Początek świata.

Tutaj są dyskusje na temat wiary. Masz jakieś pytania dotyczące nauki Kościoła, na temat chrześcijaństwa, sekt, wiary, a także komentarz na temat jakiegoś tekstu z mojej stronki? Tutaj możesz wyrazić swoje opinie i zadać pytania.

Moderator: Marek MRB

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Post autor: hiob » 04-03-13, 03:16

Oj, chyba się ten temat troszeczkę "rozlazł" i niewiele ma już wspólnego z tym, co jego autor zamierzał. I chyba już mieliśmy gdzieś na forum podobne dyskusje...
konik pisze:Witaj. Dzisiaj mam mozliwosc chwilke pogrzebac w necie ... :-)


- Jak coś ciekawego tam wygrzebałeś, podawaj linki. Chętnie spojrzę, jeśli uda mi się znaleźć chwilkę czasu.

A wracając do tematu, pozwólcie, że ja ja wtrącę swoje trzy grosze.

Przede wszystkim myślę, że jednak nie powinniśmy się zbytnio oddalać w gąszcz spekulacji naukowców, bo tak do niczego nie dojdziemy. Jest dziś tak dużo hipotez i spekulacji, bez żadnych możliwości ich udowodnienia czy też obalenia, że dyskusje na ich temat są czysto akademickim doświadczeniem.

Jak na razie możemy chyba przyjąć, że teoria Wielkiego Wybuchu przed 13,7 miliardami lat jest najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem naszej rzeczywistości. Nie mamy także żadnych podstaw do tego, by uznać, że Wszechświat "pulsuje" i że Big Bang był tylko wynikiem zapadnięcia się poprzedniego Wszechświata.

Taka spekulacja przypomina spekulacje o reinkarnacji. Też możemy sobie spekulować, że nasze dusze były na Ziemi w innym wcieleniu, ale my nie mamy żadnych możliwości zapamiętania tamtego faktu, udowodnienia tego faktu, czy udowodnienia, że nie mógł on zaistnieć.

Tu, rzecz jasna, pewne zastrzeżenia. Po pierwsze trzeba dodać, że takie spekulacje (te o reinkarnacji, nie Wszechświecie) są sprzeczne z nauką Kościoła. Ta bowiem nas uczy, że duszę naszą stworzył Bóg w momencie poczęcia i że tylko raz umieramy, a potem sąd. Po drugie z prostego wyliczenia arytmetycznego wynika że dusz w historii ludzkości przybywało, więc to potwierdza naukę Kościoła i zaprzecza teorii reinkarnacji - ale to zupełnie inny temat. Przypomniałem reinkarnację tylko dla zilustrowania teorii pulsujących Wszechświatów.

Teoria pulsujących Wszechświatów ma jeszcze jeden słaby punkt, o czym już wspominaliście. To znaczy dla mnie jest to słaby punkt, choć nie wątpię, że innym on zupełnie nie przeszkadza. Mianowicie sprawa początku istnienia materii.

Jeśliby te pulsujące Wszechświaty miały istnieć "zawsze" to mamy pewien filozoficzny problem. Co to znaczy "od zawsze"? Jeżeli to znaczy, że od początku minęło nieskończenie wiele dni, czy innych okresów czasu, to znaczy, że dzisiejszego dnia w ogóle nie ma, bo nigdy nie może minąć nieskończenie wiele dni. I co to znaczy "od początku", jak początku nie ma?

Bóg istnieje poza czasem. Bóg wyjawił swe Imię Mojżeszowi, co zresztą usłyszeliśmy w czasie pierwszego czytania na Mszy. rzekł: "JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was." Bóg jest samym Istnieniem. Wszechświat - nie.

Dlatego chyba możemy się zgodzić, że najbardziej prawdopodobny, albo przynajmniej najbardziej do mnie przemawiający jest taki scenariusz: 13,7 miliarda lat temu Bóg stworzył Wszechświat z niczego.

Teraz zadaniem fizyków, kosmologów jest opisanie tego jak to się stało. Mnie bardzo się podoba teoria, która w uproszczeniu brzmi tak, że wystarczyło, by zaistniały pewne prawa fizyczne, a materia mogła powstać samoczynnie, z niczego. Myślę, że nasz Bóg właśnie tak stworzył świat.

