KĄCIK TRADYCJONALISTY

Tutaj są dyskusje na temat wiary. Masz jakieś pytania dotyczące nauki Kościoła, na temat chrześcijaństwa, sekt, wiary, a także komentarz na temat jakiegoś tekstu z mojej stronki? Tutaj możesz wyrazić swoje opinie i zadać pytania.

Moderator: Marek MRB

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 14-12-12, 14:17

Kultura europejska - brzmi dumnie.
Ale ... hmm... co to znaczy?
Czy jest to kultura zakorzeniona w ogolnie pojetym chrzescijanstwie?
Czy jest to rewolucyjna idea walki o cos przeciwko Kosciolowi?
Czy jest to obyczaj znany kazdemu, czy tez zatomizowane typy regionalnej subkultury?

Czy sprobojesz przezegnac sie publicznie? Czy uklekniesz? Czy bedziesz w zgodzie z kultura, czy tez w niezgodzie z kultura?

Czy rowniez zwalczasz wytrwale emocjonalnych modernistow, ktorzy zatrzymali sie akurat na wszystkim, oprocz wiary?

Serdecznie pozdrawiem.
konik

Punc
Przyjaciel forum
Posty: 47
Rejestracja: 22-08-10, 21:39
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Punc » 17-12-12, 01:56

Chodzi o to, że nie we wszystkich miejscach kontynentach/kulturach - Uklęknięcie nie oznacza dokładnie tego samego. Dlatego podczas wprowadzania liturgii bierze się pod uwagę w danym miejscu kulturę i buduję się zarys rytuału zgodnie z nią, by zachować bogactwo danej kultury, i nie uprawiać inkulturacji.
Tak w wielu miejscach postawa klęcząca nie utarła się jako najlepsza do oddawania Czci tak jak w Europie, gdzie był feudalizm. (choć postawę się jak najbardziej wykorzystuję ponieważ ma znaczną wymowę Biblijną).

-Po soborze w Nicei mieliśmy nawet "zakaz" klękania w okresie wielkanocnym :)
-Obrządek bizantyjski zakłada raczej postawę stojącą.

Dlatego czasami mnie bardzo dziwią tezy o tym, że postawa klęcząca jest jedyną właściwą, poprawną formą przyjmowania Komunii - tym bardziej, że ów tezy są podpierane jakimiś pseudo argumentami do emocji, albo niewłaściwie przeżywanej pobożności.


Na Liturgii ogromnie ważna sprawą nie jest jedynie rodzaj wykonanego znaku/gestu
- ale również jego jedność we danej wspólnocie - co też jest znakiem.

Dlatego sromotnie mnie wkurzają osoby, które uważają się za mądrzejsze w kwestii jakichś postaw liturgicznych i przełamują ten znak jedności wspólnoty świecąc przykładem jak to winno się ładnie klękać do Komunii gdy wszyscy robią to na stojąco w posłuszeństwie swojemu biskupowi.
- Jednocześnie w takich osobach pojawia się postawa męczeństwa i obrony wiary, co okropnie również zaniża ten wymiar chrześcijaństwa.


Tak, Tak - Modernistów, którzy nie ogarniają tematu też "zwalczam".

morgan
Przyjaciel forum
Posty: 152
Rejestracja: 24-11-11, 12:43
Lokalizacja: kielce

Post autor: morgan » 17-12-12, 09:38

nie wiem ile masz lat, ale czy pamiętasz, że 25lat temu w Polsce WSZYSCY klęczeli do Komunii sw przy balaskach ?
zastanów się, jakbyś się odnalazł 25 lat temu z tymi "teoriami" które wypisujesz ?

ja zawsze klękam, bo tak moją wiarę ktoś ukształtował 30 lat temu i nie wyobrażam sobie przyjmować BOGA do mego niegodnego przybytku stojąc, niezależnie czy Czesiek obok mnie stoi czy na łapę bierze,
a tłumaczenie "jedności wspólnoty" to bardzo sprytny argument modernisty

i mnie sromotnie nikt nie wkurza, czy stoi czy leży,
tylko bardzo mi żal tych biednych owieczek, którym wyprostowano kolana w Polsce ostatniego 20-lecia

