Blog roku

Teksty jakie zamieściłem w tym roku na swoich blogach: www.polonus.alleluja.pl, www.polon.us, www.hiob.us i www.jaskiernia.com
Marcinek
Przyjaciel forum
Posty: 207
Rejestracja: 28-11-07, 04:21
Lokalizacja: Szczecin Swinoujscie

Re: Blog roku

Post autor: Marcinek » 24-01-10, 19:45

Drugie miejsce. Ale dołożyłem się poraz kolejny. :-)
Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Blog roku. Czy było warto?

Post autor: hiob » 09-02-10, 19:03

<p class="MsoNormal">Konkurs na Blog Roku 2009 zakończony. Przynajmniej dla mnie. Czy było warto starować? Czy odniosłem jakiś sukces? Czy to doświadczenie mnie czegokolwiek nauczyło? Coś mi pokazało? Odpowiedź na wszystkie z tych pytań brzmi: "Tak, ale&#8230;" <p class="MsoNormal">Promocja
<p class="MsoNormal">Zaczynając swój udział w konkursie, zgłaszając<span style=""> do niego swego bloga, miałem bardzo konkretne założenie. Moim celem było dotarcie do kilku, czy kilkuset nowych osób, które bez tego nigdy by się o blogu nie dowiedziały. W Internecie istnieją miliardy stron. Miliony z nich są w języku polskim. Blogów zapewne są setki tysięcy. Niemal każdy teraz, od premierów po kierowców, uważa, że ma coś ważnego do powiedzenia i że inni koniecznie muszą to usłyszeć. Dlatego też większości z tych blogów nikt nie czyta, poza najbliższą rodziną. Zwłaszcza nikt nie czyta blogów kierowców, sprzątaczek, gospodyń domowych i egzaltowanych nastolatek.<span style=""> Nikt ich nie czyta z braku czasu, bo cały czas, jaki mieli, poświęcili na czytanie blogów polityków. <p class="MsoNormal">Dlatego też uważam, że jest sukcesem, że moje blogi odwiedza po kilkaset osób dziennie. Stronę <a href="http://www.polonus.alleluja.pl/">www.po ... luja.pl</a> gdzie zaczęła się moja przygoda z pisaniem, odwiedziło przez ostatnie sześć lat ponad milion gości. Bloga w "Salonie24", który zacząłem zaledwie parę miesięcy temu, odwiedziło już 25 tysięcy osób, a przecież piszę także na Frondzie i na swoim forum, odwiedzanym każdego miesiąca przez kilkanaście tysięcy osób. I choć prawdą jest, że tam większość gości przychodzi ze względu na tematy nie związane z wiarą, to jednak wielu z ich także i na te ważne czasem zagląda. <p class="MsoNormal">W pierwszym etapie konkursu wystartowało sześć tysięcy blogów w dziesięciu kategoriach. Sto z nich, po dziesięć z każdej kategorii, przeszło do kolejnego etapu. Wśród nich także mój, co było już olbrzymim sukcesem. Z tej setki sami czytelnicy wybierali najlepszy, ich zdaniem, blog. I tu dość długo, ku mojemu olbrzymiemu zaskoczeniu, prowadziłem. Pary nam starczyło na połowę czasu trwania konkursu, potem zsunąłem się na trzecie miejsce, by zakończyć na piątym. Ale i tak jest to niesamowity sukces.<p class="MsoNormal">Korwin Mikke <p class="MsoNormal">Gdy prowadziłem jeszcze w konkursie, ktoś posiadający Nicka "niepozorny" zamieścił taki komentarz pod jednym z moich wpisów: <p class="MsoNormal" style="text-align: left;"><span style="color: rgb(0, 0, 128);"><em><span style="color: rgb(51, 51, 153);">"Korwin-Mikke rozpoczął standardową procedurę promowania zazwyczaj kiepskich blogów swoich kolegów politycznych [...]
Obawiam się, że blogi z normalnie organizowanym poparciem, w tym Pański, raczej nie mają szans. A szkoda - zagłosowałem mimo że trochę się różnimy światopoglądowo, bo to co Pan robi na to zasługuje."