Fragmenty biblijne, które...

Wszystko o Biblii

Moderator: Marek MRB

skrzydlaty
Administrator
Posty: 1185
Rejestracja: 09-03-10, 19:43
Lokalizacja: Polska

Post autor: skrzydlaty » 19-08-14, 21:04

Anteas pisze:kardynalskie
chyba kardynalne?
Anteas pisze:jednocześnie posiada cnotę (i dar D. Św. jednocześnie) bojaźni bożej, oznacza to że boi się samego siebie
Bojaźń Boża to jest dar Ducha Świętego (z grupy tzw. darów Izajaszowych) i nie jest on tożsamy z lękiem lub strachem tak jak go powszechnie rozumiemy. Dar bojaźni Bożej, tak jak ja to rozumiem, jeśli już ma być jakimś lękiem, to przed tym aby nie uchybić w czymkolwiek Bogu z miłości do Boga, a nie lękiem przed Bogiem. To bardziej najwyższy szacunek i cześć dla Boga.

Moim zdaniem ta nazwa w języku polskim (nie wiem jak jest w innych) jest nieszczęśliwa i jak widać, prawie zawsze myląca.
Ostatnio zmieniony 19-08-14, 21:07 przez skrzydlaty, łącznie zmieniany 2 razy.

purpureus
Przyjaciel forum
Posty: 267
Rejestracja: 22-01-11, 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: purpureus » 20-08-14, 18:12

Marek MRB pisze:My też nie. Jak widzę, to Twój specyficzny problem:)

Wybacz, ale owa rzekoma "sprzeczność" to efekt tylko i wyłącznie Twojego ograniczonego rozumowania i próby zastosowania arytmetyki do zagadnień przekraczającej wyższą matematykę.

W taki, w jaki istnieje w Trójcy Swiętej :D

Jak wyżej - negujesz to, czego nie rozumiesz - i tylko dlatego ze nie jesteś w stanie zrozumieć i objąć umysłem.
Dlatego usiłujesz Boga na siłę tak "przerobić" byś Go mógł pojąć.
W stosunku do Kogoś nieskończenie niepoznanego - jak Bóg - taka postawa nie jest zbyt mądra...
Wiele słów by nie powiedziec nic. Parafrazując jednego zacnego księdza jeżeli ktoś nie jest w stanie na krótko zadane pytanie odpowiedziec równie zwięźle nie uczyni tego nawet na 10 stronach ;-)

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 20-08-14, 20:20

Witam wszystkich.
Aby nie zmuszac nikogo do parafrazowania kogokolwiek wykaz drogi purpureusie istote Trojcy Swietej i pozniej wywiedz zaprzeczenie temu wywodowi o istocie Trojcy Swietej. Oczywiscie bez wielu slow, i oczekuje, zeby to bylo cos, a nie nic :-o
Serdeczne uklony.
konik

purpureus
Przyjaciel forum
Posty: 267
Rejestracja: 22-01-11, 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: od konika

Post autor: purpureus » 21-08-14, 14:12

konik pisze:Witam wszystkich.
Aby nie zmuszac nikogo do parafrazowania kogokolwiek wykaz drogi purpureusie istote Trojcy Swietej i pozniej wywiedz zaprzeczenie temu wywodowi o istocie Trojcy Swietej. Oczywiscie bez wielu slow, i oczekuje, zeby to bylo cos, a nie nic :-o
Serdeczne uklony.
Nie zwykłem prowadzić polemiki z samym sobą, mam ciekawsze rzeczy do roboty. :lol:

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 21-08-14, 20:37

:-D
No wlasnie purpureusie drogi ... wiele slow, zadnej tresci, i wymowka :-D
No, kon by sie usmial :lol:
konik

purpureus
Przyjaciel forum
Posty: 267
Rejestracja: 22-01-11, 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Re: od konika

Post autor: purpureus » 22-08-14, 09:02

konik pisze::-D
No wlasnie purpureusie drogi ... wiele slow, zadnej tresci, i wymowka :-D
No, kon by sie usmial :lol:
Ależ koniku nie próbuj wykręcać się sianem jak to masz w zwyczaju. Obiekcje przedstawiłem powyżej, więc odpowiedz na to jeżeli chcesz abym uczynił Ci za dość.

