Mam silne pokusy

Pytania na każdy temat. nie ma pytań głupich, czy niedyskretnych. Takie mogą być co najwyżej odpowiedzi.
Awatar użytkownika
Nafteta
Przyjaciel forum
Posty: 1078
Rejestracja: 27-07-10, 12:24
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Nafteta » 09-03-13, 08:52

Zły duch robi wszystko, by sprawić, żeby się wydawało, że nie istnieje. Wtedy może działać bardzo skutecznie, a człowiek, który nie wierzy w Złego, łatwo poddaje się manipulacjom zła. Zapraszam do obejrzenia i wysłuchania autentycznych egzorcyzmów Analise Michel, łatwo znaleźć w necie, więc nie podaję linka, natomiast, po namyśle stwierdziłam, że dobrze jest, że zdemaskujemy złego na tym forum. W wątku "Zły Duch" z tego forum wpisujmy dokładnie, co zły nam w życiu nawywijał, jak zniweczył najszczytniejsze intencje, jak zniszczył nasze plany...
Jak to się dzieje, że skądinąd racjonalni ludzie nagle zachowują się nieracjonalnie, bardzo głupio, niszcząc siebie i otoczenie? Za czyim podszeptem?
Jak, skutkiem własnych działań, wpadają w spiralę zła i staczają się coraz niżej?
Przeciwstawmy się Złemu, nie wstydźmy się, pokażmy, że istnieje, że działa, że robi wszystko, by jak najwięcej zniszczyć...

Twin
Przyjaciel forum
Posty: 1412
Rejestracja: 30-10-10, 05:48
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Twin » 10-03-13, 20:59

Nafteta pisze:W wątku "Zły Duch" z tego forum wpisujmy dokładnie, co zły nam w życiu nawywijał, jak zniweczył najszczytniejsze intencje, jak zniszczył nasze plany...
Nefteto, porzuć proszę takie zachęty. Po co mielibyśmy wspominać o zwycięstwach diabła w naszym życiu? Nasze życie należy do Jezusa, nie do złego ducha i to działanie Jezusa w naszym życiu jest istotne a nie działanie złego ducha. Sami wobec złego ducha i tak jesteśmy bezsilni. Tylko Jezus ma moc pokonać diabła więc to Jemu poświęćmy wszystko to co mógłby zagarnąć zły duch zachęcając do myślenia o nim i o złu, które nam wyrządził.
Niech będzie uwielbiony Bóg w naszym życiu a pośród tego uwielbienia niech nie znajdzie się miejsce dla nikogo kto by Boga nienawidził.
Chrześcijanie to światło świata - pod warunkiem, że są podłączeni do sieci.

Awatar użytkownika
Nafteta
Przyjaciel forum
Posty: 1078
Rejestracja: 27-07-10, 12:24
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Nafteta » 10-03-13, 22:37

Twin,
Dla mnie do Twojej wypowiedzi nic dodać, nic ująć. Masz rację.

Mam nadzieję, że ci z odwiedzających to forum, którzy w Boga nie wierzą, rozumieją, że istnieje niesamowicie inteligentna Zła siła, która szczególnie nienawidzi każdego człowieka i która robi wszystko, by zniszczyć dobra ile się da... Nas wszystkich, ludzi, bez wyjątków, też.

I że pred tym złym chroni nas tylko dobry Bóg... ale to nie w tym wątku, to w wątku Zły Duch...

Twin,
Pisanie jest sztuką, trzeba pisać tak, żeby wszyscy rozumieli, ja rozumiem, co piszesz, zgadam się z tobą w 100 %, natomiast ci z nas, którzy w Boga nie wierzą, nie zgadzają się z Tobą, bo nie zrozumieli tego, co napisałeś. Przyjęli do wiadomości, ale nie zrozumieli, więc się nie zgadzają.
Co robimy? Zamykamy się w gronie rozumiejących, czy wychodzimy do obrzucających nas błotem, bo nas nie rozumieją?
To chyba dobry czas, by podjąć wiążące decyzje.
A mamy wspaniałe narzędzie komunikacji, jakim jest to forum... Narzędzie, którym rzeczywiście możemy zrozumieć, pomóc zrozumieć...
Pozdrawiam serdecznie.

