Jestem oszukany przez życie

Pytania na każdy temat. nie ma pytań głupich, czy niedyskretnych. Takie mogą być co najwyżej odpowiedzi.
Crow
Przyjaciel forum
Posty: 101
Rejestracja: 10-09-10, 13:54
Lokalizacja: moge wiedziec kim jestem

Jestem oszukany przez życie

Post autor: Crow » 30-06-11, 22:55

Witam was ponownie,bardzo nie dawno temu poznałem dziewczynę na takim jednym portalu randkowym, to moja wina bo wywołałem że tak sobie to pozwolę nazwać reakcję łańcuchową
zacząłem jej opowiadać bardzo prywatne sytuacje z mojego życia i to takie o których nie powinienem mówić komuś kogo nie znam, ona zaczęła robić to samo i wspaniale nam się rozmawiało.Z racji mojej choroby serca nie miałem żadnych możliwości żeby do nie przyjechać aż w końcu doszło do tego punktu że stwierdziła że musi mnie zobaczyć, powiedziała że chce spędzić ze mną noc i bynajmniej nie chodziło o sex , tak bardzo mnie polubiła że przemierzyła wiele kilometrów aby się ze mną spotkać.Gdy zadzwonił telefon 'czekam na Ciebie na dworcu'' poleciałem i prawie złamałem sobie nogę na schodach bo ostro się przewróciłem gdy ją tam zobaczyłem nie miałem już żadnych oporów....
rzuciłem się jej w ramiona a potem poszliśmy do mnie na działkę powiedziałem wszystkim w domu wcześniej że po prostu nie wrócę na noc i tyle.Gdy tak z nią siedziałem to trochę rozmawialiśmy a potem zapadła noc i przytuliła się do mnie oraz usnęła a ja przez cały czas głaskałem ją po dłoni i słuchałem jak oddycha, ja jakoś nie mogłem zasnąć i wciąż tylko słuchałem jak oddycha nie mogłem się nadziwić że aż takie zaufanie w niej wzbudziłem bo przecież ona mnie nie zna i prawie nic o mnie nie wie a jednak zasnęła i wiedziała ze przy mnie nie stanie się jej żadna krzywda.Potem przez sen mówiła coś w stylu ''to się nie uda, odległość , nie chcę tego kończyć '' następnego dnia gdy odprowadziłem ją do busa odjechała a potem dostałem od niej wiadomość że to tak nie może być bo za bardzo się do mnie przywiązała i bardzo ciężko było jej się ze mną rozstać a jak spotka się ze mną jeszcze raz to będzie jej jeszcze ciężej a nie wie czy chce to dalej ciągnąć bo zbyt duża odległość nas dzieli, nie wiem co mam robić jest mi bardzo przykro i bardzo cierpię chociaż spędziłem z nią tylko jedną noc to wiem że już nigdy w życiu nie spotkam takiej dziewczyny,pomyślicie że prawie jej nie znam ale wiem że to jest to bo spędzałem z nią całe dnie na rozmowach przez internet a gdy ją poznałem okazało się że jest dokładnie taką kobietą jaką chciałem mieć.A ja wiem że już nigdy o niej nie zapomnę i jeśli ona będzie chciała to skończyć sytuacja zrobi się niebezpieczna bo nie chcę tak żyć nie chcę znów być sam jak palec, uśmiecham się do moich rodziców ale pod tą maską rozgrywa się prawdziwa tragedia....
nie wiem jak mogłem tak szybko ją pokochać ale pewnie te całe dnie które spędzałem z nią na rozmowach zrobiły swoje, bardzo się do niej przyzwyczaiłem a teraz jestem bezradny i nie wiem co zrobić.Powiedziała mi tylko że pójdzie spytać Boga co ma zrobić,
sam nie wiem co mam zrobić teraz ehhh, czy Bóg istnieje ? nie wiem nie mam teraz szczerze mówiąc zielonego pojęcia ponieważ w moim życiu wydarzyło się wiele rzeczy które nie mogły być przypadkami.Pewna osoba zadała mi pytanie co by zrobił jeśli bym umarł i spotkał Boga co bym mu powiedział, gdybym miał teraz umrzeć to powiedziałbym mu tylko jedno : ''jednak istniejesz, wiem że jesteś nieskończoną miłością ponieważ stworzyłeś wszystko co istnieje, ale uważam że nie jesteś absolutnie nieomylny ponieważ popełniłeś wiele błędów, a największym twoim błędem jestem ja najdroższy stwórco''
gdy nastał dzień i miałem odprowadzić ja do busa tak mocno mnie trzymała nie chciała żeby to tak szybko się skończyło, gdybym mógł zatrzymać czas to właśnie wtedy bym to zrobił.Jestem rozdartym człowiekiem jak mogłem zrobić sobie nadzieję że będzie w moim życiu znów dobrze ? jak mogłem być tak głupi ? jak mogłem wierzyć że będę szczęśliwy tak jak kiedyś ? , byłem samotny i nieszczęśliwy aż w końcu pojawiła się iskierka nadziei że spotkałem kogoś z kim będę mógł być znów szczęśliwy i cieszyć się życiem na tym okrutnym ale jakże pięknym świecie, powiedziała mi w nocy gdy razem leżeliśmy na łóżku '' [tu pada moje imię] zobacz my wyglądamy jak stare małżeństwo, nikomu nie pozwoliłam się dotykać tak jak Tobie mimo tego że pierwszy raz Cię widzę ''
sam nie wiem po co to tutaj napisałem, po prostu chciałem się wam wygadać, ona teraz się modli jaką podjąć decyzję a ja boję się żebym nie zrobił czegoś głupiego gdy ona zrezygnuje z tej znajomości, mam rodzinę i jednego bardzo bliskiego przyjaciela.Pisząc tą wiadomość dostałem właśnie od niej wiadomość że właśnie zepsuł jej się zasilacz od komputera i ma konto do telefonu ważne tylko do jutra, i właśnie teraz jej się zepsuł komputer i kończy konto w telefonie jak miała mi jutro powiedzieć czy chce ze mną to skończyć czy nie bo wiem że bardzo ciężko było jej się rozstać ze mną.Nie wiem co mam zrobić boję się żebym czegoś głupiego nie zrobił bo jeśli ona odejdzie to będzie dla mnie zbyt dużo :(