Awatar użytkownika
KubaCh
Administrator
Posty: 1325
Rejestracja: 21-10-08, 09:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: KubaCh » 17-12-12, 09:45

morgan pisze:niezależnie czy Czesiek obok mnie stoi czy na łapę bierze
Morgan - proszę o powstrzymanie się z używaniem takiego języka - zwłaszcza w przypadku opisywania przyjmowania Eucharystii. Nikt Ci tutaj nie piszę o przyjmowaniu Komunii Świętej "do gęby", więc proszę też o zrezygnowania z określenia "na łapę bierze". Dokumenty Kościoła mówią o przyjmowaniu "do ust" lub "na rękę" - posługujmy się tym językiem.

Punc
Przyjaciel forum
Posty: 47
Rejestracja: 22-08-10, 21:39
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Punc » 17-12-12, 14:31

morgan pisze:nie wiem ile masz lat, ale czy pamiętasz, że 25lat temu w Polsce WSZYSCY klęczeli do Komunii sw przy balaskach ?

zastanów się, jakbyś się odnalazł 25 lat temu z tymi "teoriami" które wypisujesz ?
Mam tylko 23 Lata - ale któż bardziej może wiedzieć o tym doświadczeniu niż ja, który sam taką balaskę zamknąłem i otworzyłem parę set razy jako ministrant i doświadczyłem tej transformacji liturgii bez żadnych ekscesów.
O dziwo z moich obserwacji wynika to, że problemem Komunii przy balaskach na stojąco najczęściej wcale nie dotyczy osób starszych (poza tymi, które dostały jakąś dziwną schizmatycką ulotkę pod Kościołem) - ale najczęściej dotyczy osób młodych, które miały mniejsza styczną z formą klęczącą.

Starą i bardzo dobrą praktyką Ojców duchowych i kierowników jest zabierane swoim podopiecznym ulubionych form pobożności - Modlitewek, Dewocjonaliów, postaw modlitewnych na których człowiek często się "zawiesza" i nie może pójść dalej.

Często się używa takiego argumentu, że po zmianie sposobu komunikowaniu,w którymś tam kraju, ludzie utracili wiarę w Obecność Chrystusa Komunikancie. Moim zdaniem to tylko wykazuje, że tej wiary nigdy nie było i można było ujrzeć
skutki złych metod katechizacji.


morgan pisze: ja zawsze klękam, bo tak moją wiarę ktoś ukształtował 30 lat temu i nie wyobrażam sobie przyjmować BOGA do mego niegodnego przybytku stojąc, niezależnie czy Czesiek obok mnie stoi czy na łapę bierze,
Przepraszam, że to powiem - ale może okazać się, że wiara czasem się kształtuje a potem zatrzymuje.

Jestem Ciekawy Jak wyglądał rozwój Chrześcijaństwa w tej kwestii.
W pierwszych wiekach zapewne apostołowie nazywali modernistami tych, którzy chcieli przyjmować na stojąco podczas gdy oni zaczęli od postawy siedzącej. Następnie Ci, którzy przyjmowali w postawie stojącej na rękę nazywali modernistami tych, którzy chcieli przyjmować na klęcząco do ust - i zapewne tak dziś koło się zamyka.

Św. Cyryl Jerozolimski Dodał piękną Teologią przyjmowania komunii Świętej na rękę i taj uczył swoje owieczki - o dziwo nie przeszkodziło mu to w zostaniu świętym.

Moje zdanie osobiste odnośnie Komunii "na rękę" dziś:
Niegdyś Przyjęcie na rękę w postawie siedzącej,klęczącej lub stojącej wiązało się z możliwością osobistej adoracji. Dziś z przyczyn praktycznych Pan Jezus musi być natychmiast przyjęty do ust bez możliwości przeżycia tej postawy, co pozbawia ją sensu i jednocześnie naraża na bezsensowne zgubienie partykuł w często bardzo kruchych komunikantach.
Mój przyjaciel, który miał problemy z wiarą w obecność cielesną obecność Chrystusa w chlebie miał możliwość na zamkniętych rekolekcjach dostać Pana Jezusa do ręki i wrócić z nim do ławki na osobistą adoracje a potem przyjęcie - Miał w wtedy bardzo mocne doświadczenie duchowe, po którym już nigdy nie wątpił w żywą obecność Boga w Chlebie, a nawet zaczął się dzielić tą prawdą.

morgan pisze: a tłumaczenie "jedności wspólnoty" to bardzo sprytny argument modernisty
Morgan - nie rozumiem.
Może ci chodzi o to wyrażenie w świetle rozumienia Ekumenizmu przed i po Vaticanum II?