</em> <p class="MsoNormal">Nie bardzo wiedziałem, co ma on na myśli, ale gdy po paru godzinach po tej informacji pierwszy z promowanych przez Mikkego blogów wyprzedził mnie, zacząłem się temu przyglądać. Okazało się, że pan Mikke, sam będąc zwycięzcą jednej z poprzednich edycji konkursu, ma niesamowicie popularnego bloga, którego odwiedziło już ponad trzydzieści milionów czytelników i ma swoich "pretorianów", którzy wpatrzeni w swego wodza wykonują dokładnie wszystko, co on im nakazuje. Zatem gdy pan Mikke zaczął im zalecać, by "ci na literę od A do C" głosowali na blog numer jeden, a ci na literę od D do N na kolejny, a ci od O do Z na trzeci", to był to konec konkursu. Pan Mikke zdeterminował kolejność pierwszych trzech blogów. <p class="MsoNormal">Nie jest to ani nieuczciwe, ani nielegalne. Na tym polegają tego typu konkursy. Na zdobywaniu poparcia i jeżeli pan Mikke postanowił się zaangażować w ten konkurs &#8211; jego sprawa. Trochę zdziwienia wywołują jedynie takie komentarze, jakie zamieścił on na swoim blogu. "Niepozorny" poinformował mnie bowiem, że Mikke w pewnym momencie napisał: <p class="MsoNormal" style="text-align: left;"><span style="color: rgb(0, 51, 102);"><em><span style="color: rgb(51, 51, 153);">"Obiecane wskazówki co do głosowania podam po północy, gdy zadzwoni do mnie "wiewiórka" z ONETu i poda aktualne dokładne dane."
A notka wcześniej:
Dziś zaraz po północy będzie informacja &#8211; i (nieco zmieniona) prośba o głosowanie w finale Konkursu."
Korwin otwarcie chwali się jakimiś kontaktami w Onecie pozwalającymi na planowanie strategii - oszalał on?<span style="color: rgb(51, 51, 153);">"</em> <p class="MsoNormal">Zatem, okazało się, że w konkursie byli "równi i równiejsi". My, zwykli uczestnicy, i pupilki pana Mikke, który głośno mówiąc o potrzebie wolnej konkurencji, przynajmniej w sferze gospodarczej, w konkursie wykorzystał wszystkie możliwości, nawet te nie do końca uczciwe, by żadnej wolnej konkurencji nie było. Korzystał z informacji dla nas niedostępnych i promował na niezwykle popularnej stronie internetowej nie swojego bloga, ale blogi swych faworytów, wypaczając zupełnie całą ideę konkursu. <p class="MsoNormal"> <span style="font-weight: normal;">Mnie to nauczyło jednego. Mianowicie tego jakim "mężem stanu" jest Mikke. Przypomniał mi się od razu Ronald Reagan. Prezydent kraju, który udzielił mi azylu. "Mój" pierwszy amerykański prezydent. Był on krytykowany za to, że w swej polityce promował tylko kilka rzeczy. Drobiazgi. Takie jak obalenie "mocarstwa zła", czyli Związku Radzieckiego, obniżenie podatków, co miałby spowodować koniec recesji i powrót silnej gospodarki, zmniejszenie deficytu budżetowego i inflacji, umocnienie prestiżu i potęgi militarnej USA na świecie.<span style=""> Tylko tyle. I Reagan odniósł niesamowity sukces. <p class="MsoNormal" style="text-align: left;"><span style="font-weight: normal;">Wielkość Reagana na tym polegała, że miał wizję, umiał ją przekazać innym, potrafił dobierać sobie odpowiednich ludzi. Mikke nigdy czegoś takiego nie dokona, nawet, jeśli założymy, że ma podobne poglądy polityczne, czy gospodarcze. Nie dokona, bo jego wizja obejmuje wyciąganie informacji od "wiewiórki z Onetu" i angażowanie się w jakieś trzeciorzędne (z punktu widzenia wielkiej polityki) konkursy. I tak właśnie jest on postrzegany przez większość społeczeństwa. Kanapowa partia, kanapowy polityk. Mąż stanu? Hmm&#8230; Jaki stan, taki mąż. Mąż w stanie raczej opłakanym.
<p class="MsoNormal" style="text-align: left;"><span style="font-weight: bold;">Przyjaciele<span style="font-weight: normal;"> <p class="MsoNormal"><span style="font-weight: normal;">Gdy walczyłem o jak najlepszą pozycję w konkursie, zwracałem się z prośbą o głosy do wszystkich swoich przyjaciół. Napisałem kilka tekstów, nagrałem wideo. Odpowiedzi na te prośby przeszły moje najśmielsze oczekiwania. Otrzymałem tyle cudownych dowodów poparcia, przyjaźni, wręcz miłości, że czasem wręcz nie mogłem powstrzymać łez wzruszenia. Dla nich samych warto było spróbować swoich sił. Poniżej kilka przykładów z komentarzy z youtube: <p class="MsoNormal"><span style="font-weight: normal;"><span style="font-weight: normal;"><span style="color: rgb(51, 51, 153);"><em>dobrze, że Hiob mówi&#65279; o Bogu!! Niech będzie drogowskazem dla tych dzieciaków którym imponuje facet w wielkiej ciężarówce :D Ja też go bardzo polubiłem.. szczery, dobry człowiek, który kieruje się Bożą nauką. (michalborecki)</em> <p class="MsoNormal"><span style="color: rgb(51, 51, 153);"><em>Hiob masz 31 głosów całą klasę zmobilizowałem&#65279; (kamilredkan)
