Trwa aktualizacja forum. Pisać już można, skorzystajcie z opcji przypomnij hasło, gdyż hasła przepadły. Nowe hasło dostaniecie mailem, na email podany podczas rejestracji.

Księga Rodzaju

Wszystko o Biblii

Moderator: Marek MRB

Anteas

Re: Księga Rodzaju

Post autor: Anteas » 20-06-12, 15:30

Sojusz pisze:Lamek, potomek Kaina miał 2 żony. Jakie jest wyjaśnienie tego faktu oraz gdzie w NT jest dopełnienie tego aspektu życia? Obecnie przecież chrześcijanin może mieć jedną żonę
Lamek nie był i nawet nie miał możliwości bycia chrześcijaninem, bo Jezusa od Lameka w/w Ewangelii dzieli trzydzieści cztery pokolenia. Zatem to tak jak byś sułtana zapytał dla czego ma harem, jak przecież chrześcijaństwo zakazuje tego :lol:
Sojusz pisze:Adam żył 130 lat. Teraz średnia wieku ludzi nawet w najbardziej rozwiniętych krajach jest niższa, więc jak to możliwe, że kiedyś ludzie dożywali takiego wieku? W Rdz 5,4 dowiadujemy się, że Adam żył 800 lat co tym bardziej jest niepojęte
Miał po prostu chłop zdrowie

Saileh
Przyjaciel forum
Posty: 359
Rejestracja: 18-08-09, 17:27
Lokalizacja: Ożarów Maz

Re: Księga Rodzaju

Post autor: Saileh » 21-06-12, 15:07

Anteas pisze:
Sojusz pisze:Lamek, potomek Kaina mia³ 2 ¿ony. Jakie jest wyja¶nienie tego faktu oraz gdzie w NT jest dope³nienie tego aspektu ¿ycia? Obecnie przecie¿ chrze¶cijanin mo¿e mieæ jedn± ¿onê
Lamek nie by³ i nawet nie mia³ mo¿liwo¶ci bycia chrze¶cijaninem, bo Jezusa od Lameka w/w Ewangelii dzieli trzydzie¶ci cztery pokolenia. Zatem to tak jak by¶ su³tana zapyta³ dla czego ma harem, jak przecie¿ chrze¶cijañstwo zakazuje tego :lol:
Pozwolê sobie siê czepn±æ: Lameka nie dziel± (a mo¿e: nie ³±cz±) 34 pokolenia od Jezusa, nie jest on jego przodkiem. Lamek jest potomkiem Kaina, który by³ wielokrotnie gorszy ni¿ on sam - fakt, ¿e ma dwie ¿ony, ¶wiadczy na niekorzy¶æ wielo¿eñstwa.

Odstêpstwo Lameka, postêpuj±cy upadek widaæ najlepiej w ¶wietle poni¿szych cytatów:
Rdz 4,23-24
por. Rdz 4,15 i Rz 12,19
Mt 18,21-22
Prawdê mówi±c, muszê Ci podziêkowaæ za zadanie tego pytania ;)

Rdz 5,24 ,,¯y³ wiêc Henoch w przyja¼ni z Bogiem, a nastêpnie znik³, bo zabra³ go Bóg"

Gdyby nie przypis to nawet bym o to nie zapyta³. W przypisie jest napisane: ,,W tych tajemniczych s³owach stwierdza autor fakt wy³±czenia cz³owieka o nadzwyczajnej doskona³o¶ci spod ogólnego prawa ¶mierci. Podobny przywilej w Pi¶mie ¶w. ma tylko Eliasz..."

Nie do koñca to rozumiem. Henoch zosta³ wy³±czony spod prawa ¶mierci ziemskiej czy mo¿e wiecznej czyli potêpienia? Je¶li to drugie to by znaczy³o, ¿e wszyscy inni ludzi byli potêpieni? Skomplikowane to troszku.
To prawdopodobnie oznacza wniebowziêcie. por. Hbr 11,5
Rdz 6,3 ,,Wtedy Bóg rzek³: <<Nie mo¿e pozostawaæ duch mój w cz³owieku na zawsze, gdy¿ cz³owiek jest istot± cielesn±: niechaj wiêc ¿yje tylko sto dwadzie¶cia lat>>"

Przypis do tego wersetu: ,,Wraz z postêpuj±cym zepsuciem moralnym zmniejsza siê witalno¶æ ludzi"

Co to znaczy? 120 lat to mniej ni¿ wcze¶niejsze okresy po kilkaset lat, ale to wci±¿ b. d³ugo. Witalno¶æ ludzi siê zmniejsza... To znaczy, ¿e ludzie ¿yj± coraz krócej? Przecie¿ ludzie ¿yj± coraz d³u¿ej...
Nie rozumiem. Tzn, twierdzisz, ¿e teraz ludzie ¿yj± coraz d³u¿ej?
No to znaczy, ¿e ludziom uda³o siê pokonaæ jeden ze skutków grzechu pierworodnego. Albo raczej: zdaje im siê, ¿e siê uda³o.
Rdz 6,5 ,,Kiedy za¶ Pan widzia³, ¿e wielka jest niegodziwo¶æ ludzi na ziemi i ¿e usposobienie ich jest wci±¿ z³e..."