Jeżeli chodzi o liturgię to od zawsze oznaczała "dzieło wspólne" - wspólnie nie: Morgana,Hioba,Punca,Benedykta, na której uprawiamy swoje pobożne widzimisię.

Sprawia mi też przykrość, że w Kościele jest jakiś taki dziwny podział i nazywanie się modernistami i tradycjonalistami.
Również frustracją jest dla mnie myślenie, że przyjmowanie jakichś innych form kultu
Czy to wsteczne-tradycyjne, czy to modernistyczne jest głównym Argumentem szerzenia lub cofania się laicyzacji. - Myślę, że jest to znacznie głębszy problem.
Ostatnio zmieniony 17-12-12, 14:39 przez Punc, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
couture92
Przyjaciel forum
Posty: 98
Rejestracja: 04-12-11, 13:54
Lokalizacja: Głogów

Post autor: couture92 » 17-12-12, 18:58

morgan pisze:
couture92 pisze:To na stojąco i do ręki już nie jest z czcią?
nie jest
"Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!"(Łk 22,19)

Czytając ten fragment stwierdzam, że Jezus najpierw podał chleb apostołom, a nie wsadzał im go bezpośrednio do ust. Z resztą Pisma wczesnochrześcijańskie potwierdzają, że właśnie w taki sposób praktykowano eucharystię:

"Przystępując do ołtarza, nie wyciągaj gładko ręki i nie rozłączaj palców. Podstaw lewą dłoń pod prawą niby tron, gdyż masz przyjąć króla. Do wklęsłej ręki przyjmij Ciało Chrystusa i powiedz Amen"(katecheza Cyryla Jerozolimskiego)
Jeśliby ktoś mówił: Miłuję Boga, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. (1J 4,20)

Anteas

Post autor: Anteas » 17-12-12, 19:44

Punc pisze:Dlatego sromotnie mnie wkurzają osoby, które uważają się za mądrzejsze w kwestii jakichś postaw liturgicznych i przełamują ten znak jedności wspólnoty świecąc przykładem jak to winno się ładnie klękać do Komunii gdy wszyscy robią to na stojąco w posłuszeństwie swojemu biskupowi
Co do posłuszeństwa biskupowi, to co gdy biskup podejmie złą decyzję? A co gdy biskup przejdzie na protestantyzm? Czy w duchu posłuszeństwa biskupowi mamy też się konwertować? Jestem zwolennikiem ślepego posłuszeństwa, ale nie aż tak ślepego. I nie rozumiem dla czego coś co było powszechnie akceptowaną normą trzydzieści lat temu nagle jest złe. I nawet gdyby to Ojciec Święty i Sobór nieomylnie uchwalili, to będę pytał, czy ci co byli przed nami i przyjmowali Pana Jezusa na klęczkach są heretykami lub schizmatykami?
Punc pisze:Mam tylko 23 Lata - ale któż bardziej może wiedzieć o tym doświadczeniu niż ja, który sam taką balaskę zamknąłem i otworzyłem parę set razy jako ministrant i doświadczyłem tej transformacji liturgii bez żadnych ekscesów
W mojej parafii nowy proboszcz wprowadził Komunie Świętą na stojąco (bo będzie sprawniej czyt; szybciej). A główny ceremoniarz powiedział nam (jestem lektorem) że nas to nie dotyczy, my dalej przyjmujemy Komunie, jak to ujął, "po bożemu". Czyli na klęczkach. Również część parafian woli przyjmować na klęczkach.
Punc pisze:Moje zdanie osobiste odnośnie Komunii "na rękę" dziś:
Niegdyś Przyjęcie na rękę w postawie siedzącej,klęczącej lub stojącej wiązało się z możliwością osobistej adoracji. Dziś z przyczyn praktycznych Pan Jezus musi być natychmiast przyjęty do ust bez możliwości przeżycia tej postawy, co pozbawia ją sensu i jednocześnie naraża na bezsensowne zgubienie partykuł w często bardzo kruchych komunikantach.
Mój przyjaciel, który miał problemy z wiarą w obecność cielesną obecność Chrystusa w chlebie miał możliwość na zamkniętych rekolekcjach dostać Pana Jezusa do ręki i wrócić z nim do ławki na osobistą adoracje a potem przyjęcie - Miał w wtedy bardzo mocne doświadczenie duchowe, po którym już nigdy nie wątpił w żywą obecność Boga w Chlebie, a nawet zaczął się dzielić tą prawdą
Co zatem proponujesz? Zamknięcie kościołów, aby wchodzili do nich tylko ci, co wiadomo o nich że nie sprofanują Eucharystii? Nie każdy ma możliwość "wozić się" na rekolekcje zamknięte, więc czy mu się to podoba czy nie, musi wierzyć w obecność Pana Jezusa w Eucharystii.

