uczy wyznawać te wartości własne dzieciaki.
Madonna w swoim życiu nie robi nic wartościowego. Nawet się nie stara. Natomiast opluwa ludzi, dla których materializm to środek do polepszenia losu ubogich, a nie cel sam w sobie. Do przewartościowań w swoim życiu trzeba dojrzeć. Madonna nie dojrzała. No cóż, napomniałam ją. Myślę jednak, że zrobi tylko tyle, żeby mieć wymówkę, że coś starała się robić, czyli pojdzie ćwiczyć na siłownię. To taki pozór rzeczywistej aktywności.
Natomiast skutkiem poszukiwań artystki jest wręcz namacalny głód dwustu rodzin. Proponuję, żeby Madonna oddała zawłaszczone przez siebie tereny w Malawi kościołowi katolickiemu, który rzeczywiście ludziom pomoże, natomiast sama nie bawiła się życiem innych ludzi, tylko dlatego, że ma pieniądze.

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 08-08-12, 14:45

Witaj - bardzo wielkie dzieki za ten post : bardzo celne i prawdziwe i niestety smutne spostrzezenia.
No coz - antychrzescijanski liberalizm i pseudoautorytety dbaja o to, abysmy zawsze dziecmi byli ... i to w niedorozwoju zaawansowanym ...
Brakuje odpowiedzialnosci, a wzorce katolickie sa opluwane ( bo do czegos zobowiazuja )
Europa i cala tzw. kultura to w tej chwili jakies ochlapy ...
>Cala nadzieja w Bogu tylko.
Niech Pan Cie blogoslawi.
konik

Awatar użytkownika
Rafał'78
Przyjaciel forum
Posty: 262
Rejestracja: 05-03-11, 23:20
Lokalizacja: Mława
Kontakt:

Post autor: Rafał'78 » 08-08-12, 17:30

Dziękując wszystkim za powyższe wypowiedzi, życzę Wam i sobie odbioru wielu pięknych melodii i mądrych tekstów z koncertowych estrad, płyt, radia i sieci, no i oczywiście ze świata przyrody [śpiew ptaków :-)]
Cala nadzieja w Bogu tylko.
:lol: Myślę, że tym optymistycznym akcentem możemy zakończyć ten temat.
Panie, nie jestem godzien,abyś przyszedł do mnie...

Zablokowany