Albo stwarza świat, bo przecież mówiąc o Bogu, że coś zrobił w czasie przeszłym też w jakimś sensie kłamiemy - On wszystko robi TERAZ. :mrgreen:

I jeszcze słówko o powstawaniu nowych gatunków. Oczywiście wiem, że nauka ma tu pewien problem - mamy zbyt mało wykopanych pośrednich ogniw i obserwacja otaczającego nas świata sugeruje na pierwszy rzut oka, że wszystkie istoty żyjące są częścią jakiś gatunków, a nie żadnymi pośrednimi ogniwami. Bardzo trudno nam zaobserwować tę "ewolucję w działaniu". Ale to nie znaczy, że jej nie ma.

Znane są nam takie przypadki, jak np. wiewiórka pospolita (ruda) i wiewiórka szara - podaję za książką Dawkinsa "Rzeka Genów", którą niedawno czytałem. Oddzielone od siebie Oceanem Atlantyckim wyewoluowały w oddzielne gatunki, choć nadal są do siebie bardzo podobne. Nawiasem mówiąc szara wiewiórka powróciła do Europy, robiąc potworne szkody w ekosystemie i wypierając rudą kuzynkę. W Anglii rude wiewiórki znikną jeszcze za naszego życia.

To ciągle nie tłumaczy jeszcze wszystkich trudności w teorii ewolucji, ale ilustruje, że jest ona możliwa.

Wielkim błędem, moim zdaniem, które mam dzięki naukom księdza profesora Hellera, jest uznawanie teorii "Boga od łatania dziur". Teoria ta, w uproszczeniu, mówi, że są pewne momenty w naszej historii naturalnej, jak np. powstanie pierwszej żywej komórki, czy pierwszej myślącej istoty, gdzie Bóg w sposób nadzwyczajny i cudowny interweniował w naturalny proces ewolucji. Takimi momentami, według niektórych, miałyby być także początki powstania każdego nowego gatunku zwierząt. Ja jednak myślę, że cały proces ewolucji był naturalny i kiedyś nauka nam to opisze, bo choć nie mam zbyt wygórowanego zdania o biologach, to mam całkiem dobre zdanie o umiejętnościach Pana Boga. :-P
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Marek MRB
Administrator
Posty: 1320
Rejestracja: 22-03-11, 00:44
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Marek MRB » 04-03-13, 09:14

Zgadzam się w 100% z tym co napisałeś -no, może w 99,9% bo - wbrew pozorom - zarówno "pulsujący" jak i "wieczny" Wszechświat da sie pogodzić z teologią - o tym drugim tez pisał któryś z "ojców" (na zasadzie "a może od zawsze istnieje"). Inna rzecz czy uważam to za hipotezy prawdopodobne z fizycznego punktu widzenia.
Ale to mało ważny margines.
Ważne jest co innego: punkt zwrotny w historii człowieka, w którym ewoluujące zwierzę zostało "przebóstwione" (mówiąc potocznie "uzyskało duszę").
Nie twierdzę że i ta wizja nie powoduje pewnych trudności interpretacyjnych (choćby dotyczących Grzechu Pierworodnego).
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI

Andriej
Przyjaciel forum
Posty: 446
Rejestracja: 12-02-13, 16:05
Lokalizacja: Alpy

Post autor: Andriej » 06-03-13, 19:48

Wielu naukowcow jest rowniez zdania, ze ewolucja to slepa uliczka nauki, podobnie jak bardzo logiczna i nauczana chyba przez co najmniej dwa tysiaclecia geocentryczna teoria wszechswiata.

Marek MRB
Administrator
Posty: 1320
Rejestracja: 22-03-11, 00:44
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Marek MRB » 06-03-13, 20:21

OK, na gruncie naukowym można się spierać. Ale na religijnym chyba nie ma o co :)
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Post autor: hiob » 06-03-13, 20:43

Andriej pisze:Wielu naukowcow jest rowniez zdania, ze ewolucja to slepa uliczka nauki, podobnie jak bardzo logiczna i nauczana chyba przez co najmniej dwa tysiaclecia geocentryczna teoria wszechswiata.
Prawdę mówiąc to nie znam żadnego poważnego naukowca, który by tak uważał. Nie ma żadnej naukowej alternatywy dla teorii ewolucji. Gdybyśmy ją odrzucili, nauki biologiczne cofnęły by się o parę stuleci. Genetyka i teoria ewolucji są bowiem podstawą wszystkich nauk biologicznych.

