Mangusta na lampie

Teksty jakie zamieściłem w tym roku na swoich blogach: www.polonus.alleluja.pl, www.polon.us, www.hiob.us i www.jaskiernia.com
Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11173
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Mangusta na lampie

Post autor: hiob » 31-03-19, 10:31

Jeden z prenumerowanych przeze mnie periodyków nosi tytuł Hemmings Motor News i zawiera kilkaset stron ogłoszeń o sprzedaży klasyków, ale także kilkanaście ciekawych artykułów o old- i youngtimerach. W majowym numerze, który, mimo, że to dopiero koniec marca, już do mnie dotarł, jest artykuł o samochodzie De Tomaso Mangusta.

Samochód, rzecz jasna, znany jest mi od lat. Jeszcze "za dzieciaka" czytałem o nim w Motorze i miałem kiedyś takiego resoraka, ale teraz odświeżyłem sobie wspomnienia o tym aucie i nie dają mi one spokoju.

Dlaczego? zaraz wyjaśnię. Jest tu kilka powodów. Pierwszy taki, że Mangusta to było pierwsze auto tej firmy mające amerykański, fordowski silnik V8. Co więcej - był to, przynajmniej w wersji sprzedawanej w USA, silnik o pojemności 302 cale, dokładnie taki, jaki i ja miałem w kilku swoich samochodach - we Fordzie Fairlane, moim pierwszym amerykańskim aucie, kupionym tuż po przyjeździe do USA, oraz w moich dwóch Mustangach, które kupiłem kilka lat później.

Oczywiście De Tomaso to nie jedyne europejskie auto z amerykańskim silnikiem. Było ich więcej: Iso Grifo, Rivolta, czy Fidia (Tak, tak, ta sama firma, która wymyśliła Isettę. "malutkie Iso", najbardziej znaną w swej niemieckiej wersji BMW Isetta, produkowala też piękne sportowe auta z olbrzymimi amerykańskimi silnikami), Ace Cobra, Jensen Interceptor, Bizzarrini GT 5300, Sunbeam Tiger, Bristol 407, Facel Vega, Monteverdi, a nawet Koenigsegg CCR, plus kilka mniej znanych modeli. I nie bez powodu De Tomaso otrzymał nazwę modelu "Mangusta" - Mangusta potrafi pokonać kobrę.

I właśnie do tego chciałbym nawiązać. Mangusta, której nie szkodzi jad węża. Mangusta, która nie boi się ukąszenia żmii. Oczywiście są zwierzęta, którym jadowite węże raczej nie szkodzą. Na przykład słoń niewiele sobie robi z tych pełzających gadów, bo jest potężny i ma grubą skórę, ale gdy King Cobra ukąsi go w trąbę, czy między palcami stopy, gdzie jego skóra jest niewystarczająco gruba, by go uchronić, zdechnie w ciągu kilku godzin. To są jednak ekstremalnie rzadkie przypadki, najczęściej to wąż pada ofiarą słonia, zmiażdżony jego masą.

Ale ja nie jestem słoniem. Mam tylko 174 cm, co przy dzisiejszej, wyrośniętej młodzieży, jest dość mizernym wzrostem. Jestem bardziej osłem niż mustangiem, więc mangusta, będąca wielkości kota bardziej do mnie przemawia, niż słoń. czy nosorożec. A wąż? A wąż to biblijny symbol szatana.

