Zbawienie, życie wieczne

Pytania na każdy temat. nie ma pytań głupich, czy niedyskretnych. Takie mogą być co najwyżej odpowiedzi.
Anteas

Post autor: Anteas » 12-11-12, 20:55

Był zaś pewien stary prorok, mieszkający w Betel. Otóż jego synowie przyszli i opowiedzieli mu wszystko o czynie, jakiego w owym dniu dokonał mąż Boży w Betel, oraz powtórzyli swemu ojcu te słowa, które wypowiedział do króla. Wtedy ich ojciec rzekł do nich: &#171;Którą drogą poszedł?&#187; Synowie jego wskazali mu drogę, którą udał się mąż Boży, przybyły z Judy. On zaś rozkazał swoim synom: &#171;Osiodłajcie mi osła!&#187; Więc osiodłali mu osła, a on wsiadł na niego, podążając za mężem Bożym. Kiedy znalazł go, siedzącego pod terebintem, przemówił do niego: &#171;Czyś ty jest mężem Bożym, który przyszedł z Judy?&#187; On zaś mu odrzekł: &#171;Ja&#187;. Wtedy mu powiedział: &#171;Chodź ze mną do domu, abyś spożył chleb&#187;. Ale on odrzekł mu: &#171;Nie mogę wrócić z tobą <i iść z tobą> ani też nie będę jadł chleba i pił z tobą wody w tej miejscowości, bo Pan powiedział do mnie słowo: "Nie będziesz tam jadł chleba ani pił wody i nie pójdziesz z powrotem tą drogą, którą przyszedłeś"&#187;. Na to mu odparł: &#171;Ja też jestem prorokiem, jak i ty. Mnie też anioł rzekł słowa Pańskie: "Zawróć go ze sobą do twego domu, aby spożył chleb i napił się wody"&#187;. Oszukał go. Dlatego tamten wrócił z nim, a później w jego domu spożył chleb i napił się wody. A gdy oni siedzieli przy stole, wówczas Pan skierował słowo do proroka, który go zawrócił z drogi. Zawołał on do męża Bożego, przybyłego z Judy: &#171;Tak mówi Pan: Za to, że sprzeniewierzyłeś się słowom Pana i nie spełniłeś polecenia, które ci dał Pan, Bóg twój, gdyż powróciłeś i spożyłeś chleb oraz napiłeś się wody w tym miejscu, o którym ci powiedział: Nie jedz tam chleba i nie pij wody! - twój trup nie wejdzie do grobu twoich przodków&#187;. Kiedy już zjedli chleb i napili się <wody>, osiodłał osła owemu prorokowi, którego zawrócił z drogi. A gdy ów odjechał, na drodze napadł na niego lew i zabił go. Trup jego leżał porzucony na drodze, a koło niego stał osioł. Również i ów lew stał koło trupa. Po upływie pewnego czasu przechodzili ludzie i ujrzawszy trupa porzuconego na drodze oraz lwa stojącego koło trupa, przyszli i powiedzieli o tym w mieście, w którym ów stary prorok mieszkał. Gdy dowiedział się o tym prorok, który zawrócił go z drogi, powiedział: &#171;To jest mąż Boży, który sprzeniewierzył się słowom Pana, i dlatego Pan zesłał na niego lwa, aby go rozszarpał i zabił, według zapowiedzianego mu wyroku przez Pana&#187;. Następnie rzekł do swoich synów: &#171;Osiodłajcie mi osła!&#187; Więc go osiodłali. Wtedy pojechał i znalazł trupa porzuconego na drodze, jako też osła i lwa stojących koło trupa. Lew ten nie pożarł trupa i nie rozszarpał owego osła. Więc prorok podniósł trupa męża Bożego i włożył go na osła oraz przywiózł go z powrotem do miasta, aby go opłakiwać i pogrzebać. W końcu złożył jego zwłoki w swoim grobie. Zapłakano wtedy nad nim: &#171;Ach, mój bracie!&#187; Kiedy już go pochował, rzekł [prorok] do swoich synów: &#171;Po mojej śmierci pochowacie mnie w tym grobie, w którym został pochowany mąż Boży. Złóżcie mnie koło jego kości, aby moje kości zachowane były dzięki jego kościom.1 Krl 13;11-31