Co to znaczy z³e usposobienie ludzi? Czy¿ nie by³o napisane, ¿e wszystko co stworzy³ by³o dobre?
Grzech pierworodny!
Rdz 2,8-25
Warto zauwa¿yæ, ¿e w pojawieniu siê z³a na ¶wiecie ju¿ wtedy mia³ udzia³ szatan - to nie jest tak, ¿e my zgrzeszyli¶my, a szatan tylko z³o¶liwie przyszed³ nas dobijaæ (tj. kusiæ) - on m±ci³ od pocz±tku.

Pytanie do Rdz 6,17
Bardzo trudne pytanie.

Rdz 7,4
Ludzie siê o to do tej pory (zreszt±, coraz bardziej) k³óc± i zastanawiaj±. Na pewno nie jest tak, ¿e nie umia³ liczyæ - patrz poni¿szy tekst:
nonpossumus.pl/biblioteka/jacek_salij/praca_nad_wiara/11.php



Jak skoñczê Ew. Mateusza (mo¿e za miesi±c) te¿ zamierzam siê wzi±æ za Ksiêgê Rodzaju, jest ciekawa ;-)
Ps 18,29 Bo Ty, Panie, ka&#380;esz &#347;wieci&#263; mojej pochodni:
Bo&#380;e mój, o&#347;wiecasz moje ciemno&#347;ci.

http://adoracja.bielsko.opoka.org.pl/ - kopalnia wiedzy o Eucharystii

Awatar użytkownika
Sojusz
Przyjaciel forum
Posty: 215
Rejestracja: 04-05-08, 09:30
Lokalizacja: Lubliniec

Re: Księga Rodzaju

Post autor: Sojusz » 21-06-12, 21:57

Nie rozumiem. Tzn, twierdzisz, że teraz ludzie żyją coraz dłużej?
Tego się uczy nawet na historii, że kiedyś (nie sprecyzuję dokładnie okresu, ale faktem jest, że dotyczy to przeszłości) jak człowiek miał 30 lat to był stary. Potem takim wiekiem było 40, 50 lat... I oczywiście fakt wydłużania się średniej długości życia statystycznego mieszkańca ziemi także jest nauczany (nie tylko na historii).

Saileh
Przyjaciel forum
Posty: 359
Rejestracja: 18-08-09, 17:27
Lokalizacja: Ożarów Maz

Re: Księga Rodzaju

Post autor: Saileh » 22-06-12, 00:01

Sojusz pisze:
Nie rozumiem. Tzn, twierdzisz, ¿e teraz ludzie ¿yj± coraz d³u¿ej?
Tego siê uczy nawet na historii, ¿e kiedy¶ (nie sprecyzujê dok³adnie okresu, ale faktem jest, ¿e dotyczy to przesz³o¶ci) jak cz³owiek mia³ 30 lat to by³ stary. Potem takim wiekiem by³o 40, 50 lat... I oczywi¶cie fakt wyd³u¿ania siê ¶redniej d³ugo¶ci ¿ycia statystycznego mieszkañca ziemi tak¿e jest nauczany (nie tylko na historii).
No tak, milutka odpowied¼. Ale nie mogê Ci odpowiedzieæ, je¶li nie powiesz, o co w³a¶ciwie chodzi.
No ¿yj± coraz d³u¿ej i co? Czyli jednak chodzi o to, ¿e te ustalenia s± sprzeczne z Bibli±, a nie tak, jak siê domy¶la³em powy¿ej?


Na tym na razie skoñczê, bo bojê siê, ¿e mogê paln±æ co¶ g³upiego.
Pozdrawiam.
Ps 18,29 Bo Ty, Panie, ka&#380;esz &#347;wieci&#263; mojej pochodni:
Bo&#380;e mój, o&#347;wiecasz moje ciemno&#347;ci.

http://adoracja.bielsko.opoka.org.pl/ - kopalnia wiedzy o Eucharystii

Awatar użytkownika
Sojusz
Przyjaciel forum
Posty: 215
Rejestracja: 04-05-08, 09:30
Lokalizacja: Lubliniec

Re: Księga Rodzaju

Post autor: Sojusz » 22-06-12, 08:04

No tak, milutka odpowiedź. Ale nie mogę Ci odpowiedzieć, jeśli nie powiesz, o co właściwie chodzi.
No żyją coraz dłużej i co? Czyli jednak chodzi o to, że te ustalenia są sprzeczne z Biblią, a nie tak, jak się domyślałem powyżej?
No żyją coraz dłużej, a nie dożywają takiego wieku jak np. Noe 950 lat (Rdz 9,29). Nieliczni tylko dożywają wieku 1/10 wieku Noego. Więc skoro ludzie żyją coraz dłużej to jak to możliwe, że kiedyś żyli aż tak długo. Skoro żyją coraz dłużej tzn., że kiedyś żyli krócej. No nie umiem jaśniej wytłumaczyć o co mi chodzi. Wydaje mi się iż jasno to ująłem.