Od Księgi Rodzaju po Apokalipsę wąż symbolizuje złego ducha, który stara się nas śmiertelnie ukąsić:

(1): A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu? [...] (13): Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam. (14): Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i dzikich; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. (15): Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono ugodzi cię w głowę, a ty ugodzisz je w piętę. [Biblia Tysiąclecia V, Rdz 3]

(9): I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię; został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie. [Biblia Tysiąclecia V, Ap 12]

(2): I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. [Biblia Tysiąclecia V, Ap 20]

Bóg jednak zawsze nas przed nim broni;

(7): Przybyli więc ludzie do Mojżesza, mówiąc: Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże. I wstawił się Mojżesz za ludem. (8): Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu. (9): Sporządził więc Mojżesz węża miedzianego i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogoś wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża miedzianego, zostawał przy życiu. [Biblia Tysiąclecia V, Lb 21]

Ten miedziany wąż na palu to już inny symbol - symbol ukrzyżowanego Jezusa:

(14): A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, (15): aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. [Biblia Tysiąclecia V, J 3]

Także w Nowym Testamencie, w Kościele, Bóg daje nam siłę i moc pokonania węża, pokonania szatana:

(19): Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. [Biblia Tysiąclecia V, Łk 10]

(3): Kiedy Paweł nazbierał wielką naręcz chrustu i dołożył do ognia, żmija, która wypełzła na skutek gorąca, uczepiła się jego ręki. (4): Gdy tubylcy zobaczyli gada, wiszącego u jego ręki, mówili jeden do drugiego: Ten człowiek jest na pewno mordercą, bo choć wyszedł cało z morza, bogini zemsty nie pozwala mu żyć. (5): On jednak strząsnął gada w ogień i nic nie ucierpiał. (6): Tamci spodziewali się, że opuchnie albo nagle padnie trupem. Lecz gdy długo czekali i widzieli, że nie stało mu się nic złego, zmieniwszy zdanie, mówili, że jest bogiem. [Biblia Tysiąclecia V, Dz 28]

Są w Ameryce sekty chrześcijańskie dosłownie rozumiejące te wersety. W ich nabożeństwach uczestniczą jadowite węże, a taka "zabawa" kończy się czasem śmiercią pastora, czy wiernych. Bo to przecież nie chodzi o dosłowną interpretację - lecz o symbolikę tych wypowiedzi Jezusa. Nie węże są naszymi wrogami, ale szatan i nie przed grzechotnikiem nas broni Bóg, ale przed ukąszeniami złych duchów.

Zatem skoro już wiemy dlaczego Mangusta, to co ona ma robić na lampie? Nietrudno się chyba domyślić, jest to sparafrazowanie nazwy kanału ojca Szustaka "Langusta na Palmie". Czemu ona tam wylazła? Na stronie langustanapalmie.pl czytamy:

"W jednej z pierwszych katedr chrześcijańskich we włoskiej Akwilei znajduje się przedziwna mozaika przedstawiająca palmę, a na niej langustę. Langusta to morski skorupiak, taka duża krewetka bez szczypiec, która mieszka na dnie, w głębokiej ciemności, w przeraźliwym zimnie i nigdy nie wychodzi na brzeg. Na tej mozaice langusta wyleguje się na czubku palmy. Ten nietypowy obrazek można oglądać w miejscu, które dawniej było przeznaczone dla przygotowujących się do Chrztu katechumenów. Mozaika miała być pomocą szczególnie dla tych, którzy niewiele z głoszonej im chrześcijańskiej nauki rozumieli. Patrząc na ten obraz, mogli pomyśleć, że ich życie to życie w ciemności, w zimnie, jakie panuje na dnie morza, życie „denne”. Gdy się jednak ochrzczą i wejdą na drogę chrześcijańską, kiedy zaczną ufać Bogu i za Nim podążać, staną się jak ta langusta na palmie — wyniesieni ku górze, ku słońcu, ku ciepłu, ku szczęściu, osadzeni w miejscu, do którego nigdy by sami nie dotarli. I właśnie dlatego langusta na palmie."