</em> <p class="MsoNormal"><span style="color: rgb(51, 51, 153);"><em>załatwiłem już dzisiaj 13 głosów
nie damy się Hiobie&#65279; jesteśmy z Tobą (Nubiraf)</em> <p class="MsoNormal"><span style="color: rgb(51, 51, 153);"><em>Zorganizowałem kolejne 5 smsów.&#65279; Musimy wygrać! (adamss 3003)</em> <p class="MsoNormal"><span style="color: rgb(51, 51, 153);"><em>Popieram popieram popieram
Hiobie&#65279; nie ma innego wyjscia musisz wygrać.
Ludziska mobilizacja wysyłać smsy bo blog najlepszy a i cel szczytny (RaFaL8590)</em> <p class="MsoNormal"><span style="color: rgb(51, 51, 153);"><em>Jest Pan bardzo dobrym człowiekiem, ja sms już wysłałem, i nie&#65279; wykluczam, że wyślę ich więcej. (wiaterek83)</em> <p class="MsoNormal"><span style="color: rgb(51, 51, 153);"><em>Popieram Cię Hiobie jak tylko mogę...;)
Bo jestem Ci bardzo wdzięczny za to co dla nas robisz te wszystkie filmiki na YouTube , kamera live i forum na którym jest masa ciekawych tematów.
Osobiście bardzo Cię cenię za to wszystko.
I jesteś wspaniałym&#65279; człowiekiem który potrafi nie jednej osobie odmienić pozytywnie życie (GrooveBasse)</em>
<p class="MsoNormal"><span style="font-weight: normal;">Dziękuję za wszystkie te głosy i za wszystkie SMS-y. <p class="MsoNormal"><span style="font-weight: bold;">Prawdziwy zwycięzca.<span style="font-weight: normal;"> <p class="MsoNormal"><span style="font-weight: normal;">Jednak mój blog został wyprzedzony nie tylko przez trzech pupilków Mikkego, ale także przez &#8230; blog jakiegoś księdza. Na początku myślałem, że mój blog jest jedynym "katolickim" blogiem w konkursie, ale okazało się, że nie. Że jest jeszcze blog "<a href="http://mjakmlodosc.blog.onet.pl/">M jak młodość</a>", prowadzony przez młodego kapłana, który pokonał mnie jak najbardziej uczciwie. I dla mnie właśnie ten blog jest moralnym zwycięzcą konkursu na "bloga blogerów".<p class="MsoNormal"><span style="font-weight: bold;">Wyniki
<p class="MsoNormal"><span style="font-weight: normal;">Końcowa klasyfikacja wyglądała tak: Zwycięski blog otrzymał 1319 głosów, dwa kolejne, popierane przez Mikkego, odpowiednio 809 i 803 głosy. Blog młodego księdza 703 głosy, mój 626. <span style=""> Kolejny blog miał poniżej czterystu głosów, następne już poniżej trzystu. Niektóre, nawet spośród tych wybranych przez jurorów do dalszej rywalizacji, otrzymały zaledwie po parę sms-ów. <p class="MsoNormal"><span style="font-weight: normal;">W tym kontekście nie można inaczej spostrzegać mojego udziału w konkursie, niż jako wielki sukces. Nie największy, mogło być lepiej, ale przecież lepiej zawsze może być. Ale konkurs udowodnił, że mój blog jest potrzebny, że dla wielu osób jest ważny, że wielu nie tylko słowami, ale głosowaniem to udowodniło. Uzyskać ponad sześćset głosów, nie mogąc samemu wysłać ani jednego, to niewątpliwie jest coś. <p class="MsoNormal"><span style="font-weight: normal;">Jeszcze raz serdecznie dziękuję Wam wszystkim. <span style=""> Nie wygraliśmy laptopa, by go komukolwiek przekazać. Ale uzyskaliśmy kilkaset złotych na opłacenie turnusów rehabilitacyjnych dla osób niepełnosprawnych, poznaliśmy się lepiej, zachęciliśmy wiele osób, by odwiedziły mojego bloga, zatem wszyscy przyczyniliśmy się do czegoś dobrego. Mój blog przecież ma tylko jeden cel: Przybliżenie wszystkim Ewangelii, wyjaśnianie naszej wiary, głoszenie Dobrej Nowiny. <p class="MsoNormal"><span style="font-weight: normal;">Bóg Zapłać! <span style="">
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Awatar użytkownika
Vul
Administrator
Posty: 1252
Rejestracja: 26-09-08, 09:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Blog roku

