...powrót do KRK?...

Tutaj są dyskusje na temat wiary. Masz jakieś pytania dotyczące nauki Kościoła, na temat chrześcijaństwa, sekt, wiary, a także komentarz na temat jakiegoś tekstu z mojej stronki? Tutaj możesz wyrazić swoje opinie i zadać pytania.

Moderator: Marek MRB

Ada
Przyjaciel forum
Posty: 1066
Rejestracja: 06-09-10, 14:20
Lokalizacja: Radom

...powrót do KRK?...

Post autor: Ada » 31-01-11, 09:09

Witajcie,

Postanowiłam założyć nowy wątek. Żeby nie rozpraszać się w 10-tkach innych, i żeby był zawsze widoczny.

Pozwolę sobie zadawać Wam pytania w tym wątku odnośnie dogmatów i nie tylko. Będą one służyć moim przemyśleniom odnośnie potencjalnego powrotu do KRK. Ponieważ chcę zbadać wszystko od nowa, bo biorę pod uwagę, że -kto wie- może pośpiesznie lub opacznie zrozumiałam pewne rzeczy.
Pozwolę sobie też, jeśli nikomu nie będzie to przeszkadzać, pisać podsumowania swoich przemyśleń.

Oczywiście, jeśli ktoś będzie miał ochotę zabrać głos, zapraszam.

Pytania pierwsze:
1. Czego dotyczy nieomylność KRK? w sprawach wiary-wiemy. Ale w sprawach moralności? czy nauka KRK o
- antykoncepcji, aborcji, in vitro, o sposobach ...konsumpcji małżeństwa,
- potwierdzania objawień jest nieomylna?

2. Czego dotyczy władza kluczy oprócz odpuszczania grzechów?

3. Co oznacza czczenie niedzieli? czy możemy pracować, sprzątać, prać w niedziele?

4. Czy człowiek może żyć bez grzechu zarówno ciężkiego jak i lekkiego? czy jest w stanie żyć bez żadnego grzechu?

Bardzo proszę o proste odpowiedzi, jeśli to możliwe.
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada

Ada
Przyjaciel forum
Posty: 1066
Rejestracja: 06-09-10, 14:20
Lokalizacja: Radom

Re: ...powrót do KRK?...

Post autor: Ada » 31-01-11, 09:14

Pytanie:

Jaka jest oficjalna nauka na temat dzieci nieochrzczonym i limbusa?
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada

Ada
Przyjaciel forum
Posty: 1066
Rejestracja: 06-09-10, 14:20
Lokalizacja: Radom

Re: ...powrót do KRK?...

Post autor: Ada » 31-01-11, 09:39

Pytanie:

Czy orzeczenia papieskie ex-cathedra, ale co za tym idzie również bulle papieskie są nieomylne?
jak to w końcu z tymi dogmatami maryjnymi? zgodnie z nauczaniem soborowym pośrednictwo NMP jest dogmatem, jednak wszyscy teologowie zgodnie twierdzą, że nie jest. Wszyscy wymieniają tylko 4 dogmaty.
Toczą się batalie w Watykanie ponoć (toczyły, teraz nie wiem), żeby ogłosić pośrednictwo NMP dogmatem ex-cathedra. Po co, skoro to już jest treścią nauczania SWII?
Podobnie, jak z Maryją, królową świata. Jest tak nazwana przez SWII, a kogo by nie spytać, wszyscy zgodnie twierdzą, że to nie dogmat.
Przecież nauczanie soborowe jest dogmatyczne... no właśnie. Czy SWII był dogmatyczny?
Co jest dogmatem, a co nie jest, skoro nie wiadomo, którą część nauczania soborowego traktować dogmatycznie? Konstytucje dogmatyczne możemy traktować nieomylnie, natomiast całą resztę gwoli wyjaśnienia?
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada

Ada
Przyjaciel forum
Posty: 1066
Rejestracja: 06-09-10, 14:20
Lokalizacja: Radom

Re: ...powrót do KRK?...

Post autor: Ada » 31-01-11, 09:45

Pytanie:

Czy kościoły i tzw. domy miłosierdzia powstawały m.in. z wykupionych odpustów? czy Kościół oficjalnie pobierał opłaty/ofiary za odpusty?
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

odp

Post autor: konik » 31-01-11, 11:20

Witaj Ado
Mysle , ze ja osobiscie nie jestem w stanie odpowiedziec Ci na te pytania , gdyz dotycza one spraw szczegolowych - a nawet nauczanie Jezusa tyczylo ogolnej drogi wiary - rozwiazania szczegolowe zaczely nastepowac dopiero pozniej , chocby np. na pirwszym "zjezdzie" Apostolow , zwanym Soborem Jerozolimskim. Nie mam takiej wiedzy szczegolowej , bo z zawodu nie jestem kanonista , biblista itd....
Sadze , ze naoisz w tej sprawie na Kat. Uniw. Lubelski lub na Papieka Akademie Teologiczna .
Zajrzyj tez na strone Semper Reformada
.Pozdrawiam serdecznie i dziekuje rowniez za Twoje wpisy.
konik

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

odp

Post autor: konik » 31-01-11, 14:34

Widze , ze zrobilem blad . To chodzi o Magazyn Teologiczny Semper Reformada . Z reszta pod haslem "ekumenizm"
Pozdrawiam znajdziesz wiele wiadomosci , byc moze Tobie przydatnych.
konik

Ada
Przyjaciel forum
Posty: 1066
Rejestracja: 06-09-10, 14:20
Lokalizacja: Radom

Re: ...powrót do KRK?...

Post autor: Ada » 01-02-11, 22:39

Dziękuję za odpowiedź Koniku, ...mam nadzieję, że znajdę tam wszystko, czego szukam.

