Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Pytania na każdy temat. nie ma pytań głupich, czy niedyskretnych. Takie mogą być co najwyżej odpowiedzi.
Awatar użytkownika
Szubert
Przyjaciel forum
Posty: 173
Rejestracja: 05-04-12, 17:15
Lokalizacja: Mielec
Kontakt:

Re: Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Post autor: Szubert » 10-05-12, 08:02

nevesu napisał/a:
- dlatego kierowcy np. jeżdżą gruubo ponad to co legalne, bo na tym zarabiają

Anteas
Czyli w Stanach nie opłaca się pracować legalnie? Wręcz trzeba pracować nielegalnie żeby coś zarobić?

Anteas ty nie zrozumiałeś tego to nie chodzi o prace na legalu czy nie na legalu.
Nevesu chodziło o to że jak kierowca ma 14 godzin jazdy i iles tam przerwy to oni jeżdżą np 16/17 godzin więcej i mają kase za to ale w jaki sposób to działa to już ja nie wiem


Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem ;)
Ostatnio zmieniony 10-05-12, 08:03 przez Szubert, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem ubogim człowiekiem, Moim skarbem są ręce gotowe Do pracy z Tobą I czyste serce.

Anaheim
Przyjaciel forum
Posty: 728
Rejestracja: 24-10-07, 22:24
Lokalizacja: SBL

Re: Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Post autor: Anaheim » 10-05-12, 11:44

Szubert pisze: mają kase za to ale w jaki sposób to działa to już ja nie wiem
Kurs jest płacony od kilometra. W miesiącu przykładowo kierowca legalnie zrobi 10tys.km a naginając czas pracy tych km przejedzie np. 2tys więcej no i kasa jest ;)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Post autor: hiob » 13-05-12, 04:14

price pisze:Osoba legalnie pracująca w Stanach Zjednoczonych na pewno nie mieszka w czymś takim. Pewnie są to ludzie biedni, bez pracy, być może uzależnieni od narkotyków czy alkoholu. "Miliony amerykanów" to przecież porównując do ludności zamieszkałych w USA to nie jest wcale tak dużo. Przypominam, że ludność w USA w lipcu 2010 wynosiła 310,2 mln
Obawiam się, że nie masz racji. O ile wszyscy się chyba zgodzimy z tym, że średni poziom życia w USA jest wyższy niż w Polsce, to musimy także przyznać, że "średni poziom życia" niewiele znaczy. W USA jest, w zależności od źródeł (podaję za Wikipedią) od trzech do szesnastu milionów milionerów. Oni też "pracują na średnią". I mówimy tu o milionach dolarów, nie złotych. Niemal pięćset osób ma ponad miliard dolarów.

Z drugiej strony w USA ponad 15% żyje poniżej "granicy nędzy" (powerty line). To jest 46,2 miliona osób. I choć, być może, dla niektórych ta granica nie jest wcale jeszcze ubóstwem, (mówimy to o dochodzie brutto 22 tys dolarów dla czteroosobowej rodziny), to musimy sobie uświadomić, że po pierwsze rzeczywista siła nabywcza dolara to ok. dwa złote, a po drugie taki dochód mają "najbogatsi biedni". Zatem wielu z nich ma mniejsze i dużo mniejsze dochody.

Oczywiste jest także to, że wśród Latynosów i Murzynów odsetek ubogich jest większy, niż wśród białych. Także samotne matki (lub samotni ojcowie) wychowujący dzieci stanowią znacznie większą grupę wśród ubogich, niż rodziny mające dwójkę rodziców. 5,4% białych, pełnych rodzin żyje poniżej granicy ubóstwa, z drugiej strony 44% Murzynów - samotnych rodziców z dziećmi. Jednak nawet w tym pierwszym przypadku mówimy o milionach ludzi.

Według spisu powszechnego z 2010 roku 10 procent białych, 12 procent Azjatów, 26 procent Latynosów i 27 procent Murzynów żyło poniżej granicy ubóstwa, która wynosi dla samotnej osoby $10,890, dla dwóch osób $14,710, dla czteroosobowej rodziny $22,350, a dla rodziny ośmioosobowej $37,630.

Niektórzy z Was spostrzegają Amerykę poprzez pryzmat tego, jak np. ja sobie tutaj żyję. I choć nie mam żadnych odłożonych pieniędzy, ciągle spłacam raty za dom i samochody, to żyję sobie nieźle. Dom mamy piękny, piękne auta - spełnione amerykańskie marzenie. Warto jednak sobie uświadomić, że nasze dochody należą do najwyższych w Ameryce. Według tego artykułu w Wikipedii: http://en.wikipedia.org/wiki/Household_ ... ted_States średni dochód na gospodarstwo domowe w USA to 45 tys dolarów. Ale znowu - średni znaczy wszystko i nic.

