mocne, ekonomiczne silniki...

Tutaj są wszystkie tematy, które nigdzie nie pasują. Jednak ciągle proszę nie zaczynać wątków w żaden sposób nie związanych z generalnymi założeniami tego forum.
mateuszkolno
Przyjaciel forum
Posty: 5
Rejestracja: 01-04-12, 22:59
Lokalizacja: Kolno

mocne, ekonomiczne silniki...

Post autor: mateuszkolno » 16-10-12, 21:13

Witam.
Rozglądam się za dość mocnym samochodem. Mocny wg mnie, to taki, który będzie miał ok. 170-180km w serii. Interesuje mnie nieduży sedan, bądź hatchback. Wersja manualna z nawigacją najlepiej w dieslu. Chciałbym, by auto paliło jak najmniej ze względu na rosnące ceny paliwa :) . Rocznik 2006-. Budżet to max 60tys. Wiem, że niedużo ale może coś dobrego się znajdzie :) . Chciałbym, by auto było w miarę mało awaryjne.
Pozdawiam
mateuszkolno

mateuszkolno
Przyjaciel forum
Posty: 5
Rejestracja: 01-04-12, 22:59
Lokalizacja: Kolno

Post autor: mateuszkolno » 19-10-12, 14:31

Chodzi mi o propozycje modeli :) niestety nie mogę zmienić już tematu bo jest zapóźno :/

Anteas

Post autor: Anteas » 19-10-12, 18:40

mateuszkolno pisze:niestety nie mogę zmienić już tematu bo jest za późno
Za późno to jest tylko wtedy, gdy lekarz podpisze akt zgonu. Jak chcesz coś edytować to się zwróć do administratora.

skrzydlaty
Przyjaciel forum
Posty: 1187
Rejestracja: 09-03-10, 19:43
Lokalizacja: Polska

Post autor: skrzydlaty » 19-10-12, 19:36

Bo administrator się do ciebie nie zgłosi. :-D
Nie w tej sytuacji. ;-)

Awatar użytkownika
KubaCh
Administrator
Posty: 1325
Rejestracja: 21-10-08, 09:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: KubaCh » 19-10-12, 22:36

Mateuszkolno - masz dość wysokie wymagania. Jeśli oczekujesz niedużego sedana z silnikiem ok. 170-180km, to do wyboru masz właściwie auta klasy premium. Dodatkowo deisel - więc odpadają auta amerykańskie - zostaje Europa (niemiecka trójka - Audi, BMW, Mercedes + Volvo) i być może coś z Japonii (Lexus IS220d?).

Ja bym się rozejrzał za BMW 330d (silnik ma opinię nie do zdarcia, w dodatku to rzędówka a nie v-ka, więc koszty eksploatacji - do Audi jestem uprzedzony, a o Mercedesach klasy C nie wiem nic). Vlovo S40 chyba w tych rocznikach nie będzie miało wystarczająco mocnego silnika. Lexusowi bym zaufał w ciemno - mam dobre wspomnienia związane z tą marką, choć o ISie nie wiem właściwie nic.

Awatar użytkownika
MAVERICK27
Przyjaciel forum
Posty: 291
Rejestracja: 22-06-09, 21:24
Lokalizacja: PL/IE

Post autor: MAVERICK27 » 20-10-12, 11:49

Mocne, wypasione i do tego mało palące? I nie psujące się? Mało to znaczy ile? Do czego ma służyć? Wykorzystasz całą dostępną moc? Zastanów się czego potrzebujesz i czy to wykorzystasz.

Swego czasu napaliłem się na 2 auta. Audi s4 i Forda Mustanga. Oczywiście nie w diesel'u. Jadąc z Polski do Irlandii miałem okazję poprowadzić audi s3 (świetna fura) i zamarzyło się coś mocnego ale troszkę większego. Zacząłem szukać i pojawiło się "ale". Czy ja wykorzystam tą moc? Do Polski jadę samochodem, raz, czasami 2 razy do roku. Po Irlandii też nie "pociśniesz" wszędzie, bo tu raczej wszyscy trzymają się przepisów a jak przegniesz to zadzwonią na gardę i kłopot gotowy. Koszty paliwa jakie są, każdy wie. Plus koszty utrzymania... Szukałem, liczyłem, oglądałem, od salonu do salonu... ogłoszenia, gazety, internet... Znalazłem :)

...Skoda Octavia II, nieśmiertelne 1.9 tdi 77kW. Kupiłem ją 2-letnią. Teraz mam ją już ponad 4 lata. 0(!!!) awarii. Wymieniam olej, leję paliwo i to tyle. Aktualny przebieg 141.000 km. Jak jadę do Polski to 4l/100km przy spokojnej jeździe(100-120km/h) nie jest problemem. W sierpniu jechałem do Pl i z Dunkierki pod Wrocław komputer pokazał 3,9l/100km. W Niemczech na autostradzie nie ma się czego wstydzić bo i depnąć można całkiem nieźle( ponad 200km/h pojechała bez problemu i nie z górki ;-) ).

