Tematy wojskowe

Tutaj są wszystkie tematy, które nigdzie nie pasują. Jednak ciągle proszę nie zaczynać wątków w żaden sposób nie związanych z generalnymi założeniami tego forum.
Władysław
Przyjaciel forum
Posty: 208
Rejestracja: 04-04-14, 14:21
Lokalizacja: Warszawa

Tematy wojskowe

Post autor: Władysław » 25-09-14, 17:19

Zakładam ten temat, żeby nie zaśmiecać innych.

Zacznę wiec od kontynuacji dyskusji z Konikiem z tematu "Islam - jaka jest prawda?"

----------------------------------------------------
W temacie Afganistanu i wojny w tym kraju moze by pisac w jakims innym watku? Dlatego to pytanie, gdyz nie wiem na podstawie jakich to zrodel Wladyslawie piszesz o tych zalozeniach partii: ja sam sie szkolilem i przeprowadzalem szkolenia. W zadnej armii w poczatkach jakiejkolwiek kampanii nie ma pelnego pokrycia logistycznego - dlatego wprowadza sie rezerwy niekadrowe, a kadra dopiero sie przygotowuje do zastanych sytuacji garnizonowych.
Ale o tym to nie w tytm watku.
Opiszę to tak. Studiowałem historię zaocznie i pomimo ograniczonej ilości przedmiotów większość tych które miałem dotyczyła wojska i spraw wojskowych. Mieliśmy zajęcia z zarówno oficerami jak i z innymi osobami związanymi z wojskiem. Wiedza którą otrzymaliśmy i którą musieliśmy sami przyswoić była bardzo duża. Szkoda tylko, że nie uzyskaliśmy specjalizacji wojskowej, ani nie dostaliśmy z tego powodu awansu choćby na kaprala ;)

To co wymieniłem wiem i z tych wykładów i z wielu publikacji które czytałem. Armia Czerwona, a potem Armia ZSRR nie jest wyjątkiem jeżeli chodzi o głupie rozkazy dowództwa i "betonową postawę" w chwili gdy warunki pola walki się zmieniały. W historii wojen jest tego pełno, tylko niestety przez takie kretyńskie decyzje ginęły tysiące żołnierzy.

Może rozwinę trochę przykłady które poruszyłem:

- Dowództwo planując kolejne ruchy wojsk musi pamiętać o jednej z najważniejszych rzeczy w czasie walk, a mianowicie o terenie. O tym zagadnieniu pisał już Sun Tzu w swoim traktacie. Teren ma olbrzymie znaczenie, bo w każdym walka wygląda inaczej. Inaczej też muszą być przygotowanie żołnierze, bo każdy teren wymaga innej wiedzy i przygotowania fizycznego. Dlatego np. wielu armiach funkcjonują jednostki "górskie".

W przypadku Afganistanu dowództwo wojsk ZSRR olało to szkolenie i wysyłało żołnierzy z terenów nizinnych, stepów i lasów do walki w górach i na pustynnych wyżynach. Jak walczyć i przetrwać w tych warunkach żołnierze uczyli się dopiero w czasie walki, płacąc za naukę krwią.

- W przypadku odpowiedniego wyekwipowania żołnierzy to też jest kwestia decyzji dowództwa. To oni przygotowywali atak i mieli czas na to by jakoś do ekwipować żołnierzy i choćby zmienić kolor mundurów na bardziej pasujący do terenu. W tym wypadku sprawę spaprali całkowicie, posyłając na pierwszy ogień żołnierzy z lasów Białorusi w standardowych mundurach. Znów życie żołnierzy było nic nie warte i nikogo nie obchodziło to, że ludzi ubranych na zielono z czerwonymi wstawkami na mundurach w terenie w którym dominują kolory pustynne widać z daleka i są łatwym celem. Dowództwo powinno zadbać wyposażenie żołnierzy tak by ułatwić im przetrwanie w terenie i prowadzenie walki. Zrobiono to, owszem ale - jeżeli dobrze pamiętam - koło 1988 roku, podczas gdy wojna trwała od 1979. Dopiero z roku 1988 pochodzą mundury w kolorze piaskowym bardziej dostosowane do warunków Afganistanu.

- Sprawa wiary żołnierzy jest chyba oczywista i Tobie muszę tego tłumaczyć. żołnierz sowiecki miał być ateistą, a jak już sobie w coś tam wierzył, to miał to zachować dla siebie.



A teraz przykłady kretyńskich decyzji dowództwa z innych czasów i państw.