Post autor: Vul » 18-02-10, 09:13

hiob pisze:Zwycięski blog otrzymał 1319 głosów
Czy ja źle widzę, czy w kategorii, w której startowałeś wygrał blog o biustonoszach... :shock:

No comment :-D

Brakuje mi takiej listy: kolejność, głosy a tam w wynikach jest wg mnie bałagan. Za głupi jestem, żeby się w tym rozeznać :)

P.s.
hiob pisze:Zatem gdy pan Mikke zaczął im zalecać, by "ci na literę od A do C" głosowali na blog numer jeden, a ci na literę od D do N na kolejny, a ci od O do Z na trzeci", to był to konec konkursu. Pan Mikke zdeterminował kolejność pierwszych trzech blogów.
To smutne ale prawdziwe. Poniżej cytaty z wypowiedzi pana Korwina na jego blogu:
8 lutego 2010 Korwin Mikke na swoim blogu napisał m.in pisze: (...)O Konkursie ONETu: blogi już awansowały na pozycję III i IV. Tylko małe kilkadziesiąt SMSów dzieli nas od pełnego tryumfu: zajęcia trzech pierwszych miejsc!
Ostatnia więc PILNA prośba: by nasze blogi zajęły wszystkie miejsca na podium trzeba wysłać (za 1 zł + 22 grosze VAT) na numer (...) SMS o treści:
(...)
Sugerowałbym, dla równomierności (tu jest poprawka!) by Państwo o nazwiskach od A-K popierali pierwszy, a o nazwiskach od L-Ż drugi blog. Można, jeśli kogoś stać, poprzeć obydwa!

Pieniądze pójdą na obozy rehabilitacyjne dla niepełnosprawnych.
9 lutego 2010 Korwin Mikke na swoim blogu napisał m.in pisze: (...)Odnieśliście Państwo ogromny sukces: blogi konserwatywno-liberalne zajęły miejsca:
I - 1319 głosów: (...)
II - 809 głosów: (...)
III &#8211; 803 głosy: (...)

oraz w kategorii juniorów:
I &#8211; 483 głosy: (...)

Dziękuję Państwu za ofiarność w imieniu tych, co zajęli miejsca na podium. By być ścisłym: w ostatnich godzinach zmobilizowaliście się Państwo nadzwyczajnie i przebiliście o 100 głosów konkurencję. Przy okazji, być może, dopomogli Państwo osobom niepełnosprawnym w rehabilitacji.
Niestety: 22 grosze z VAT poszły na komputery do inwigilacji internetu i na kamery do szpiegowania nas wszędzie. Ale na to to ONI i tak by wzięli pieniądze, choćby połowa mostów w Polsce miała zawalić się z braku konserwacji.

Daliśmy internautom pokaz, jak działa d***kracja: w miarę dobrze z'organizowana grupa robi z ludźmi, co chce. Tu Państwo dobrowolnie wpłacali własne złotówki &#8211; ale gdybyście Państwo mieli w perspektywie nie skromny tryumf w Sieci, lecz np. odprawę 50.000 zł jak górnicy, to zmobilizowalibyście Państwo tylu krewnych-i-znajomych, że do ONETu przyszłoby milion SMSów!

I osiągnęlibyście cel.

