Komunia Święta pod dwoma postaciami

Tutaj są dyskusje na temat wiary. Masz jakieś pytania dotyczące nauki Kościoła, na temat chrześcijaństwa, sekt, wiary, a także komentarz na temat jakiegoś tekstu z mojej stronki? Tutaj możesz wyrazić swoje opinie i zadać pytania.

Moderator: Marek MRB

Anteas

Re: Komunia Święta pod dwoma postaciami

Post autor: Anteas » 20-06-12, 20:00

Obserwatorek pisze:A ja nie czuję się 'niedokrwiony' gdy nie spożywam na co dzień Krwi Pańskiej.
efedryna pisze:W moim kościele w uroczystość Bożego Ciała, Komunia św. była pod dwoma postaciami. A dzisiaj była pod jedną postacią i wcale nie czuję się katolikiem drugiej kategorii.
Między mną a Wami jest zasadnicza różnica. Wy nie spożywacie Krwi na co dzień, ja nie spożywam w ogóle 8-) W moim kościele parafialnym of chwili erygowania parafii nigdy nie było Komunii pod dwoma postaciami, nawet w największe święta.
Obserwatorek pisze:"kto spożywa ten chleb będzie żył na wieki" (J 6:58; por. 6:51)
Jaka jest zatem różnica między spożywaniem Ciała i Krwi, a tylko Ciała?
efedryna pisze:Dziwny z Ciebie katolik, który tak podchodzi do wiary
Czyli jak?

Obserwatorek
Przyjaciel forum
Posty: 77
Rejestracja: 05-06-12, 18:48
Lokalizacja: Polska

Re: Komunia Święta pod dwoma postaciami

Post autor: Obserwatorek » 21-06-12, 12:44

Współczuję Ci i namawiam jednak do odwiedzenia czasem innej parafii czy zakonu w której np. w Wielki Czwartek udziela sie komunii pod dwoma postaciami.
Albo zajść na jakiąś mszę dla duszpasterstwa studentów czy młodzieży pracującej czy jakiejś innej wspólnoty

Awatar użytkownika
Rafał'78
Przyjaciel forum
Posty: 262
Rejestracja: 05-03-11, 23:20
Lokalizacja: Mława
Kontakt:

Re: Komunia Święta pod dwoma postaciami

Post autor: Rafał'78 » 21-06-12, 13:22

Hmmm, widzę, że dyskusja idzie w kierunku 'form', jedni spożywają Pana Jezusa pod dwiema, inni pod jedną postacią [sam miałem dotychczas jeden raz w życiu sposobność przyjąć Ciało i Krew Pana Jezusa w chlebie i winie podczas swojej ceremonii ślubnej]. Przynajmniej ja to tak odbieram.. Może zamiast skupiać się na zewnętrznych formach warto przypomnieć sobie istotę Eucharystii, zgłębiać cud i dar Najświętszego Sakramentu, odkryć Go na nowo, poświęcić uwagę i czas na adorację Chleba życia, także poza Mszą św. Polecam tekst współczesnej mistyczki, Cataliny Rivas: http://www.swrodzina.org.pl/index.php/k ... liny-rivas
Ostatnio zmieniony 21-06-12, 13:23 przez Rafał'78, łącznie zmieniany 1 raz.
Panie, nie jestem godzien,abyś przyszedł do mnie...

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Komunia Święta pod dwoma postaciami

Post autor: hiob » 24-06-12, 09:06

Anteas pisze:Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym Ja 6:54
Zacznę swoje ględzenie od końca.
Pan nas wskrzesi w dniu ostatecznym? Naturalnie. W końcu nie po to żyjemy, żeby na końcu nas zakopali i poszli na stypę :-) Jednak wskrzesi nie tylko tych przecież co jedli Jego Ciało i pili Jego Krew, wskrzesi wszystkich hurtem, a potem oddzieli owce od kozłów... Wiele fragmentów Pisma o tym mówi. Spożywanie i picie zatem ma jakiś inny cel, niż bycie wskrzeszonym, co nas nieuchronnie czeka.
Oczywiście. Bo istnieje "śmierć pierwsza" i "śmierć druga". Mamy życie wieczne, w Bogu i mamy życie wieczne w piekle. Pisze o tym św. Jan w swej Apokalipsie:

A nie ożyli inni ze zmarłych, aż tysiąc lat się skończyło. To jest pierwsze zmartwychwstanie. Błogosławiony i święty, kto ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu: nad tymi nie ma władzy śmierć druga, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i będą z Nim królować tysiąc lat. (Ap 20, 5-6)

A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga - jezioro ognia. Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia. (Ap 20, 14-15)

Trzeba też pamiętać, że spożywanie Ciała i Krwi Pana Jezusa nie jest żadną gwarancją niczego. To jest, w pewnym sensie, w normalnych warunkach "warunek niezbędny, niewystarczający" w życiu katolika. Co więcej, niegodne spożywanie Ciała i Krwi Pana Jezusa nie tylko nie daje nam życia wiecznego, ale powoduje śmierć duchową:

Dlatego też kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej. Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije nie zważając na Ciało [Pańskie], wyrok sobie spożywa i pije. Dlatego to właśnie wielu wśród was słabych i chorych i wielu też umarło. (1 Kor 11, 27-30)
Zycie wieczne. Strasznie długie, powiedział bym nawet, że niewyobrażalnie długie. I znowu nas wszystkich to czeka, bez spożywania i picia Wiadomo Czego. Rozumiem zatem że spożywanie i picie nie służy temu by zostaś podniesionym z martwych i żyć sobie wiecznie, tylko aby to życie strasznie długie przeżywać w Niebie, a nie w Piekle, bo tam gorąco wściekle.
No, nie całkiem tak. Nic w Niebie nie będzie "strasznie długie". Tam nie będzie takiego upływu czasu, jaki znamy tu, na Ziemi. Nie powinniśmy więc myśleć o Niebie jako o miejscu, gdzie będziemy "miliony milionów lat". To będzie zupełnie inny wymiar rzeczywistości.

Nie będzie potrzeby przyjmowania naszego Pana w postaci eucharystycznej, bo będziemy z Nim zjednoczeni w zupełnie inny sposób. W jaki? Tego Ci nie odpowiem, ale powiem jedynie, że mistycy najczęściej porównują tę unię do takiego zjednoczenia, jakim cieszą się tu, na ziemi, małżonkowie. Będziemy rzeczywiście "oblubieńcami" naszego Pana.

I nie powinniśmy też myśleć o piekle jako o "gorącym miejscu". Tam raczej jest wściekle zimno, mimo, że piekło jest przedstawiane, także w Biblii, jako palący ogień. Ale zimno jest dlatego, że nie ma tam śladu miłości, życzliwości, radości, serca, pomocy, nadziei.
I wreszcie to co wampiry lubią najbardziej. Jak to jest z tą Krwią. Nam, zwykłym zjadaczom Chleba nie podaje się Wina. Przynajmniej w Polsce. Może dla tego, że prawo mojżeszowe zabrania spożywania krwi? Chwileczkę, przecież prawosławni i katolicy w USA i Czechach Spożywają Ciało i piją Krew, że o wampirach już nie wspomnę. Dla czego więc w Polsce tylko kapłani piją Krew?
Wydaje mi się, że silenie się na dowcipność w tym kontekście jest co najmniej nie na miejscu.

Nas nie obowiązuje Prawo Mojżeszowe. Nas obowiązuje prawo, które wyjaśnił, wypełnił i podał nam Nowy Mojżesz, Jezus. A On nakazał nam spożywać Jego Ciało i Krew. Jednak my nie spożywamy palców, rąk, nóg, wątroby, serca Pana Jezusa. My przyjmujemy Jego całego: Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo. Każda kropla Krwi, każdy okruch Ciała Pana Jezusa to cały On. Nie ma więc znaczenia, czy przyjmujemy Go pod jedną, czy pod dwiema Postaciami.

Nawiasem mówiąc w Krakowie w malutkim kościółku Karmelitanek Bosych na ul Kopernika, na przeciwko Ogrodu Botanicznego, na każdej Mszy otrzymuje się Eucharystię pod Dwiema Postaciami.
Kiedyś pewien ksiądz powiedział mi, że to nie ma znaczenia czy się tylko spożywa Ciało, czy też je się i pije. Ja czytałem że Jezus nie jest podzielony (to chyba Paweł o tym pisał), ale skoro odprawiając Mszę nie poprzestaje się na Chlebie i zmienia także wino, to chyba ma to jakieś znaczenie. Tylko jakie ma to znaczenie.
Święty Paweł pisząc, że Jezus nie jest podzielony, mówił o czymś zupełnie innym. Mówił o podziałach w Kościele, o sektach, herezjach, schizmach i odłamach, nie o Eucharystii. A znaczenie tego, że kapłan ofiaruje w czasie Mszy Ciało i Krew jest oczywiste: Ciało bez krwi jest martwe. To są zwłoki. We krwi jest życie. Pan Jezus ofiarowując siebie oddał za nas życie, wypłynęła Jego Krew z Jego boku. W czasie Mszy my jesteśmy tego świadkami. Tak, jak jesteśmy świadkami Jego zmartwychwstania, co także symbolizuje moment, gdy kapłan odłamuje kawałek Hostii i łączy ją z Krwią w Kielichu.

My jednak przyjmujemy Jezusa Zmartwychwstałego, żywego. Dlatego nie ma znaczenia, czy przyjmujemy Go jedynie pod jedną, zresztą obojętne którą postacią, czy pod dwiema postaciami.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

ODPOWIEDZ