Jeśli chodzi o grzech pierworodny, o którym wspomniałeś to nie rozumiem odpowiedzi.

Anteas

Re: Księga Rodzaju

Post autor: Anteas » 22-06-12, 15:52

Saileh pisze:Pozwolę sobie się czepnąć: Lameka nie dzielą (a może: nie łączą) 34 pokolenia od Jezusa, nie jest on jego przodkiem.
A gdzie ja piszę że Jezus jest potomkiem Lameka? Ja piszę że jest między nimi różnica pokoleń. Te pokolenia nie dzielą ich ini nie łączą. Po prostu jeden nie jest z tego samego pokolenia co drugi, tak jak ja nie jestem z tego samego pokolenia co Jerzy Waszyngton.

Saileh
Przyjaciel forum
Posty: 359
Rejestracja: 18-08-09, 17:27
Lokalizacja: Ożarów Maz

Re: Księga Rodzaju

Post autor: Saileh » 23-06-12, 10:52

Anteas pisze:
Saileh pisze:Pozwolê sobie siê czepn±æ: Lameka nie dziel± (a mo¿e: nie ³±cz±) 34 pokolenia od Jezusa, nie jest on jego przodkiem.
A gdzie ja piszê ¿e Jezus jest potomkiem Lameka? Ja piszê ¿e jest miêdzy nimi ró¿nica pokoleñ. Te pokolenia nie dziel± ich ini nie ³±cz±. Po prostu jeden nie jest z tego samego pokolenia co drugi, tak jak ja nie jestem z tego samego pokolenia co Jerzy Waszyngton.
Ale to nie ma znaczenia - postêpowanie Lameka nie jest argumentem za wielo¿eñstwem, poniewa¿ jest on w tym tek¶cie postaci± negatywn±.
Sojusz pisze:
No tak, milutka odpowied¼. Ale nie mogê Ci odpowiedzieæ, je¶li nie powiesz, o co w³a¶ciwie chodzi.
No ¿yj± coraz d³u¿ej i co? Czyli jednak chodzi o to, ¿e te ustalenia s± sprzeczne z Bibli±, a nie tak, jak siê domy¶la³em powy¿ej?
No ¿yj± coraz d³u¿ej, a nie do¿ywaj± takiego wieku jak np. Noe 950 lat (Rdz 9,29). Nieliczni tylko do¿ywaj± wieku 1/10 wieku Noego. Wiêc skoro ludzie ¿yj± coraz d³u¿ej to jak to mo¿liwe, ¿e kiedy¶ ¿yli a¿ tak d³ugo. Skoro ¿yj± coraz d³u¿ej tzn., ¿e kiedy¶ ¿yli krócej. No nie umiem ja¶niej wyt³umaczyæ o co mi chodzi. Wydaje mi siê i¿ jasno to uj±³em.
Ok. Wcze¶niej my¶la³em, ¿e chodzi Ci o to, ¿e teraz ludzie ¿yj± coraz d³u¿ej.
Nie traktuj tego jako ostateczn± odpowied¼, mo¿esz przyj±æ, ¿e nie umiem Ci dobrze odpowiedzieæ:

Ludzie ¿yj± coraz d³u¿ej w ostatnim czasie i to nie ulega w±tpliwo¶ci. Mimo to nie udaje im siê przekroczyæ tego limitu oko³o 130 lat, o którym mówi Biblia - to potwierdzenie jej prawdziwo¶ci. Ludzie poprawiaj±c swoje warunki ¿ycia itp. nie s± w stanie pokonaæ zarz±dzenia Bo¿ego, ani skutków grzechu.

Nie jest jasne, jak nale¿y traktowaæ tamte liczby - kto wie, mo¿e mówi± one o rzeczywistej d³ugo¶ci ¿ycia tamtych ludzi. Naukowcy oczywi¶cie twierdz± inaczej, ale nale¿a³oby zapytaæ, sk±d czerpi± te informacje.
Jako aksjomat przyjmuj± z pewno¶ci± teoriê ewolucji, a potem jeszcze dokonuj± jaki¶ oszacowañ, które nie musz± byæ pewne (przecie¿ nie maj± wielu informacji o ¿yciu ludzi w dawnych czasach).
Sojusz pisze:Je¶li chodzi o grzech pierworodny, o którym wspomnia³e¶ to nie rozumiem odpowiedzi.
Rdz 6,5 ,,Kiedy za¶ Pan widzia³, ¿e wielka jest niegodziwo¶æ ludzi na ziemi i ¿e usposobienie ich jest wci±¿ z³e..."