Tu jest link do grafiku pokazującego jak to się rozkłada pomiędzy rodziny: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... States.png Znakomita większość z nich zarabia sporo poniżej średniej. A nasze dochody mieszczą się w 10% najlepiej zarabiających w USA.

Warto też pamiętać, porównując się do USA, czy Niemiec, że Polacy są bogatsi od 75% narodów na świecie. I jasne, że oznacza to, że 25% narodów ma łatwiejsze, pod względem materialnym, życie, ale oznacza to także, że 75% żyje w trudniejszych warunkach, niż Polacy. I coś mi się wydaje, że ani w części nie biadolą tak, jak nasi rodacy. :lol:

Polska jest krajem o normalnej gospodarce wolnorynkowej dopiero 23 lata. W tym czasie zrobiła olbrzymi krok do przodu. Oczywiste, że także, a może głównie dzięki zastrzykowi pieniędzy z UE. Ale kraje zachodnioeuropejskie także po zniszczeniach II Wojny Światowej zaczęły od zastrzyku gotówki z Planu Marshalla. Zatem jest całkiem możliwe, że za lat dwadzieścia Polska zbliży się jeszcze bardziej do poziomu najbogatszych krajów świata, A Ameryka? Cóż... Ja nie jestem optymistą. Jeszcze Amerykanie będą pytać, jak to zamienić ich obywatelstwo na polskie. ;-)
Szubert pisze:nevesu napisał/a:
- dlatego kierowcy np. jeżdżą gruubo ponad to co legalne, bo na tym zarabiają

Anteas
Czyli w Stanach nie opłaca się pracować legalnie? Wręcz trzeba pracować nielegalnie żeby coś zarobić?

Anteas ty nie zrozumiałeś tego to nie chodzi o prace na legalu czy nie na legalu.
Nevesu chodziło o to że jak kierowca ma 14 godzin jazdy i iles tam przerwy to oni jeżdżą np 16/17 godzin więcej i mają kase za to ale w jaki sposób to działa to już ja nie wiem


Wystarczy przeczytać ze zrozumieniem ;)
Panowie, proszę, nie gadajcie bzdur. O ile zdarzają się bowiem kierowcy łamiący przepisy, to znakomita większość z nich jeździ tu legalnie. Większość wielkich firm transportowych ma już elektroniczne karty drogowe, a największym problemem kierowców nie jest brak godzin do jazdy, ale brak pracy, by te godziny, które mają, wykorzystać.

A na koniec, wracając do tematu wątku, to ja nigdy nie zamieniłem polskiego obywatelstwa na żadne inne. W 1982 roku otrzymałem azyl polityczny w Austrii i w USA. Nie przyjąłem austriackiego azylu, bo to wiązało się ze zrzeczeniem się polskiego obywatelstwa, a tego nigdy bym nie zrobił. Stany Zjednoczone nie wymagają takiego kroku i przyjmując obywatelstwo USA zachowałem polskie.
Ostatnio zmieniony 13-05-12, 04:22 przez hiob, łącznie zmieniany 1 raz.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

lucasville
Przyjaciel forum
Posty: 2
Rejestracja: 28-07-12, 19:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Post autor: lucasville » 28-07-12, 20:04

Hiobie, sprostuj mnie jeśli się mylę, ale czy dobrze wnioskuję na podstawie ostatniego Twojego wpisu, że Wasz roczny dochód na rodzinę to ponad 135 tys. dolarów?
Wliczasz w to dochody dzieci czy nie?

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Post autor: hiob » 29-07-12, 06:34

lucasville pisze:Hiobie, sprostuj mnie jeśli się mylę, ale czy dobrze wnioskuję na podstawie ostatniego Twojego wpisu, że Wasz roczny dochód na rodzinę to ponad 135 tys. dolarów?
Wliczasz w to dochody dzieci czy nie?
Tak, nasze zarobki brutto wynoszą ponad 135 tys dolarów. Głównie dzięki zarobkom Grażynki, ona sama zarabia ponad 100 tysięcy.

Dzieci nie mają żadnych dochodów, to są zwykłe darmozjady. :lol:
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

lucasville
Przyjaciel forum
Posty: 2
Rejestracja: 28-07-12, 19:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Post autor: lucasville » 29-07-12, 10:41

Aha. No to rzeczywiście nie ma co się dziwić Waszemu dobrobytowi. ;)

Bo wiesz, wiele osób (w tym także ja) może odnieść wrażenie, że doszliście do tego gdzie jesteście tylko na jeździe truckiem - a to byłoby błędne myślenie, bo potem osoba co wyjedzie do Stanów zarabiać kokosy może się zdziwić, tym bardziej na obecnym rynku pracy z tego co czytam. :)