Ów prorok "wyprorokował" nie tylko to, czego Pan nie powiedział do niego, ale działał przeciwko i kłamliwie przeciwko proroctwu Pana, o którym to proroctwie wiedział. Poprzez to oszustwo sprowadził śmierć na innego proroka i nie został za to w żaden sposób ukarany ani przez Pana, ani przez lud. Nie utracił też statusu proroka (bo Pismo cały czas go tytułuje w ten sposób) A Pan zsyłał mu natchnienia prorockie (to on prorokował oszukanemu przez siebie prorokowi, że jego kości nie będą spoczywały w grobowcach jego przodków). Oczywiście natchnienia prorockie nie są zastrzeżone dla proroków, nawet faraon prorokował.

król egipski, Neko wyruszył, aby walczyć pod Karkemisz nad Eufratem. Jozjasz wyszedł przeciw niemu. Lecz tamten wysłał do niego posłów, aby mu powiedzieli: &#171;Cóż jest między mną a tobą, królu judzki? Nie przeciw tobie ciągnę dzisiaj, ale przeciw domowi, z którym jestem w walce. Bóg mi rzekł, abym się pośpieszył. Nie sprzeciwiaj się więc Bogu, który jest ze mną, aby cię nie zniszczył&#187;. Jozjasz jednak nie odwrócił się od niego i postanowił z nim walczyć. Nie usłuchał słów Neko, pochodzących z ust Bożych, i wystąpił do walki na równinie Megiddo.2 Krn 35;20b-22

Paweł146
Przyjaciel forum
Posty: 52
Rejestracja: 02-11-12, 15:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: Paweł146 » 23-11-12, 15:20

Jeszcze coś do tej śmierci klinicznej - polecam artykuł http://wiara.us/NDE.html
Wiara jest sensem życia.

Paweł146
Przyjaciel forum
Posty: 52
Rejestracja: 02-11-12, 15:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: Paweł146 » 13-01-13, 15:24

Zrobiłem sobie miesiąc przerwy od tego tematu, ale wątpliwości cały czas są... Nie mam żadnej motywacji, dręczy mnie co będzie po śmierci, moja wiara jest słaba. Ostatnie miesiące życia są dla mnie koszmarem.

Jak mam się pozbyć wątpliwości? Od 5 miesięcy jestem w fatalnym stanie, a mam dopiero 14 lat.
:-(
Pomóżcie.
Wiara jest sensem życia.

Alex
Przyjaciel forum
Posty: 1424
Rejestracja: 24-10-07, 21:24
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Alex » 14-01-13, 13:47

Paweł146 pisze:dręczy mnie co będzie po śmierci, moja wiara jest słaba.
Pawle, ktoś kiedyś podesłał mi taki link: http://www.jankowice.rybnik.pl/czytelnia/kaszowski.html .

Może znajdziesz tam coś dla siebie, mnie pomogło...
Ostatnio zmieniony 01-01-70, 01:00 przez Alex, łącznie zmieniany 2 razy.
Dominus meus et Deus meus!

morgan
Przyjaciel forum
Posty: 152
Rejestracja: 24-11-11, 12:43
Lokalizacja: kielce

Post autor: morgan » 30-01-13, 21:13

Paweł146 pisze: Jak mam się pozbyć wątpliwości? Od 5 miesięcy jestem w fatalnym stanie, a mam dopiero 14 lat.
a modlisz się o pomoc do Boga Ojca?
nikt Ci tak nie pomoże jak BÓG
poproś Go prostym językiem o pomoc, Boże, Panie Jezu, błagam pomóż, poprowadź mnie,
po prostu pogadaj z Nim na serio..
lecz wiedz, że jak tkwisz w jakimś grzechu ciężkim, musi być jakaś prawdziwa wola nawrócenia z Twojej strony, musisz prawdziwie chcieć nawrócenia i uwolnienia od grzechu

Awatar użytkownika
misia
Przyjaciel forum
Posty: 52
Rejestracja: 28-01-13, 14:02
Lokalizacja: Polska

Post autor: misia » 30-01-13, 21:42

morgan pisze: lecz wiedz, że jak tkwisz w jakimś grzechu ciężkim, musi być jakaś prawdziwa wola nawrócenia z Twojej strony, musisz prawdziwie chcieć nawrócenia i uwolnienia od grzechu
Ano, święte słowa :)

Paweł146
Przyjaciel forum
Posty: 52
Rejestracja: 02-11-12, 15:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: Paweł146 » 23-03-13, 15:18

Modlę się wieczorem Ojcze nasz Zdrowaś Maryjo i Aniele Boży. Nigdy nie opuszczam ale moze to za mało?
Wiara jest sensem życia.