Co pewnie potrwa... dłuuugo
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 02-02-11, 10:29

Pozdrawiam serdecznie - przypomnialo mi sie ze mozna chyba wielu informacji szukac w kronikach poszczegolnych miast czy krajow . W Gdansku sa rowniez tzw " szpitale morowe " i obilo mi sie o uszy , ze byly finansowane ze skladek wiernych i odpustowych . W jednym z tych bylych szpitali jest teraz szkola podstawowa .
Aco do dluuuugo - oj nie badzmy lepsi od Pana Boga , gdyz On rowniez potrzebowal szesciu dni ( a kazdy dzien jak tysiac lat ) , tak, ze trwalo to jakis czas . Moze to Bozy przyklad , jak nauczyc nas cierpliwosci ?
Trzymajmy sie Pana - a reszta bedzie rozwiazana ...hej
konik

Ada
Przyjaciel forum
Posty: 1066
Rejestracja: 06-09-10, 14:20
Lokalizacja: Radom

Re: ...powrót do KRK?...

Post autor: Ada » 19-03-11, 22:33

Czyściec.

To dogmat, przez który muszę przebrnąć, żeby wiedzieć, gdzie stoję.

Nauczanie KRK mówi, że każdy wierzący, który jest w stanie łaski, a więc po spowiedzi, (lub nie może się wyspowiadać, a żałuje, wtedy też Bóg wybacza grzech ciężki, prawda?) i umiera, idzie do czyśćca. Ten, który ma grzech lekki na sumieniu.

Nasza wina jest nam odpuszczona, ale karę musimy ponieść, zgadza się?

Mam więc pytanie: skoro musimy ponieść karę za każdy grzech, to jaką karę poniósł za nas Chrystus?

Przecież umarł za nasze grzechy. Poniósł na krzyż karę, jaką my winniśmy ponieść.

I drugie pytanie: czy jesteśmy w stanie żyć bez grzechu? wiem, że to pytanie się powtarza, ale nie otrzymałam na nie odpowiedzi tak naprawdę. A to jest bardzo ważne dla mnie, żeby poznać prawdę o czyśćcu.

Hiob zdaje się odpowiadał w moim wątku, że człowiek może żyć wypełniając wszystkie przykazania, ale nie jest w stanie żyć bezgrzesznie w ogóle.

Skoro nie jest w stanie żyć bez grzechu lekkiego, to dlaczego ponosi karę za grzech lekki? skoro jest kara, skoro Bóg karze takiego wierzącego czyśćcem, tzn., że człowiek może żyć bez lekkiego grzechu.

I jeszcze jedno pytanie: które fr. Pisma potwierdzają istnienie czyśćca?
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11174
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: ...powrót do KRK?...

Post autor: hiob » 22-03-11, 06:02

Ada pisze: Pytania pierwsze:
1. Czego dotyczy nieomylność KRK? w sprawach wiary-wiemy. Ale w sprawach moralności? czy nauka KRK o
- antykoncepcji, aborcji, in vitro, o sposobach ...konsumpcji małżeństwa,
- potwierdzania objawień jest nieomylna?
Sprawy moralności są nieodłącznie związane z wiarą. Nasza rzeczywistość, sam fakt, że posiadamy wolną wolę ma moralny aspekt. Czym byłyby przykazania, gdyby nie było moralności? Wiarę to ma i szatan, ale odrzuca on moralny jej aspekt.

Nauka z zakresu seksualności człowieka na pewno wchodzi w zakres nauczania Kościoła i z pewnością nauczanie to jest prawdziwe. Natomiast jeżeli chodzi o prywatne objawienia, to żaden katolik nie musi w nie wierzyć, więc wnoszę z tego, że taka deklaracja ze strony Kościoła nie ma charakteru dogmatycznego. Większość objawień prywatnych jest uznawana tylko przez lokalnego biskupa, a żaden indywidualny biskup nie ma daru nieomylności.

Poza tym żadne z uznanych przez Kościół prywatnych objawień nie dodaje niczego do nauczania Kościoła, więc to nie powinno być żadną przeszkodą dla Ciebie.
2. Czego dotyczy władza kluczy oprócz odpuszczania grzechów?
Jest to bezpośrednie nawiązanie do Iz 22. Tam przekazanie kluczy wiązało się z usunięciem jednego "namiestnika", czy "wezyra", albo jaśniej zarządcy i powołania drugiego. zarządca, Marszałek Dworu, namiestnik - miał na Dworze wszelkie prawa Pana, podczas jego nieobecności. W tym kontekście musimy widzieć rolę Namiestnika Chrystusowego:

tegoż dnia powołam sługę mego, Eliakima, syna Chilkiasza. Oblokę go w twoją tunikę, przepaszę go twoim pasem, twoją władzę oddam w jego ręce: on będzie ojcem dla mieszkańców Jeruzalem oraz dla domu Judy. Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu; gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy. Wbiję go jak kołek na miejscu pewnym; i stanie się on tronem chwały dla domu swego ojca. Na nim zawieszą całą chlubę jego domu ojcowskiego - młode pędy i odrośle - wszystkie drobne naczynia, od czarek do wszelakich dzbanów. (Iz 22, 20-24)

Zauważ, ile tu "papieskich symboli". Tunika, władza, Będzie ojcem dla Jeruzalem. Kołek - namioty w Palestynie tak były stawiane, że liny, które je naciągały, wszystkie były wiązane do jednego kołka. Gdy ten kołek był źle umocowany, cały namiot się walił. Zatem to na papieżu "wisi cały Kościół". Jest on naszym ojcem, autorytetem. Oczywiście w kontekście nauczania, niekoniecznie w kontekście jego osobistego życia. Tu się niewiele przez wieki zmieniło, w porównaniu do czasów Jezusa.

W ostatnich stu latach z hakiem mamy szczęście do wspaniałych papieży (co wiąże się z pewnością z tym, że ich świecka władza została zmarginalizowana, więc "wielcy tego świata" nie dążą już do tego zaszczytu), ale nawet ci nie będący wzorem cnót wszelakich nigdy nie nauczali niczego niemoralnego, ani niczego, co Kościół musiałby potem odwołać. Zdumiewający rekord, biorąc pod uwagę fakt, że to 2000 lat i że sam Watykan nie raz był mocno skorumpowany i zlaicyzowany.

Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. (Mt 23,3)
3. Co oznacza czczenie niedzieli? czy możemy pracować, sprzątać, prać w niedziele?
JP2 napisał list o świętowaniu niedzieli. Jak szukasz głębszej odpowiedzi, na pewno pomoże: http://www.vatican.va/holy_father/john_ ... ni_pl.html Natomiast w skrócie, to Kościół uczy, że:

KKK 2185: W niedzielę oraz w inne dni świąteczne nakazane wierni powinni powstrzymać się od wykonywania prac lub zajęć, które przeszkadzają oddawaniu czci należnej Bogu, przeżywaniu radości właściwej dniowi Pańskiemu, pełnieniu uczynków miłosierdzia i koniecznemu odpoczynkowi duchowemu i fizycznemu. Obowiązki rodzinne lub ważne zadania społeczne stanowią słuszne usprawiedliwienie niewypełnienia nakazu odpoczynku niedzielnego. Wierni powinni jednak czuwać, by uzasadnione powody nie doprowadziły do nawyków niekorzystnych dla czci Boga, życia rodzinnego oraz zdrowia.

Zatem jak praca jest konieczna, czy uzasadniona, nie jest grzechem. Jak nie przeszkadza w kulcie, w uczestnictwie w Eucharystii, jak jest dla nas wypoczynkiem - nie jest grzechem. Jak ktoś jest z zawodu ogrodnikiem i pracuje w niedzielę z chęci zysku, grzeszy. Ale jak ktoś ma ogródek przy domu i dla relaksu w niedzielę skosi trawę - z pewnością nie popełnia grzechu.

Sam Pan Jezus pyta retorycznie:

Lecz On im odpowiedział: Kto z was jeśli ma jedną owcę, i jeżeli mu ta w dół wpadnie w szabat, nie chwyci i nie wyciągnie jej? O ileż ważniejszy jest człowiek niż owca. Tak więc wolno jest w szabat dobrze czynić.
(Mt 12, 11-12)

Albo:

Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? (Łk 13, 15)
4. Czy człowiek może żyć bez grzechu zarówno ciężkiego jak i lekkiego? czy jest w stanie żyć bez żadnego grzechu?
Wydaje mi się, że nie. Święta Faustyna była przerażona tym, co jej objawił Jezus. Tym, jak bardzo Go ranią nasze najmniejsze przewinienia. Pamiętaj, że to jest "apostołka Miłosierdzia Bożego", osoba, która nam przypomniała naukę, że nie ma tak wielkiego grzechu, by go jedna kropla Krwi Pana Jezusa nie zmyła. A równocześnie uczyła nas, że nikt z nas nie jest doskonały w oczach Boga.

"stopniowanie grzechów" nie jest dwustopniowe. Są grzechy wołające o pomstę do nieba, są grzechy ciężkie, ale nie mające tak wilelkiego ładunku zła, są grzechy lekkie i są niewielkie niedoskonałości. Być może i samo piekło, jak uczył Dante, ma "kręgi" i nie wszyscy tam jednakowo cierpią. Możemy unikać wielu nawet lekkich grzechów, ale chyba nigdy człowiek nie uniknie niedoskonałości.

Oczywiście mogą tu być pewne wyjątki, bo niektóre osoby mogły otrzymać wyjątkowe łaski. Oczywiście mam tu na myśli Matkę Jezusa, ale być może są też inne osoby. W końcu Biblia nas uczy, że dwie inne osoby zostały zabrane do Nieba wraz ze swym ciałem, a także znamy wiele przykładów świętych, których ciało nie uległo pośmiertnemu rozkładowi. Nie dowód na nic, ale daje do myślenia...
Bardzo proszę o proste odpowiedzi, jeśli to możliwe.
Z tym to zawsze u mnie problem... :-D

I jeszcze coś... Gdy Kimberly, żona Hahna, zaczynała się oswajać z myślą, że może kiedyś zostanie katoliczką, powiedziała mężowi: "Ale nie wyobrażaj sobie, że kiedykolwiek będę przemawiała o tym publicznie, dając świadectwo swej konwersji". Scott jej odpowiedział: "Ani nie myśl o tym, by zostać katoliczką, dopóki nie będziesz gotowa dawać wszystkim i wszędzie świadectwa swego nawrócenia". I wyszło na to, że Scott miał rację. Czego i Tobie serdecznie życzę. ;-)
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11174
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: ...powrót do KRK?...

Post autor: hiob » 22-03-11, 07:13

Ada pisze:Pytanie:

Jaka jest oficjalna nauka na temat dzieci nieochrzczonym i limbusa?
Oficjalna nauka jest taka, że Kościół po prostu nie wie. Limbus był przez wieki popularną teorią wśród teologów, ale ostatnio troszkę od tego odeszli. Sam B16 prosił o bliższe zajęcie się tym zagadnieniem, ale na razie jest to jedno z otwartych zagadnień, gdzie Kościół nie otrzymał jeszcze światła Ducha Świętego. Być może nie otrzyma nigdy i pozostanie nam na zawsze zaufanie Bogu i nadzieja. KKK:

1261 Jeśli chodzi o dzieci zmarłe bez chrztu, Kościół może tylko polecać je miłosierdziu Bożemu, jak czyni to podczas przeznaczonego dla nich obrzędu pogrzebu. Istotnie, wielkie miłosierdzie Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni52, i miłość Jezusa do dzieci, która kazała Mu powiedzieć: "Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im" (Mk 10,14), pozwalają nam mieć nadzieję, że istnieje jakaś droga zbawienia dla dzieci zmarłych bez chrztu. Tym bardziej naglące jest wezwanie Kościoła, by nie przeszkadzać małym dzieciom przyjść do Chrystusa przez dar chrztu świętego.
Ada pisze:Pytanie:

Czy orzeczenia papieskie ex-cathedra, ale co za tym idzie również bulle papieskie są nieomylne?