Nie będę sobą jak z ciekawości nie zapytam - żona dalej pracuje w branży telewizyjnej czy gdzieś indziej? :)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Post autor: hiob » 29-07-12, 11:58

lucasville pisze: Bo wiesz, wiele osób (w tym także ja) może odnieść wrażenie, że doszliście do tego gdzie jesteście tylko na jeździe truckiem - a to byłoby błędne myślenie, bo potem osoba co wyjedzie do Stanów zarabiać kokosy może się zdziwić, tym bardziej na obecnym rynku pracy z tego co czytam. :)
Znam rodziny, gdzie pracuje tylko jedna osoba, jako kierowca ciężarówki. Mam tu dobrego znajomego, z którym zaczynaliśmy razem 30lat temu w jednej firmie. Ma podobny dom do naszego, ma też BMW 740, dziś już stare, ale kupił je 10 lat temu, gdy miało dwa lata. Na pewno musi ostrożniej liczyć i wydawać pieniądze, ale wyłącznie z pracy kierowcy także można się po latach czegoś dorobić.

A z drugiej strony... widziałeś reportaż w TVN pod tytułem "Jedzie TIR a w środku..."? Powinien być gdzieś w archiwach Netu. Film ten zaczyna się od wyjazdu do pracy polskiego kierowcy spod jego domu i wygląda na to, że i on dorobił się ze swej pracy całkiem niezłej hawiry.
Nie będę sobą jak z ciekawości nie zapytam - żona dalej pracuje w branży telewizyjnej czy gdzieś indziej? :)
Nie, żona od lat nie pracuje już w TV. Skończyła studia, jest dyplomowaną pielęgniarką i pracuje w szpitalu rehabilitacyjnym.
Ostatnio zmieniony 29-07-12, 11:58 przez hiob, łącznie zmieniany 1 raz.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Awatar użytkownika
Szubert
Przyjaciel forum
Posty: 173
Rejestracja: 05-04-12, 17:15
Lokalizacja: Mielec
Kontakt:

Re: Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Post autor: Szubert » 29-07-12, 13:15

hiob pisze:

Nie, żona od lat nie pracuje już w TV. Skończyła studia, jest dyplomowaną pielęgniarką i pracuje w szpitalu rehabilitacyjnym.
To czym się zajmowała w telewizji ?
Jestem ubogim człowiekiem, Moim skarbem są ręce gotowe Do pracy z Tobą I czyste serce.

Marcinek
Przyjaciel forum
Posty: 207
Rejestracja: 28-11-07, 04:21
Lokalizacja: Szczecin Swinoujscie

Re: Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Post autor: Marcinek » 31-07-12, 20:29

hiob pisze:A z drugiej strony... widziałeś reportaż w TVN pod tytułem "Jedzie TIR a w środku..."? Powinien być gdzieś w archiwach Netu. Film ten zaczyna się od wyjazdu do pracy polskiego kierowcy spod jego domu i wygląda na to, że i on dorobił się ze swej pracy całkiem niezłej hawiry.
Tylko to jest trochę złudne. :) Sam dobrze wiesz, że albo lepiej zarabiasz, pracując przy tym więcej, albo zarabiasz mniej i częściej jesteś w domu. W Polsce, jeżdżąc na międzynarodówce jest możliwość dużego zarobku. Kolega bez doświadczenia w systemie 2 tygodnie w trasie - weekend w domu dostaje ponad 5000 złotych. Większość 20-latków może o tym tylko pomarzyć. Mi ostatnio też proponowano w systemie 5 dni w trasie - weekendy w domu ponad 4000zł. Aż żałuję, że sprawy nie załatwiłem tydzień wcześniej. Teraz muszę czekać na "lepsze czasy" w firmie, tj. zwolnienie miejsca i zakup nowych samochodów.

Zarobić i się dorobić w transporcie jak najbardziej się da. Tylko zależy to od odrobiny szczęścia z trafieniem do dobrej firmy i przede wszystkim od podejścia kierowcy. Jeśli daje w pracę wszystkie swoje siły, to będzie dobrze nagradzany. Jednak sam musi podjąć decyzję, czy chce siedzieć w domu, czy chce sam sobie ten dom wybudować.

Kiedyś gdzieś czytałem, że średnio kierowca w USA zarabia około 1000$ tygodniowo. Więc zliczając to + ewentualne urlopy, nie powinieneś mieć 35, ale około 45 000$ rocznie. Czy to Ty wolisz taką pracę, gdzie zarabiasz mniej w stosunku do moich wiadomości, a więcej jesteś w domu, czy to po prostu ja mam stare/fałszywe informacje?