Wszyscy się zgadzają, że materialny wszechświat ewoluuje, od Wielkiego Wybuchu, do ewentualnego zapadnięcia się Wszechświata za ileś tam miliardów lat. Dlaczego więc świat ożywiony nie miałby podlegać ewolucji? Zwłaszcza, że mamy wiele empirycznych dowodów na to, że ona faktycznie ma miejsce.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Anteas

Post autor: Anteas » 07-03-13, 18:28

hiob pisze:Prawdę mówiąc to nie znam żadnego poważnego naukowca, który by tak uważał
A ilu znasz poważnych naukowców?
Po czym poznajesz że naukowiec jest poważny lub nie?
Jak odróżniasz naukowca od inszych obywateli?

Bo takimi komunałami to się można przerzucać do woli, ale to nie jest żadna merytoryczna dyskusja. Należało by raczej napisać że skoro nie znaleziono ogniw pośrednich między gatunkami, to teoria ewolucji jest fałszywa.
Niestety "naukowcy" nie mają żadnej innej teorii, więc z braku laku wyznają właśnie tą. Po prostu nie mają tyle odwagi cywilnej by powiedzieć że nie mają żadnej sensownej teorii. No bo jak by to wyglądało; "naukowcy nie mają wyjaśnienia", publiczność by ich wyśmiała.

Andriej
Przyjaciel forum
Posty: 446
Rejestracja: 12-02-13, 16:05
Lokalizacja: Alpy

Post autor: Andriej » 07-03-13, 21:24

Hiobie - wydaje mi sie, ze ta wypowiedzia zaprzeczyles wymogom, ktore sam na forum okresliles ( i za to min. to forum cenie).
Celne ( pomimo ze kasliwe) sa uwagi Anteasa ...
Czy uwazasz, ze naprawde podales logiczne argumenty, czy po prostu nalezy sie zgodzic z gory z Twoim punktem widzenia?
Jak odebralbys czlowieka. ktory wzgledem Twojego pogladu podobnie narzucilby swoje zdanie, twierdzac:
- ach, nie znam zadnego naukowca ... ktory mysli tak jak Ty, ... niemadre rzeczy glosisz ...
- nie ma zadnej alternatywy dla teorii ewolucji ( czyzby? ... Hiobie, na jakich podstawach opierasz to twierdzenie? ) ... a iles wiekow temu na powaznych uczelniach przez wieki gloszono, ze nie ma zadnej alternatywy dla modelu geocentrycznego wszechswiata ...
Genetyka i teoria ewolucji nie sa podstawa, sa jedynie proba ( nie jedyna zreszta ) zrozumienia i opisania materii w jej roznorodnosci - naukowcy wcale nie sa pewni, czy wszystko dzieki ewolucji i poprzez genetyke ... i dlaczego proba innego wytlumaczenia jest cofaniem sie do tylu?
Sama teoria ewolucji ma tak wielkie dziury, ze trzyma sie w nauce bardziej ze wzgledow ideologicznych ( klaniaja sie wojujacy ateisci z ich odwiecznym udowadnianiem, ze Bog nie istnieje, bo ewolucja to albo tamto ble ble ble ...) niz z rzeczywistym poznaniem, argumentacja i dowodem naukowym.
Tak prawde mowiac, to twierdzenie, ze wszyscy sie zgadzaja, ze materialny wszechswiat ewoluuje od Wielkiego Wybuchu ... itd. - jest falszywe.
Nie wszyscy i istnieje mnostwo innych hipotez na ten temat.
Hipoteza o Big Bangu jest nominalnie obowiazujaca i takiej uczy sie w szkolach, lecz to ma niewiele wspolnego z faktycznym stanem wiedzy o tym zdarzeniu, a coraz wiecej naukowcow ( noblistow) zdecydowanie ja odrzuca.
Jakie mamy empiryczne dowody na ewolucje materii ozywionej?
Ideologie ewolucyjna?

Marek MRB
Administrator
Posty: 1320
Rejestracja: 22-03-11, 00:44
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Marek MRB » 07-03-13, 21:39

Nie jestem specjalistą, ale teoria ewolucji jest dość dobrze uprawdopodobniona (oczywiście - jest to już całkiem inna teoria niż ta Darwina). Rzeczywiście , ma bardzo duże dziury, ale raczej na zasadzie że "czegoś tam nie wiemy" niż "coś jej zaprzecza".
Jak pisałem - nie mam doniej emocjonalnego stosunku, z punktu widzenia wiary nie ma żadnego znaczenia jej prawdziwość/fałszywość - ale sprowadzanie jej do ideologii to IMHP przesada, i to gruba.
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI

Awatar użytkownika
KubaCh
Administrator
Posty: 1325
Rejestracja: 21-10-08, 09:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: KubaCh » 07-03-13, 22:52