Orzeczenia papieskie Ex Cathedra z pewnością tak. Co do bulli, to tu nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, bo różne dokumenty w różnych okresach tak bywały nazywane. Gdy na przykład bulla deklaruje ogłoszenie kogoś świętym, to jest to nieomylne, dogmatyczne stwierdzenie. Nie jestem pewien, czy ogłoszenie kogoś błogosławionym też następuje za pomocą bulli, ale to już nie jest uznawane za dogmatyczne.

Widzisz, czasem problem polega na tym, że my, ludzie XXI wieku, gdzie nas obowiązują przeróżne regulaminy, normy i prawa, chcielibyśmy mieć wszystko dokładnie posegregowane. Ale Kościół tak nie działa. Kościół działa jak rodzina. U mnie w domu wiadomo, co wolno, co nie wolno, kiedy tatę można na coś naciągnąć, a kiedy mówi on serio. Mimo, że nie wisi nigdzie żaden regulamin.

My jesteśmy jak dzieci, nie jak słudzy, czy uczniowie. Czasem trzeba więcej miłości, a mniej policjanta, który wszystko śledzi, bada i sprawdza.
jak to w końcu z tymi dogmatami maryjnymi? zgodnie z nauczaniem soborowym pośrednictwo NMP jest dogmatem, jednak wszyscy teologowie zgodnie twierdzą, że nie jest. Wszyscy wymieniają tylko 4 dogmaty.
Jak wyżej. Wszyscy jesteśmy pośrednikami. Każdy z nas, ucząc innych, dając świadectwo - jest pośrednikiem. Unikalna rola Maryi jest faktem, jej pośrednictwo jest wyjątkowe. Ona nam dała Jezusa, dała nam Jego Ciało. Zatem jakie znaczenie ma to, czy Kościół zdefiniował to dogmatycznie i uroczyście, czy nie?
Toczą się batalie w Watykanie ponoć (toczyły, teraz nie wiem), żeby ogłosić pośrednictwo NMP dogmatem ex-cathedra. Po co, skoro to już jest treścią nauczania SWII?
Tak "maryjny papież" jak JP2 nie uznał za stosowne ogłaszania tego w formie uroczystego dogmatu, więc najwyraźniej wiedział co robi. Spekulacje są takie, że ogłoszenie tego dogmatu narobiłoby więcej złego niż dobrego. W nauczaniu Kościoła nie zmieniłoby nic, a sam termin byłby z pewnością źle zrozumiany i błędnie interpretowany.
Podobnie, jak z Maryją, królową świata. Jest tak nazwana przez SWII, a kogo by nie spytać, wszyscy zgodnie twierdzą, że to nie dogmat.
O ile pamiętam, SV2 nazwał Ją "Królową wszystkiego", nie świata, ale to chyba nieistotne. Wynika to z faktu, że jest Królową Matką, bo jest Matką Króla. Znowu nie bardzo wiem, jakie miałoby mieć znaczenie to, czy uznamy to za dogmat, czy nie. Apokalipsa nam pokazuje Matkę Jezusa w koronie z dwunastu gwiazd, wiemy, że jest Matką Króla, wiemy, że na dworze syna Dawida królową była matka Salomona - co nam więcej trzeba?
Przecież nauczanie soborowe jest dogmatyczne... no właśnie. Czy SWII był dogmatyczny?
Co jest dogmatem, a co nie jest, skoro nie wiadomo, którą część nauczania soborowego traktować dogmatycznie? Konstytucje dogmatyczne możemy traktować nieomylnie, natomiast całą resztę gwoli wyjaśnienia?
Z całym szacunkiem, ale pytasz jak najlepszy faryzeusz. czy przejście stu kroków w szabat to już grzech, czy jeszcze nie? A 99? A 101?

Nauczanie w sprawach wiary przyjmujemy za prawdziwe. Nauczania dyscyplinarne - wiadomo. Prawdziwe na dzisiejsze czasy, ale jak się czasy zmienią, to i zwyczaje Kościoła się zmienią. Prawda o Maryi - jest niezmienna przez wieki. Nie ma znaczenia, czy ogłoszona dogmatycznie, czy nie. Jak Kościół uczy nas prawdy o Niej, ja ze spokojnym sumieniem przyjmuję, że to prawdą jest. Nie zastanawiam się, czy to już dogmat, czy jeszcze nie.
Ada pisze:Pytanie:

Czy kościoły i tzw. domy miłosierdzia powstawały m.in. z wykupionych odpustów? czy Kościół oficjalnie pobierał opłaty/ofiary za odpusty?
Czy bywali papieże chciwi na kasę? Hmmm... A po co płacili grube miliony innym kardynałom, przekupując ich przed konklawe? Żeby potem pościć i się biczować?

Nie było wielu "złych papieży", ale nikt nie neguje, że tacy byli. Dla swojej chwały i dla chwały Kościoła darli skórę z kogo się tylko dało. Z pewnością dzięki temu mamy dziś wiele wspaniałych dzieł sztuki. W końcu większość największych dzieł powstała dzięki temu, że ktoś je zamawiał i opłacał zakup surowca i pracę artysty. Katedry, freski, rzeźby - to były potężne kwoty, bo to były lata pracy artystów.

Czy były to także nadużycia związane ze sprzedawaniem odpustów? Pewnie były. To także jest faktem, że kupczono czym się dało. Ale czy Kościół, oficjalnie, nauczał kiedykolwiek, że można kupić sobie zbawienie? Nie było nigdy takiego nauczania.
Ada pisze:Czyściec.[...]

Nauczanie KRK mówi, że każdy wierzący, który jest w stanie łaski, a więc po spowiedzi, (lub nie może się wyspowiadać, a żałuje, wtedy też Bóg wybacza grzech ciężki, prawda?) i umiera, idzie do czyśćca. Ten, który ma grzech lekki na sumieniu.

Nasza wina jest nam odpuszczona, ale karę musimy ponieść, zgadza się?

Mam więc pytanie: skoro musimy ponieść karę za każdy grzech, to jaką karę poniósł za nas Chrystus?

