Protestantyzm i katolicyzm w USA

Pytania na każdy temat. nie ma pytań głupich, czy niedyskretnych. Takie mogą być co najwyżej odpowiedzi.
Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11184
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Protestantyzm i katolicyzm w USA

Post autor: hiob » 10-11-12, 23:37

Wojciech_Domini, nie wiem, jak Ci odpowiedzieć na to pytanie. Nie czytałem tych statystyk, nie wiem, na ile są wiarygodne.

Z tego co ja słyszałem, to Kościół Katolicki w USA cały czas się powiększa, przynajmniej w bezwzględnych liczbach. Myślę, że i procentowo także,w związku z dużą imigracją Latynosów. Trudno mi jednak powiedzieć, jak jest z ich prawdziwą wiarą. Czy są oni jedynie "nominalnymi katolikami", czy są "gorący w wierze".

Co do Zachodniego Wybrzeża i Nowej Anglii, to z pewnością nie są daleko od Europy Zachodniej, choć jest tam też bardzo wiele wyjątków, zarówno w postaci indywidualnych osób, jak i instytucji, takich jak katolickie uniwersytety, czy organizacje.

Catholic Answers jest w San Diego w Kalifornii, John Paul the Great Catholic University także, Peter Kreeft wykłada w Boston College, szkole nie do końca ortodoksyjnej, ale Kreeft na pewno ortodoksyjny jest. Są dziesiątki innych przykładów, więc jest i nadzieja, że wszystko jeszcze się obróci.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Bohdan94
Przyjaciel forum
Posty: 8
Rejestracja: 13-10-12, 11:05
Lokalizacja: Polska

Re: Protestantyzm i katolicyzm w USA

Post autor: Bohdan94 » 06-01-13, 17:29

Witajcie wróciłem. JacekM co do twojego rozumienia bałwochwalstwa to się nie zgodze, bo równie dobrze bożkiem może być nasze ciała, seks, internet, tv, jedzenie, muzyka. Hiob już to ci wyjaśnił o co dokładnie chodzi z tymi obrazami św i posągami. Ja powiem to co ksiądz mi napisał na gg: obrazy i rzeźby są nie doskonałe to nie je czcimy ale rzeczywistość którą one wyrażają : i w tym się zgadzam: równie dobrze możesz modlić się do swojego anioła stróża. P.s Bóg zakazuje rzeźbienia boźków-i słusznie- zaś później karze Mojżeszowi wyrzeźbić węża i każdy kto by na niego spojżał zostałby uzdrowiony z ukąszenia( to była zapowiedź ukrzyżowania Jezusa) a co z arką przymierza tam też są rzeźby. Widzisz Bóg zabrania robić ludziom bożków, bo tak łatwiej stworzyć sobie własnego bożka pamiętaż cielca kiedy Mojżesz wyszedł? Napewno pamiętasz to co ci ludzi wytopili ze złota było grzechem. Bóg nie zabrania tworzyć nie doskonałe np obrazy świętych , bo jak ten wąż był takim właśnie widzialnym znakiem obecności Boga tak są obrazy i rzeźby nie mamy obowiązku się do nich modlić , ale one są ułatwieniem dla nas. W Nt jest napisane że jedynym pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem jest Jezus, tak to prawda(nie któży opacznie to rozumieją i dlatego są twierdzenia że Maryja nie jest pośredniczką) ale Jezus jest pośrednikiem Nowego Przymierza, a święci też są pośrednikami bo wstawiają się za nami w modlitwach do Boga którego widzą twarzą w twarz. Dajmy przykład nie powiesz Jezusowi : Jezu módl się za mnie: bo sam jest Bogiem w trzech osobach. Taką prośbę możesz przekazać znajomemu i w ten sposób on staje się pośrednikiem nie takim jak Jezus, ale jednak pośrednikiem gdyż już za życia ów znajomy wstawia się za tobą do Boga. Pozdro
W mroku tego świata możemy znaleść światło którym jest Jezus Chrystus.

krulik661
Przyjaciel forum
Posty: 21
Rejestracja: 09-12-11, 15:10
Lokalizacja: Wielkopolska.