Twin
Przyjaciel forum
Posty: 1412
Rejestracja: 30-10-10, 05:48
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Twin » 10-03-13, 23:04

Nafteta pisze:Co robimy? Zamykamy się w gronie rozumiejących, czy wychodzimy do obrzucających nas błotem, bo nas nie rozumieją?
Może zróbmy to co zrobił Zbawiciel, z tymi którzy nie rozumieją słów dzielmy się miłością, której źródło jest w Bogu. Dawajmy świadectwo miłości Boga a nie nienawiści diabła. Zobacz co robił Jezus, jadał i pił z celnikami (zob Mk 2,16), przebywał z nimi, rozmawiał zapewne, dawał się im poznać skoro Go nie znali. A komu robił wyrzuty? Czy nie tym własnie, którzy dobrze rozumieli i wiedzieli na czym polega ich grzech? Dziś jest podobnie, można mówić nierozumiejącym że grzeszą ale dla nich to nie jest argument bo dla nich to co robią nie jest grzechem, mają jak sama napisałaś skrzywiony kręgosłup moralny. Co im da że powiemy im, że mają krzywy kręgosłup? Trzeba takiego człowieka ująć i wyprostować swoją postawą, on musi zobaczyć, że to nasza "wyprostowana" postawa jest tą właściwą ale do tego nie dochodzi się słowami ale świadectwem i miłością wobec "nierozumiejących".
Chrześcijanie to światło świata - pod warunkiem, że są podłączeni do sieci.

Awatar użytkownika
Nafteta
Przyjaciel forum
Posty: 1078
Rejestracja: 27-07-10, 12:24
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Nafteta » 11-03-13, 06:42

Twin,
Chrystus wyrzucał złe duchy. Miał jednak nawet nad złymi duchami litość, bo jak Go poprosiły, żeby nie wyrzucał ich wprost do piekła, tylko w świnie, to wyrzucił je w świnie. Złe duchy, przez swoją złość, natychmiast te świnie utopiły, bo są złe "nam się stanie źle, ale im też się źle stanie".

W czasach Jezusa każdy człowiek miał świadomość, że złe duchy istnieją, i jak będzie postępował źle, to trafi do piekła, i będzie tam wiecznie męczony.

W dzisiejszych czasach lewacy nie wierzą w Boga, nie wierzą w złego, natomiast wierzą, że po śmierci trafią do piekła, które jest dla nich ciepłym, przyjaznym miejscem, w którym, na stanowisku kierowniczym, będą męczyli takie dobre duszyczki jak Ty, i to będzie ich praca. Czyli piekło, to taki raj dla lewaków.

Otóż nie. W piekle nie ma żadnych kierowniczych stanowisk. Jest tylko wieczne, niesamowite cierpienie. Na Ziemi i w czyśćcu jeszcze możemy za nasze czyny odpokutować, natomiast w piekle już nie.

Twin,
Chyba musimy teraz zdecydować, czy prowadzimy pełny apostolat, czy zamykamy się we własnym gronie.
Pozdrawiam.
Ps. Ja uważam się za celnika, nie za faryzeusza, który chce tylko ustanowić przepisy, których nie będę w stanie wykonać, by się zbawić. Jako celnik nie chcę zabierać dla siebie więcej, niż jest ustanowione przez prawo, więc w nieskończoność nie mogę przekraczać regulaminu tego forum.
Optowałabym przy prowadzeniu pełnego apostolatu wśród pogan, bo tak można określić lewaków, ale podporządkuję się władzy, podporządkuję, na ile przy swojej chorobie potrafię się podporządkować.

Awatar użytkownika
misia
Przyjaciel forum
Posty: 52
Rejestracja: 28-01-13, 14:02
Lokalizacja: Polska

Post autor: misia » 11-03-13, 19:44

Ja pół swojego życia brnęłam różnymi złymi ścieżkami, aż w końcu dostąpiłam łaski zrozumienia swoich błędów i dostrzeżenia chaosu, w którym żyłam. Mimo że wiele osób, którym ufam mówiły mi wtedy i próbowały uświadomić, że ta droga zaprowadzi mnie do nikąd to i tak nie słuchałam. Myślę, że Pan Bóg daje wszystkim zagubionym sporo szans na zrozumienie i rozeznanie zła, które ich otacza i które w nich tkwi. Wytykanie im błędów i grzechów, które popełniają ku uciesze Złego nie przynosi oczekiwanych owoców.

Anteas

Post autor: Anteas » 11-03-13, 22:11

misia pisze:Wytykanie im błędów i grzechów, które popełniają ku uciesze Złego nie przynosi oczekiwanych owoców.
Nie do końca. Jeśli nie wytkniesz bliźniemu błędów które popełnia, nie będzie miał szansy uniknięcia ich w przyszłości. Pan Bóg często działa przez ludzi, a nie tak z powietrza. Oczywiście trzeba to zrobić odpowiednio delikatnie, bo niedelikatne upomnienie przyniesie owoce odwrotne od oczekiwanych.