Przecież umarł za nasze grzechy. Poniósł na krzyż karę, jaką my winniśmy ponieść.
Czym innym jest odpuszczenie winy, czym innym jej skutki. Jak mi dziecko sąsiada rozbije szybę i mnie przeprosi za to, nie będę chował urazy w swym sercu. Ciągle jednak będę się spodziewał, że zapłaci za szkody.

Grzech jest jak gwóźdź wbity w deskę. Odpuszczenie grzechu jak wyciągnięcie gwoździa, ale dziura po nim zostaje. Musi być naprawiona.

Pamiętasz króla Dawida i jego grzech z Batszebą? Żoną Uriasza? Skutkiem, owocem tego grzechu było dziecko. Król Dawid żałował za swój grzech, jak nikt inny nie potrafił żałować. Bóg mu wybaczył, ale...

Dawid rzekł do Natana: Zgrzeszyłem wobec Pana. Natan odrzekł Dawidowi: Pan odpuszcza ci też twój grzech - nie umrzesz, lecz dlatego, że przez ten czyn odważyłeś się wzgardzić Panem, syn, który ci się urodzi, na pewno umrze. Natan udał się potem do swego domu. Pan dotknął dziecko, które urodziła Dawidowi żona Uriasza, tak iż ciężko zachorowało. Dawid błagał Boga za chłopcem i zachowywał surowy post, a wróciwszy do siebie, całą noc leżał na ziemi. Dostojnicy jego domu, podszedłszy do niego, chcieli podźwignąć go z ziemi: bronił się jednak; w ogóle z nimi nie jadał. W siódmym dniu dziecko zmarło. Słudzy Dawida obawiali się powiadomić go, że dziecko umarło. (2 Sm 12:13-18a)

I jeszcze te słowa św. Pawła:

Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół. (Kol 1,24)

(Kościół uczy, że oferując Bogu nasze cierpienia możemy nasz czyściec mieć tutaj, na ziemi)

A mnie najbardziej przekonuje taka ilustracja. Problemem dzisiejszych czasów, zwłaszcza wśród mężczyzn jest pornografia. nie ma chyba nikogo, kto by nie widział tego typu filmów, czy zdjęć. Ale jakby człowiek mógł przebywać w Niebie z pamięcią o takich wyobrażeniach? Nawet, gdy się z oglądanie tego brudu wyspowiadamy, gdy otrzymamy przebaczenie, nie usunie to tych wyobrażeń z naszej pamięci. To dopiero wymaże nam ogień czyśćcowy.
Skoro nie jest w stanie żyć bez grzechu lekkiego, to dlaczego ponosi karę za grzech lekki? skoro jest kara, skoro Bóg karze takiego wierzącego czyśćcem, tzn., że człowiek może żyć bez lekkiego grzechu.
Czyściec nie jest karą. Jest łaską. Wynika z miłosierdzia bożego. Jest jak prysznic dla spoconego, brudnego ciała. Skoro nic niedoskonałego nie może się dostać do nieba, to nawet małe niedoskonałości skazywałyby nas na wieczne potępienie. Czyściec jest wynika z miłości boże, nie z Jego sprawiedliwości.
I jeszcze jedno pytanie: które fr. Pisma potwierdzają istnienie czyśćca?
Masz na myśli Ojców Kościoła? Link do anglojęzycznej strony: http://www.catholic.com/library/Roots_of_Purgatory.asp

Jeszcze jakieś pytania? I jak coś naprawdę ważnego, do mnie, przypominaj przez PW. Ja już nie ogarniam całego forum i niektóre ważne tematy mi uciekają. Nie z braku szacunku dla kogokolwiek, ale po prostu mimo, że każdą wolną chwilę poświęcam forum, tych chwil mam ciągle zbyt mało.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Marek MRB
Administrator
Posty: 1320
Rejestracja: 22-03-11, 00:44
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Re: ...powrót do KRK?...

Post autor: Marek MRB » 22-03-11, 14:47

Witam serdecznie i przechodzę od razu do rzeczy
Tam gdzie będę mógł podam linka (pewne pytania się powtarzają i dlatego opracowałem odpowiedź w formie tekstu, żeby nie "pastować" na forum.

1
1. Czego dotyczy nieomylność KRK? w sprawach wiary-wiemy. Ale w sprawach moralności? czy nauka KRK o
- antykoncepcji, aborcji, in vitro, o sposobach ...konsumpcji małżeństwa,
- potwierdzania objawień jest nieomylna?
Tu są dwie sprawy: zakresu i tematyki.
Jeśli idzie o zakres to w dogmatycznym sensie nieomylność dotyczy wyłącznie Prawd Wiary. Całkiem zwyczajnie tylko tego dotyczą dogmaty. Orzeczenia nieomylne są ekstremalnie rzadkie (dwu ostatnich papiezy nie ogłosiło żadnego).
Co do nauki o moralności... sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana.

