U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Teksty jakie zamieściłem w tym roku na swoich blogach: www.polonus.alleluja.pl, www.polon.us, www.hiob.us i www.jaskiernia.com
Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: hiob » 17-12-07, 04:55

Prasa decydując się na opublikowanie jakiejś historii, zazwyczaj kieruje się osobą z nią związaną. Nie jest ważne, jak bardzo ciekawe jest samo wydarzenie, ważne jest kogo ono dotyczy. Pewne wydawnictwa tylko tym się zajmują. Opisywaniem każdej niemal godziny z życia "wielkich tego świata". Ja co prawda nie czytuję takiej prasy, ale trudno jej nie zauważyć. Jest wszechobecna. W kolejce do kasy w sklepie spożywczym, czy płacąc za paliwo na stacji benzynowej, musi się człowiek na nią natknąć. A nawet jeżeli ktoś nie wychodzi z domu i tak otrzyma elektroniczną pocztą dziesiątki wirtualnych gazet informujących co nowego ma Doda, z kim tańczyła Mandaryna, gdzie łysieje Majdan i kogo poderwał Rubik.

Ja, prawdę mówiąc, nie bardzo nawet wiem, kim są te osoby. Wyjechałem z Polski ponad 25 lat temu i pewnie wiele z nich jeszcze się wtedy nawet nie urodziło. Znam te imiona z poczty elektronicznej, jaką niemal codziennie dostaję. Zresztą z poczty, która trafia od razu do kosza na śmieci. I tam musiałem pogrzebać, żeby te imiona, czy pseudonimy, sobie przypomnieć. Ale podejrzewam, że dla mieszkających w Polsce te osoby są doskonale znane i właśnie dlatego ich życie pasjonuje miliony. Nikt by chyba bowiem nie kupił gazety, która miałaby nagłówek: "Zosia Dreptak ma nowego chłopaka", czy "Ania Trepućko rozrabiała na zabawie". Kogo bowiem obchodzi ktoś, kto jest "nikim"? Anonimową kelnerką, urzędniczką, czy choćby jakimś kierowcą ciężarówek? Są jednak czasopisma, które inaczej traktują ludzi. Dla których równie ważna jest historia opowiedziana przez znanego polityka, gwiazdę sportu, dziennikarkę i nikomu nieznanego kierowcę ciężarówki. Wszyscy są tam równie ważni bo wszyscy są dziećmi Bożymi.

Biblia nas uczy, że Bóg "nie ma względu na osobę". Nikt nie będzie miał żadnych przywilejów ze względu na urodzenie, wykształcenie, koneksje, czy przynależność do odpowiedniej organizacji. Bóg patrzy tylko w nasze serca. Przez niego książę i żebrak są tak samo ukochani. Jak widać, Mały Gość Niedzielny tak samo spostrzega ludzi. Ucząc nas o Bogu, sam praktykuje to, czego naucza.

Parę tygodni temu zapytałem pana Kucharczaka, dziennikarza pracującego w "Gościu Niedzielnym", czy mógłbym na swoim forum cytować fragmenty jego felietonów. W ten sposób redakcja Gościa Niedzielnego dowiedziała się w ogóle o moim istnieniu. Gdy przygotowywali świąteczny numer Małego Gościa, zapytali mnie, czy nie mógłbym napisać paru zdań wspominających moje Święta Bożego Narodzenia. Prawdę mówiąc zapomniałem o tej prośbie, ale gdy zbliżała się data zamknięcia świątecznego numeru, pan Kucharczak przypomniał mi o tej sprawie. Napisałem parę zdań, posłałem zdjęcie i nie myślałem więcej o tym. Byłem przekonany, że zapytano tak wielu zwykłych czytelników tego miesięcznika i nawet nie byłem pewny, czy moje wspomnienia załapią się do druku.

