Pieśń najpiękniejsza - XII.1999 r. / I.2000 r.

Nasze wiersze, opowiadania i inne opowiastki z morałem.
Awatar użytkownika
Agunik
Przyjaciel forum
Posty: 347
Rejestracja: 10-03-12, 00:25
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Pieśń najpiękniejsza - XII.1999 r. / I.2000 r.

Post autor: Agunik » 25-04-12, 16:35

Pieśń najpiękniejsza - XII.1999 r. / I.2000 r.

O Ty, który miłujesz duszę moją
Odczuwam pocałunków Twoich głód.
Twa miłość życia mego jest ostoją
Pociągnij mnie, biegnijmy do Twych trzód.

Wskaż mi, gdzie pasiesz stada Swoje,
Abym się na rozdrożach nie błąkała,
Gdy poszukując Ciebie - Życie moje
Będę się poród wielu trzód tułała.

Sławić będę Miłego w Jego wspaniałości
On swoim pięknem każde życie rozpromieni.
A mnie okryje sztandarem miłości
I pociągnie w nieznane, do łoża z zieleni.

Mój miły jest jak worek mirry, wśród piersi mych złożony,
Jak młody jeleń w całej swej zręczności.
Jak owoc najcenniejszy, sercu upragniony.
Gdy Jego nie ma - choruję z miłości.

Mój Miły jest mój - a ja jestem Jego.
Me serce czuwa nawet, kiedy śpię.
Wejdź Ukochany do ogrodu swego
Życie moje odejdzie, gdy oddalisz się.

Ucałuj mnie swych ust pocałunkami,
Bo miłość Twa przedniejsza jest niż wina zdroje.
Pójdź, powędrujmy między granatami.
Tam ja Ci oddam całe życie moje.
Z Bożym pozdrowieniem!
Agnieszka
--------
Odnowię bowiem moje przymierze z tobą i poznasz, że Ja jestem Pan,
abyś pamiętała i wstydziła się,
i abyś ze wstydu ust swoich nie otwarła wówczas,
gdy ci przebaczę wszystko, coś uczyniła. (Ez 16,62-63)


ODPOWIEDZ