2
Czego dotyczy władza kluczy oprócz odpuszczania grzechów?
Władza kluczy odwołuje się do konstrukcji starotestamentowej .
Werset "o kluczach" jest wyraźnym nawiązaniem zarówno do poprzedniego zdania, jak i do Izajasza 22,22 ( "Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu; gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy."). Mamy tu do czynienia z oddaniem w ręce Piotra kluczy, (kluczy domu Dawidowego) i wskazaniem mu do czego te klucze służą.
We wszystkich chyba symbolikach świata (w tym w symbolice biblijnej - patrz Iz 22:20nn., Ap 1:18, 3:7, 20:1 por. 9:1), oddanie kluczy w czyjeś ręce jest równoważne oddaniu temu komuś władzy.
To pełnomocnictwo jest bardzo mocne - nawiązuje do znanej w Izraelu konstrukcji prawnej "szaliah". Słowo to oznacza pełne, absolutne pełnomocnictwo. Osoba tak upełnomocniona działała w imieniu mocodawcy - cokolwiek zadecydowała, było uznawane za decyzję mocodawcy (bez potrzeby jakichkolwiek potwierdzeń). Mocodawca nie mógł takiej decyzji unieważnić, bo unieważniałby własną decyzję. Takie pełnomocnictwa miał Eliezer - gdy wybrał Izaakowi żonę, ani on, ani Rebeka nie mieli cienia wątpliwości, że Abraham oraz Izaak ten wybór zaakceptują. Cytowane słowa Chrystusa o władzy kościelnej niewątpliwie nawiązują do owej instytucji.
Stanowczo nie miał co do tego także wątpliwości żaden z Apostołów - wszyscy respektowali bez najmniejszych uchybień prymat Piotra. Także Tertulian (ur.155) o kluczach Piotrowych uczył: "Bo nawet jeśli uważasz, że niebo jest zamknięte, to pamiętaj, klucze do niego Pan powierzył Piotrowi a przez niego Kościołowi" (Lekarstwo na ukłucie skorpiona).
Warto zauważyć, że Jezus – zgodnie z ówczesnymi zwyczajami – przekazując pełnomocnictwo przekazuje Piotrowi (podobnie jak wcześniej patriarchom Ludu Starego Przymierza) określenia odnoszące się do samego siebie. Dotyczy to nie tylko terminu "Skała", ale także symbolu kluczy. Proszę porównać:
Odnośnie Jezusa:
"Aniołowi Kościoła w Filadelfii napisz: To mówi Święty, Prawdomówny, Ten, co ma klucz Dawida, Ten, co otwiera, a nikt nie zamknie, i Ten, co zamyka, a nikt nie otwiera." /Ap 3,7/
Odnośnie Eliakima:
"Położę klucz domu Dawidowego na jego ramieniu; gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy." /Iz 22,22/
Odnośnie Piotra:
"I dam ci klucze Królestwa Niebios; i Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie." /Mt 16,19/

Czy papież dyktuje Niebu prawa?
Czy wypowiedziana przez Jezusa obietnica:
"I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie." /Mt 16,19/
oznacza że Piotr może "dyktować prawa Niebu"?
Oczywiście nie !
Subtelności gramatyki greckiej (czas podobny do angielskiego Future Perfect Passive) powodują że zwrot "będzie związane w niebie" jest czasowo zwrotem wcześniejszym niż "cokolwiek zwiążesz na ziemi" .( Analogicznie "będzie rozwiązane w Niebie" jest zdarzeniem wcześniejszym niż "rozwiążesz na ziemi" )
Zatem należałoby chyba rozumieć to zdanie w ten sposób:
"I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie tak jak jest związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie tak jak jest rozwiązane i w niebie."
Jak widać jest to po prostu obietnica asystencji Ducha Świętego w rozsądzaniu o tym "jak jest związane i rozwiązane w niebie" - czyli nieomylności w orzekaniu o Prawdach Wiary. Nie ma mowy o narzucaniu czegokolwiek Bogu ("Niebu").
I chyba takiego właśnie rozwiązania należało się spodziewać - jest to logiczna konsekwencja przekazania (omawianego wcześniej) niesamowitego, bezwarunkowego pełnomocnictwa "kluczy". Takie pełnomocnictwo musiało być jakoś zabezpieczone przed robieniem głupstw na "rachunek Boga".
Jest to obietnica wykraczająca poza nieomylność - tłumaczy bowiem także dlaczego nawet papieże niegodni nie byli w stanie wydać np. dogmatu wbrew woli Boga.
Najlepszy komentarz do "władzy związywania i rozwiązywania" stanowi modlitwa, jaką przekazał apostołom Jezus:,,...niech Twoja wola spełnia się na ziemi, tak jak i w niebie." /Mt.6:10/. Nieomylność ma zabezpieczać aby przekazywana nauka była zgodna "z tym co jest w Niebie".
Jak widać, nieomylność jest raczej ograniczeniem władzy papieskiej, niż przywilejem.

3
3. Co oznacza czczenie niedzieli? czy możemy pracować, sprzątać, prać w niedziele?
Nie powinniśmy.
4
4. Czy człowiek może żyć bez grzechu zarówno ciężkiego jak i lekkiego? czy jest w stanie żyć bez żadnego grzechu?
Tak, człowiek odkupiony, oczyszczony chrztem jest w stanie tak żyć. Nie jest to jednak na tyle łatwe, by było powszechne...
5
Jaka jest oficjalna nauka na temat dzieci nieochrzczonym i limbusa?
Nie ma. Są wypowiedzi teologów (a nawet papieża) ale nauki nie ma.
6
Czy orzeczenia papieskie ex-cathedra, ale co za tym idzie również bulle papieskie są nieomylne?
"Nie idzie", ponieważ bulla nie musi być (i zwykle nie jest) orzeczeniem ex-cathedra. Jak pisałem wcześniej, te ostatnie są ekstremalnie rzadkie.
7
jak to w końcu z tymi dogmatami maryjnymi? zgodnie z nauczaniem soborowym pośrednictwo NMP jest dogmatem, jednak wszyscy teologowie zgodnie twierdzą, że nie jest. Wszyscy wymieniają tylko 4 dogmaty.
Pierwszy raz słyszę by sobór coś takiego orzekł. Możesz przybliżyc na podstawie czego tak sądzisz ?
8
Toczą się batalie w Watykanie ponoć (toczyły, teraz nie wiem), żeby ogłosić pośrednictwo NMP dogmatem ex-cathedra. Po co, skoro to już jest treścią nauczania SWII?
O pośrednictwie Maryi napisałem dokładniej tu http://www.analizy.biz/marek1962/km7.pdf strony 52-56
Można o nim mówic tylko w specyficznym sensie, z pewnością nie w takim jak o uniwersalnym i koniecznym pośrednictwie Jezusa.
9
Podobnie, jak z Maryją, królową świata. Jest tak nazwana przez SWII, a kogo by nie spytać, wszyscy zgodnie twierdzą, że to nie dogmat.
Nie kazdy tytuł jest dogmatem :) - mówimy o Maryi "Serdeczna Matka" a nie jest to dogmatem...
BTW - o królowaniu Maryi w tym samym tekście co powyżej na stronach 58-62