sam nie wiem po co to wam napisałem, potrzebowałem się wygadać bo już nie daję rady :/

jeśli Bóg istnieje to na prawdę mnie kocha bo wiele rzeczy wspaniałych mnie spotkało w życiu, ale tego ciosu nie zniosę...

ale cóż co ja mogę wiedzieć ? nic, jestem tylko kolejnym nie istotnym człowiekiem mieszkający w jednej z miliardów galaktyk.....
Ostatnio zmieniony 30-06-11, 23:31 przez Crow, łącznie zmieniany 2 razy.

draywer
Przyjaciel forum
Posty: 44
Rejestracja: 30-10-09, 10:25
Lokalizacja: Małopolska

Re: Jestem oszukany przez życie

Post autor: draywer » 01-07-11, 01:28

Crow głowa do góry co kolwiek by się nie stało zaufaj Bogu!
Nie tak zwyczajnie Zaufaj Bezgranicznie!
Ofiaruj to Bogu jakbyś ofiarował własnego Syna a na pewno Bóg pokieruje Twoim życiem tak jak tego pragniesz. Wiem że nie bedzie łatwo bo nie każdy tak potrafi ale przynajmniej spróbuj.
Więcej Wiary!
Ostatnio zmieniony 01-07-11, 01:29 przez draywer, łącznie zmieniany 1 raz.
Stracić nadzieję to jak stracić życie!

Wojciech_Domini
Przyjaciel forum
Posty: 317
Rejestracja: 27-12-08, 13:04
Lokalizacja: Kraków

Re: Jestem oszukany przez życie

Post autor: Wojciech_Domini » 01-07-11, 02:11

Witam was ponownie,bardzo nie dawno temu poznałem dziewczynę na takim jednym portalu randkowym, to moja wina bo wywołałem że tak sobie to pozwolę nazwać reakcję łańcuchową
Witam Ciebie również. Nie powiem Ci banałów że rozumiem Twój ból choć zdaje sobie sprawe jak mocno tą całą sytuację przeżywasz. Wybacz że podziele Twoją wypowiedź na akapity.