Marek MRB
Administrator
Posty: 1320
Rejestracja: 22-03-11, 00:44
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Marek MRB » 23-03-13, 17:56

Pawle, jesteś w świetnym momencie. Doskonałym do uzyskania pomocy od Boga.
W moim życiu niejednokrotnie przekonałem się, że On przychodził mi z pomocą przede wszystkim wtedy, kiedy stwierdziłem że sam już nie jestem w stanie właściwie nic zrobić.
Odwoływałem się do Niego na zasadzie "Panie, ja już nie mogę, nic nie jestem w stanie zrobić rób co chcesz ze mną" (czasem, w chwili niewiary było to "Panie, jeżeli jesteś to..."). Powiedzieć wszystko co leży na sercu, ale jednak jednocześnie przypomnieć sobie że On chce dla nas dobrze (i lepiej od nas wie jak to jest "dobrze"...) i najlepsze co możemy zrobić to "bądź wola Twoja"...
Wyrzuć Mu wszystkie Twoje wątpliwości, lęki, wszystko. To może być "ostra" rozmowa (On ceni przede wszystkim szczerość - a i tak wie wszystko... :) ).
Nie bądź bezczelny - to jednak Bóg - ale możesz Mu także powiedzieć to, o co masz do Niego pretensje.
A potem słuchaj.

Sorry, jesli brzmi to "mistycznie". Sam jestem technokratą i moja wiara jest b. "racjonalistyczna", ale... doświadczyłem Go wielokrotnie w życiu, a najbardziej wyraźnie w takich chwilach i w taki sposób jak opisałem wyżej.
Powodzenia!
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11169
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Post autor: hiob » 23-03-13, 18:29

Paweł146, ja jeszcze dodam to, że ważne jest, by modlitwa pochodziła z serca. By nie był to jakiś automatyczny obowiązek, wynikający z tego, że nam się wydaje, że tak trzeba. Marek MRB słusznie zauważył, że Boga trzeba traktować jako kogoś nam bliskiego, z Kim normalnie rozmawiamy. Powierzamy Mu nasze troski i radości. Podobnie traktujmy naszą Matkę, Maryję, naszego anioła stróża i innych świętych.

Gdy odmawiamy modlitwy takie, jak Ojcze Nasz, czy Zdrowaś Maryjo, to ważne jest, by myśleć o tym, co się mówi, zastanawiać się nad słowami, które wypowiadamy. Można też je traktować jako "tło modlitwy", na przykład w różańcu. Wtedy powinniśmy rozważać tajemnice różańcowe, rozmyślać o życiu Pana Jezusa i Jego Matki, a słowa modlitwy są jedynie czymś w rodzaju tła.

To, rzecz jasna, teoria, ideał, do którego powinniśmy dążyć. W praktyce bywa znacznie trudniej, bo nas tak dużo rzeczy rozprasza, ale wtedy po prostu można normalnie i bezpośrednio porozmawiać swoimi słowami z Panem Bogiem.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Paweł146
Przyjaciel forum
Posty: 52
Rejestracja: 02-11-12, 15:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: Paweł146 » 24-03-13, 06:39

Staram się myśleć co mowię, ale tak jak mowisz. Wiele rzeczy rozprasza. Posłucham waszych rad. Może mi to pomoże
Wiara jest sensem życia.

morgan
Przyjaciel forum
Posty: 152
Rejestracja: 24-11-11, 12:43
Lokalizacja: kielce

Post autor: morgan » 07-04-13, 17:59

Paweł146 pisze:Staram się myśleć co mowię, ale tak jak mowisz. Wiele rzeczy rozprasza. Posłucham waszych rad. Może mi to pomoże
bardzo ważny jest Różaniec i Koronka do Bożego Miłosierdzia w intencjach Pana Jezusa i Matki Najświętszej,
najlepiej codziennie..

Andriej
Przyjaciel forum
Posty: 446
Rejestracja: 12-02-13, 16:05
Lokalizacja: Alpy

Post autor: Andriej » 06-01-14, 20:27

Mnie tez wiele rzeczy rozprasza, jest to normalne. Tylko martwe kamienie nie sa rozprazane :-D
Pawel - nie boj, smialo do Boga i do obowiazkow, a zycie nabierze sensu i motywu.

ODPOWIEDZ