Punc
Przyjaciel forum
Posty: 47
Rejestracja: 22-08-10, 21:39
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Punc » 17-12-12, 20:23

Anteas pisze: Co do posłuszeństwa biskupowi, to co gdy biskup podejmie złą decyzję? A co gdy biskup przejdzie na protestantyzm? Czy w duchu posłuszeństwa biskupowi mamy też się konwertować? Jestem zwolennikiem ślepego posłuszeństwa, ale nie aż tak ślepego. I nie rozumiem dla czego coś co było powszechnie akceptowaną normą trzydzieści lat temu nagle jest złe. I nawet gdyby to Ojciec Święty i Sobór nieomylnie uchwalili, to będę pytał, czy ci co byli przed nami i przyjmowali Pana Jezusa na klęczkach są heretykami lub schizmatykami?
A kto tu napisał, że przyjmowanie Komunii na klęczkach jest złe?

Gdy Biskup ociera się o herezję to jest jasna sprawa, że idzie się do wyższej instancji.
- Ale w przypadku, o którym rozmawiamy nie ma o tym mowy.
OWMR do Mszału III dla Polski podpisany przez Stolicę Apostolską Jasno uznaję dwie formy (stojąca,klęcząca) przyjmowania Komunii Świętej jako poprawne i równoważne, oraz do wyboru w zależności od potrzeb Biskupa danego Miejsca.
(OWMR II również dawał wybór, ale bardziej gloryfikował postawę klęczącą)
Anteas pisze: W mojej parafii nowy proboszcz wprowadził Komunie Świętą na stojąco (bo będzie sprawniej czyt; szybciej). A główny ceremoniarz powiedział nam (jestem lektorem) że nas to nie dotyczy, my dalej przyjmujemy Komunie, jak to ujął, "po bożemu". Czyli na klęczkach. Również część parafian woli przyjmować na klęczkach.
Jako Lektor dobrze znam problem wyrażenia "Sprawnie".
-Czasami (rzadziej) jest to uzasadnione, a często nie. Ciężko mi określić jak było w tym przypadku. Jeżeli wierni nie mogą się porozumieć z proboszczem i mają wątpliwości co do jego zaangażowania w posługę - mogą udać się do biskupa miejsca. Tak stało się w mojej sąsiedniej parafii i nastąpiła zmiana.
Anteas pisze: Co zatem proponujesz? Zamknięcie kościołów, aby wchodzili do nich tylko ci, co wiadomo o nich że nie sprofanują Eucharystii? Nie każdy ma możliwość "wozić się" na rekolekcje zamknięte, więc czy mu się to podoba czy nie, musi wierzyć w obecność Pana Jezusa w Eucharystii.
Nie rozumiem do końca twoich wątpliwości.
w przedostatnim poście napisałem, że nie można nikomu zabronić sposobu przyjmowania komunii jeżeli nie istnieje prawd. zbezczeszczenia

To jest moje zdanie osobiste. Nigdy nie przyjmowałem komunii na rękę w czasie "normalnej Mszy" Wydaje mi się to dziwne i bez sensu (tak jak mówiłem) jeżeli nie ma możliwości adoracji, tylko przyjęcie w pośpiechu,gdy kapłan musi dodatkowo stać i patrzeć na mnie czy przypadkiem nie wyniosę z Kościoła Pana Jezusa.