Nie ma potrzeby obwiniać siebie za miłość. Nikt nie powinien być potępiany za uczucia.
zacząłem jej opowiadać bardzo prywatne sytuacje z mojego życia i to takie o których nie powinienem mówić komuś kogo nie znam, ona zaczęła robić to samo i wspaniale nam się rozmawiało.Z racji mojej choroby serca nie miałem żadnych możliwości żeby do nie przyjechać aż w końcu doszło do tego punktu że stwierdziła że musi mnie zobaczyć, powiedziała że chce spędzić ze mną noc i bynajmniej nie chodziło o sex , tak bardzo mnie polubiła że przemierzyła wiele kilometrów aby się ze mną spotkać.Gdy zadzwonił telefon 'czekam na Ciebie na dworcu'' poleciałem i prawie złamałem sobie nogę na schodach bo ostro się przewróciłem gdy ją tam zobaczyłem nie miałem już żadnych oporów....
To dobitnie świadczy iż Miłość jest ponad tym co nam sie wydaje racjonalne czy prawdopodobne, więc nie zadręczaj się odległościami bo z drugiej strony wszelakie trudy i przeciwności to kolejny dowód na trwalszy związek.
rzuciłem się jej w ramiona a potem poszliśmy do mnie na działkę powiedziałem wszystkim w domu wcześniej że po prostu nie wrócę na noc i tyle.Gdy tak z nią siedziałem to trochę rozmawialiśmy a potem zapadła noc i przytuliła się do mnie oraz usnęła a ja przez cały czas głaskałem ją po dłoni i słuchałem jak oddycha, ja jakoś nie mogłem zasnąć i wciąż tylko słuchałem jak oddycha nie mogłem się nadziwić że aż takie zaufanie w niej wzbudziłem bo przecież ona mnie nie zna i prawie nic o mnie nie wie a jednak zasnęła i wiedziała ze przy mnie nie stanie się jej żadna krzywda.Potem przez sen mówiła coś w stylu ''to się nie uda, odległość , nie chcę tego kończyć '' następnego dnia gdy odprowadziłem ją do busa odjechała a potem dostałem od niej wiadomość że to tak nie może być bo za bardzo się do mnie przywiązała i bardzo ciężko było jej się ze mną rozstać a jak spotka się ze mną jeszcze raz to będzie jej jeszcze ciężej a nie wie czy chce to dalej ciągnąć bo zbyt duża odległość nas dzieli, nie wiem co mam robić jest mi bardzo przykro i bardzo cierpię chociaż spędziłem z nią tylko jedną noc to wiem że już nigdy w życiu nie spotkam takiej dziewczyny,pomyślicie że prawie jej nie znam ale wiem że to jest to bo spędzałem z nią całe dnie na rozmowach przez internet a gdy ją poznałem okazało się że jest dokładnie taką kobietą jaką chciałem mieć.A ja wiem że już nigdy o niej nie zapomnę i jeśli ona będzie chciała to skończyć sytuacja zrobi się niebezpieczna bo nie chcę tak żyć nie chcę znów być sam jak palec, uśmiecham się do moich rodziców ale pod tą maską rozgrywa się prawdziwa tragedia....
Prawdę mówiąc to Przypomniałeś mi pewną rzecz w pewnym sensie podobną i w moim życiu. Nie chce się za bardzo uzewnętrzniać gdyż wiem że anonimowość w sieci jest swoistym mitem ale powiem że będąc jeszcze w szkole średniej na wymianie z młodzieżą z Izraela poznałem pewną Dziewczyną do której zapałałem uczuciem z wzajemnością. Odległością się nie martwiłem bo bywa że trud cementuje związek ale niestety Moja luba w pewnym momencie doszła do wniosku że nie jest w stanie iść na życie pełne wyrzeczeń(Pochodzi z konserwatywnej Żydowskiej Rodziny i poślubienie Goja nie wchodziło w grę, było by to narażeniem się ze zdaniem Ojca który nawet miał prawo wybrać jej kandydata na małżonka z tego co mi tłumaczyła)...
Przyznaje bardzo to przeżyłem i bywało że też stwierdzałem że to jedna jedyna ale prawdę mowiąc z czasem oswajałem się z nową sytuacją i definitywnie doszedłem do siebie. Życie jest niesamowicie prozaiczne i bardzo zaskakuje na niekorzyść jak i na korzyść... Nie powiem Ci jaki będzie tego wynik, nie bede Cie mamił gadką że wszystko jak w filmie będzie dobrze bo może ułozyć się inaczej niż planujemy. Choć równie dobrze może to być ten "happy end"... Czy Żałuje tamtego czasu? Nie chciałbym takiego zawodu przeżyc ponownie ale z drugiej strony nabrałem doświadczenia i przyznaje że jestem o coś w życiu bogatszy. Ze znajomą Izraelką utrzymujemy kontakt przyjacielski i co najdziwniejsze nie myśle o niej w te sposób co w tamtejszym czasie.... Było mineło choć nie powiedziałbym że jestem nieszczęśliwym człowiekiem. Jestem szczęśliwy