Re: Protestantyzm i katolicyzm w USA

Post autor: krulik661 » 06-01-13, 19:36

Nie chce zakładać nowego tematu, ale mam dwa pytanka do Hioba, myślę, że to nie problem.

Często w filmach msze odprawiają oraz ślub dają pastorzy, którzy mogą mieć dzieci i żony, zaś w naszym, tradycyjnym Polskim kościele to nie mogłoby się zdarzyć. Czy to jest jakiś odłamy katolicyzmu? Jak to z tym jest? Te pytania mogą się wydawać dziecinne, ale nie mogę znaleźć o tym informacji i mnie to martwi.

Poza tym. Jest tyle religii, które również oddają cześć Jezusowi Chrystusowi, lecz według mnie robią to 'dziwnie' i najbardziej wiarygodną wiarą jest nasz kościół, rzymskokatolicki. I tu jest moje pytanie, czy osoby wierzące w inne odłamy katolicyzmu również mogą zostać zbawione, jak to z tym jest?

Mam nadzieję, że czegoś nie pokręciłem. :->
Ostatnio zmieniony 06-01-13, 19:38 przez krulik661, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11184
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Protestantyzm i katolicyzm w USA

Post autor: hiob » 06-01-13, 23:15

Często w filmach msze odprawiają oraz ślub dają pastorzy, którzy mogą mieć dzieci i żony, zaś w naszym, tradycyjnym Polskim kościele to nie mogłoby się zdarzyć. Czy to jest jakiś odłamy katolicyzmu? Jak to z tym jest? Te pytania mogą się wydawać dziecinne, ale nie mogę znaleźć o tym informacji i mnie to martwi.


Poruszyłeś tutaj parę spraw, na które postaram się odpowiedzieć.

Pierwsza, to "odprawianie mszy przez pastora". Dla nas często każde nabożeństwo jest "mszą", ale tak naprawdę Mszę Świętą może odprawić tylko kapłan, ksiądz. Pastor nie jest kapłanem, jest jedynie "nauczycielem", więc nabożeństwo, któremu przewodzi nie jest Ofiarą.

Kapłaństwo w Kościele Katolickim i w Kościołach ortodoksyjnych, prawosławnych i innych wschodnich sięgających swymi korzeniami czasów Jezusa i Apostołów pochodzi od samego Pana Jezusa. On dał moc swym kapłanom przemieniania chleba i wina w Ciało i Krew Pana Jezusa. Żaden pastor nie ma takiej mocy - i to jest ta zasadnicza różnica. Pastor może nauczać o Jezusie, wyjaśniać Biblię, prowadzić modlitwę, może też chrzcić i być świadkiem zawarcia małżeństwa - bo tego sakramentu udzielają sobie nawzajem małżonkowie, a ksiądz, czy pastor jedynie jest tu świadkiem "z ramienia Boga".

Na początku był tylko jeden Kościół, Kościół "powszechny", a powszechny po grecku to "katolicki", choć już w tamtych czasach, w pierwszym wieku, zaczęły się rozłamy. Częściowo przynajmniej wynikały one z faktu, że chrześcijanie byli bardzo rozproszeni, a nie było Internetu, telefonów i samolotów, więc nowe wspólnoty czasem same musiały próbować szukać prawdy - i czasem błądziły. Jednak większość wspólnot była zjednoczona pod wodzą biskupa, następcy apostoła, który korygował błędy - jak to widzimy np. w listach św. Pawła.

W zasadzie na szerszą skalę dopiero 500 lat temu, na początku XVI wieku Marcin Luter spowodował nie tylko potężny rozłam w chrześcijaństwie, ale utworzył zupełnie nową jakość - chrześcijaństwo bez kapłaństwa. I od tamtego czasu powstały tysiące tak zwanych "denominacji", wspólnot eklezjalnych, sekt, kościołów chrześcijańskich, które nauczają tego, co nam mówi Biblia, choć z mniejszymi i większymi błędami, ale nie mają tego, co jest najważniejsze w tradycyjnym chrześcijaństwie, czyli ofiary Mszy Świętej.