Czy ktoś przyjmuję "na rękę" i może powiedzieć dlaczego wybrał taką formę przeżywania?

Anteas

Post autor: Anteas » 17-12-12, 21:08

Punc pisze: OWMR do Mszału III dla Polski podpisany przez Stolicę Apostolską Jasno uznaję dwie formy (stojąca,klęcząca) przyjmowania Komunii Świętej jako poprawne i równoważne, oraz do wyboru w zależności od potrzeb Biskupa danego Miejsca.
(OWMR II również dawał wybór, ale bardziej gloryfikował postawę klęczącą)
I to poniekąd właśnie tworzy problem, skoro jest dozwolona i taka i taka postawa, to każdy sobie może wybrać. A nie przypominam sobie żeby mój ordynariusz wydał jakąś decyzję w tej sprawie.
Punc pisze:Jako Lektor dobrze znam problem wyrażenia "Sprawnie".
-Czasami (rzadziej) jest to uzasadnione, a często nie. Ciężko mi określić jak było w tym przypadku. Jeżeli wierni nie mogą się porozumieć z proboszczem i mają wątpliwości co do jego zaangażowania w posługę - mogą udać się do biskupa miejsca. Tak stało się w mojej sąsiedniej parafii i nastąpiła zmiana.
Z tego co widzę, raczej nie jest to uzasadnione. Zresztą czas Mszy Świętej nie skrócił się dostrzegalnie, więc proboszcz "oszczędził" może minutę czy dwie czasu. Czyli akurat tyle, żeby się poskrobać po głowie lub coś podobnego. Bo nie da się za minutę ugotować wody na herbatę
Punc pisze:Nie rozumiem do końca twoich wątpliwości.
w przedostatnim poście napisałem, że nie można nikomu zabronić sposobu przyjmowania komunii jeżeli nie istnieje prawd. zbezczeszczenia
A co z możliwością. Gdyby można było zabierać Ciało do ławki, to od razu by się zlecieli wojujący antyklerykałowie, żeby sobie zabierać Pana Jezusa.
Punc pisze:To jest moje zdanie osobiste. Nigdy nie przyjmowałem komunii na rękę w czasie "normalnej Mszy" Wydaje mi się to dziwne i bez sensu (tak jak mówiłem) jeżeli nie ma możliwości adoracji, tylko przyjęcie w pośpiechu,gdy kapłan musi dodatkowo stać i patrzeć na mnie czy przypadkiem nie wyniosę z Kościoła Pana Jezusa.
Komunia by trwała dłużej niż reszta Mszy.

Zresztą ja uważam że Ciała powinny dotykać tylko dłonie kapłana. I doraźnie w razie potrzeby tzw. nadzwyczajnego szafarza. Choć wydaje mi się że jakby ostatnimi czasy niektórzy księża ponad miarę wykorzystują fakt, że NSzE może "komunikować". Ale to całkiem inna para kaloszy.

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 17-12-12, 21:27

Wdze, ze w forumowym "wieczernku" zaczyna goraco sie robic ;-) ... trzeba nam bedzie oken uchylc po schlodzone napoje ninejszym se udac :mrgreen:

Pewien premer w pewnym dobrze znanym krolestwe bardzo niestosownie zachowal sie wobec krolowej, gdyz nie okazal jej szacunku. Otoz Elisabeth II nie byla zainteresowana argumentacja, iz na barbarzynskm Amerykanskm dzikim zachodze przed prezydentem sie nie kleka - obraza majestatu krolowej zostala dokonana i trwa do tej pory (ow byly teraz premier ma, az do tej pory zakaz wstepu na komnaty krolewske)
Kon ponad dwie dziesiatki lat temu wizytowal ziemie wikingow. Bardzo czesty widok w owych czasach - pewien krol wikingow w Oslo wsiada codziennie do tramwaju i jadac do swej kancelarii rozmawia z pasazerami, przy okazji pogryzajac drugie sniadanie. W tramwaju nikt nie kleka. W palacu raz w tytgodniu odbywa sie audiencja dla ogolu ludnosci - majestat krolewski wchodzi do sali przyjec i ... kazde kolanko zgina sie przed koronowanym wikingiem.
Rowniez malzonka koronowana Lady wikingowa takowe przejawy szacunku przyjmyje i nikogo to nie dziwi.
Kon bajek nie pisze - co widzial to opisuje, gdyz pracowal jakis czas w pewnym instytucie polozonym w Ogrodach Jego Krolewskiej Mosci. A co jeszcze ciekawsze - regencja brytyjska wywodzi sie rycerstwa dziedzicznego panow szlachetnie urodzonych (lordow), zas regencja norweska ( i szwedzka rowniez) wywodzi sie z zamoznego stanu mieszczanskego i kupieckiego ; jest wiec w heraldyce lili krolewskich o cale pietro nizej - a i tu, i tu kolana zginac trzeba i nie uchodzi inaczej, bo to i zle o wychowaniu swiadczy, i szacunku nie okazuje.
W tym kaciku tradycjonalisty opisalem pokrotce, dlaczego Tradycja i dlaczego Msza Trydencka - ano dlatego, ze piekna, godna, i po krolewsku Panu hold skladajaca. Ot, i cala tajemnica.
Nikt tu nie jest przymuszany - to raczej kon odczuwa jakis dziwny nacisk "antytrydencki"
Co ciekawe - slowko tradycjonalisci zaczelo na dobre funkcjonowac w kregach zwalczajacych przedsoborowa liturgie - mialo miec wydzwiek pogardliwy i wskazywac na zacofanie i glupote tych, ktorym akurat Msza Trydencka daje wiele lask i radosci z uwelbiania Boga.
Tolerancja w Kosciele , jak to niestety czesto widac, konczy se tam, gdzie wierni pragna Mszy przedsoborowej. Papiez Benedykt XVI w Motu Proprio dobitnie dal do zrozumienia, ze Msza Trydencka nigdy nie zostala zakazana i zlikwidowana, i miala wspolistnec razem z NOM jako Obrzed zwyczajny, zas NOM to raczej swego rodzaju proba innej obrzedowosci w Kosciele.
Ale, jak widac, to Msza Trydencka zostala ( w pelni bezprawnie) zakazana lub zwalczano proby jej odprawiania - stad dzisiejsze reperkusje.
Wystarczylo jedyne isc droga nauczania Apostola Pawla, ktory pisal, ze w taki czy inny sposob wszystko dozwolone w oddawaniu Bogu czci; wazne, aby kazdy czynil to dla Pana. Zabraklo w ktoryms momencie madrosci - a sytuacja w Polsce i tak jest o wiele spokojniejsza i wywazona, niz w krajach Europy Zachodnej, o Francji juz nawet nie wspominajac, bo wstyd.
Na koniec - pewien misjonarz musial w pewnym regionie swiata odprawiac Msze rozebrany - w tamtejszej kulturze szaty byly odznaka braku szacunku, gdyz swiadczyly, ze celebrans chce cos brzydkiego ukryc, np;chorobe czy kalectwo - czyli, ze nie jest szczery, a to oznacza, ze oszukuje.
Ale to nie swiadczy , ze w kregu ( albo w srodowisku lub otoczeniu - co kto woli) , w ktorym konskie kopyta przebywaja mamy sie rozbierac ...
Brak wyczucia sytuacji jest chyba najwieksza bolaczka w calym tym sporze.
Zycze Blogoslawienstwa Bozego i klaniam sie nisko.
Ostatnio zmieniony 17-12-12, 21:32 przez konik, łącznie zmieniany 1 raz.
konik