Marek MRB
Administrator
Posty: 1320
Rejestracja: 22-03-11, 00:44
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Marek MRB » 22-08-14, 13:27

@Pauperusie
Na swoje obiekcje otrzymałeś - zresztą już kilkukrotnie - wyczerpującą odpowiedź. Po niej odczekałeś i wróciłeś udając że zupełnie jej nie było, przedstawiając same tezy co wcześniej.
Rozumowanie (czy raczej: wywód) jaki przedstawiasz jest podobne do (prawidłowego) rozumowania ad absurdum, jednak obarczone błędem jaki je dyskwalifikuje.

W (prawidłowym) rozumowaniu prowadzącym ad absurdum wychodzi się z twierdzeń obalanego rozwiązania, by dojść w rozumowaniu zgodnym z tym twierdzeniem do jego zaprzeczenia.
Ty owszem, wychodzisz z twierdzenia jakie usiłujesz obalić, ale (1) rozumowanie jakie przeprowadzasz już nie jest z nimi zgodne. W dodatku (2) wnioski do jakich dochodzisz nie są sprzeczne z twierdzeniem, lecz z Twoimi założeniami co do rzeczywistości.
Dlatego właśnie Twój wywód jest bezwartościowy logicznie.

Nie można- sensownie - rozmawiać o Trójcy Świętej i relacjach tworzących ją osób jednocześnie nie biorąc pod uwagę tych relacji.
Ostatnio zmieniony 22-08-14, 13:27 przez Marek MRB, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI

purpureus
Przyjaciel forum
Posty: 267
Rejestracja: 22-01-11, 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: purpureus » 22-08-14, 18:41

Wystarczyło wykazac, że równośc nie występuje wyłącznie w wielości, że można byc komus równym jednocześnie będąc tym komu jest się równym...etc i obalic zdrowy rozsądek i zasadę natury dla desperackiego zachowania niedorzecznego dogmatu. Wykazałem oczywistą sprzecznośc bo jak na razie nawet słowem się do tego zarzutu nie odniosłeś. A sorry moje wnioskowanie jest pozornie prawdziwe, lecz obarczone błędem nie wskazałeś oczywiście konkretnie, gdzie tkwi błąd. Coś tam przepisałes z wikipedii nawet nie dowodząc, że to moje wnioskowanie to ad absurdum...no wybacz, ale takimi "wyczerpującymi odpowiedziami" zapewne zadowalasz siebie a nie mnie.

Dwa krótkie zdania sprawiają tyle problemu :lol:

Więc zamiast tworzyc tasiemce offtopów przeanalizuj moje dwa zdania i wykaż, gdzie tkwi błąd
Ostatnio zmieniony 22-08-14, 18:42 przez purpureus, łącznie zmieniany 1 raz.

Marek MRB
Administrator
Posty: 1320
Rejestracja: 22-03-11, 00:44
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Marek MRB » 22-08-14, 20:58

purpureus pisze:Wystarczyło wykazac, że równośc nie występuje wyłącznie w wielości, że można byc komus równym jednocześnie będąc tym komu jest się równym...
No widzisz, już czynisz błąd, każąc mi wykazać coś, czego nie wyznaję (Twoje twierdzenie wynika z interpretacji znaczenia słowa "ktoś" w tym stwierdzeniu wbrew znaczeniu jakie w nim ono ma). I taka to z tobą rozmowa...
etc i obalic zdrowy rozsądek i zasadę natury dla desperackiego zachowania niedorzecznego dogmatu.
Obawiam się, że więcej wykazujesz zaangażowania niż niż konkretów. Epitety nie mają wartości poznawczej.
Wykazałem oczywistą sprzecznośc bo jak na razie nawet słowem się do tego zarzutu nie odniosłeś.
Jedyne co wykazałeś to brak rozumienia treści tej prawdy wiary (bądź - co gorsza - intencjonalne jej przekręcenie). I nic nie pomoże zaciskanie pięści, podskakiwanie i krzyczenie "nie udowodniłeś, nie udowodniłeś!" bo tego co mi sugerujesz nie zamierzam ani udowadniać, ani nawet twierdzić.
A sorry moje wnioskowanie jest pozornie prawdziwe, lecz obarczone błędem nie wskazałeś oczywiście konkretnie, gdzie tkwi błąd.
Ależ wskazałem, i to nawet wskazując dwa konkretne miejsca.
Coś tam przepisałes z wikipedii nawet nie dowodząc, że to moje wnioskowanie to ad absurdum...no wybacz, ale takimi "wyczerpującymi odpowiedziami" zapewne zadowalasz siebie a nie mnie.
Nie przepisywałem nic z Wikipedii i jestem w stanie zrozumieć, że Ci moje wyjaśnienia nie odpowiadają - zbyt wiele by Ci się zawaliło w światopoglądzie. Ale wybacz, na to ja już nic nie poradzę, musisz sam się z tym zmagać.
Dwa krótkie zdania sprawiają tyle problemu :lol:
Owszem. Jak każde błędne zdania.
Więc zamiast tworzyc tasiemce offtopów przeanalizuj moje dwa zdania i wykaż, gdzie tkwi błąd
Ja już pisałem - mogą Ci moje odpowiedzi nie odpowiadac. Ale jedyne co przeciw nim masz, to odzywki z stylu "mnie to nie przekonuje". Otóż - bez wykazania czemu Cię nie przekonuje - podobna odzywka ma zerową wartość polemiczną.