10
Przecież nauczanie soborowe jest dogmatyczne... no właśnie. Czy SWII był dogmatyczny?
Co jest dogmatem, a co nie jest, skoro nie wiadomo, którą część nauczania soborowego traktować dogmatycznie? Konstytucje dogmatyczne możemy traktować nieomylnie, natomiast całą resztę gwoli wyjaśnienia?
Powtarzam - dogmatem jest to, co papiez ogłosi wyraźnie jako dogmat. Jest to specjalna liturgia nazywana "ex-cathedra".
W ciągu ostatnich 150 lat zdarzyło się to tylko dwukrotnie (!). Dogmaty mogą byc owocem soboru (np. Trydencki ogłosił ich sporo) ale nie musi (np. II Watykański nie ogłosił żadnego).
Dwie uwagi:
1.Oczywiście to nie znaczy że nauczenie nie-nieomylne nie jest obowiązujące.
2.Jest wiele nauczania nieomylnego, które nie zostało zdogmatyzowane. Dogmat ogłasza się nie wówczas gdy Kosciół "dochodzi do wniosku że coś wie" tylko w przypadku gdy przeciw uznanej prawdzie podnoszą się wątpliwości i Kościół uznaje za stosowne je rozwiać.

11
Czy kościoły i tzw. domy miłosierdzia powstawały m.in. z wykupionych odpustów? czy Kościół oficjalnie pobierał opłaty/ofiary za odpusty?
Co więcej, w tym sensie to i dziś "pobiera"...
Najczęściej wiążą się z nim jakieś czyny pokutne:
 modlitwa, nabożeństwa, niektóre celebracje liturgiczne
 uczestnictwo w rekolekcjach
 jałmużna lub inna ofiara
 pielgrzymka
 itd. itp.
W pewnym momencie zrobiła się moda na odpusty za działalność charytatywną - obdarowywano sierocińce, wspomagano budowę kościołów itd. Wywołało to - w dużej mierze słuszne - oburzenie osób których nie stać było na hojne datki.
Tuż przed Reformacją Papież Leon X zarządził zbiórkę funduszy na budowę m.in. tego co dzisiaj znamy jako bazylikę św. Piotra. Zrobił to zupełnie tak samo jak dzisiaj się robi zbiórkę na uchodźców, powodzian, Watykański Fundusz Pomocy, Fundację JP2 dla zdolnych dzieci czy budowę Świątyni Opatrzności
Wszyscy ofiarodawcy otrzymali obietnice odpustu jeżeli spełnili jego warunki, tj.:
• po rachunku sumienia przystąpili do spowiedzi świętej,
• w czasie tej spowiedzi otrzymali całkowite rozgrzeszenie,
• dokonali datku.
I wszystko może byłoby dobrze, gdyby nie to że misję rozpowszechniania odpustów w Niemczech arcybiskup Albrecht powierzył dominikaninowi Janowi Teclowi z Lipska, który dopuścił się nadużyć . Podobno zakonnik ten stawiał w kościele szkatułę na pieniądze wołając:
"Kupujcie, kupujcie odpusty! Z każdą monetą co zadźwięczy, jedna mniej dusza w czyśćcu jęczy!".
Nie było to niestety jedyne nadużycie ani ostatnia niezręczność, nie tylko wśród przedstawicieli Kościoła. Część świeckich ziemian zaczęła ściągać pieniądze na jałmużnę odpustową jako podatek w swoich włościach.
Wszystko to stało się dla Lutra pretekstem do ataku na Kościół.
Niemniej były jakieś podstawy do krytyki niektórych praktyk - tyle że były to praktyki które Kościół zwalczał już od dawna i mylące jest przedstawianie wystąpienia Lutra jako "pionierskiego" czy "wyjątkowego". Na długo przed Lutrem podobne praktyki potępił i zwalczał w Hiszpanii jej prymas (a od 1507 roku Generalny Inkwizytor Kastylii) kardynał Cisneros - i Kościół hiszpański sam się zreformował.
Co więcej, Kościół Powszechny reformacyjne zarzuty wobec sprzedaży przyjął, podjął poważne kroki - i były one skuteczne. Nadużycia związane z odpustami praktycznie znikły po Soborze Trydenckim.

12
Czyściec.
To dogmat, przez który muszę przebrnąć, żeby wiedzieć, gdzie stoję.

Nauczanie KRK mówi, że każdy wierzący, który jest w stanie łaski, a więc po spowiedzi, (lub nie może się wyspowiadać, a żałuje, wtedy też Bóg wybacza grzech ciężki, prawda?) i umiera, idzie do czyśćca. Ten, który ma grzech lekki na sumieniu.
Nie każdy i nie ten co ma grzech lekki, ale - nawet nie mający grzechu lekkiego - który nie odpokutował winy.
Nasza wina jest nam odpuszczona, ale karę musimy ponieść, zgadza się?

Mam więc pytanie: skoro musimy ponieść karę za każdy grzech, to jaką karę poniósł za nas Chrystus?

Przecież umarł za nasze grzechy. Poniósł na krzyż karę, jaką my winniśmy ponieść.
Nie całkiem. Jezus umarł za nas, a nie "zamiast nas". Poniósł karę za nas, ale nie - wbrew często wygłaszanej opinii - poniósł "naszej" kary.

Chętnie porozmawiam o Czyśćcu bo temat jest fascynujący, tylko że... dłuższy. I jestem całkowicie pewien ze rozmowę o Czyśćcu trzeba zacząć od Nieba i Piekła oraz Sądu. ZGoda ?

A tak w ogóle (z własnego doświadczenia) - ważne jest by rozważać tematy po kolei, za to drążyć dokładnie i głęboko. Rozważanie kilku na raz nie doprowadzi do niczego dobrego.
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11174
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: ...powrót do KRK?...