1. Wielka Brytania - Wojny burskie - Wysłano żołnierzy w tradycyjnych czerwonych mundurach. Na otwartych przestrzeniach Burowie widzieli ich z daleka i strzelali jak do kaczek. Dopiero wiele ofiar sprawiło, że w dowództwie ktoś stwierdził konieczność zmiany koloru mundurów na bardziej maskujący.

2. Francja - I Wojna Światowa - Znów mundury. Żołnierze francuscy w początkach wojny mieli kolorowe mundury - czerwone spodnie i granatowe kurtki. Gdy oddział maszerował na pozycje niemieckie to obsługa karabinów maszynowych miała idealny cel. Bo spodnie i kurtka tworzyły linię na brzuchu żołnierzy i wzdłuż tej linii strzelali Niemcy. Po za tym Francuzi w czerwonych portkach byli świetnym celem dla snajperów.

3. Wielka Brytania - I Wojna Światowa - Odziały wedle jeszcze średniowiecznych tradycji tworzono z ludzi pochodzących z jednego terenu. Dowództwo olało to, że w tej wojnie trup ściele się gęsto i tak zostało. Skutkiem tego było to, że kilka miasteczek i gmin straciło wszystkich mężczyzn w wieku poborowym. Wystarczył jeden atak na okopy niemieckie.

4. USA - Wojna w Korei i Wietnamie - Żołnierze przepisowo mieli białe bokserki i białe podkoszulki. Wszelkie zmiany kolorów dowództwo odrzucało jako niepotrzebne i niehigieniczne. Bieliznę w kolorze oliwkowym wprowadzono dopiero, gdy wielu żołnierzy zginęło od kul snajperów, w chwili gdy poszli za potrzebą w krzaki i opuścili spodnie odsłaniając białe gacie.

5. USA - Wojna w Wietnamie - Wprowadzony do użytku karabin M-16 uznano za cud techniki. Nie posiadał on opcji ręcznego przeładowania bo "sam się czyścił i nabój nie miał jak się zablokować". Tak było w klimacie umiarkowanym. W Wietnamie była "trochę" większa wilgotność i temperatura. Karabiny zacinały się często, co kosztowało życie wielu żołnierzy. Niektórzy używali zdobycznych kałaszy, ale to też się źle kończyło bo pozostali amerykanie strzelali "na słuch" waląc na oślep w kierunku z którego usłyszeli "terkot" kałasza.

To tylko 5 przykładów, a tego jest dużo dużo więcej i dotyczy też czasów nam współczesnych i naszego obecnego wojska.
Łowca trolli internetowych, biczownik gimbo-ateistów, pogromca głupoty w internecie.

Awatar użytkownika
Poet of de Fall
Przyjaciel forum
Posty: 291
Rejestracja: 26-07-12, 20:32
Lokalizacja: Warsaw

Re: Tematy wojskowe

Post autor: Poet of de Fall » 25-09-14, 17:49

Władysław pisze:A teraz przykłady kretyńskich decyzji dowództwa z innych czasów i państw.

5. USA - Wojna w Wietnamie - Wprowadzony do użytku karabin M-16 uznano za cud techniki. Nie posiadał on opcji ręcznego przeładowania bo "sam się czyścił i nabój nie miał jak się zablokować". Tak było w klimacie umiarkowanym. W Wietnamie była "trochę" większa wilgotność i temperatura. Karabiny zacinały się często, co kosztowało życie wielu żołnierzy.
Co do wadliwości M-16, to mamy tu do czynienia nie tyle z "kretyńską decyzją" co z "chorobami wieku dziecięcego". Wspomniane wady karabinu wyeliminowano po zmianie używanej amunicji. Zresztą armia amerykańska używa M-16 pół wieku i nie zanosi się na zmianę, a to o czymś świadczy.

A co do kretyńskich decyzji, to można taką nazwać szturm Groznego na początku pierwszej kampanii czeczeńskiej za pomocą techniki bez wsparcia piechoty. Skończyło się to rzezią na Rosjanach.

skrzydlaty
Przyjaciel forum
Posty: 1187
Rejestracja: 09-03-10, 19:43
Lokalizacja: Polska

Post autor: skrzydlaty » 26-09-14, 00:18

Władysław pisze:Wprowadzony do użytku karabin M-16 uznano za cud techniki. Nie posiadał on opcji ręcznego przeładowania bo "sam się czyścił i nabój nie miał jak się zablokować". Tak było w klimacie umiarkowanym. W Wietnamie była "trochę" większa wilgotność i temperatura. Karabiny zacinały się często, co kosztowało życie wielu żołnierzy.
Tu były dwa problemy, a nie jeden. I nigdy nie miał się "sam czyścić"(!), to jakaś urban legend. Na podstawie informacji od cioci Wiki (cytaty kursywą):