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika - uzupelnienie

Post autor: konik » 18-12-12, 10:52

Bardzo wyraziscie ten link wpisuje sie w konskie wypociny , umieszczone tu wczoraj:

http://nowyruchliturgiczny.blogspot.com ... awald.html

Nie tylko kon jest tradycyjny :nutki:
konik

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 29-12-12, 18:12

Moi drodzy. Kon w chwili obecnej znajduje sie na zagranicznym wypasie (niestety) ... i mial moznosc (gdyz wyboru i tak nie ma) uczestniczenia w swiatecznym NOM.
Troche raczej gorzkich refleksji (dodam, ze w Polsce te sprawy nie sa az tak ostro zarysowane) ... ale do rzeczy. Mlody ksiadz wzbudzajacy sensacje (korzystna) tym, ze nie wstydzi sie w czasie Mszy sw. stosowac pokropienia woda swiecona i okadzac oltarz (jest to bardzo piekny obrzed) , w przeciwienstwie do swego zwierzchnika, ktory zwalcza tego typu "ekstrawagancje".
Pragne zwrocic tu uwage, ze to, co powinna byc rzecza zwykla w Kosciele, jest postrzegane jako cos nadzwyczajnego - dziekuje Panu, ze powoluje coraz wiecej mlodych ksiezy swiadomych swej katolicyskosci. Pisze o tym, gdyz w sercu pragne zaprotestowac na wkradajacy sie do Kosciola i serca wspolczesnego czlowieka olbrzymi brak czytelnosci i klarownosci. Dochodzi do tego powszechne odciecie sie od wlasnych korzeni, czemu tak bardzo przeciwstawia sie papiez Benedykt XVI.
Dlatego bola mnie deklaracje i zachowania tych duszpasterzy, ktorym latwiej znalezc wspolny jezyk z moznymi, z wyznawcami roznych, nieraz dziwacznych i sprzecznych ze soba odlamow chrzescijanstwa ( nieraz zazarcie zwalczajacych sie), czy nawet innych religii, anizeli ze wwspolwyznawcami tego samego, rzymsko-katolickiego Kosciola.
Nie moge wewnetrznie wyrazic zgody na slowa wielu duszpasterzy, nawet chierarchow, ktorzy kompletnie zatracili umiejetnosc czytania w duszach ludzkich, tak charakterystyczna chocby dla poslugi s.p. Prymasa Tysiaclecia Stefana Wyszynskiego, kardynala czy dla bl.Jana Pawla II.
Tradycyjna poboznosc, liturgia Trydencka, tak czesto obecnie wysmiewana i zwalczana to zwykla droga poslugi dla kardynala Wyszynskiego, papieza Jana Pawla II czy Benedykta XVI. I jesli jeszcze jest obiektem drwin, a nawet proboje sie wyrzucic ja na smietnik - to Chrystus Pan dal na najwyzszym urzedzie w Kosciele oredownika, obronce i odnowiciela w osobie Ojca Swietego.
Dlatego dodam jeszcze raz - zadziwia konia tak zaciekla niechec w samym Kosciele do jednych z najwspanialszych skarbow Kosciola, skarbow fundamentalnych dla ducha Kosciola.
Kon, gdy jeszcze galopowal jako niekatolik w jednym z odpryskow protestanckich widzial, ze dopoki w sercu katolika nie zniszczy sie wiary opartej na tym skarbie, dopoty nici z kolejnego zwerbowanego do antykatolickiego stada ( nie zawsze to bylo stado owieczek, nieraz gdy mijalo pierwsze zauroczenie w stadzie okazywalo sie ... ze sa same barany albo osly albo - i oby jak najrzadziej - wilki, zadne katolickiej krwi)
Pozdrawiam i przepraszam za taki niezbyt swiateczny ton wypowiedzi.
konik