Wystarczy zmienić jedną literkę w languście i przestawić kolejność trzech w palmie i już nasza mangusta siedzi sobie na lampie - a symbolika jest całkiem podobna, o ile nawet nie piękniejsza, bo langusty nie walczą z wężami, a mangusty - owszem. I palmy, choć są w ciepłych krajach, nie świecą, a lampy - jak najbardziej, a światło także jest pięknym symbolem:

(14): Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. (15): Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. (16): Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie. [Biblia Tysiąclecia V, Mt 5]

(16): Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz umieszcza na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą. [Biblia Tysiąclecia V, Łk 8]

(33): Nikt nie zapala lampy i nie umieszcza jej w ukryciu ani pod korcem, lecz na świeczniku, aby jej blask widzieli ci, którzy wchodzą. (34): Lampą ciała jest twoje oko. Jeśli twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie rozświetlone. Lecz jeśli jest chore, ciało twoje będzie również w ciemności. (35): Bacz więc, czy światło, które jest w tobie, nie jest ciemnością. (36): Jeśli zatem całe twoje ciało jest rozświetlone, nie mając w sobie żadnej części ciemnej, całe będzie rozświetlone, jak gdyby lampa oświecała cię swym blaskiem. [Biblia Tysiąclecia V, Łk 11]

(1): Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. (2): Ono było na początku u Boga. (3): Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, [z tego], co się stało. (4): W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, (5): a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. (6): Pojawił się człowiek posłany przez Boga – Jan mu było na imię. (7): Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. (8): Nie był on światłością, lecz [został posłany], aby zaświadczyć o światłości. [Biblia Tysiąclecia V, J 1]

(12): A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia.
[Biblia Tysiąclecia V, J 8]

(4): Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. (5): Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata. [Biblia Tysiąclecia V, J 9]

(47): Tak bowiem nakazał nam Pan: Ustanowiłem Cię światłością dla pogan, abyś był zbawieniem aż po krańce ziemi. (48): Poganie, słysząc to, radowali się i wielbili słowo Pańskie, a wszyscy, przeznaczeni do życia wiecznego, uwierzyli. [Biblia Tysiąclecia V, Dz 13](6):

Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te [grzechy] nadchodzi gniew Boży na synów buntu. (7): Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego! (8): Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości. (9): Owocem bowiem światłości jest wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. [Biblia Tysiąclecia V, Ef 5]

(5): Nowina, którą usłyszeliśmy od Niego i którą wam głosimy, jest taka: Bóg jest światłością, a nie ma w Nim żadnej ciemności. (6): Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą. (7): Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, to mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu. [Biblia Tysiąclecia V, 1j 1]

Czy to znaczy, że przestanę być Hiobem,a stanę się Mangustą? Nie tak szybko. Hiobem zostałem w Necie już 17 lat temu i Hiob nadal jest mi bardzo bliską postacią. Człowiek, który mimo tego, że świat się mu całkiem posypał, nie utracił wiary w Boga. Wielbił Boga, gdy był zdrowy, bogaty i powszechnie poważany, wielbił go, gdy wszystko stracił i zawsze z Nim rozmawiał, zawsze się modlił. Piękny przykład do naśladowania przez nas wszystkich. A zły duch, szatan, choć mógł mu zabrać zdrowie i majątek, ciągle nie mógł mu zabrać życia:

(6): I rzekł Pan do szatana: Oto jest w twej mocy. Życie mu tylko zachowaj! [Biblia Tysiąclecia V, Hi 2]

No i ten początek Księgi Hioba...

(1): Żył w ziemi US człowiek imieniem Hiob. Był to mąż sprawiedliwy, prawy, bogobojny i unikający zła. [Biblia Tysiąclecia V, Hi 1]

Ale Hiob się zwykle ludziom źle kojarzy. Nie pamiętają tej wspaniałej, godnej naśladowania postaci, lecz myślą o "hiobowych wieściach", jakby to on je przynosił. Zatem usuńmy go na jakiś czas w cień - i przynajmniej na YT spróbujmy zmienić nazwę kanał ma Mangustę na Lampie. A mnie po prostu dojdzie jedno nowe imię - będę Piotrem, czyli Skałą, Hiobem i Mangustą, a węże niech się skręcą ze złości, spowodowanej ich niemocą, bo ani skały, ani Hioba, ani mangusty śmiertelnie nie mogą ugodzić.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

ODPOWIEDZ