Refleksje

Teksty jakie zamieściłem w tym roku na swoich blogach: www.polonus.alleluja.pl, www.polon.us, www.hiob.us i www.jaskiernia.com
Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11157
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Refleksje

Post autor: hiob » 15-03-04, 01:00



Słuchając wczorajszych czytań nasunęło mi się pewne spostrzeżenie na temat listu Św. Pawła. Chodzi mi o doktrynę "Raz zbawiony - zawsze zbawiony" wyznawaną przez wielu z naszych odłączonych braci. Wyznawali ją reformatorzy, Luter, Kalwin i inni, a za nimi wielu współczesnych chrześcijan. Biblia rzeczywiście w kilku miejscach uczy nas, że kto uwierzy, ma życie wieczne. Błąd, jaki oni często popełniają, polega na tym, że dla nich jest zazwyczaj albo-albo. Jak Biblia mówi, że:
Jn 3:18
18. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego, to znaczy, że mamy gwarancję, raz przyjmując Jezusa do naszych serc i zawierzając mu. Kościół Katolicki uczy nas jednak inaczej. Przede wszystkim nie jest albo-albo, jest i to, i to. Cokolwiek podaje nam Biblia, jest Prawdą, jest Słowem Bożym. A Biblia w wielu miejscach wyraźnie uczy, że zbawienie można utracić. Jak tego wyraźnie uczy Paweł:
Nie chciałbym, bracia, żebyście nie wiedzieli, że nasi ojcowie wszyscy, co prawda, zostawali pod obłokiem, wszyscy przeszli przez morze, i wszyscy byli ochrzczeni w [imię] Mojżesza, w obłoku i w morzu; wszyscy też spożywali ten sam pokarm duchowy i pili ten sam duchowy napój. [...] A wszystko to przydarzyło się im jako zapowiedź rzeczy przyszłych, spisane zaś zostało ku pouczeniu nas, których dosięga kres czasów. Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł.

"Niech przeto ten, komu się zdaje, że stoi, baczy, aby nie upadł."... Warto pamiętać ten werset.

Jeszcze ostatnie "notowania" Pasji. W trzecim tygodniu wyświetlania dalej znajduje się na pierwszym miejscu, zarobił kolejne 30 milionów i w sumie przyniósł już ćwierć miliarda dochodu. Ja osobiście się bardzo cieszę z takiego obrotu sprawy: Mt 6:31-33
31. Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać?
32. Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie.
33. Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.

Rzecz jasna, nie cieszę się z tego, że Gibson, jak tak dalej pójdzie, zostanie miliarderem, ten fakt ani mnie grzeje, ani ziębi. Cieszę się, bo fakt, że film zarabia pieniądze świadczy o tym, że jest oglądany. A jeżeli chodzi o samego Gibsona, cieszę się, że sprawiedliwości stało się zadość i że nie stracił on na produkcji tego filmu. Mam też nadzieję, że mu nie zaszkodzą te bogactwa, ale jak do tej pory mu nie zaszkodziły...Co prawda niektórzy myślą, że Biblia uczy, że pieniądze są korzeniem wszelkiego zła. Cóż, nie zupełnie, Biblia tylko uczy, że chciwość pieniędzy nim jest (1Tm 6:10), a to zupełnie co innego. Nie sądzę, żeby Matce Teresie z Kalkuty zaszkodził milion dolarów otrzymany jako nagroda Nobla. Pewnie i Gibsonowi nie zaszkodzą te miliony, skoro dla ukazania prawdy o Męce Pańskiej był gotów zaryzykować swoje własne miliony dolarów. Mimo, że "fachowcy" przewidywali kompletną finansową klapę takiego przedsięwzięcia.

Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

ODPOWIEDZ