nie wiem jak mogłem tak szybko ją pokochać ale pewnie te całe dnie które spędzałem z nią na rozmowach zrobiły swoje, bardzo się do niej przyzwyczaiłem a teraz jestem bezradny i nie wiem co zrobić.Powiedziała mi tylko że pójdzie spytać Boga co ma zrobić,
sam nie wiem co mam zrobić teraz ehhh, czy Bóg istnieje ? nie wiem nie mam teraz szczerze mówiąc zielonego pojęcia ponieważ w moim życiu wydarzyło się wiele rzeczy które nie mogły być przypadkami.Pewna osoba zadała mi pytanie co by zrobił jeśli bym umarł i spotkał Boga co bym mu powiedział, gdybym miał teraz umrzeć to powiedziałbym mu tylko jedno : ''jednak istniejesz, wiem że jesteś nieskończoną miłością ponieważ stworzyłeś wszystko co istnieje, ale uważam że nie jesteś absolutnie nieomylny ponieważ popełniłeś wiele błędów, a największym twoim błędem jestem ja najdroższy stwórco''
Mogę Ci życzyć tylko jak najlepiej. Przychylam się do Draywer'a życząc Ci Bożego Błogosławieństwa acz nie tylko bo zdaje sobie sprawę że samo Życzenie to nie koniecznie jest praktyczne rozwiązanie Twojego problemu. Nie można myśleć o sobie jako o błędzie. Sam miałem możliwość spotkać ludzi którzy nie mieli oczu, palców, ust a mimo to kochali Boga i dziękowali mu za dosłownie wszystko mimo że z "ludzkiego" punktu widzenia właściwie nie ma za co.... Jesteś Niepowtarzalny podobnie jak ja, Draywer, Hiob, KubaCh, Mysha czy też Nick Vujcic który urodził się bez nóg i rąk a mimo to cieszy się życiem z Panem i ze Zbawcą Jezusem etc ... Do nikogo też z tego powodu nie zamierzam Cię porównywać bo duszy każdego z nas nie da się zaklasyfikować do jakieś "książki telefonicznej"... Mimo to moge Ci powiedzieć na moim przykładzie że nawet w najgorszej opcji jaką podsuwa nam życie zawsze ale to zawsze jest nadzieja na bycia szczęśliwym, bo doprawdy nie moge Ci powiedzieć czy poznasz kogoś innego czy też nie. Czy właśnie z tą Dziewczyną spędzisz całe życie czego Ci życze od serca...
gdy nastał dzień i miałem odprowadzić ja do busa tak mocno mnie trzymała nie chciała żeby to tak szybko się skończyło, gdybym mógł zatrzymać czas to właśnie wtedy bym to zrobił.Jestem rozdartym człowiekiem jak mogłem zrobić sobie nadzieję że będzie w moim życiu znów dobrze ? jak mogłem być tak głupi ? jak mogłem wierzyć że będę szczęśliwy tak jak kiedyś ? , byłem samotny i nieszczęśliwy aż w końcu pojawiła się iskierka nadziei że spotkałem kogoś z kim będę mógł być znów szczęśliwy i cieszyć się życiem na tym okrutnym ale jakże pięknym świecie, powiedziała mi w nocy gdy razem leżeliśmy na łóżku '' [tu pada moje imię] zobacz my wyglądamy jak stare małżeństwo, nikomu nie pozwoliłam się dotykać tak jak Tobie mimo tego że pierwszy raz Cię widzę ''
Nie bagatelizując. Też mam taką nadzieję pomimo wielu nie zawsze miłych przeżyć. Mimo to nie ważne od rezultatu wiem że Pan Jezus wie lepiej i nigdy nie strace nadzieje w stosunku do Kogoś kto odmienił życie tylu ludzi w tym też moje. Wiem że się powtarzam ale niczego nie moge Ci obiecać oprócz nadziei.
sam nie wiem po co to tutaj napisałem, po prostu chciałem się wam wygadać, ona teraz się modli jaką podjąć decyzję a ja boję się żebym nie zrobił czegoś głupiego gdy ona zrezygnuje z tej znajomości, mam rodzinę i jednego bardzo bliskiego przyjaciela.Pisząc tą wiadomość dostałem właśnie od niej wiadomość że właśnie zepsuł jej się zasilacz od komputera i ma konto do telefonu ważne tylko do jutra, i właśnie teraz jej się zepsuł komputer i kończy konto w telefonie jak miała mi jutro powiedzieć czy chce ze mną to skończyć czy nie bo wiem że bardzo ciężko było jej się rozstać ze mną.Nie wiem co mam zrobić boję się żebym czegoś głupiego nie zrobił bo jeśli ona odejdzie to będzie dla mnie zbyt dużo
Nie wiem za bardzo co Ci teraz powiedzieć. Z mej strony złego słowa nie usłyszysz i moge trzymać za Ciebie kciuki. Pamiętaj by nigdy nie uważać siebie za błędu, pomyłke bo podobnie jak Twoja Ukochana jesteś kimś niepowtarzalnym, kogo Bóg zna doskonale zanim początek miał świat. Śpij spokojnie...[/quote]