Co to znaczy z³e usposobienie ludzi? Czy¿ nie by³o napisane, ¿e wszystko co stworzy³ by³o dobre?
Grzech pierworodny!
Rdz 2,8-25
Warto zauwa¿yæ, ¿e w pojawieniu siê z³a na ¶wiecie ju¿ wtedy mia³ udzia³ szatan - to nie jest tak, ¿e my zgrzeszyli¶my, a szatan tylko z³o¶liwie przyszed³ nas dobijaæ (tj. kusiæ) - on m±ci³ od pocz±tku.
Wyobra¿am sobie to tak: Bóg stworzy³ wszystko bardzo dobre, ale stworzy³ te¿ wolnego cz³owieka i wolne anio³y. Czê¶æ anio³ów siê zbuntowa³a. Szatan przyszed³ do raju, kusi³ Ewê i uda³o mu siê doprowadziæ do grzechu pierworodnego.
Po tym nast±pi³ upadek ludzkiej natury, ale tak¿e (niemal¿e na sta³e) popsu³o siê ludzkie usposobienie.

@Sojusz
No i je¶li gdzie¶ Ci ¼le odpowiedzia³em, je¶li odebra³e¶ jaki¶ fragment mojego tekstu jako z³y, przepraszam.
Ps 18,29 Bo Ty, Panie, ka&#380;esz &#347;wieci&#263; mojej pochodni:
Bo&#380;e mój, o&#347;wiecasz moje ciemno&#347;ci.

http://adoracja.bielsko.opoka.org.pl/ - kopalnia wiedzy o Eucharystii

Awatar użytkownika
Sojusz
Przyjaciel forum
Posty: 215
Rejestracja: 04-05-08, 09:30
Lokalizacja: Lubliniec

Re: Księga Rodzaju

Post autor: Sojusz » 23-06-12, 11:19

Ale to nie ma znaczenia - postępowanie Lameka nie jest argumentem za wielożeństwem, ponieważ jest on w tym tekście postacią negatywną.
Nawet nie wpadłem na to, że jest on postacią negatywną. Dzięki za tę odpowiedź. :)
No i jeśli gdzieś Ci źle odpowiedziałem, jeśli odebrałeś jakiś fragment mojego tekstu jako zły, przepraszam.
Nie ma za co przepraszać. Jesteśmy tu po to, żeby rozmawiać. :)

staaw
Przyjaciel forum
Posty: 10
Rejestracja: 25-05-10, 21:45
Lokalizacja: Polska

Re: Księga Rodzaju

Post autor: staaw » 29-03-13, 16:16

Co się stało w chwili zjedzenia zakazanego owocu?
1. Człowiek zaczął odróżniać czyny złe od dobrych ( zaczął wstydzić się nagości jako grzesznej samej w sobie)
2. Człowiek stał się zdolny do czynienia zła (zaczął wstydzić się nagości jako pobudzającej pożądliwość)
Boże użycz mi pogody ducha...

Marek MRB
Administrator
Posty: 1320
Rejestracja: 22-03-11, 00:44
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Księga Rodzaju

Post autor: Marek MRB » 30-03-13, 14:41

staaw pisze:Co się stało w chwili zjedzenia zakazanego owocu?
1. Człowiek zaczął odróżniać czyny złe od dobrych ( zaczął wstydzić się nagości jako grzesznej samej w sobie)
2. Człowiek stał się zdolny do czynienia zła (zaczął wstydzić się nagości jako pobudzającej pożądliwość)
Człowiek zdecydował, że będzie sam - mimo Boga - rozstrzygał co jest dla niego dobre a co złe.
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI

Awatar użytkownika
yaro21
Przyjaciel forum
Posty: 141
Rejestracja: 07-08-10, 18:22
Lokalizacja: Skoczów

Re: Księga Rodzaju

Post autor: yaro21 » 21-04-13, 17:50

Witaj Sojusz. Sporo tych pytań, nie wiadomo od czego zacząć, więc zacznę może od końca, będzie szybciej :-)