Czemu takie auto? Wtedy kiedy szukałem (2008 rok) patrzyłem na passaty i a4, a6 volvo s40 i s60. Ale to samo wyposażenie, przebieg, rocznik, były droższe. Passat 6-7k E, Audi nawet 10-11k E więcej. W sumie za ten sam silnik...

Tak wiem... Kura na masce... Wstyd!!! Zwłaszcza w Polsce!!! jak to mówią "wąsate Mańki i przedstawiciele handlowi tym jeżdżą". Ale jak jade a z tyłu zostaje wychechłany pasek albo wyszpachlowana bawara to jakoś nikt się nie śmieje. A często na cb słyszę "pozdrowienia".

Tak więc pomyśl czego potrzebujesz. Czasem jakieś niepozorne auto przynosi więcej radości z jazdy niż "wypasiony furacz" którego w pełni nie wykorzystasz.

Pzdr
Mav
Ostatnio zmieniony 20-10-12, 11:50 przez MAVERICK27, łącznie zmieniany 1 raz.
Może jednak kiedyś wyruszę w trasę...:-(

mateuszkolno
Przyjaciel forum
Posty: 5
Rejestracja: 01-04-12, 22:59
Lokalizacja: Kolno

Post autor: mateuszkolno » 20-10-12, 12:43

MAVERICK27 pisze:Mocne, wypasione i do tego mało palące? I nie psujące się? Mało to znaczy ile? Do czego ma służyć? Wykorzystasz całą dostępną moc? Zastanów się czego potrzebujesz i czy to wykorzystasz.

Swego czasu napaliłem się na 2 auta. Audi s4 i Forda Mustanga. Oczywiście nie w diesel'u. Jadąc z Polski do Irlandii miałem okazję poprowadzić audi s3 (świetna fura) i zamarzyło się coś mocnego ale troszkę większego. Zacząłem szukać i pojawiło się "ale". Czy ja wykorzystam tą moc? Do Polski jadę samochodem, raz, czasami 2 razy do roku. Po Irlandii też nie "pociśniesz" wszędzie, bo tu raczej wszyscy trzymają się przepisów a jak przegniesz to zadzwonią na gardę i kłopot gotowy. Koszty paliwa jakie są, każdy wie. Plus koszty utrzymania... Szukałem, liczyłem, oglądałem, od salonu do salonu... ogłoszenia, gazety, internet... Znalazłem :)

...Skoda Octavia II, nieśmiertelne 1.9 tdi 77kW. Kupiłem ją 2-letnią. Teraz mam ją już ponad 4 lata. 0(!!!) awarii. Wymieniam olej, leję paliwo i to tyle. Aktualny przebieg 141.000 km. Jak jadę do Polski to 4l/100km przy spokojnej jeździe(100-120km/h) nie jest problemem. W sierpniu jechałem do Pl i z Dunkierki pod Wrocław komputer pokazał 3,9l/100km. W Niemczech na autostradzie nie ma się czego wstydzić bo i depnąć można całkiem nieźle( ponad 200km/h pojechała bez problemu i nie z górki ;-) ).

Czemu takie auto? Wtedy kiedy szukałem (2008 rok) patrzyłem na passaty i a4, a6 volvo s40 i s60. Ale to samo wyposażenie, przebieg, rocznik, były droższe. Passat 6-7k E, Audi nawet 10-11k E więcej. W sumie za ten sam silnik...

Tak wiem... Kura na masce... Wstyd!!! Zwłaszcza w Polsce!!! jak to mówią "wąsate Mańki i przedstawiciele handlowi tym jeżdżą". Ale jak jade a z tyłu zostaje wychechłany pasek albo wyszpachlowana bawara to jakoś nikt się nie śmieje. A często na cb słyszę "pozdrowienia".

Tak więc pomyśl czego potrzebujesz. Czasem jakieś niepozorne auto przynosi więcej radości z jazdy niż "wypasiony furacz" którego w pełni nie wykorzystasz.