Anteas pisze:A ilu znasz poważnych naukowców?
Pozwolę sobie wypowiedzieć się za Hioba - bo tak się składa, że znam kilku poważnych biologów (doktorzy, czasem nawet habilitowani, w większości pracownicy naukowi PAN) i każde (są różnych płci) z nich twierdzi, że teoria ewolucji nie ma żadnej konkurencji. I żadne z nich na pewno nie twierdzi, że to "ślepa uliczka".
Andriej pisze:Hiobie - wydaje mi sie, ze ta wypowiedzia zaprzeczyles wymogom, ktore sam na forum okresliles ( i za to min. to forum cenie).
Celne ( pomimo ze kasliwe) sa uwagi Anteasa ...
No nie wiem czy celne - Anteas pisze, że "wielu naukowców jest również zdania..." i nie wymienia żadnego. A jak Hiob pisze, że nie zna żadnego, który by potwierdzał tezy Anteasa, to zaraz jest nierzetelny. Mam wrażenie, że swojego stanowiska bronicie nie zważając na fakty i podpierając się ogólnikami.

Więc żeby przejść do konkretów i odpowiedzieć na zarzuty forumowych "specjalistów" - poproszę kogoś z Was o wymienienie tych "wielkich dziur" w teorii, a ja się w weekend umówię z zaprzyjaźnioną panią biolog (z doktoratem świeżo obronionym w PAN) i postaram się odpowiedzieć na te dziury. Pasuje?

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Post autor: hiob » 08-03-13, 08:08

Andriej, a jakieś konkrety? Bo zarzucasz mi coś, po czym piszesz długi post pełen ogólników.

Ja podałem wcześniej jeden z przykładów - wiewiórki, które oddzielone od siebie oceanem wyewoluowały w dwa odmienne gatunki.

KubaCh ma rację - jeśli mamy dyskutować serio, to musimy trzymać się faktów. Zatem prosiłbym o podanie mi którzy to nobliści odrzucają hipotezę Big Bangu?

Jeśli chodzi o teorię ewolucji, to przypomnę choćby słowa Jana Pawła Wielkiego, który się interesował tym zagadnieniem, organizował regularne, co dwa lata, spotkania z naukowcami w Castel Gandolfo ( i mam nadzieję, że zgodzicie się ze mną, że zapraszał tam wybitnych naukowców), a na temat teorii ewolucji napisał:

"Encyklika Humani generis, uwzględniając stan badań naukowych swojej epoki, a zarazem wymogi stawiane przez teologię, uznawała doktrynę ,,ewolucjonizmu'' za poważną hipotezę, godną rozważenia i pogłębionej refleksji na równi z hipotezą przeciwną. Pius XII sformułował przy tym dwa warunki natury metodologicznej: nie należy przyjmować tej tezy w taki sposób, jak gdyby była to już doktryna pewna i udowodniona oraz jak gdyby można było zupełnie abstrahować od tego, co mówi na ten temat Objawienie. Wskazał też, pod jakim warunkiem opinia ta daje się pogodzić z wiarą chrześcijańską; do tej kwestii powrócę później.

Dzisiaj, prawie pół wieku po publikacji encykliki, nowe zdobycze nauki każą nam uznać, że teoria ewolucji jest czymś więcej niż hipotezą. Zwraca uwagę fakt, że teoria ta zyskiwała stopniowo coraz większe uznanie naukowców w związku z kolejnymi odkryciami dokonywanymi w różnych dziedzinach nauki. Zbieżność wyników niezależnych badań - bynajmniej nie zamierzona i nie prowokowana - sama w sobie stanowi znaczący argument na poparcie tej teorii."
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Marek MRB
Administrator
Posty: 1320
Rejestracja: 22-03-11, 00:44
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Marek MRB » 08-03-13, 09:53

No, jesli idzie o Big-Bang to reczywiście w tej chwili bywa kwestionowany (choć raczej spekulatywnie niż dowodowo). Choćby przez Hawkinga (co prawda nie podzielam zdania o jego wielkości - jest niezłym popularyzatorem, ale bardziej showmenem niż naukowcem).
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI

Awatar użytkownika
KubaCh
Administrator
Posty: 1325
Rejestracja: 21-10-08, 09:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: KubaCh » 08-03-13, 10:08

hiob pisze:Zatem prosiłbym o podanie mi którzy to nobliści odrzucają hipotezę Big Bangu?
Marek MRB pisze:No, jesli idzie o Big-Bang to reczywiście w tej chwili bywa kwestionowany (choć raczej spekulatywnie niż dowodowo). Choćby przez Hawkinga
Marek MRB - a czy możesz podać jakieś źródła, z których wynika, że Hawking kwestionuje teorie Wielkiego Wybuchu? Inna sprawa, że to cały czas nie jest odpowiedź na pytanie Hioba - Stephen Hawking z tego co wiem nagrody Nobla nigdy nie otrzymał.