"To mówi Pan: Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: Występny musi umrzeć - a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi - to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę."
Ez 33;7-9

"Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy brat twój zgrzeszy [przeciw tobie], idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata."
Mt 18;15

Jeśli nie upomnisz bliźniego, to tym samym dajesz złu przyzwolenie, a bliźniemu nie ofiarujesz szansy na nawrócenie. Ale trzeba to robić z wielkim wyczuciem, pokorą i miłością, bo inaczej można więcej złego wyświadczyć bliźniemu niż dobrego.

Awatar użytkownika
misia
Przyjaciel forum
Posty: 52
Rejestracja: 28-01-13, 14:02
Lokalizacja: Polska

Post autor: misia » 11-03-13, 22:36

Przyznaję Ci rację. Dusza zapala się od duszy, jak świeca od świecy. Mnie też pewna dobra dusza zapaliła świeczkę na drodze i sporo jej zawdzięczam. Ale nie wytykała mi moich grzechów i błędów :)

Awatar użytkownika
Nafteta
Przyjaciel forum
Posty: 1078
Rejestracja: 27-07-10, 12:24
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Nafteta » 12-03-13, 17:07

Nie chodzi mi o ekshibicjonizm: ot, czasami zły nam coś szczególnie paskudnego w życiu wywinie i nie wiadomo jak się do tego ustosunkować...

Ukryć tego nie można, bo się nie da, więc może podzielić się działaniem złego i skutkami działań złego na publicznym forum, wtedy demaskujemy złego jako złego...

Bo jak ukryć się i tak nie da, to lepiej opisać, jak naprawdę było, a nie mataczyć, bo i tak ukryć się nie da...

Awatar użytkownika
Nafteta
Przyjaciel forum
Posty: 1078
Rejestracja: 27-07-10, 12:24
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Nafteta » 30-03-13, 18:54