I jeszcze, podałeś, że to zarobki w brutto. A ile jest netto? Ile procent należy do podatku?
Ostatnio zmieniony 31-07-12, 20:31 przez Marcinek, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Post autor: hiob » 01-08-12, 20:31

Szubert pisze: To czym się zajmowała w telewizji ?
Grażynka obsługiwała tzw. "Master Control", pulpit sterowniczy z tysiącem mrugających przycisków. To były czasy, gdy komputeryzacja stawiała dopiero pierwsze kroki, wiele urządzeń było mechanicznych, filmy i reklamy puszczało się z taśm. Wszystko to koordynował ten pulpit sterowniczy.

Inaczej mówiąc była ona najważniejsza w całej stacji telewizyjnej ( www.wcnc.com ), gdyż np. po ostatniej edycji wiadomości o 23:30 zostawała sama i wszystko zostawało na jej głowie. :D

Tu jakaś fotka ze starego studia: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pel ... 40a86.html Napisy - realizatorzy wiadomości: http://picturepush.com/public/4065954 , a to zdjęcie na tle stacji: http://picturepush.com/public/4065873 To stary budynek, później przenieśli się do znacznie bardziej okazałego gmachu.
Marcinek pisze:
Kiedyś gdzieś czytałem, że średnio kierowca w USA zarabia około 1000$ tygodniowo. Więc zliczając to + ewentualne urlopy, nie powinieneś mieć 35, ale około 45 000$ rocznie. Czy to Ty wolisz taką pracę, gdzie zarabiasz mniej w stosunku do moich wiadomości, a więcej jesteś w domu, czy to po prostu ja mam stare/fałszywe informacje?
Wszystko zależy od firmy i rodzaju pracy. Najgorzej są opłacani kierowcy w takich firmach jak US Xpress, Schneider, Swift itp. wykonujący zwykłe przewozy, tak zwane "general freight". Ale i ci na lodówkach nie mają więcej. Oni właśnie zarabiają po ok 35 tys rocznie. Gdy się dostanie "dedicated run", jak np. moja robota, zarobki są lepsze, ale pracy więcej. Ja do tej pory zarabiam średnio ok tysiąca tygodniowo, a kierowcy z większym stażem w firmie na pewno mają więcej. Trochę wyższa stawka, plus dostają lepsze sklepy.

Są jednak firmy, gdzie i robota prosta i pieniądze dobre, ale tam trudno się dostać. Mówię o takich firmach jak UPS, czy Yellow Roadway. Ładunki "LTL", czyli zbieranina, podwójne naczepy, transfer z magazynu do magazynu, śpi się we własnym łóżku, albo dwa dni w drodze, z noclegiem w hotelu i zarobki 60-80 tys dolarów.

I jeszcze, podałeś, że to zarobki w brutto. A ile jest netto? Ile procent należy do podatku?
Mnie potrącają ok. 25%, ale ostateczne rozliczenie będzie dopiero na końcu roku.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Marcinek
Przyjaciel forum
Posty: 207
Rejestracja: 28-11-07, 04:21
Lokalizacja: Szczecin Swinoujscie

Re: Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Post autor: Marcinek » 01-08-12, 23:07

hiob pisze:Mnie potrącają ok. 25%, ale ostateczne rozliczenie będzie dopiero na końcu roku.
A od czego to zależy, że akurat Tobie te około 25%? Od Twoich zarobków (tzw. progi podatkowe)? Od zarobków w całej rodzinie? Od Twojego zawodu, czy jak?
Pozdrawiam :)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Post autor: hiob » 04-08-12, 03:20

Marcinek pisze: A od czego to zależy, że akurat Tobie te około 25%? Od Twoich zarobków (tzw. progi podatkowe)? Od zarobków w całej rodzinie? Od Twojego zawodu, czy jak?
Pewne sumy są niezależne od niczego, na przykład składka na emeryturę. Zawsze wynosi tą samą procentową część, chyba coś z 8%. Drugie 8% dopłaca pracodawca. Inne potrącenia, jak podatek od dochodu, federalny i stanowy, zależą od progu podatkowego, od tego, czy się jest samotnym, czy żonatym i od ilości osób na utrzymaniu. Nie biorą jednak pod uwagę zarobków współmałżonka, więc ja na koniec roku być może będę musiał coś dopłacić.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

bigguy
Przyjaciel forum
Posty: 337
Rejestracja: 20-04-11, 16:44
Lokalizacja: Chicago

Re: Obywatelstwo, poziom życia i zarobki w Polsce i USA

Post autor: bigguy » 14-08-12, 19:39

paradoks pomiedzy Ameryka a Polska polega na tym ze jesli chcemy podniesc swoj poziom zycia musimy stawac sie biedniejsi .... przecietny Polak zyje na nizszym poziomie ale za to jest bogatszy ... przecietny Amerykanin zyje na wyzszym poziomie ale i za to jest o wiele biedniejszy .... hehe

zapraszam do sledzenia mojego tematu "over the top" ...

ODPOWIEDZ