Marek MRB
Administrator
Posty: 1320
Rejestracja: 22-03-11, 00:44
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Marek MRB » 08-03-13, 10:14

Wybacz, musiałbym googlować - nie mam na to za bardzo ochoty ani czasu (pod ręką tego nie mam). Hawking ostatnio bawi się Wszechświatem "istniejącym zawsze" (nawiasem mówiąc możliwość tę dopuszczał któryś z ojców Kościoła - ale nie znam szczegółów jak to godził ze stworzeniem, być może oddzielał porządem przyczynowy od czasowego).

Co do Nobla to też nie jest najlepszy wyróżnik... choć w nauce jest lepiej niż w "pokojowym" Noblu (który zresztą nie jest tak naprawdę Noblem).

Koncepcje są różne i tak powinno być. DO mnie najbardziej przemawia Big-Bang, ale jestem (podobnie jak w sprawie ewolucji) amatorem. Fakt że Wielki Wybuch ma pewne, dość ostentacyjne i rozpaczliwe "łaty" (faza inflacji), ale chyba łatwiej je przezwyciężyć niż iść w pozostałe, teorie :)
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11190
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Post autor: hiob » 08-03-13, 18:13

"Łata" inflacyjna ma tę zaletę, że doskonale tłumaczy trudności wynikające z obserwacji, a skoro je tłumaczy, to jest wielce prawdopodobna.

Poza tym rozszerzania się Wszechświata jest obserwowalne. Nie zaobserwujemy Wielkiego Wybuchu, bo granica Ery Plancka jest i pewnie pozostanie na zawsze nieprzekraczalna dla jakichkolwiek obserwacji, ale to, co się stało potem, skutki tego można obserwować.

Można się zabawiać w gierki słowne i uznać, że np. "pulsowanie" Wszechświata to nie wybuch, ale to niczego nie zmienia. Wszechświat, jaki znamy, rozpoczął się od Wielkiego Wybuchu, a co było wcześniej, lub czy coś było w ogóle - to już nie jest dziedzina nauki, ale science fiction. Czyste spekulacje, bez żadnej możliwości naukowego sprawdzenia.

Dlatego uważam, że nikt nie neguje teorii wielkiego wybuchu. Spekulacje nawet wybitnych naukowców insynuujące inny scenariusz są, przynajmniej na poziomie dzisiejszej wiedzy, równie wartościowe, jak książki Lema.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Andriej
Przyjaciel forum
Posty: 446
Rejestracja: 12-02-13, 16:05
Lokalizacja: Alpy

Post autor: Andriej » 08-03-13, 19:14

Hiobie - tak na szybkiego ... ogolniki wynikaja z braku czasu w zaglebianiu sie i szukaniu odnosnikow ... ale :-P sa ogolnikoa odpowiedzia na Twoje ogolniki ... gdyz twierdzisz cos ogolnie, ale nie potwierdzasz szczegolnie.
Wiewiorki nie sa dobrym przykladem ( podobnie jak ludzie ... murzyni, bialasy i inne zoltki :-D ) : nie jest to ewolucja ( ewolucja zachodzi, gdy nastepuje przekroczenie granicy gatunku)... jest to zmiana w obrebie gatunku - wiewiorka taka czy inna jest wiewiorka ... murzyn czy bialas czy zoltek sa i pozostaja ludzmi ( niektorzy prawie wyewoluowali w homotyranozarusa, jak wojcio Jozio czy Adolf :-? :-? ).
Kubo - niestety, zgrzeszylem, gdyz sam rowniez jestem ostatnimi laty naukowcem ... i kilku docento-doktoro-profesoro itd. maja zdanie odmienne od kilku innych docento-doktoro-profesoro itd. :-D
Swiadczy to chocby o tym, ze takie stanowcze osady, ze jest tak i nie inaczej sa zupelnie nie na miejscu.
Naukowcy (nie ideolodzy nauki) co najwyzej stwierdzaja: przypuszczamy ... ale byc moze,ze nie zawsze potwierdza sie to, co przypuszczamy ,,,

ODPOWIEDZ