Na początek chciałbym polecić książkę "Czytanie Pisma Świętego jako słowa Bożego" Georga Martina. Moim zdaniem rewelacyjna, szczególnie przydatna na początku przygody z Pismem Świętym. Już na początku autor podkreśla, że Pismo Święte nie jest książką historyczną, nie jest też podręcznikiem do biologii, ani geografii, czy jakimkolwiek innym opracowaniem naukowym. Pismo Święte jest Słowem Bożym zapisanym przez ludzi. Ale nie jest pisane na zasadzie pisma automatycznego, jak to ma miejsce w przypadku osób opętanych przez złego ducha. Po prostu Duch Święty dawał natchnienia, różne objawienia, a człowiek pisał tak, jak umiał, wykorzystując swoją wiedzę i talenty pisarskie i korzystając z aktualnie obowiązujących gatunków literackich. Wiele opisów szczególnie z Księgi Rodzaju, czy Apokalipsy, to po prostu symbole. Potrafisz sobie wyobrazić co by się stało, gdyby autor Księgi Rodzaju w opisie stworzenia świata wykorzystał tekst na przykład z tego filmiku? Teoretycznie możliwe, bo Bóg mógł mu objawić taką wiedzę. Ale jeżeli nie zostałby odrzucony przez ludzi jako obłąkany, to na pewno skończyłby pod kupką kamieni jako bluźnierca.
Sojusz pisze:Rdz 7,4 ,,Bo za siedem dni spuszczę na ziemię deszcz, który będzie padał czterdzieści dni i czterdzieści nocy, aby wyniszczyć wszystko, co istnieje na powierzchni ziemi - cokolwiek stworzyłem>>"

Bóg mówi Noemu, że za 7 dni ześle deszcz. Bóg stwarzał świat 7 dni. Z nauki wynika, że świat powstawał dłużej, czyli to tylko symbol, po prostu, tak było to rozumiane przez natchnionego autora. Czy można stwierdzić, że w obu wersetach owe 7 dni to podobny przedział czasowy (b. długi)? Gdy deszcz spadł na ziemię Noe miał 600 lat (Rdz 7,6). 600 lat to ponad 31 tys. razy dłużej niż 7 dni. Jak to możliwe, że człowiek żył tyle razy dłużej niż był stwarzany świat?
Czy wytłumaczeniem jest to, że natchniony autor nie umiał liczyć? Moim zdaniem taka odpowiedź byłaby za prosta, dlatego pytam.
Pismo Święte pełne jest różnych symboli. Na pewno żadnych liczb tam zawartych nie można traktować dosłownie. Na przykład cud rozmnożenia chleba, gdzie podano, że nakarmionych ludzi było pięć tysięcy. Polecam książkę "Jezus z Nazaretu" Romana Brandstaettera, wybitnego znawcy kultury i mentalności żydowskiej. W swojej książce opisuje jak w czasach Jezusa liczono ludzi. Stało załóżmy dwóch ludzi i z daleka mniej więcej przeliczali ludzi na małym obszarze. Później ogarniali wzrokiem całość i szacunkowo podawali, a bedzie ze cztery tysiące. Drugi mówi według mnie to raczej sześć tysięcy. Dobra, przyjmijmy pięć. Oki, niech będzie pięć.
Na pewno na szczególną uwagę zasługuje liczba siedem, bo to jak dla mnie wyjątkowy symbol. Siódemka to, mówiąc w wielkim skrócie symbol doskonałości, to liczba Boga. Jeszcze lepszym określeniem są trzy siódemki. Liczba trzy to zaprzeczenie rozdwojenia, symbol jedności tworzącej pełnię, stąd trzy siódemki to pełnia doskonałości. Podobnie rzecz się ma z szóstkami. Sama szóstka to niedoskonałość, bo do doskonałej siódemki brakuje jej jedynki. Dlatego analogicznie do siódemek, trzy szóstki to również pełnia, ale niedoskonałości. W Apokalipsie jest to liczba bestii.

Czy świat został stworzony, jak twierdzisz, w siedem dni? według mnie w sześć dni. W siódmym dniu Pan Bóg nie kiwnął nawet małym palcem w bucie. Powiedziałbym, że symbol na symbolu siedzi i symbolem pogania. Wydaje mi się, że symbolika sześciu dni stworzenia pokazuje nam naszą niedoskonałość. Owszem, wszystko co Bóg stworzył jest, jak czytamy, dobre, lub bardzo dobre, ale jesteśmy tylko stworzeniem, nie w pełni doskonałym jak Bóg, ale tylko na obraz i podobieństwo Boże. Dopiero siódmy dzień ustanowiony przez Boga jako dzień święty daje nam pełnię. Ten siódmy dzień jest jak przymierze Boga z człowiekiem, coś trwałego, niewzruszonego, co trwa na wieki. Dla chrześcijan tym dniem jest Niedziela, pamiątka zmartwychwstania naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, który przez swoje wcielenie uświęcił dzieło stworzenia, czyli nas. To poprzez swoje wcielenie Bóg zawarł z człowiekiem nowe i wieczne przymierze. To właśnie żyjąc z Jezusem i w Jezusie, Bóg czyni nasze życie doskonałym i daje nam pełnię życia już teraz, a po naszej śmierci w wieczności.