Jakie było moje zdziwienie, gdy znajomi i rodzina z Polski zaczęli mnie zawiadamiać, że nie tylko wspomnienia te się ukazały, ale do tego znalazłem się w doborowym towarzystwie. Oprócz mnie swymi wspomnieniami podzieliły się z czytelnikami Anna Suchocka, Justyna Kowalczyk i Urszula Rzepczak. Muszę przyznać, że była to bardzo miła niespodzianka dla mnie. Jednak jeszcze bardziej, niż z zobaczenia swojego zdjęcia w tej gazecie, ucieszyło mnie to, że dla nich rzeczywiście każdy człowiek jest tak samo wartościowy. Jeżeli tylko ma coś ciekawego do powiedzenia, to nie jest istotne, czy jest powszechnie znany, czy nie. Każdy ma takie same szanse na trafienie na ich łamy. Brawo, Mały Gościu! I jest to tym bardziej istotne, że miesięcznik ten jest przeznaczony dla młodych czytelników. Co za wspaniała lekcja dla młodych ludzi.

A że moje nazwisko nie spowoduje gwałtownego wzrostu nakładu? No, nie wiem. Jak na razie wszyscy znajomi w Polsce mówią mi, że nie mogą dostać tego numeru Małego Gościa, bo jest już wyprzedany. Mamie udało się znaleźć jeden egzemplarz, choć chciała kupić kilka sztuk dla znajomych i rodziny. Tymczasem gazety ze "sławnymi tego świata" zwracane są do drukarni w tysiącach egzemplarzy. Może więc rzeczywiście ważniejsze jest to, co się pisze, a nie to, o kim się mówi? Może to treść sprzedaje czasopisma, a nie "sławne nazwiska"? Może ludzie zamiast bezmyślnych plotek szukają Prawdy? Tej przez duże P?

Ja w każdym razie nie będę udawał fałszywej skromności i szczerze powiem, że redakcja Małego Gościa sprawiła mi wielką radość zamieszczając moje wspomnienia. Być może nawet kiedyś będę mógł za ich pośrednictwem opowiedzieć coś więcej o sobie. Myślę, że historia mojego życia mogłaby zainteresować parę osób. Ale niezależnie od tego, czy to się kiedykolwiek zmaterializuje, to i tak teraz zachęcam każdego do kupna styczniowego numery Małego Gościa Niedzielnego. Naprawdę warto. Doda i Mandaryna są bowiem bez przerwy, od lat, w każdej niemal kolorowej gazecie, w każdym niemal "piśmie kobiecym", ale pewnego wąsatego truckera z Ameryki można zobaczyć tylko w Małym Gościu Niedzielnym. Nie przegapcie tej okazji. Może się ona bowiem już nigdy nie powtórzyć. :mrgreen: :-D


Chwała zaś, cześć i pokój spotka każdego, kto czyni dobrze - najpierw Żyda, a potem Greka. Albowiem u Boga nie ma względu na osobę.
(Rz 2, 10-11)

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... c885c.html
Ostatnio zmieniony 17-12-07, 14:15 przez hiob, łącznie zmieniany 2 razy.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Artek

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: Artek » 17-12-07, 13:59

hiob pisze:Są jednak czasopisma, które inaczej traktują ludzi. Dla których równie ważna jest historia opowiedziana przez znanego polityka, gwiazdę sportu, dziennikarkę i nikomu nieznanego kierowcę ciężarówki. Wszyscy są tam równie ważni bo wszyscy są dziećmi Bożymi.
Ja prawie jak zwykle mam trochę inne zdanie ;-) . Czy chcesz, czy nie chcesz, ale wokół Ciebie jest pewien "szum medialny", i ja uważam, że to dobrze, bo jesteś bardzo pozytywną postacią. Jja osobiście życzę sobie i wszystkim, żebyś był w mediach jak najbardziej sławny. Twoje zaistnienie w tym wirtualnym świecie jest doskonałą przeciwwagą dla Dod i tych wszystkich kolorowych pawich piórek itp. Na pewno pomaga mit kierowcy wielkiego amerykańskiego trucka przemierzającego prerie i góry od oceanu do oceanu, bo przyciąga też młodzież, która już po 5 minutach wie, że Piotr Jaskiernia to przede wszystkim człowiek Wiary.