Wracając więc do Twojego pytania - to, co widujesz na filmach to są odmiany chrześcijaństwa, ale nie katolicyzmu. Każdy katolik jest chrześcijaninem, ale nie każdy chrześcijanin jest katolikiem.

Druga sprawa to kwestia żony osób duchownych. Nawet w Kościele Katolickim są przypadki, gdy ksiądz ma żonę. Papież może udzielić takiej zgody i robi to często np. w przypadkach, gdy anglikański pastor powraca do Kościoła Katolickiego i otrzymuje tu święcenia kapłańskie. We wschodnich Kościołach, prawosławnych, czy tak zwanych "unickich" - czyli wschodnich kościołach uznających papieża za Głowę Kościoła, żonaty mężczyzna może zostać księdzem. Jedynie w Kościele Rzymskim, zachodnim, w obrządku łacińskim, czyli "naszym" Kościele, księża dobrowolnie zobowiązują się do życia w celibacie.
Poza tym. Jest tyle religii, które również oddają cześć Jezusowi Chrystusowi, lecz według mnie robią to 'dziwnie' i najbardziej wiarygodną wiarą jest nasz kościół, rzymskokatolicki. I tu jest moje pytanie, czy osoby wierzące w inne odłamy katolicyzmu również mogą zostać zbawione, jak to z tym jest?

Mam nadzieję, że czegoś nie pokręciłem. :->
To prawda, że niektórzy uczą dość dziwnej teologii i rozpiętość jest tu olbrzymia. Są wspólnoty uczące bardzo zbliżonej teologii do tej, której naucza Kościół Katolicki, ale na drugim biegunie są wspólnoty, które nazywamy sektami, jak np. Świadkowie Jehowy, negujące boskość Pana Jezusa, czy Ducha Świętego. I jeszcze raz powtórzę: To są odmiany chrześcijaństwa, nie katolicyzmu.

Wszyscy katolicy wyznają tę samą naukę, choć i tu są pewne wyjątki. Są kościoły, które mają nazwę "katolicki", ale tak naprawdę katolickie nie są, na przykład amerykański Polski Narodowy Kościół Katolicki i inne "starokatolickie" wspólnoty. Mają one ważne kapłaństwo, ale nie uznają papieża za swojego zwierzchnika i różnią się nieco doktrynalnie. Są one podobne pod tym względem do kościołów ortodoksyjnych, prawosławnych, choć mają inną liturgię, czyli Msza Święta w tych kościołach wygląda inaczej, niż w naszym.

Co do tego, czy osoby te mogą być zbawione, odpowiedź brzmi: "tak". Każdy czlowiek może być zbawiony, każdemu człowiekowi Bóg daje szansę i wystarczającą ilość łask, by osiągnął zbawienie. Nawet poganie mają taką szansę, jak uczy o tym sam Św. Paweł:

Nie ci bowiem, którzy przysłuchują się czytaniu Prawa, są sprawiedliwi wobec Boga, ale ci, którzy Prawo wypełniają, będą usprawiedliwieni. Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające. (Rz 2, 13-15)

Każdy, kto postępuje zgodnie ze swym sumieniem, kto na dodatek ma to sumienie prawidłowo ukształtowane, może osiągnąć zbawienie. Oczywiście problem polega na tym, że my bardzo rzadko mamy zdrowe sumienie, bo kształtuje nam je otaczająca nas rzeczywistość: Media, TV itp. Dlatego łatwiej jest to zbawienie osiągnąć będąc katolikiem i to z paru powodów. Kościół Katolicki nieomylnie uczy, co jest moralnym dobrem, a co złem i Kościół udziela nam sakramentów, które pomagają w osiągnięciu zbawienia. Chrzest, Spowiedź, Eucharystia - to wszystko są dary Pana Jezusa pomagające nam w otrzymaniu łaski uświęcającej, która jest niezbędna do uzyskania zbawienia.
Ostatnio zmieniony 06-01-13, 23:17 przez hiob, łącznie zmieniany 1 raz.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

krulik661
Przyjaciel forum
Posty: 21
Rejestracja: 09-12-11, 15:10
Lokalizacja: Wielkopolska.