1. "... przy strzelaniu seryjną amunicją karabiny szybko ulegały zanieczyszczeniu, przy braku regularnego czyszczenia rurka doprowadzająca gazy prochowe na suwadło zarastała osadami i w rezultacie karabin zacinał się ..." A nie przewidziano dostarczenia odpowiedniej ilości zestawów czyszczących bo: "... w trakcie prób AR-15 strzelano amunicją prototypową, karabin prawie nie wymagał czyszczenia po strzelaniu ...". Dla wyjaśnienia - AR-15 to początkowa nazwa M-16.

2. "... Inny problem stanowiła konstrukcja zamka i rączki napinającej (niepołączona z zamkiem), która nie pozwalała na domknięcie zamka w broni zanieczyszczonej np. piaskiem (typowo w takiej sytuacji użytkownik ręcznie domykał zamek i zaczynał strzelać, a ruch zamka i gazy prochowe usuwały piasek). ..."

Gdyby konstrukcja karabinu pozwalała ręcznie domykać zamek, to i tak nie usunęło by to problemu nr 1. Bo przyczyną problemu nr 1 była amunicja, a nie brak "opcji ręcznego przeładowania". Przyczyna problemu nr 1 była niezależna od konstrukcji karabinu!
" ... prototypowa amunicja 5,56 × 45 mm była elaborowana cywilnym prochem Dupont IMR, natomiast partie produkowane dla wojska standardowym prochem wojskowym. Zmiana prochu wynikła z tego, że proch Dupont był zbyt higroskopijny, przez co ulegał szybko zawilgoceniu i amunicja stawała się bezużyteczna w warunkach polowych ...". Ale z kolei standardowy proch wojskowy tworzył znacznie więcej osadów niż cywilny proch Dupont IMR. I to było niezależne od konstrukcji karabinu.

Po usunięciu początkowych problemów karabin M-16 rzeczywiście można uznać za cud techniki.
Co nie neguje faktu, że błędy były i spowodowały zapewne śmierć wielu żołnierzy.
Ostatnio zmieniony 26-09-14, 00:34 przez skrzydlaty, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 22-04-15, 18:13

no, no ihahaha ...
Witam dyskutujacych dyskutantow ... cos mi sie jednako widzi, ze: Wladysllawie , nieraz piszesz ciekawie i intrygujaco, choc czytajac Twe wypowiedzi nieodmiennie nachodza mnie mysli, iz napisales cos pod z z gory upatrzona teze, aby z gory udowodnic cos, co chcesz zeby bylo udowodnione ... i nie jestes tak naprawde zainteresowany, zeby faktycznie zglebic problem, ani dociec rzeczywistych uwarunkowan dzialan w sytuacjach rzeczywistego pola walki.
Problem zaopatrzenia wielkich mas wojska nie jest zalezny jedynie od tego, co byloby najlepsze, ale od tego ... co w danej chwili w danej sytuacji i w danym terenie mamy dostepne pod reka.
W ten sosob wiele tzw. "bzdur" okazuje sie wymogiem na dany czas i sytuacje ...
No coz ... a my mieli matroski, i woleli matroski od podkoszulka khaki . A czemu?
No, chocby tem,u, ze matroski byly jeszcze z dostaw produkcji czasu pokoju ( dorobine jak trzeba, bez pospiechu, solidne, wygodne itd.itp), a khaki ... no, trzeba bylo nastarczyc, a produkcja nie nadazala ...
Dobry but nieraz znaczy wiecej niz super karabinek.
To tyle z wlasnych doswiadczen.
Byw zdorow.
konik

Andriej
Przyjaciel forum
Posty: 446
Rejestracja: 12-02-13, 16:05
Lokalizacja: Alpy

Post autor: Andriej » 22-04-15, 19:38

Nu, konik prawdu pisze.
A tak i ja dodam - na primier uzbrojenie radioelektroniczne - sowieckij Uralmasz robil radionamierniki ( oficjalnie wsio dla rolnictwa) na lampach elektronowych i maszynach magnetycznych, kak Amerika to uze panele komputerowe. No, ale kak stalo to w linni fronta, to ruskie gniotsa nie lamiotsa ( choc przedpotopowe i zuarly energii tyle co cala Ewropa), a amierkanckie tolko stali i awaria za awariu.

ODPOWIEDZ