Czy mógłbyś spróbować nam udowodnić ze masz rację, zamiast skupiać się na przekonywaniu nas że już udowodniłeś? ;-)
Ostatnio zmieniony 22-08-14, 21:02 przez Marek MRB, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI

purpureus
Przyjaciel forum
Posty: 267
Rejestracja: 22-01-11, 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: purpureus » 22-08-14, 22:18

mogą Ci moje odpowiedzi nie odpowiadac
Jak zwykle wątek puchnie a odpowiedzi jak nie było tak nie ma.
Marek MRB pisze:Czy mógłbyś spróbować nam udowodnić ze masz rację, zamiast skupiać się na przekonywaniu nas że już udowodniłeś? ;-)
Z natury relacji (równości) wynika, iż występuje ona wyłącznie w wielości, a przynajmniej między dwoma obiektami. I tak Jezus będąc równy Bogu (Jan 5.18 owemu Jedynemu na co wskazuje emfaza) ex definitione musi byc kimś innym aniżeli Ten Bóg, któremu jest równy. Ponieważ inaczej byłby równy samemu sobie. Po drugie autor odróżnia Jezusa od Tego Boga - nazwy wspólnej natomiast nie używa się w celu odróżnienia. Tak brzmi mój argument.
Owszem. Jak każde błędne zdania.
Wystarczyło pokazac, gdzie tkwi błąd w tych zdaniach. Od powtarzania, że gdzieś tkwi błąd bez wskazania konkretów gadaj zdrów. Łatwiej coś gołosłownie głosic niż udowodnic.
Ostatnio zmieniony 22-08-14, 22:19 przez purpureus, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 23-08-14, 01:35

Witam nocna pora. Kon bardzo przeprasza, ze cos tam siana dorzuci: relacja rownosci moze dotyczyc dwoch elementow ( obiektow), nieskonczenie wiele elementow ( obiektow, zbiorow ), a rowniez moze dotyczyc tylko jednego elementu ( rownosc w rownowaznosci ).
Takich to madrosci kon sie gdzies dowiedzial :-P
Gute Nacht!
konik

Marek MRB
Administrator
Posty: 1320
Rejestracja: 22-03-11, 00:44
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Marek MRB » 23-08-14, 17:36

purpureus pisze:Z natury relacji (równości) wynika, iż występuje ona wyłącznie w wielości, a przynajmniej między dwoma obiektami.
Możesz podac źródło tego twierdzenia? Czy może sam to wymyśliłeś?
Jak zauważył Konik, wielość jest niekonieczna przy relacji równości. Co więcej, występić może także w kontekście relacji zawierania.
Niemniej tu (w J 5,18) oczywiście występuję wielość - a w jakim sensie jest to bardzo wyraźnie w tekście powiedziane (patrz quarto)
I tak Jezus będąc równy Bogu (Jan 5.18 owemu Jedynemu na co wskazuje emfaza) ex definitione musi byc kimś innym aniżeli Ten Bóg, któremu jest równy.
Primo: Jan 5,18 mówi o Jezusie podczas pobytu na ziemi jako o Bogu uniżonym (Flp 2,8)

Secundo:
Jan 5,18 mówi o poglądzie Żydów, którzy w oczywisty sposób Jezusa za Boga nie uważali i dlatego właśnie dziwili się że mówi tak, jakby był równy/równoważny Bogu (czy prościej - jakby był Bogiem).