Sam
Przyjaciel forum
Posty: 147
Rejestracja: 24-06-11, 01:16
Lokalizacja: Polska

Re: Jestem oszukany przez życie

Post autor: Sam » 01-07-11, 03:50

Crow ja nie będę się rozpisywał i używał takich wyniosłych słów jak koledzy.
Napiszę ci co myślę, tak na mój prosty rozum.
Zauroczyłeś się, to normalne.
Nie daj sobą zawładnąć temu uczuciu, myśl racjonalnie.
Widzę, że ona to zrozumiała i dlatego się wycofuje, ale do końca nie wie jak to zrobić i dlatego jest ten tekst o komputerze i telefonie.
Ona już się raczej nie odezwie.
Zajmij się czym innym niż przesiadywanie przed komputerem, bo ci życie zejdzie na tym.
Za jakiś czas to się w tobie uspokoi, zatrze i będziesz żył normalnie.
Z jej strony to był impuls, chwila której nie chce powtarzać, ani przedłużać.
Niech to będzie miłym wspomnieniem.

Crow
Przyjaciel forum
Posty: 101
Rejestracja: 10-09-10, 13:54
Lokalizacja: moge wiedziec kim jestem

Re: Jestem oszukany przez życie

Post autor: Crow » 01-07-11, 10:08

Sam pisze:Crow ja nie będę się rozpisywał i używał takich wyniosłych słów jak koledzy.
Napiszę ci co myślę, tak na mój prosty rozum.
Zauroczyłeś się, to normalne.
Nie daj sobą zawładnąć temu uczuciu, myśl racjonalnie.
Widzę, że ona to zrozumiała i dlatego się wycofuje, ale do końca nie wie jak to zrobić i dlatego jest ten tekst o komputerze i telefonie.
Ona już się raczej nie odezwie.
Zajmij się czym innym niż przesiadywanie przed komputerem, bo ci życie zejdzie na tym.
Za jakiś czas to się w tobie uspokoi, zatrze i będziesz żył normalnie.
Z jej strony to był impuls, chwila której nie chce powtarzać, ani przedłużać.
Niech to będzie miłym wspomnieniem.