Żeby nie być posądzonym o "wazeliniarstwo" ;-) postawię taką tezę, że jako kierowca "mlekowozu" na Suwalszczyźnie, czy "węglarki" kursującej na i ze Śląska byłoby trudniej. I to nie z powodu braku kamery.
hiob pisze:Doda i Mandaryna są bowiem bez przerwy, od lat, w każdej niemal kolorowej gazecie, w każdym niemal "piśmie kobiecym", ale pewnego wąsatego truckera z Ameryki można zobaczyć tylko w Małym Gościu Niedzielnym. Nie przegapcie tej okazji. Może się ona bowiem już nigdy nie powtórzyć. :mrgreen: :-D
Niech Ciebie będzie jak najwięcej w mediach, ale tylko w prawdziwej postaci, czyli Hiob misjonarz apologeta- kierowca trucka w USA, żebys nie stał się narzędziem komercji. To takie życzenia przedświąteczne :-)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: hiob » 17-12-07, 14:40

Artek pisze:

Ja prawie jak zwykle mam trochę inne zdanie ;-) . Czy chcesz, czy nie chcesz, ale wokół Ciebie jest pewien "szum medialny"...
Obawiam się, że to tylko wrażenie wynikające z Twojego spotkania ze mną. Szum medialny sami sobie tu robimy, ale poza nami nikt go nie słyszy. :mrgreen: Moja osoba znana jest pewnie kilkudziesięciu osobom. Na forum mamy właśnie kilkadziesiąt stałych gości, na moim blogu pewnie drugie tyle. Było tam co prawda blisko czterysta tysięcy gości w czasie kilku lat istnienia strony www.polon.us , ale znakomita większość z nich nie miała żadnego pojęcia o mnie jako o osobie, o mnie personalnie.

Szukając czegoś w googlach dość często moja strona wyskakuje na samym początku. Ludzie więc przypadkowo trafiają na nią, zobaczą jakiś tekst i jak się pojawili, tak znikają. I tych jest zdecydowanie najwięcej. Osób, które coś więcej o mnie wiedzą, które mógłbym nazwać "wirtualnymi przyjaciółmi" jest zdecydowanie mniej.

Trudno więc mówić tu o tym, że jestem "znany". Każdy nauczyciel, proboszcz, kierownik dużego zakładu pracy, trener,, czy drużynowy ma większe grono znajomych, niż ja. A panie, które trafiły do Małego Gościa, są osobami powszechnie znanymi, znanymi przez miliony. Nawet zresztą, gdyby jakaś gazeta koniecznie chciała mieć nazwisko "Jaskiernia" na swych łamach, wybrałaby kogoś innego. Jest Jurek Jaskiernia były minister sprawiedliwości, ciągle aktywny polityk, Zbyszek Jaskiernia, wiceprezydent miasta Sosnowca ( www.jaskiernia.pl ) i wreszcie Jacek Jaskiernia, ksiądz kanonik, proboszcz parafii w Żabnicy. Każdy z nich jest znany dużo bardziej niż ja. I każdy z nich, uwierz mi, potrafi opowiadać ciekawe historie. Mały Gość jednak zdecydował się na nieznanego Jaskiernię, Jaskiernię-kierowcę ciężarówki.

Nie mówię tego w tym sensie, żeby mi było żal z tego powodu. Jest naturalne, że proboszcz parafii, prezydent miasta, czy minister są znani bardziej niż kierowca. A wśród kierowców, pomijając takich jak Kubica, Hołowczyc, czy Zasada, jestem wśród tych znanych najszerzej. :-P Ciągle jednak dla 99,9% czytelników Małego Gościa Niedzielnego jestem postacią anonimową. I nawet, jak ktoś z nich był na mojej stronie internetowej, najprawdopodobniej nie skojarzy, że Piotr Jaskiernia z artykułu to Hiob z www.polon.us. Ten tekścik przecież nie wspomina ani słowem o mojej działalności w internecie.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Artek

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: Artek » 17-12-07, 15:30

A co tu duzo gadać :-) Tak "trzymaj" Hiob. Masz moje pełne poparcie :-) Nie można z drugiej strony demonizować mediów, bo można je wykorzystać w słusznej sprawie (tak jak forum). Nawet jak będzie to wywiad Hioba dla "Różowego pudelka" :-) ważne jest co powie i pod warunkiem, że redakcja nie zmanipuluje tekstu :evil: :-D