A wracając do opisu stworzenia świata i owych sześciu dni. Czy zatem możemy powiedzieć, że stworzenie świata zostało ukończone? A jeżeli tak, to ile to jest te Biblijne sześć dni, może sześć milionów lat, a może sześć miliardów? Jeżeli napiszę teraz herezję, to niech mnie ktoś poprawi, ale mnie się wydaje, że stworzenie świata jeszcze się nie skończyło. Ziemia cały czas się zmienia. Skały ulegają erozji, powstają nowe lądy, kontynenty się oddalają, przyroda ginie i odradza się, ludzie jedni umierają, a inni się rodzą. Te i wiele innych zmian zachodzi nie tylko na ziemi, ale w całym wszechświecie, czyli proces stwarzania trwa nadal. A jak długo będzie trwał? czy wiecznie? Gdyby ten proces miał trwać wiecznie, to w symbolice była by mowa o siedmiu dniach stworzenia, a nie o sześciu. Czyli proces stwarzania będzie trwał tak długo, jak długo będzie istniał kosmos, a wraz z nim i nasza ziemia. Później nastąpi koniec tego świata i nastanie nowe niebo i nowa ziemia. Będzie to siódmy dzień, w którym Bóg odpoczął i zarazem czas naszego odpoczynku, który będzie trwał wiecznie.

Może na tym skończę, bo na ten temat można by książki pisać, a na pisanie książek to jestem chyba za głupi. Gdybym umiał pisać książki, to nie jeździłbym dzisiaj rozklekotanym starym Citroenem. Może w niedalekiej przyszłości pokuszę się, by ugryźć kolejne z Twoich pytań, a na razie pozdrawiam serdecznie.
Z Bogiem.
Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii (1Kor 9, 16)

Marek MRB
Administrator
Posty: 1320
Rejestracja: 22-03-11, 00:44
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: Księga Rodzaju

Post autor: Marek MRB » 21-04-13, 21:00

ale mnie się wydaje, że stworzenie świata jeszcze się nie skończyło.
Obrazek
Co więcej, stworzenie człowieka nadal trwa. Zakończy się u boku Boga, w Królestwie.
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI

Awatar użytkownika
yaro21
Przyjaciel forum
Posty: 141
Rejestracja: 07-08-10, 18:22
Lokalizacja: Skoczów