draywer , Wojciech_Domini , Sam . Bardzo dziękuję wam za pomoc i wsparcie, ehh nic nie jest takie proste drogi Sam'ie pisałeś że ona już się raczej nie odezwie a jednak.....
dostałem od niej wiadomość że przyjedzie w ten poniedziałek to sobie wszystko wyjaśnimy bo nie potrafi tak zniknąć bez słowa, może pomyślicie że jestem szalony ale zrobię sobie dla niej tatuaż na prawej ręce na dole zaraz pod dłonią, serce i pierwsza litera jej imienia.Bez względu na wszystko chcę o niej już zawsze pamiętać, tylko na nią nie patrzyłem jak na obiekt seksualny lecz jak na drugiego człowieka, tak bardzo mi było zle, gdy byliśmy razem stałem przed nią samotny a gdy ona mnie przytuliła poczułem coś czego nigdy w życiu jeszcze nie czułem i nie potrafię się pogodzić z tym że ona może mi w poniedziałek powiedzieć że to jest już koniec.Sama mi powiedziała że bardzo trudno jej było się ze mną rozstać i dlatego nie chciała się ze mną spotykać drugi raz bo wtedy było by jeszcze ciężej, ale jednak przyjedzie strasznie się boję tego spotkania, prawie nie spałem i płakałem jak bezradne dziecko.Ale bez względu na wszystko chcę o niej zawsze pamiętać bo ona jest jedyną która potraktowała mnie jak człowieka a nie kolejnego frajera ''do zaliczenia'' , cóż jak to mówią wszystko w rękach Boga.Mam szczerą nadzieję że on istnieje bo jest mi bardzo ciężko.Sprawdziło się powiedzenie ''jak trwoga to do Boga''
tyle dziewczyn było na tym portalu tysiące ale akurat trafiłem na nią i aż tak się do siebie przywiązaliśmy, była mi obca a mimo tego nie bała się zasnąć w moich ramionach bo wiedziała że żadna krzywda jej się przy mnie nie stanie.Boję się co dalej będzie ale nie żałuję że ją poznałem bo chociaż przez kilkanaście godzin miałem w ramionach kogoś na kim mi na prawdę zależy.Ale cóż pewnie Bóg mnie skarał za to że aż tak wątpiłem w jego istnienie.

Wojciech_Domini
Przyjaciel forum
Posty: 317
Rejestracja: 27-12-08, 13:04
Lokalizacja: Kraków

Re: Jestem oszukany przez życie

Post autor: Wojciech_Domini » 01-07-11, 12:05

dostałem od niej wiadomość że przyjedzie w ten poniedziałek to sobie wszystko wyjaśnimy bo nie potrafi tak zniknąć bez słowa, może pomyślicie że jestem szalony ale zrobię sobie dla niej tatuaż na prawej ręce na dole zaraz pod dłonią, serce i pierwsza litera jej imienia.Bez względu na wszystko chcę o niej już zawsze pamiętać, tylko na nią nie patrzyłem jak na obiekt seksualny lecz jak na drugiego człowieka
Cokolwiek się nie wydarzy dla Twojego dobra nie radzę Ci tego uczynić. Bo sam nie wiesz co się wydarzy za rok, dwa a prawdę mówiąc to co dla Ciebie teraz jest całym światem za rok może być już mglistym wspomnieniem. Tatuaż zostanie i może być problemem gdy poznasz kogoś kto zauroczy Cię podobnie.... Pozdrawiam i życze rozwagi...

Are
Przyjaciel forum
Posty: 35
Rejestracja: 21-09-09, 20:07
Lokalizacja: Lublin

Re: Jestem oszukany przez życie

Post autor: Are » 01-07-11, 13:13

Ja również nie radze robić sobie tego tatuażu. Może on wcale nie zaimponować dziewczynie i przynieść więcej problemów niż korzyści. Powiedz jej po prostu co czujesz.

+++

Crow
Przyjaciel forum
Posty: 101
Rejestracja: 10-09-10, 13:54
Lokalizacja: moge wiedziec kim jestem

Re: Jestem oszukany przez życie

Post autor: Crow » 01-07-11, 20:11

Wojciech_Domini - tak masz rację w sumie bo potem tatuaż zostanie ale chcę o niej po prostu pamiętać bo to co się zdarzyło było niezwykłe, gdyby ktoś mi powiedział że spędzę noc z piękną nieznajomą a potem będę o nią płakał to wyśmiał bym mu się w twarz a jednak.Już nigdy się nikomu nie wyśmieję bo poznałem jak zycie potrafi zaskoczyć

Are - tak, dobrze ale wiesz to nie jest po to żeby jej zaipmonować,
lecz po to abym o tym zawsze pamiętał chociaż prawdę mówiąć macie rację.
cóż dziękuję bardzo wszystkim za pomoc, może jakoś się to potoczy dobrze mam taką nadzieję,dobrze że mogłem się wygadać bo aż mi się lżej zrobiło.

Ada
Przyjaciel forum
Posty: 1066
Rejestracja: 06-09-10, 15:20
Lokalizacja: Radom

Re: Jestem oszukany przez życie

Post autor: Ada » 01-07-11, 21:54

Jeśli już chcesz mieć coś, dzięki czemu będziesz o niej pamiętał, radzę kupić jakiś charakterystyczny wisiorek, łańcuszek, bransoletkę, z symbolem.

