J 15,4-6 - Beze Mnie nic nie możecie uczynić

Modlitwa Słowem Bożym
Awatar użytkownika
Agunik
Przyjaciel forum
Posty: 347
Rejestracja: 10-03-12, 00:25
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

J 15,4-6 - Beze Mnie nic nie możecie uczynić

Post autor: Agunik » 06-05-12, 18:57

<iframe width="420" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/6bNTtWB9u_s" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>

Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - o ile nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. (J 15, 4-6)

Popatrz na krzew winny.
Wyrasta z niego mnóstwo latorośli
A każda latorośl czerpie życie z krzewu.
Podziwiamy ich wspaniałość i owoce,
bo trwają w krzewie
i krzew jest źródłem życia dla każdej z nich.

Latorośl nie zaowocuje w oderwaniu od krzewu.
Kiedy się ją oderwie od źródła - więdnie i usycha.

Podobnie jest z człowiekiem.
Dla nas źródłem życia jest Pan Bóg.
Tylko w jedności z Nim możemy owocować,
możemy wzrastać i żyć.
Bez Niego - gaśnie w nas życie.
Bez Niego nic uczynić nie możemy.

Nie osiągniesz życia wiecznego o własnych siłach.
To życie jest darem,
Jeśli trwasz w jedności z jego Dawcą
i karmisz się pokarmem, którym jest Chrystus Pan
- wówczas będziesz miał udział w życiu wiecznym.

Jeżeli chcesz żyć pełnią życia - czerp życie z Chrystusa.
Przylgnij do Niego, jak latorośl przylgnęła do krzewu.
Gdyż tylko On jest Twoim życiem, Twoją mocą i Twoim zwycięstwem.
Tylko w Nim przyniesiesz owoc obfity.

Czy trwasz w jedności z Dawcą Życia?
Jeśli ty Go nie opuścisz, On nie opuści ciebie.
Oczekuj wszystkiego od Jezusa: ty nic nie posiadasz,
nic nie znaczysz,
nic nie możesz
- On będzie działał, jeśli zawierzysz Mu całkowicie
(św. Josemaría Escrivá, Droga, 730-731)
Otwórz się Panem i mów do Niego. W modlitwie pomoże Ci Psalm.
Ps 80, 9-16
Wyrwałeś winorośl z Egiptu, wygnałeś pogan, a ją zasadziłeś.
Grunt dla niej przygotowałeś, a ona zapuściła korzenie i napełniła ziemię.
Góry okryły się jej cieniem, a cedry Boże jej gałęźmi.
Swe latorośle rozpostarła aż do Morza, a swoje pędy aż do Rzeki.
Dlaczego jej mury zburzyłeś, tak że zrywa z niej [grona] każdy, kto przechodzi drogą,
że ją niszczy dzik leśny, a polne zwierzęta obgryzają?
Powróć, o Boże Zastępów! Wejrzyj z nieba, zobacz i nawiedź tę winorośl;
i chroń tę, którą zasadziła Twa prawica, <latorośl, którą umocniłeś dla siebie>.
Z Bożym pozdrowieniem!
Agnieszka
--------
Odnowię bowiem moje przymierze z tobą i poznasz, że Ja jestem Pan,
abyś pamiętała i wstydziła się,
i abyś ze wstydu ust swoich nie otwarła wówczas,
gdy ci przebaczę wszystko, coś uczyniła. (Ez 16,62-63)


Awatar użytkownika
Agunik
Przyjaciel forum
Posty: 347
Rejestracja: 10-03-12, 00:25
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: J 15,4-6 - Beze Mnie nic nie możecie uczynić

Post autor: Agunik » 07-05-12, 11:09

Jeszcze jedna myśl świętego w tym temacie:
Czy słyszałeś z ust Mistrza przypowieść o krzewie winnym i o latoroślach? &#8212; Pociesz się: wymaga od ciebie wiele, boś jest latoroślą owocującą... I przycina ci pędy, ut fructum plus afferas &#8212; abyś wydawał więcej owoców.

Oczywiście, iż przycinanie i wyrywanie boli. Ale za to później, jak wspaniałe jest owocowanie, jaka dojrzałość w dziełach!
(św. Josemaría Escrivá, Droga, 701)
Z Bożym pozdrowieniem!
Agnieszka
--------
Odnowię bowiem moje przymierze z tobą i poznasz, że Ja jestem Pan,
abyś pamiętała i wstydziła się,
i abyś ze wstydu ust swoich nie otwarła wówczas,
gdy ci przebaczę wszystko, coś uczyniła. (Ez 16,62-63)


Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 17-05-12, 20:51

W tym temacie przycinania nasuwa mi sie takie skojarzenie - nieraz Bog czyni w zyciu moim pewne rzeczy ( ukierunkowuje, gdzies cos zatrzymuje albo w innym miejscy batem ponagla do startu) , a dla krotkowzrocznych konskich oczu to wszystko, co Pan uklada wydaje sie strata, bolem, jest przyjmowane z niechecia, albo nawet calkowicie odrzucane. Dopiero czas, uplywjace godziny, dni, miesiace, czy nawet cale lata pokazuja, jak slepy jest kon: to co kon myslal, ze zyskiem okazalo sie strata, a to co od Pana nadane samym zyskiem.
Szkoda, ze kon tak powoli madrzeje, a jak juz wydaje sie, ze troche zmadrzal, to i tak glupieje :oops:
konik

ODPOWIEDZ