Re: Księga Rodzaju

Post autor: yaro21 » 21-04-13, 23:13

Sojusz pisze:Otóż zacząłem czytać Księgę Rodzaju i mam kilka pytań. Nie są one atakiem na Biblie, ani żadnym przejawem antykatolicyzmu lecz tylko chęcią lepszego poznania treści.
Kiedy opowiadam żonie o tym forum, ona biedaczka łapie się za głowę i z przerażeniem połączonym ze zdziwieniem pyta: Jak można w internecie szukać informacji i wiedzy na tematy naszej wiary? Ano widocznie można i powiem Ci na ucho, tak coby inni nie słyszeli, by nie karmić niczyjej pychy: Dobrze trafiłeś. Znajdziesz tu wielu mądrych ludzi. Mnie właśnie to forum pomogło zobaczyć pewne sprawy z innej strony.
Sojusz pisze:Otóż w 3. rozdziale pojawia się wąż, symbol zła i szatana. Nie wiem dokładnie skąd na ziemi wziął się szatan. Mam jakąś niekompletną wiedzę nt. tego, że jeden z aniołów zbuntował się przeciwko Bogu i Bóg go potępił. Gdzie pisze o tym w Biblii? Jeśli owo ,,zdarzenie" miało miejsce po kuszeniu Ewy przez węża, to skąd szatan wcześniej się tam wziął?
Jako odpowiedź, lub raczej jedną z wielu odpowiedzi polecam ten artykuł, chociaż burzy on zupełnie moje dotychczasowe wyobrażenie o buncie aniołów. Bliższe memu dotychczasowemu stanowi wiedzy jest to, co mówi ks. Bogusław Jaworowski, zachęcam do wysłuchania wszystkich trzech części, chociaż interesujące nas zagadnienie znajduję się w części pierwszej, gdzieś tak od szóstej, może siódmej minuty. Sam widzisz, że nie ma wyraźnej odpowiedzi na to pytanie i jako ludzkość tylko błądzimy, bo świat duchowy jest przed nami zakryty. Ale czy ta wiedza jest nam potrzebna? Wydaje mi się, że nie. Najważniejsze dla nas jest to, by mieć świadomość istnienia szatana, oraz tego kim on jest. Pomimo różnych wersji wizji pochodzenia szatana, wiemy, że jest on upadłym aniołem, a więc posiada naturę anioła, czyli jest od nas o wiele, nieporównywalnie wiele razy inteligentniejszy i silniejszy. Dlatego nie możemy wchodzić z nim w jakikolwiek dialog, a każde kuszenie ucinać natychmiast na przykład najprostszym egzorcyzmem osobistym: Idź precz szatanie. Również inne modlitwy: Różaniec (o. Pio, atakowany fizycznie przez demony, krzyczał: Podajcie mi moją broń, mając na myśli właśnie różaniec), modlitwy Potężna Niebios Królowo, Święty Michale Archaniele (tekst widoczny po wejściu na to forum), modlitwa św. Benedykta Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, a nigdy wodzem smok przeklęty. Idź precz, szatanie, duchu złości, nigdy mnie nie kuś do marności. Złe to, co proponujesz mi. Sam swoją truciznę pij!
Ale przede wszystkim powinniśmy pamiętać, że Jezus Chrystus przez swoje wcielenie, przez śmierć i zmartwychwstanie pokonał śmierć i szatana. Dlatego oddając swoje życie Jezusowi, ogłaszając Go swoim Panem i Zbawicielem i stawiając Go zawsze na pierwszym miejscu, nie musimy się bać szatana i jego demonów. Nie możemy ich lekceważyć, bo są, jak dla nas ludzi, silne i mogą wiele. W ewangelii św. Jana w rozdziale szesnastym w jedenastym wersecie Jezus określa szatana jako władcę tego świata.
Sojusz pisze:Teraz kolejne zagadnienie, które można lub nie uznać za niemądre pytanie. Dotyczy ono bardziej strony praktycznej życia. Czy chrześcijanin-katolik, który hoduje w terrarium węża grzeszy? Pytam, gdyż Bóg rzekł (Rdz. 3,14) by wąż był przeklęty. Nie wiem czy dotyczy to węża jako zwierzęcia ogółem czy może chodzi bardziej o symbol zła i szatana?
Chodzi bez wątpienia o węża jako symbol zła i szatana. Spróbuj przypomnieć sobie jak to było, gdy ostatnio byłeś kuszony. Pamiętasz? Potrafisz to opisać? Ja jestem kuszony codziennie, ba, nawet po kilka razy dziennie, ale chyba nie potrafię tego opisać. No bo jak opisać, że słyszę głos, którego w rzeczywistości nie słyszę, a ten niby głos to ja nie wiem, czy jest głosem szatana, czy moimi myślami. Właściwie to nic z tego nie wiem. Wiem tylko tyle, że "coś" mnie kusi i mam pragnienie zrobić coś, co Panu Bogu się nie podoba. Gdybyś w Biblii przeczytał taki opis kuszenia, to .... pomińmy może przykre epitety, bo to Księga, jednak jakby nie było Święta. W najlepszym wypadku odłożyłbyś ją na półkę i nigdy byś do nie nie wracał. Dlatego trzeba było jakoś tego szatana przedstawić w takiej formie przystępnej i zrozumiałej. Człowiek ma takie skłonności do porównywania, gdy chce coś opisać. Zamiast np. silić się na opis wyglądu zebry, łatwiej jest powiedzieć, że to taki koń, tylko że w paski. Tak samo, gdy chcemy opisać cechy charakteru, które są raczej trudne do opisania, stosujemy porównania najczęściej do zwierząt. A ten Józek to jednak jest świnia, a Jolka to głupia gęś jest. Żeby nie było tak chamsko i ordynarnie, to można o kimś powiedzieć że jest pracowity jak mrówka. Jak zatem przedstawić przebiegłość szatana? Oczywiście przyrównując go do węża. Niektóre węże potrafią być wyjątkowo przebiegłe, do tego stopnia, że potrafią zahipnotyzować swoją ofiarę. Oczywiście jest wiele innych sprytnych i przebiegłych zwierząt. Dlaczego wybór padł na węża, a nie np. na lisa? Wydaje mi się, że dlatego wąż, bo lis to taki milutki zwierzaczek, niemal jak taka przytulanka. A szatan ma być dla nas odrażającym wstrętnym i obślizłym gadem, stąd pewnie wąż.

W takim razie co z ludźmi, którzy hodują węże, bo w swoim pytaniu zastanawiasz się czy przez to grzeszą. Skoro wąż, symbol szatana, nie jest dla nich wstrętnym obślizłym gadem, tylko przytulanką, a np. taki lis nie jest dla nich przytulanką, tylko wstrętnym kudłatym stworem, to czy przez to mają grzech? NIE, NIE, NIE, po tysiąckroć NIE! W zwierzętach nie ma grzechu, bo nie zostały tak jak człowiek obdarzone wolną wolą i umiejętnością podejmowania decyzji wybierania dobra, lub zła. Zwierzętami rządzi instynkt. Więc hodowanie zwierząt, nawet dla większości ludzi najbardziej obrzydliwych, nigdy nie było, nie jest i nigdy nie będzie grzechem.
Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii (1Kor 9, 16)

Awatar użytkownika
yaro21
Przyjaciel forum
Posty: 141
Rejestracja: 07-08-10, 18:22
Lokalizacja: Skoczów

Re: Księga Rodzaju

Post autor: yaro21 » 21-04-13, 23:28

Marek MRB pisze:Obrazek
Co więcej, stworzenie człowieka nadal trwa. Zakończy się u boku Boga, w Królestwie.
Amen!
Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii (1Kor 9, 16)