Mam nadzieję, że wszyscy wyciągną wnioski z tej pokazowej lekcji. A ci, którzy narzekają, że przyszedł walec i przejechał po wszystkich, niech zrozumieją:
TAK WYGLĄDA D***KRACJA "


Nie chciało mi się śledzić poprzednich wpisów dotyczących tego konkursu... Ostatni fragment zacytowałem w całości... chyba najbardziej dla siebie bo głosowałem kiedyś na Korwina Mikke... czego się wstydzę.
Ostatnio zmieniony 18-02-10, 12:04 przez Vul, łącznie zmieniany 1 raz.
Wspólnota Domowego Kościoła
&#22825;&#28961;&#32085;&#20154;&#20043;&#36335; (&#22825;&#26080;&#32477;&#20154;&#20043;&#36335;)
Niebo nigdy nie zamyka wszystkich drzwi (chiń)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Blog roku

Post autor: hiob » 18-02-10, 16:30

Vul pisze:
hiob pisze:Zwycięski blog otrzymał 1319 głosów
Czy ja źle widzę, czy w kategorii, w której startowałeś wygrał blog o biustonoszach... :shock:

No comment :-D

Brakuje mi takiej listy: kolejność, głosy a tam w wynikach jest wg mnie bałagan. Za głupi jestem, żeby się w tym rozeznać :)
To są dwa różne konkursy. Ten, w którym walczyliśmy, to "blog blogerów", czyli glosowanie czytelników. To tutaj mnie wyprzedziły trzy blogi promowane przez Korwina Mikke i blog księdza "M jak młodość".

Biustonosze wyprzedziły mnie w konkursie na najlepszy blog w kategorii "Moje zainteresowania i pasje". Tu blogi były wybierane przez jurorów i do tego etapu nie byłem nawet nominowany. Najwyraźniej pan Robert Makłowicz miał inne zainteresowania i pasje, niż ja. :lol: Bardziej go zafascynowała stanikomania, która, cytuję fragment nagrodzonego bloga,
"powstała jako blog dla kobiet chcących cieszyć się komfortem i urodą swojej bielizny i jednocześnie poszkodowanych przez większość producentów i sklepów, które nie oferują rozmiarów spoza zakresu miseczek A-D i obwodów od 70 w górę. Jeszcze nie tak dawno kobiety, które powinny nosić rozmiary w rodzaju 75H czy 65G, miały do wyboru jedynie nieestetyczne "namioty", i to najczęściej w źle dopasowanym rozmiarze. Krótko mówiąc - o zmysłowej i pięknej bieliźnie mogły jedynie pomarzyć. Te czasy jednak, mam nadzieję, dobiegają właśnie końca."
... niż rozważania o Biblii. Cóż. Są gusty i guściki, są biusty i biuściki. :mrgreen:

Tak czy inaczej dobrze się stało, że spróbowałem. Wszystkich nas to doświadczenie nauczyło czegoś.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Awatar użytkownika
Lucy
Przyjaciel forum
Posty: 47
Rejestracja: 12-01-10, 13:54
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Korwin mąż stanu czy straszny świr

Post autor: Lucy » 07-09-10, 22:48

Korwin jest strasznym świrem ale nie można mu odmówić jednego, jest uczciwy.
Nie mataczy i wszytko robi jawnie, jego zabiegi mają na celu pokazać mechanizmy demokracji. Mają ją zdyskredytować, ja to traktuję w ramach happeningu.
Myślę że może troszkę sobie kompensuje coś takimi działaniami po tylu przegranych wyborach prezydenckich, ale chyba nie to jest głównym jego celem.

Mimo wszytko mam do niego szacunek, głosowałam na niego za każdym razem odkąd uzyskałam prawa wyborcze za wyjątkiem 2 ostatnich wyborów gdy postanowiłam zagłosować na Kaczyńskich.
Mikke jest uczciwy, jest liberałem, jest patryiotą, jest katolikiem i jest lekkim świrem.
Myślę że Regan gdyby urodził się w Polsce też by nie wygrał. Polacy nie dorośli do wielkiego męża stanu.

Wiem Hiob że pisałeś to lekko rozgoryczony po przegranej, teraz pewnie inaczej na to patrzysz?

