Życie po życiu ?

Pytania na każdy temat. nie ma pytań głupich, czy niedyskretnych. Takie mogą być co najwyżej odpowiedzi.
Badi
Przyjaciel forum
Posty: 48
Rejestracja: 21-10-11, 17:09

Życie po życiu ?

Post autor: Badi » 27-01-14, 20:49

Witam
Czy w ogóle istnieje ?
Czy jest szansa na spotkanie sie ?
Czy dusza zmarlej osoby moze nas odwiedzic ?

Pytam, bo nie dawno odszedl moj prawdziwy przyjacie Mały a dzis odeszla prawdziwa przyjaciolka Basia....

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11169
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Życie po życiu ?

Post autor: hiob » 31-01-14, 08:48

Badi pisze:Witam
Czy w ogóle istnieje ?
Czy jest szansa na spotkanie sie ?
Czy dusza zmarlej osoby moze nas odwiedzic ?

Pytam, bo nie dawno odszedl moj prawdziwy przyjacie Mały a dzis odeszla prawdziwa przyjaciolka Basia....
Przede wszystkim chciałbym ci złożyć najserdeczniejsze wyrazy współczucia z powodu utraty bliskich Ci osób. A teraz postaram się odpowiedzieć Ci na Twoje pytania.

Ja jestem głęboko przekonany, że nasze życie tu, na ziemi, jest jedynie etapem, przygotowaniem do naszego prawdziwego życia, które zaczyna się w momencie zwanym potocznie "śmiercią". Wierzę, że będziemy w pełni świadomi naszego "ja", że będziemy konkretnymi osobami i spotkamy naszych zmarłych bliskich, rodziców, dziadków i przyjaciół. Na pewno ich spotkamy i spędzimy z nimi całą wieczność. Już bez rozstań, bez łez, bez chorób, cierpień i śmierci.

Zmarłe dusze "normalnie" nas nie odwiedzają. Myślę, że większość takich "odwiedzin w śnie" to nic więcej, niż właśnie sen. Myślimy o nich, tęsknimy za nimi, więc także śnimy czasem o nich. Ale znane są także wyjątkowe przypadki mistycznych przeżyć, gdy rzeczywiście Bóg zezwolił duszom w Niebie, czy czyśćcu na odwiedzenie wybranej, żyjącej osoby.

Ważne tu jest także, by pamiętać o dwóch rzeczach: Po pierwsze nasz okres życia na ziemi jest bardzo ważny. Bóg stworzył nas ludźmi z jakiegoś powodu. Nikt tego życia nie może celowo skrócić, ani poprzez eutanazję, ani poprzez samobójstwo. Nie da się pójść do Nieba "na skróty", tak, jak nie da się zacząć studiować zaraz po skończeniu podstawówki. Kobieta w ciąży powinna być 9 miesięcy, nie da się przyspieszyć porodu bez ubocznych, szkodliwych skutków dla dziecka. Podobnie jest z naszym tutaj życiem, choć, rzecz jasna, gdy z przyczyn od nas niezależnych stracimy życie "przed czasem", a żyjemy w stanie łaski uświęcającej, także uzyskujemy wieczne życie w Niebie.

Druga ważna rzecz to to, że nigdy nie powinniśmy z własnej inicjatywy szukać kontaktu z duszami zmarłych. Ani przez jakieś seanse spirytystyczne, ani przez szukanie "medium", ani w żaden inny sposób. Możemy z nimi rozmawiać tak, jak rozmawiamy ze świętymi: Po prostu "modlić się" do nich. Bóg sprawi, że oni usłyszą nasze modlitwy, choć nie dadzą nam bezpośredniej odpowiedzi. To jednak co innego, niż "wywoływanie duchów", które nie tylko jest grzechem - obraża bowiem Boga, ale też powoduje, że albo robimy z siebie idiotów, gadając "z talerzykiem", albo oszustką udającą, że widzi naszych zmarłych, albo, co gorsze, rzeczywiście kontaktujemy się z jakimś duchem, którym jest zwykły szatan, upadły anioł, podszywający się pod naszych bliskich w celu pozbawienia nas łasi uświęcającej i uniemożliwienia nam spotkania się po naszej śmierci z naszymi bliskimi w Niebie.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

ODPOWIEDZ