Szachista
Przyjaciel forum
Posty: 16
Rejestracja: 23-06-14, 21:36
Lokalizacja: Warszawa

Re: Księga Rodzaju

Post autor: Szachista » 04-07-14, 09:00

Księga Rodzaju od kiedy zacząłem czytać Biblię, należała do moich ulubionych ksiąg. Nie znaczy to, że innych nie lubię. Czytałem wcześniejsze posty w w tym wątku. Sporo pytań. Jedno z nich dotyczyło węża. No to ja chciałbym na coś interesującego zwrócić uwagę. Chodzi o drzewo znajomości dobra i zła i owoc zakazany. Długo miałem z tym problem, gdyż zastanawiałem się dlaczego Bóg nie pozwolił człowiekowi poznać dobro i zło. Mało kto zwraca tutaj uwagę, że człowiek nie był pozbawiony wiedzy zanim dokonał złego wyboru. Potrafił nazwać trafnie każde zwierzę, określił doskonale naturę pierwszej kobiety, że jest kością z jego kości. A zatem odróżniał prawdę od fałszu. Jeżeli ktoś kazałby mu na przykład powiedzieć czy liść jest zielony czy czerwony, od razu znałby odpowiedź. Również wiedziała Ewa, że Bóg nie zabronił ludziom jeść ze wszystkich owoców w ogrodzie, ale jedynie z drzewa rosnącego w środku ogrodu. A zatem odróżniali prawdę od fałszu. Wydaje mi się więc, że drzewo znajomości dobra i zła symbolizuje tutaj tworzenie ludzkich praw dotyczących obyczajowości w miejsce czystego i duchowego zrozumienia pochodzącego od Stwórcy. W momencie nieposłuszeństwa coś też stało się z ludzką psychiką. Zaczął odczuwać wstyd i poznał, że jest nagi. Przecież wcześniej już wiedział jak wygląda, ale wówczas nie wydawało mu się to nieodpowiednie. Przeciętny czytelnik badający ten fragment Pisma może dojść do takich wniosków: Adam zanim zgrzeszył nie widział swojej nagości. Po dokonaniu grzechu przejrzał, czyli jego wzrok został uzdrowiony, albo został on obdarzony lepszym wzrokiem. No cóż, tak czytając Biblię można byłoby dojść do wniosku, że im więcej grzeszymy tym większych nabywamy zdolności duchowych i fizycznych. Rzecz jednak w tym, że Adam przed grzechem i po jego popełnieniu widział dokładnie to samo. Odróżniał stan nagości od stanu bycia ubranym, zwierzęta od człowieka, drzewo poznania dobra i zła od innych drzew. Zmienił się jednak jego sposób myślenia. Uległ skażeniu. Myślał, że dorówna mądrością Stwórcy i dlatego postanowił sam decydować o tym co jest dobre a co jest złe. I dokąd to go doprowadziło? Do tego, że uświadomił sobie swoją nagość, swoją sromotę, swoją beznadziejną sytuację. Jaka jednak była odpowiedź Boga? Wygnał człowieka z ogrodu Eden, ale zaopiekował się nim. Ubrał go. Człowiek oddalił się od Swojego Stwórcy, ale wciąż miał możliwość do Niego powrócić, jednak dystans uległ znacznemu powiększeniu.
Przenosząc to na współczesne czasy. Podam pierwszy lepszy przykład z brzegu. Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę. Człowiek nadal uważa się za mądrzejszego i sprytniejszego od Stwórcy. Nadal słucha węża. I co wymyślił? Coś innego niż kobieta i mężczyzna. Trochę tego i trochę tamtego. Efekt uboczny? Na przykład depresja, rozczarowanie, choroby. Zaszliśmy tak daleko w tym poznaniu dobra i zła, że już nie odróżniamy czasami prawdy od fałszu. Kto to jest, kobieta czy mężczyzna? I czasami naprawdę nie wiadomo co odpowiedzieć. Bóg mówi: Nie będziesz cudzołożył. Czy mamy problem ze zrozumieniem? Żadnego. Odróżniamy nadal prawdę od fałszu, nie zawsze, ale jeszcze czasami tak. Ale człowiek jest po prostu innego zdania. On sam chce decydować co jest dla niego dobre a co złe. A dystans między Stwórcą a jego stworzeniem wtedy się powiększa zamiast maleć. Trochę to przypomina wróbla w klatce. Łatwo go wypuścić, ale jakże trudno złapać. To tylko porównanie. Jestem za tym aby nie trzymać ptaków w klatkach. Ale jeśli lekceważymy moralne zasady, bardzo trudno jest się potem wyprostować. Łatwiej chyba tego wróbla złapać. Przepraszam, że się tak rozpisałem.

Zablokowany