P.S Glosowałam na Ciebie wtedy :)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Korwin mąż stanu czy straszny świr

Post autor: hiob » 09-09-10, 09:07

Lucy pisze:Korwin Mikke [...] jest katolikiem


No nie wiem. To znaczy nie neguję tego faktu, że uważa się on za katolika, ale parokrotnie spotkałem się z krytyką jego poglądów, które są nie do pogodzenia z nauką Kościoła.
Wiem Hiob że pisałeś to lekko rozgoryczony po przegranej, teraz pewnie inaczej na to patrzysz?
Teraz, prawdę mówiąc, nie myślę już o tym. Tamto doświadczenie miało jakąś rolę do spełnienia i zapewne ją spełniło. Wiele dobrego z tego wynikło, mój blog dotarł do nowych odbiorców. Natomiast nie zmieniłem swego zdania o panu Mikke. Oczywiście rozumiem jego motywy, ale się z nimi nie zgadzam.
Myślę że Regan gdyby urodził się w Polsce też by nie wygrał.
Wiesz, to nie jest porównanie. Reagan był jednym z najwybitniejszych i najskuteczniejszych polityków w historii. Jego poglądy polityczne i ekonomiczne były sensowne i sprawdziły się w praktyce. Mikke jest nawiedzonym marzycielem, a jego idee wprowadzone w życie stałyby się katastrofą. Ja uważam, że gdyby dziś żył w Polsce polityk klasy Reagana, nie miałby najmniejszych trudności z wygraniem wyborów. W pierwszej turze. Ale Mikke to nie Reagan i ten jeden procent poparcia, jakie on otrzymuje to i tak zbyt wiele.
P.S Glosowałam na Ciebie wtedy :)
PS. Wielkie dzięki. :-D :mrgreen:
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Awatar użytkownika
Lucy
Przyjaciel forum
Posty: 47
Rejestracja: 12-01-10, 13:54
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Korwin mąż stanu czy straszny świr

Post autor: Lucy » 09-09-10, 15:11

hiob pisze: Wiesz, to nie jest porównanie. Reagan był jednym z najwybitniejszych i najskuteczniejszych polityków w historii. Jego poglądy polityczne i ekonomiczne były sensowne i sprawdziły się w praktyce. Mikke jest nawiedzonym marzycielem, a jego idee wprowadzone w życie stałyby się katastrofą. Ja uważam, że gdyby dziś żył w Polsce polityk klasy Reagana, nie miałby najmniejszych trudności z wygraniem wyborów. W pierwszej turze. Ale Mikke to nie Reagan i ten jeden procent poparcia, jakie on otrzymuje to i tak zbyt wiele.
Czy Regan by u nas wygrał w pierwszej turze? no ja wątpię u nas wygrywają przede wszystkim populiści unikający zdecydowanych stanowisk i proponujący kiełbasę wyborczą.

Mikkego cenie właśnie za to że umie zająć konkretne stanowisko i go konsekwentnie bronić.
Nie zgadzam się z jego poglądami w 100 proc choćby nie jestem za karą śmierci, ale uważam że jego program gospodarczy jest jak najbardziej programem pod którym Regan by się podpisał.

Mikke miał bodajże niecałe 3 proc i to od lat :P (a nie jeden proc)

I które dokładnie idee Mikkego spowodowały by katastrofę?
Które dokładnie?

Baboon

Re: Korwin mąż stanu czy straszny świr

Post autor: Baboon » 13-09-10, 23:27

Lucy pisze: I które dokładnie idee Mikkego spowodowały by katastrofę?
Które dokładnie?
Legalizacja wszystkich narkotyków, likwidacja kodeksu pracy, brak obowiązku nauczania, broń dla każdego, prywatyzacja armii i wiele innych głupot.

Awatar użytkownika
Lucy
Przyjaciel forum
Posty: 47
Rejestracja: 12-01-10, 13:54
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Korwin mąż stanu czy straszny świr

Post autor: Lucy » 16-09-10, 20:22

Baboon pisze:Legalizacja wszystkich narkotyków, likwidacja kodeksu pracy, brak obowiązku nauczania, broń dla każdego, prywatyzacja armii i wiele innych głupot.

chcesz o tym na prawdę dyskutować? Bo w sumie już poruszyłeś pięć tematów, jak chcesz to chyba musimy rozpocząć nowy wątek.

Baboon

Re: Korwin mąż stanu czy straszny świr

Post autor: Baboon » 17-09-10, 13:58

Lucy pisze:chcesz o tym na prawdę dyskutować?
Niekoniecznie. Zresztą o ile się orientuję, to gospodarz forum nie jest entuzjastą tematów o polityce, więc wypada uszanować jego wizję forum.

Awatar użytkownika
Lucy
Przyjaciel forum
Posty: 47
Rejestracja: 12-01-10, 13:54
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Blog roku

Post autor: Lucy » 17-09-10, 18:41

Mam swoje poglądy i sporo argumentów na ich obronę, ale rozmowy o polityce nie należą do moich ulubionych

ODPOWIEDZ