Tertio: Zapominasz znów o unii hiperstatycznej, czyli specyficznej relacji, która jest pomiędzy osobami boskimi a która sprawia że te trzy osoby są Bogiem a jednocześnie każda z nich jest tym samym (i to pełnym!) Bogiem.
Napisałem "zapominasz" ale myślę że świadomie rozważając implikacje wynikające z definicji Trójcy, pomijasz tę jej część - rujnuje ona bowiem cały Twój wywód.
Innymi słowy, przeprowadzasz wywód - rzekomo ad absurdum, ale pomijając znaczną część definicji jakiej chcesz zaprzeczyć.

Quarto:
Wróćmy teraz do tekstu biblijnego (z kontekstem):
"(17)Lecz Jezus im odpowiedział: Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam. (18) Dlatego więc Żydzi tym bardziej usiłowali Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu." /J 5,17-18/

Tekst nie pozostawia własciwie pola do spekulacji - werset 17 (a także końcówka 18) jednoznacznie świadczy, że żydom chodziło o równość Jezusa z Ojcem.
Ostatnio zmieniony 23-08-14, 17:40 przez Marek MRB, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI

purpureus
Przyjaciel forum
Posty: 267
Rejestracja: 22-01-11, 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: purpureus » 23-08-14, 20:16

konik pisze:Witam nocna pora. Kon bardzo przeprasza, ze cos tam siana dorzuci: relacja rownosci moze dotyczyc dwoch elementow ( obiektow), nieskonczenie wiele elementow ( obiektow, zbiorow ), a rowniez moze dotyczyc tylko jednego elementu ( rownosc w rownowaznosci ).
Takich to madrosci kon sie gdzies dowiedzial :-P
Gute Nacht!
Chciałoby się zacytowac słowa klasyka czytając niektóre wpisy ;-)

Aspice num mage sit nostrum penetrabile telum - Spójrz, jak wielce jest przenikliwa strzała nasza Vergil. Aen. 10, 481

Koniku Mała Encyklopedia Logiki pod redakcją prof. Witolda Marciszewskiego po zdefiniowaniu relacji równoważności (równości, równoważnościowa etc... ) podaje przykłady; rówieśnictwa w zbiorze ludzi, równobarwnośc w zbiorze przedmiotów fizycznych etc... :lol: i odsyła do Teorii Relacji (patrz niżej) nie wiem z którego źródła koń czerpie wiedze, ale chyba mętne to źródło.

Natomiast relacją (stosunkiem) nazywamy wszelki związek czy zależnośc zachodzącą między dwoma lub więcej przedmiotami..... (Mała Encyklopedia Logiki - teoria relacji pag. 199)

Marku tymi paralogizmami niewiele wskórasz. Najpierw grzmiałeś o błędach w moich zdaniach jak poprosiłem o wskazanie ich...to jak miewasz w zwyczaju palisz Janka. Jak mi wskażesz tam błędy wtedy będę serio traktował twoje wpisy.
Ostatnio zmieniony 23-08-14, 20:20 przez purpureus, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 24-08-14, 08:02

Nie tylko, purpureusie drogi Mala Encyklopedie Logiki co nieco wyjawia nam w sprawie orzekanej :-D ... dzial matemtyki ogolnej, fizyka pol; a takze kodeks honorowy czy dyplomatyczny ( chocby zasada precedencji).
Serdeczne pozdrowienia ( klasyka nie przywoluje, szkoda jego zachodu :mrgreen: )
konik

purpureus
Przyjaciel forum
Posty: 267
Rejestracja: 22-01-11, 22:54
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: purpureus » 24-08-14, 08:46

konik pisze:Nie tylko, purpureusie drogi Mala Encyklopedie Logiki co nieco wyjawia nam w sprawie orzekanej :-D ... dzial matemtyki ogolnej, fizyka pol; a takze kodeks honorowy czy dyplomatyczny ( chocby zasada precedencji).
Encyklopedia Logiki nie pozostawia złudzeń czym jest relacja równości mało tego omawia szereg różnych relacji równościowych i każda zachodzi wyłącznie pomiędzy przynajmniej dwoma lub więcej elementami. Tak wielkiemu logikowi za jakiego chcesz uchodzic nie nastręczy problemu obalenie klasycznej definicji i stworzenie własnej? Zatem czekam. Myślę, że za takie osiągniecie powinieneś dostac doktorat ;-)

Zasada precedencji jest podobna do zasady pierworództwa w Biblii i również występuje w wielości a konkretnie względem innych tego samego rodzaju czy stanu. :lol:

I na koniec mówimy o relacji równości a nie zasadzie pierwszeństwa
Ostatnio zmieniony 24-08-14, 09:00 przez purpureus, łącznie zmieniany 3 razy.

ODPOWIEDZ