Nie wiesz, czy ona lubi tatuaże. No, chyba, że wiesz:).
Ja nie znoszę tatuaży. Uważam, że szpecą piękne ciało. Ale... to rzecz gustu.

Właściwie... niewiele mogę dodać:). Panowie powiedzieli wszystko, co trzeba.

Wierzę, że nic nie dzieje się bez woli Boga. Że nie dopuściłby do niczego, do czego nie chciałby dopuścić.

I Wojciech ma rację. To, co teraz wydaje Ci się nie do przeżycia, za rok, za dwa może nie mieć większego znaczenia.

Sama jestem tego przykładem. Jestem też przykładem człowieka, którego Bóg odmienił serce, myśli, uczucia.

Po prostu odmienił. A wydawało mi się, że nie jest to możliwe...

Wiem jedno. Z Bogiem cierpiałbyś mniej. Z Bogiem zacząłbyś nowe życie. Bóg pomógłby Ci wytrwać i dałby Ci pragnienie codziennego wstawania.

Odkąd narodziłam się na nowo zawsze staram się przypominać sobie prawdziwe słowa Jezusa:

"Szukajcie wpierw królestwa Bożego, a wszystko inne będzie wam dane".

Odkąd mój Ojciec jest dla mnie najważniejszy, moje życie nierzadko mnie zaskakuje:). Moje drogi układają się tak, że ...może to zabawne..., ale wiem dokładnie, kiedy Bóg specjalnie dla mnie wstaje z tronu:), kiedy ingeruje w moje życie. Czasem wiem też, dlaczego nie dał mi pewnych rzeczy.

Gdybyś tylko wyciągnął rękę... słowo, nawet myśl wystarczy. Wystarczą 2 słowa, wiesz jakie:).

To nie stanie się w jednej sekundzie, zaczniesz zauważać zmiany powoli. Tylko zgódź się. Powiedz "tak, zgadzam się, zbaw mnie".

Zbawienie znaczy "ratunek".

Jeśli się zgodzisz, powoli zaczniesz wszystko rozumieć. Krok po kroku. I nie będziesz miał żadnych wątpliwości, że On jest.
Crow pisze:pewnie Bóg mnie skarał za to że aż tak wątpiłem w jego istnienie.
Bóg nie zsyła cierpienia, żeby kogoś ukarać. On szuka sposobu, żeby kogoś przyprowadzić. I to czasem boli.
Ostatnio zmieniony 01-07-11, 21:58 przez Ada, łącznie zmieniany 1 raz.
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada

Crow
Przyjaciel forum
Posty: 101
Rejestracja: 10-09-10, 13:54
Lokalizacja: moge wiedziec kim jestem

Re: Jestem oszukany przez życie

Post autor: Crow » 03-07-11, 22:56

Tak wiem jakie są te słowa, dziękuję za pomoc.Powoli ''puzzle'' w mojej głowie zaczynają się układać bo równie dobrze mogłem nie rejestrować się na pewnym portalu randkowym, i bym jej wtedy nie spotkał a jednak spotkałem i sam zagadałem żeby napisała i napisała.
I się udało, a jeszcze przedtem trafiłem na to forum.Cóż więcej mogę dodać ?
jeśli Bóg rzeczywiście zamierza coś zrobić to myślę że zrobi to właśnie jutro,
mam nadzieję że jego istnienie jest prawdą, sam nie wiem co teraz myśleć i co zrobić jak ona odejdzie, ale myślę że dam radę i sobie poradzę.Dziękuję jeszcze raz za pomoc.

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 04-07-11, 09:41

Pozdrawiam i zycze powodzenia ...
Jedynie, na co chcialbym zwrocic uwage, to czy Bog koniecznie musi tak pokierowac tym wszystkim, jak Ty chcesz ?
To tylko tyle - trzymaj sie :mrgreen:
Ostatnio zmieniony 04-07-11, 09:42 przez konik, łącznie zmieniany 1 raz.
konik

Crow
Przyjaciel forum
Posty: 101
Rejestracja: 10-09-10, 13:54
Lokalizacja: moge wiedziec kim jestem