Re: Protestantyzm i katolicyzm w USA

Post autor: krulik661 » 07-01-13, 20:40

Hiobie, dziękuje Ci za te informacje bo bez Ciebie do tej pory zamartwiałby mnie pytania, które Ci zadałem.

Według mnie kościół powinien bardziej zająć się sprawą jak poprawnie interpretować Biblie, nie myślałem, że przez to powstało tak dużo rozłamów chrześcijaństwa.

Jakiś czas temu na mszy był głoszony cytat z Biblii, który mówił coś o tym, że: jeżeli Twoje oko jest sprawcą Twojego grzechu, wydłub je. A na kazaniu była interpretacja tych słów. Na początku myślałem, że te słowa są dosłowne, jeżeli moje oko jest powodem moich grzechów, mam je wydłubać, jednakże zostało to wyjaśnione podczas mszy i wiem, że nie należy samemu interpretować Biblii.

Ostatnio gdzieś na jakimś forum jeden użytkownik napisał, że nie jest katolikiem (tym razem chyba niczego nie pokręciłem? :) ), lecz należy do Światków Jechowych, ponieważ Biblia to same kłamstwa i słowa, którym nie można ufać, przytaczając słowa z Biblii, które podałem powyżej. Napisał, że to chore, że człowiek ma sobie wydłubać oko jeśli jest powodem jego grzechów, a dosłownie nie chodziło tu o wydłubywanie oczu, a całkowicie o coś innego.

Czy Ty też tak sądzisz, Hiobie? Troszkę chaotycznie, ale nie mam takiej wiedzy i nie potrafię pisać jak Ty. Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 07-01-13, 20:42 przez krulik661, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11184
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Protestantyzm i katolicyzm w USA

Post autor: hiob » 03-08-13, 20:19

krulik661 pisze: Ostatnio gdzieś na jakimś forum jeden użytkownik napisał, że nie jest katolikiem (tym razem chyba niczego nie pokręciłem? :) ), lecz należy do Światków Jechowych, ponieważ Biblia to same kłamstwa i słowa, którym nie można ufać, przytaczając słowa z Biblii, które podałem powyżej. Napisał, że to chore, że człowiek ma sobie wydłubać oko jeśli jest powodem jego grzechów, a dosłownie nie chodziło tu o wydłubywanie oczu, a całkowicie o coś innego.

Czy Ty też tak sądzisz, Hiobie?
Analizując jakikolwiek tekst musimy widzieć jaki to gatunek literacki, musimy też znać znaczenie idiomów, wyrażeń, których nie można dosłownie tłumaczyć. W polskim języku np. takim określeniem jest powiedzenie "śmieje się od ucha do ucha". Nie znaczy to wcale przecież, że kąciki ust rzeczywiście dotykają komuś uszu.

Pan Jezus często używał w swych mowach hiperboli, przenośni. Właśnie Jego nakazy, by sobie odciąć rękę, czy wydłubać oko, jeśli są one dla nas powodem do grzechu jest tego przykładem. Inny przykład to np. stwierdzenie, że "Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto siebie samego, nie może być moim uczniem." (Łk 14,26 ) Nie znaczy to, że mamy znienawidzić swych rodziców, sam Pan Jezus powtarzał, że mamy czcić ojca i matkę i nawet kochać naszych nieprzyjaciół:

"Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują." (Mt 5, 43-44)


"Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!"
(Mt 19:18-19)

Trzeba więc widzieć przesłanie Biblii całościowo, bo wyciągnięcie jednego zdania z kontekstu i zinterpretowanie go niezgodnie ze znajomością zwyczajów panujących w Palestynie 2 tys lat temu, ze sposobem w jaki przemawiali rabini, może prowadzić do błędnych interpretacji.

A Świadkowie Jehowy uznają Biblię za Słowo Boże, ich sekta nazywana jest także "Badaczami Pisma Świętego", ale ich tłumaczenie Biblii zawiera masę błędów i celowych przekłamań.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

ODPOWIEDZ