Awatar użytkownika
noHumanek
Przyjaciel forum
Posty: 529
Rejestracja: 24-10-07, 22:33
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: noHumanek » 17-12-07, 20:11

codo dody i tych gazet o dodzie, gdzieś słyszałem (chyba na kazaniu w kościele) że ludzie pospolici dyskutują o osobach, ludzie wykształceni o wydarzeniach a Ci wybitni o problemach. od jakiegoś czasu czytając coś zastanawiam się czy jest to o ludziach, wydażeniach czy problemach i kogo to zemnie czyni albo dokogo jest ten tekst skierowany. Każdy tekst zawiera w jakimś stopniu wszystkie trzy elementy bo trudno było by czytać coś tak akademickiego że zawierało by tylko rozważanie samych problemów, proporcje na tym forum mi odpowiadają :)
Z przyczyn nieLudzkich powyszszy tekst może być nie-ortograficzny, niejest to lekcewarzenie czytającego tylko nieumiejętność piszącego, b. prosze się nie bulwersować

Awatar użytkownika
Anula
Przyjaciel forum
Posty: 208
Rejestracja: 12-11-07, 19:56
Lokalizacja: Szczecin

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: Anula » 18-12-07, 16:33

hiob pisze:Ja w każdym razie nie będę udawał fałszywej skromności i szczerze powiem, że redakcja Małego Gościa sprawiła mi wielką radość zamieszczając moje wspomnienia.
I bardzo słusznie, bo zasłużyłeś Piotr na wyróżnienie. Bardzo lubię "Małego Gościa" - czasopismo z klasą.

Ale zdaje mi się, że sam opis Świąt już skądś znam :-)
Życzę dalszych sukcesów.

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: hiob » 05-03-08, 04:05

Dotarł wreszcie do mnie jeden egzemplarz "Małego Gościa", więc zrobiłem skan:

Obrazek

I powiększenie:
Obrazek

A w najbliższym MGN podobno ma być cały artykuł w pewnym amerykańskim kierowcy. :-) Zobaczymy przed Palmową Niedzielą. Albo Wy zobaczycie, bo ja jestem skazany na Was, czyli na jakiś skan, albo zdjęcie, jeżeli rzeczywiście będzie tam ten tekst. :-P :-D
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Awatar użytkownika
Anula
Przyjaciel forum
Posty: 208
Rejestracja: 12-11-07, 19:56
Lokalizacja: Szczecin

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: Anula » 13-03-08, 22:03

Jest na pewno. :-D

To rodzinne zdjęcie jest najładniejsze. Z Wiktorią - Waszym Cudem. :-)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: hiob » 14-03-08, 01:23

Anula pisze:Jest na pewno. :-D

To rodzinne zdjęcie jest najładniejsze. Z Wiktorią - Waszym Cudem. :-)
Pewnie dlatego, że to akurat było zrobione przez zawodowego fotografa. Jest to zdjęcie z reklamówki szpitala, reklamującej mały apartament, kawalerkę, jaką zbudowano na oddziale intensywnej terapii noworodków. My byliśmy pierwszymi mieszkańcami tego apartamentu. Mieszkaliśmy tam trzy dni, zanim puszczono nas do domu z Wiktorią, która ciągle wymagała wiele opieki i pomocy z naszej strony. Oczywiście mieszkanko to powstało wcześniej niż reklamówka i jak my tam przebywaliśmy, fotograf zrobił nam widoczne w Małym Gościu zdjęcie.

To jest link do galerii zdjęć Małego Gościa, gdzie jest kilka fotek znanych już tym, którzy przebywają na naszym forum:

http://www.galeria.wiara.pl/thumbnails.php?album=38

A tu sam artykuł. Nie wiem, czy da się przeczytać z tego zdjęcia. To nawet nie jest skan, ale zdjęcie ekranu laptopa, więc dlatego nie najlepsza jakość. Ale ponieważ nie jestem pewien, czy nie naruszam tu jakiś praw autorskich, to w sumie dobrze, że jakość słaba. Każdy, mam nadzieję, kupi w kiosku papierową wersję Małego Gościa. :-P :mrgreen: Prawa autorskie poniższego tekstu należą do Małego Gościa Niedzielnego i pana Franciszka Kucharczaka. Dlatego każdy, kto jest moim przyjacielem, ma natychmiast lecieć do kiosku i kupić wszystkie egzemplarze MGN i rozdać je swoim znajomym! :-)

Obrazek
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: hiob » 19-02-09, 19:20