Anteas

Re: od konika - uzupelnienie

Post autor: Anteas » 30-12-12, 13:39

konik pisze:Bardzo wyraziscie ten link wpisuje sie w konskie wypociny , umieszczone tu wczoraj:

http://nowyruchliturgiczny.blogspot.com ... awald.html

Nie tylko kon jest tradycyjny :nutki:
No nie wiem, czy tacy tradycyjni. Nowy Ruch Liturgiczny tradycyjny? To po kiego tradycyjnego ma w nazwie "nowy"?
konik pisze:Kon w chwili obecnej znajduje sie na zagranicznym wypasie
Wiadomo że na cudzym pastwisku smaczniejsza trawa. No i lepiej swojej trawy nie wyjadać :lol: Przyda się na ewentualne gorsze czasy.
konik pisze:Dlatego bola mnie deklaracje i zachowania tych duszpasterzy, ktorym latwiej znalezc wspolny jezyk z moznymi, z wyznawcami roznych, nieraz dziwacznych i sprzecznych ze soba odlamow chrzescijanstwa ( nieraz zazarcie zwalczajacych sie), czy nawet innych religii, anizeli ze wwspolwyznawcami tego samego, rzymsko-katolickiego Kosciola.
Po prostu zwalczają takie "herezje" jak tradycja, nie rozumiejąc przy tym, że ścinają gałąź na której sami siedzą. Bo Kościół stoi jedną nogą na Słowie, a drugą na tradycji. Jak mu hierarchowie usuną tradycję, to będzie stał na jednej nodze. A spróbujcie stać na jednej nodze, ciekawe czy długo postoicie. Dla tego jestem zdania, że zwalczając tradycję i tradycyjną liturgię jednocześnie niszczy się Kościół. I to widać na tym przykładzie między innymi.
konik pisze:I jesli jeszcze jest obiektem drwin, a nawet proboje sie wyrzucic ja na smietnik - to Chrystus Pan dal na najwyzszym urzedzie w Kosciele oredownika, obronce i odnowiciela w osobie Ojca Swietego.
Nareszcie dał. Bo jego poprzednicy nawet palcem nie kiwnęli w tej sprawie.

Awatar użytkownika
couture92
Przyjaciel forum
Posty: 98
Rejestracja: 04-12-11, 13:54
Lokalizacja: Głogów

Post autor: couture92 » 30-12-12, 16:41

Anteas pisze: Gdyby można było zabierać Ciało do ławki, to od razu by się zlecieli wojujący antyklerykałowie, żeby sobie zabierać Pana Jezusa.
Owszem tylko, że jeśli Ktoś faktycznie chce to zrobić to wykradnie nawet jeśli Komunia nie będzie przyjmowana na rękę. To przecież nie problem przyjąć ją do ust i wyciągnąć od razu wychodząc z Kościoła.
Jeśliby ktoś mówił: Miłuję Boga, a brata swego nienawidził, jest kłamcą, albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widzi, nie może miłować Boga, którego nie widzi. (1J 4,20)

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika - w odpowiedzi Anteasowi

Post autor: konik » 30-12-12, 21:57

Drogi Anteasie - juz od samego , jakby to okreslic - wylewania fundamentow pod budowe Kosciola Pan Bog wspanialomyslnie zazyczyl sobie umiescic "ekipe budowlana" w Nowym Testamencie , w miedzyczasie nowe przykazanie dal nam, a w dodatku jeszcze zaleca swoim wyznawcom radosnego oczekiwania na nowe niebo i nowaziemie. Dla wytworcow wina opracowal instrukcje, w ktorej czytamy, zeby nie nalewac tego napitku do starych buklakow, wprost przeciwnie - nalezy wykorzystac buklaki nowe ... Pan Jezus rowniez bardzo zachwalal pewnego jegomoscia, ktory ze skarbca wyjmowal rzeczy stare i nowe ...
Jezeli wiara nie zostanie nasycona Miloscia (zgodnie z zaleceniem sw.Pawla Apostola, ktore tenze Apostol umiescil w swoim 1-szym Liscie do Koryntian w rozdziale 13-tym), wowczas staje sie ideologia, w ktorej zajeciem nie jest oddawanie czci naszemu Stworcy, ale np. bezustanna walka z "nowym" , nawet jesli to "nowe" Panu Bogu chwale przynosi.
Pozdrawiam i o nowej kostce cukru na dzien jutrzejszy rozmyslam.
Ostatnio zmieniony 30-12-12, 22:00 przez konik, łącznie zmieniany 1 raz.
konik

ODPOWIEDZ