Pzdr
Mav
Jazda w trasy, dość często. Gdybym chciał jeździć jak niedzielny kierowca to kupiłbym golfa. Nie chcę się wynudzić w swoim aucie w podróży dlatego potrzebuję "bajerów". Moc w trasie też jest potrzebna, by nadrobić to, co straciło się w korku miejskim. Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
MAVERICK27
Przyjaciel forum
Posty: 291
Rejestracja: 22-06-09, 21:24
Lokalizacja: PL/IE

Post autor: MAVERICK27 » 20-10-12, 13:44

Co znaczy "niedzielny kierowca"? To taki który nie łamie a przynajmniej stara się nie łamać przepisów?
Nawet w Niemczech przy tempomacie ustawionym na 110km/h to ja częściej wyprzedzałem(i nie tylko ciężarówki) niż wyprzedzano mnie.
Policz o ile szybciej będziesz na miejscu jadąc 110 km/h a 130km/h na dystansie np 200km? O ile jedziesz cały czas po autostradzie czy ekspresówce. I utrzymasz tą prędkość O ile jestem w stanie jakoś tam czasami zrozumieć 100km/h na ograniczeniu 90 przy np wyprzedzaniu, to generalnie przekraczanie prędkości o jakieś większe, jest delikatnie ujmując niepotrzebne. I nie tłumaczy tego nadrabianie "straconego czasu w korkach". Stałem przed Antwerpią w korku ponad 3 godziny (wypadek) a byłem w trasie już od 16 godzin a do Polski jeszcze spory kawałek i jak miałem nadrobić ten czas? Grzać 200-250 przez Niemcy? W Belgii czy Holandii nawet nie ma co próbować. Nie nadrobisz czegoś takiego nie narażając siebie i innych na jakieś przykre zdarzenie. Tym bardziej ciężko "nadrabiać czas" na Polskich drogach (Aczkolwiek teraz po Polsce jeździ mi się dużo lepiej niż 3-5 lat temu.)

Ale to już chyba off top... ;-)
Pzdr

p.s.
Fakt że dużo nie jeżdżę (ok 25k km rocznie)
Ostatnio zmieniony 20-10-12, 13:48 przez MAVERICK27, łącznie zmieniany 1 raz.
Może jednak kiedyś wyruszę w trasę...:-(

mateuszkolno
Przyjaciel forum
Posty: 5
Rejestracja: 01-04-12, 22:59
Lokalizacja: Kolno

Post autor: mateuszkolno » 20-10-12, 14:07

MAVERICK27 pisze:Co znaczy "niedzielny kierowca"? To taki który nie łamie a przynajmniej stara się nie łamać przepisów?
Nawet w Niemczech przy tempomacie ustawionym na 110km/h to ja częściej wyprzedzałem(i nie tylko ciężarówki) niż wyprzedzano mnie.
Policz o ile szybciej będziesz na miejscu jadąc 110 km/h a 130km/h na dystansie np 200km? O ile jedziesz cały czas po autostradzie czy ekspresówce. I utrzymasz tą prędkość O ile jestem w stanie jakoś tam czasami zrozumieć 100km/h na ograniczeniu 90 przy np wyprzedzaniu, to generalnie przekraczanie prędkości o jakieś większe, jest delikatnie ujmując niepotrzebne. I nie tłumaczy tego nadrabianie "straconego czasu w korkach". Stałem przed Antwerpią w korku ponad 3 godziny (wypadek) a byłem w trasie już od 16 godzin a do Polski jeszcze spory kawałek i jak miałem nadrobić ten czas? Grzać 200-250 przez Niemcy? W Belgii czy Holandii nawet nie ma co próbować. Nie nadrobisz czegoś takiego nie narażając siebie i innych na jakieś przykre zdarzenie. Tym bardziej ciężko "nadrabiać czas" na Polskich drogach (Aczkolwiek teraz po Polsce jeździ mi się dużo lepiej niż 3-5 lat temu.)

Ale to już chyba off top... ;-)
Pzdr

p.s.
Fakt że dużo nie jeżdżę (ok 25k km rocznie)
Uwierz mi, że w Polsce da się nadrabiać, tylko trzeba robić to umiejętnie. Apropos głownego wątku tematu to rozsądne jest rozejrzenie się za 330d. Super osiągi, niskie spalanie i dobre wyposażenie. No ale sprawa nie jest jeszcze przesądzona. Czekam na inne propozycje :)

ODPOWIEDZ