Anula pisze:Jest na pewno. :-D

To rodzinne zdjęcie jest najładniejsze. Z Wiktorią - Waszym Cudem. :-)
Pewnie dlatego, że to akurat było zrobione przez zawodowego fotografa. Jest to zdjęcie z reklamówki szpitala, reklamującej mały apartament, kawalerkę, jaką zbudowano na oddziale intensywnej terapii noworodków. My byliśmy pierwszymi mieszkańcami tego apartamentu. Mieszkaliśmy tam trzy dni, zanim puszczono nas do domu z Wiktorią, która ciągle wymagała wiele opieki i pomocy z naszej strony. Oczywiście mieszkanko to powstało wcześniej niż reklamówka i jak my tam przebywaliśmy, fotograf zrobił nam widoczne w Małym Gościu zdjęcie.

To jest link do galerii zdjęć Małego Gościa, gdzie jest kilka fotek znanych już tym, którzy przebywają na naszym forum:

http://www.galeria.wiara.pl/thumbnails.php?album=38

A tu sam artykuł. Nie wiem, czy da się przeczytać z tego zdjęcia. To nawet nie jest skan, ale zdjęcie ekranu laptopa, więc dlatego nie najlepsza jakość. Ale ponieważ nie jestem pewien, czy nie naruszam tu jakiś praw autorskich, to w sumie dobrze, że jakość słaba. Każdy, mam nadzieję, kupi w kiosku papierową wersję Małego Gościa. :-P :mrgreen: Prawa autorskie poniższego tekstu należą do Małego Gościa Niedzielnego i pana Franciszka Kucharczaka. Dlatego każdy, kto jest moim przyjacielem, ma natychmiast lecieć do kiosku i kupić wszystkie egzemplarze MGN i rozdać je swoim znajomym! :-)

Obrazek
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Krystyna
Przyjaciel forum
Posty: 19
Rejestracja: 15-02-09, 16:30
Lokalizacja: Krakow-Pl

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: Krystyna » 19-02-09, 20:29

Poznaję pomału Cię Hiob.Naprawdę "Mały gość" zrobił Ci wielką frajdę?Postaram się odszukać TEGO gościa w necie i spojrzeć na to, co tak bardzo Cię ucieszyło.Wiesz,lubię jak ludzie się cieszą.Wtedy i ja cieszę się.A lubię ....się cieszyć :mrgreen:

Krystyna
Przyjaciel forum
Posty: 19
Rejestracja: 15-02-09, 16:30
Lokalizacja: Krakow-Pl

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: Krystyna » 19-02-09, 20:33

Nic nie muszę szukać.Tekst wyraźny i miło się go czyta.Zdjęcia również super.Ale masz ładną rodzinę :-D

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: hiob » 19-02-09, 21:12

To prawda, że MGN mi zrobił frajdę. Nie dlatego, że napisał o mnie, ale dlatego, że dzięki nim ja mogę dotrzeć do większej ilości osób z moim świadectwem. Nawiasem mówiąc ten materiał z Małego Gościa ma być podobno wykorzystany w jutrzejszym Dużym Gościu, w tekście na temat potrzeby postów.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

wojtekus
Przyjaciel forum
Posty: 20
Rejestracja: 30-01-09, 22:59
Lokalizacja: USA CT.

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: wojtekus » 20-02-09, 13:50

-Motoryzacja,to cale moje zycie i dlatego znalazlem sie na Twoim forum.Ale,przy okazji zainteresowalem sie tematami na innych tutejszych stronach. Od "Moja droga.Swiadectwo",przez inne tematy o Wierze i Kosciele.Teraz,to juz razem z zona,tak od tygodnia ...Mamy wspaniale rekolekcje! Dziekujemy Bog Zaplac.
voytekus

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: U Boga nie ma względu na osobę. Ani u Małego Gościa

Post autor: hiob » 20-02-09, 16:45

wojtekus pisze: ...Mamy wspaniale rekolekcje! Dziekujemy Bog Zaplac.
To ja dziękuję, bo Twoje słowa potwierdzają, że to co tu tworzymy ma sens. Służy jakiemuś dobru.

A to jest link do artykułu w ostatnim Gościu Niedzielnym o potrzebie postu, w którym wspomniana została także moja skromna osoba. Tam po prostu autor wykorzystał tekst z Małego Gościa:

http://goscniedzielny.wiara.pl/index.ph ... 5534&katg=
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

ODPOWIEDZ