Post autor: hiob » 22-03-11, 19:50

Witaj, Marek MRB, miło nam, że zawitałeś do nas. :mrgreen: Dzięki za wyczerpującą wypowiedź. Mam parę drobnych uwag:
Marek MRB pisze: Jeśli idzie o zakres to w dogmatycznym sensie nieomylność dotyczy wyłącznie Prawd Wiary. Całkiem zwyczajnie tylko tego dotyczą dogmaty. Orzeczenia nieomylne są ekstremalnie rzadkie (dwu ostatnich papiezy nie ogłosiło żadnego).
Co do nauki o moralności... sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana.
Nie każdy dogmat wiary jest dogmatem z uroczystego ogłoszenia. Takie dogmaty są rzeczywiście rzadkie, ale przecież mamy także dogmaty z powszechnego nauczania. Nie można zredukować tego do stwierdzenia, że nic, co nie zostało uroczyście ogłoszone nie jest dogmatem.

Co do nauki w kwestiach moralnych, to może i skomplikowane, ale przecież nie znaczy to, że Kościół się może mylić ucząc, że aborcja, czy antykoncepcja jest złem. Czy to dogmat? Zależy jak kto zdefiniuje "dogmat". Według Benedykta XVI dogmat to nieomylna interpretacja Biblii, a nie coś, co się uroczyście ogłasza.
Chętnie porozmawiam o Czyśćcu bo temat jest fascynujący, tylko że... dłuższy. I jestem całkowicie pewien ze rozmowę o Czyśćcu trzeba zacząć od Nieba i Piekła oraz Sądu. ZGoda ?
Mamy już oczywiście temat dotyczący czyśćca. Pewnie nie jeden, ale polecam to: Czyściec
A tak w ogóle (z własnego doświadczenia) - ważne jest by rozważać tematy po kolei, za to drążyć dokładnie i głęboko. Rozważanie kilku na raz nie doprowadzi do niczego dobrego.
Na pewno, ale też tutaj raczej chodzi nie o "tematy", ale o Adę. Ada wie, że mamy wiele wątków tematycznych, ale jeżeli taka forma jej bardziej odpowiada, wydaje mi się, że warto spróbować, ze względu na nią.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

koterba
Przyjaciel forum
Posty: 326
Rejestracja: 17-12-10, 21:15
Lokalizacja: Podlasie

Re: ...powrót do KRK?...

Post autor: koterba » 22-03-11, 20:16

5
Cytat:
Jaka jest oficjalna nauka na temat dzieci nieochrzczonym i limbusa?
Nie ma. Są wypowiedzi teologów (a nawet papieża) ale nauki nie ma.
czy rzeczywiscie? :
Jest niezmiennym artykułem wiary boskiej i katolickiej, że dusze tych, którzy umierają obciążeni grzechem pierworodnym, pozbawione są wizji uszczęśliwiającej. II Sobór Lyoński (1274) oraz Sobór Florencki (1438–1445) nauczały nieomylnie:

Dusze tych, którzy umierają w grzechu pierworodnym albo w uczynkowym grzechu śmiertelnym, natychmiast po śmierci zstępują do piekła, gdzie jednak nierównym podlegają karom.

Nauka o otchłani wynika logicznie z tej właśnie nieomylnej prawdy. Nieochrzczone dzieci, niezależnie od tego, jak wielką sympatię byśmy do nich odczuwali, mają dusze splamione grzechem pierworodnym, będącym spadkiem po grzechu Adama.
http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/1086
Ostatnio zmieniony 22-03-11, 20:17 przez koterba, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11174
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: ...powrót do KRK?...

Post autor: hiob » 22-03-11, 20:43

koterba pisze: Nauka o otchłani wynika logicznie z tej właśnie nieomylnej prawdy. Nieochrzczone dzieci, niezależnie od tego, jak wielką sympatię byśmy do nich odczuwali, mają dusze splamione grzechem pierworodnym, będącym spadkiem po grzechu Adama.
Grzech pierworodny to nie jest żadna "plama", ale brak czegoś. Konkretnie brak łaski uświęcającej, tego pierwiastka życia. Normalnym sposobem odzyskania tego, co utraciliśmy przez grzech Adama jest chrzest. Ale "normy" dotyczą nas, nie Boga. Bóg nie jest ograniczony prawami, jakie nam w swym miłosierdziu dał. Dowodem na to choćby "dobry łotr" na krzyżu.

Człowiek odmawiający przyjęcia sakramentu chrztu pozbawia się możliwości zbawienia. Ale człowiek, który nawet nie słyszał o Jezusie, o chrześcijanach i o sakramentach ciągle może być zbawiony. Naucza tego wyraźnie święty Paweł:

Nie ci bowiem, którzy przysłuchują się czytaniu Prawa, są sprawiedliwi wobec Boga, ale ci, którzy Prawo wypełniają, będą usprawiedliwieni. Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające. [Okaże się to] w dniu, w którym Bóg sądzić będzie przez Jezusa Chrystusa ukryte czyny ludzkie według mojej Ewangelii. (Rz 2, 13-16)

Bardzo ciekawa nauka, zwłaszcza dla tych, którzy wykorzystują List do Rzymian, by wykazać, że usprawiedliwieni jesteśmy "tylko przez wiarę". Święty Paweł jednak naucza Rzymian, że poganie zostaną usprawiedliwiani dzięki swym uczynkom, jeżeli postępują zgodnie z głosem swego sumienia.

Cytowane przez Ciebie dokumenty soborowe są prawdziwe, gdy zrozumiemy do czego one się one odnoszą. I być może sami ich autorzy nie wiedzieli jaka jest ich w pełni prawdziwa interpretacją, ale to nic nie zmienia. Duch Święty działa często tak, że sam autor słów wypowiadanych pod Jego natchnieniem nie rozumie do końca tego, co powiedział. Przykładem choćby Kajfasz:

Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród. Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród. (J 11, 49-51)

Chrzest jest konieczny dla mnie i dla Ciebie, byśmy mogli zostać zbawieni. Bóg może zbawić jednak i pogan, którzy nigdy nie widzieli żadnych misjonarzy i dzieci, które zmarły przed otrzymaniem sakramentu. Bóg jest miłosierny i z pewnością nie karze niewinnych. A to, czego nam brakuje przez grzech naszych rodziców, On z pewnością może wyrównać.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

ODPOWIEDZ