Re: Jestem oszukany przez życie

Post autor: Crow » 05-07-11, 10:19

rozstaliśmy się w bardzo miłej atmosferze, spędziliśmy kolejną noc u mnie na działce.Z początku próbowała mnie odrzucać ale widziała że wiem że ona kłamie bo jej oczy mówiły zupełnie coś innego niż usta.
Spytałem czy się jeszcze spotkamy ? odpowiedziała że nie może tego obiecać.
Cóż nie znam przyszłości i nie wiem co dalej będzie, ale niczego nie żałuję.
A wam wszystkim dziękuję za wsparcie przez które jest mi lżej bo przynajmniej mogłem się komuś wygadać i wyrzucić co mi leży na sercu

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Jestem oszukany przez życie

Post autor: hiob » 05-07-11, 23:26

Crow, niewiele dodam do poprzednich wpisów. zapewniam o modlitwie za Ciebie i za całą tę sytuację. Muszę jednak dodać, że nie wolno nam do tego "mieszać Pana Boga" tak, jak Ty to robisz.

Mam wrażenie, że Twoje wyobrażenie o Bogu jest dość dziwne. Pan Bóg nie jest złotą rybką, która spełnia nasze życzenia, a jak ich nie spełni, to w nią przestaniemy wierzyć. Bóg nie stworzył nas marionetkami, którymi manipuluje i bawi się ich kosztem. Mamy wolną wolę i postępujemy tak, jak my sami chcemy.

Modlitwy nie mają służyć temu, byśmy zmienili wolę Boga, bo po pierwsze to niemożliwe, a po drugie byłoby to głupie. Wola Boga zawsze jest najlepsza i lepiej niech jej Bóg nigdy nie zmienia. :-D Modlitwa jednak może nam dać pewne łaski. Może zmienić naszą wolę. Może nam pomóc zrozumieć. Możemy też wymodlić pewne łaski dla osób za które się modlimy.

Nigdy zatem modlitwa nie będzie marnowaniem czasu i zawsze jest potrzebna. Ale nie traktujmy Pana Boga jak automatu do spełniania naszych zachcianek. My wrzucimy parę modlitw, pociągniemy za wajchę i Pan Bóg sypnie nam obficie spełnionymi życzeniami.

Life is brutal and full of zasadzka. I musimy się z tym pogodzić, że będą nas spotykały w życiu rozczarowania i porażki. Nie znam nikogo, kto by ich nie doświadczał. Wiara jedynie pomaga nam odnaleźć sens w tym, co pozornie jest bez sensu. Pozwala nam ofiarować nasze boleści, rozczarowania, jednocząc się z Tym, Który także w swym życiu doświadczył samych rozczarowań, odrzucenia, wyśmiania, aż do okrutnej i poniżającej śmierci.

Oczywiście nie znaczy to, że nie zaznamy w życiu także cudownych, przyjemnych chwil. Z tego, co piszesz - już tego doświadczyłeś. I nikt Ci tego nie odbierze. Niezależnie więc od tego jak dalej potoczy się Wasza znajomość, podziękuj Bogu za to doświadczenie. Wielu ludzi bowiem nawet nie otrzymało tego. I nie trać ducha, bo całe życie jeszcze przed Tobą. Nie wiesz co Cię czeka za rok, czy za dziesięć lat. Zatem nie trać nadziei i pozbywaj się optymizmu. Wszystko najlepsze jeszcze przed Tobą.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Crow
Przyjaciel forum
Posty: 101
Rejestracja: 10-09-10, 13:54
Lokalizacja: moge wiedziec kim jestem

Re: Jestem oszukany przez życie

Post autor: Crow » 08-07-11, 19:33

Hiob dziękuję również tobie za wsparcie i wyjaśnienie pewnych spraw :) , myślę że będzie dobrze już wszystko.

Morgoth
Przyjaciel forum
Posty: 40
Rejestracja: 20-08-11, 15:54
Lokalizacja: Poznań

Re: Jestem oszukany przez życie

Post autor: Morgoth » 23-08-11, 21:57

@Crow - przede wszystkim musisz trochę odrzucić emocje i pozwolić, by zeszły na dalszy plan. Inaczej po prostu nie będziesz w stanie normalnie funkcjonować. Przede wszystkim trochę wiary w siebie. Świat jest pełen naprawdę wartościowych dziewczyn i to często nieopodal. Tak więc poznaj je ;)
KubaCh zwrócił uwagę, że mój nick może kojarzyć się z siłami zła. W życiu nie przyszłoby mi to na myśl, ale oświadczam, że nazwa Morgoth nie ma nic wspólnego z tym. Po prostu fajnie brzmi ;)

ODPOWIEDZ