Nasz świat to walka Dobrego Boga ze złym Szatanem, a raczej złego Szatana z Dobrym Bogiem.
Z własnego doświadczenia wiem, że bez Boga nie uda się człowiekowi wyświadczyć najmniejszego nawet dobra.
Człowiek, który odchodzi od Boga lub nie jest w Bogu jest we władaniu Szatana.
Szatan tu, na Ziemi buduje swój własny świat. Podzielił ludzi na lewicową elitę, której się objawia i którą osobiście kieruje i na resztę, którą ta elita kieruje lub ma kierować, albo eksterminować. Tą resztę w sporej części przekonał, min za pomocą tej elity, że nie istnieje zły, duchowy, inteligentny byt, taki jak Szatan. Że ludzie sami tworzą zło. Że jest relatywność.
Elita wierzy, bo Szatan ją o tym przekonał, że są bogami, którzy reinkarnują do coraz doskonalszych wcieleń.
Szeregowych lewicowców przekonał, że po śmierci ciała się nie istnieje. Że liczy się tu i teraz na naszej Ziemi, czyli tu, i mieć jak najwięcej dóbr materialnych by je zużywać na przyjemności teraz, czyli np. seks i narkotyki.
Zastanówmy się przez moment: ile razy mieliśmy przeczucie, albo jakby ktoś lub coś podszeptywało nam, my idąc za tym przeczuciem lub podszeptem zrobiliśmy coś wyjątkowo złego, lub głupiego, co zniszczyło nas i niszczy osoby w naszym otoczeniu?
Katolik wie, że to demony starają się go takimi podszeptami skłonić, by zrobił coś złego, natomiast lewicowiec te podszepty kładzie na karb inteligentnej pracy swojego mózgu... Robi coś głupiego, a potem jeszcze głupszego, co jest rezultatem głupoty, którą zrobił poprzednio, a co ma sprawić,że z tej głupoty wyjdzie bez szwanku... I spirala brnięcia w głupotę, zło, grzech sama się nakręca...
Natomiast dobrze uformowany katolik, zanim coś zrobi, zastanowi się nad tym, co robi, jakie będą konsekwencje jego czynów, i czy to, co robi, jest zgodne z nauczaniem Jezusa. Jeżeli Jezus by tak postąpił, katolik robiąc coś ma pewność, że postępuje dobrze. Katolikowi do tego, żeby postępował dobrze służy też nauczanie Kościoła i kler.
Kościół jest instytucją z tej Ziemi, i jeżeli komukolwiek wydaje się, że znajdzie w tej instytucji rzeczywistość daleką od skandali, to mu się tylko tak wydaje - Kościół tworzą ludzie, a ludzie mają to do siebie, że dają się skusić złemu. Zły jest szczególnie zajadły na kler katolicki i robi wszystko, by go skusić do złego, lub w zło, lub oczernić.
Kościół katolicki to najdoskonalsza instytucja religijna na naszej planecie i w historii naszej planety. Przechowuje prawdę, dobro i piękno. To siłą wiary i przechowywanej prawdy Kościół jest doskonały.
Lewicowcom wyższych szczebli, tym, bezpośrednio podległym Szatanowi wydaje się, że panują i w takim czy innym wcieleniu zawsze będą panowali.
To nieprawda. Po śmierci ciał fizycznych idą wprost w czeluście piekła, gdzie, przez wieczność będą męczeni, bo dobrowolnie wybrali i służyli złu. Oczywiście, pójdą do piekła, jeżeli w porę się nie opamiętają. Ale, jeżeli się nie opamiętają, czeka ich piekło. I nic więcej.
Lewicowcom niższych szczebli, którzy nie wierzą w Szatana, też grozi piekło, lub czyściec, o ile się nie opamiętają i nie zaczną robić dobrych rzeczy.
Swego czasu obserwowałam lewicowców i prawicowców.
Prawicowcy potrafią narzekać. Ale wtedy, gdy zostają sami, błogosławią świat cały, nawet tych, którzy zrobili im krzywdę, lub wyprowadzili ich z równowagi. Ale narzekać potrafią.
Gdy lewicowcy zostają sami, wychodzi z nich cała nienawiść, jaką są przepojeni do świata i ludzi. Złorzeczą i przeklinają nawet tych, którzy zrobili im dobrze. Lewicowcy są przesiąknięci jadem. Czasami jednak dojdzie do nich coś dobrego i wtedy jest szansa, że dobro, nadające wewnętrzne spełnienie życiu każdego człowieka, do nich dotrze.
Lewicowcy niższych szczebli są tak uwikłani w różny stosunek zależności i mają tak sfałszowany ogląd chrześcijaństwa, że trudno chrześcijanom jest się do nich przebić.
Najczęściej występują zaburzenia w komunikacji.
Chrześcijanin mówi: dobro, prawda i piękno. I dobro, prawdę i piękno, do których dąży, ma na myśli.
Gdy lewicowiec mówi: dobro, prawda i piękno, to ma na myśli: egoizm, pychę, silikon. Do tego dąży. Taki jest. Tak wypaczył znaczenie pojęć: dobro, prawda i piękno.
I dwie strony porozumieć się nie są w stanie. Bo mówiąc jedno na myśli mają różne pojęcia.
Jako pracę na te święta polecam wykłady dr Stanisława Krajskiego, te o masonerii. Łatwo znaleźć w necie, więc nie podaję linków. Polecam wykłady Krajskiego, bo w necie można o masonerii znaleźć dużo materiałów, w których informacje są sfingowane, rzucane są kalumnie i oszczerstwa. Wykłady Krajskiego są rzetelne i oparte na wielopokoleniowych badaniach solidnych naukowców.
ŻYCZĘ WSZYSTKIM WESOŁYCH, SZCZĘŚLIWYCH ŚWIĄT.
Oby nasze pochylenie się nad lewicą i lewicowością, nie chcę pisać "lewackością", bo poproszono mnie, bym tego wyrazu nie używała przyniesie zbłąkanym koziołkom przeistoczenie się w owieczki z trzody Pana.
Ja naprawdę nie chcę, żebyście bezmyślnie poszli do piekła, tak bez walki, na wieczne męki. Jeżeli przesłuchaliście egzorcyzmy panny Michel, to wiecie, że w piekle nie ma kierowniczych stanowisk - jest tylko nienawiść i męka.
Pozdrawiam.
Ps. Polecam jeszcze "Egzorcystę" - w marcowym numerze jest ciekawy cykl artykułów o religiach wschodu, wspaniale obnażają działanie Złego, co więcej, uczą, jak wyjść ze szpon Zła, w którym się tkwi. I pokazują wnętrze chrześcijanina i wnętrze przeciętnego praktykującego np. jogę. Wybór należy do nas.
Ostatnio zmieniony 30-03-13, 19:07 przez Nafteta, łącznie zmieniany 2 razy.

ODPOWIEDZ