Przeciw ateistom. 52 odpowiedzi na najczęstsze zarzuty"

Tutaj są dyskusje na temat wiary. Masz jakieś pytania dotyczące nauki Kościoła, na temat chrześcijaństwa, sekt, wiary, a także komentarz na temat jakiegoś tekstu z mojej stronki? Tutaj możesz wyrazić swoje opinie i zadać pytania.

Moderator: Marek MRB

skrzydlaty
Administrator
Posty: 1185
Rejestracja: 09-03-10, 19:43
Lokalizacja: Polska

Post autor: skrzydlaty » 05-04-18, 17:16

Ale jakoś przybliżać sobie Boga potrzebujemy. Podobnie przybliżeniem na temat kształtu wody jest stwierdzenie, że woda może przyjąć kształt każdego naczynia, w którym się znajduje.
Byle zawsze pamiętać, że jest to jakaś (nieudolna zwykle) próba przybliżenia.

marek2122
Przyjaciel forum
Posty: 80
Rejestracja: 03-02-16, 21:57
Lokalizacja: Chełm

Post autor: marek2122 » 05-04-18, 19:36

yanco pisze:Czy kula jest sześcianem? Ty masz wagę masę głowę nogi wszystko określonej wielkości i twoja głowa ma kształt zbliżony do kuli ale nigdy nie będzie ostrosłupem . Dowolność to nie jest coś określonego . Jeśli powiem Ci rób co chcesz będzie równoważne tym jeśli powiem byś podrapał się dużym palcem u nogi za lewym uchem? Widzisz to jest tak to Twoje dowolny kształt to jak słowo Bóg . A mój kwadrat kula to definicja Boga . W słowie Bóg jest wszystko a każda definicja uszczegółowienie ubranie w ramy będzie ograniczeniem Boga jego imienia , tego kim jest. Każda definicja Boga będzie niepełna .
Sorry, ale nic z tego nie zrozumiałem :cry:
«Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham» J 21,17

planar
Przyjaciel forum
Posty: 53
Rejestracja: 07-04-16, 09:16
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: planar » 06-04-18, 07:19

Hmm, skąd to uczepienie się kształtu wody? Przecież to tylko jedna z cech przedmiotu (właśnie przedmiotu, nie samego materiału - bo czy można powiedzieć ogólnie, że stal ma jakiś kształt...?) Woda została świetnie opisana w zamieszczonym w temacie linku. Jakiś byt może po prostu nie posiadać jakiejś cechy (tutaj kształtu). Nie przeszkadza to w tym, że można go opisać. Stwierdzenie, że nie posiada danej cechy też jest opisem.

I podobnie jak tu było pisane o "niepełnej definicji Boga" - Każda definicja jakiejkolwiek rzeczy też będzie niepełna, ograniczona naszymi zdolnościami poznawczymi. Przedmiot opisze się na tyle dokładnie, na ile jesteśmy w stenie dostępnymi środkami/przyrządami. Yanco pisał, że mamy wszystko określonej wielkości, kształtu, etc. Na ile określonej? Czy znamy dokładną masę? - to zależy od wagi jaką użyjemy. Czy znamy dokładną liczbę atomów? Możemy tylko szacować. A nawet jak będziemy coraz więcej wiedzieć i znać, to w pewnym momencie zatrzymamy się na zasadzie nieoznaczoności. Nie pozostaje tu nic innego, jak zgodzić się z tym, że
Marek MRB pisze:Nie posiadanie pełnej wiedzy o czymś/komś/Kimś nie oznacza niemożności dowiedzenia Jego istnienia.
Ostatnio zmieniony 06-04-18, 07:32 przez planar, łącznie zmieniany 1 raz.

yanco
Przyjaciel forum
Posty: 6
Rejestracja: 10-02-18, 21:21
Lokalizacja: Polska skierniewice

Post autor: yanco » 07-04-18, 10:46

planar pisze:Hmm, skąd to uczepienie się kształtu wody? Przecież to tylko jedna z cech przedmiotu (właśnie przedmiotu, nie samego materiału - bo czy można powiedzieć ogólnie, że stal ma jakiś kształt...?) Woda została świetnie opisana w zamieszczonym w temacie linku. Jakiś byt może po prostu nie posiadać jakiejś cechy (tutaj kształtu). Nie przeszkadza to w tym, że można go opisać. Stwierdzenie, że nie posiada danej cechy też jest opisem.

I podobnie jak tu było pisane o "niepełnej definicji Boga" - Każda definicja jakiejkolwiek rzeczy też będzie niepełna, ograniczona naszymi zdolnościami poznawczymi. Przedmiot opisze się na tyle dokładnie, na ile jesteśmy w stenie dostępnymi środkami/przyrządami. Yanco pisał, że mamy wszystko określonej wielkości, kształtu, etc. Na ile określonej? Czy znamy dokładną masę? - to zależy od wagi jaką użyjemy. Czy znamy dokładną liczbę atomów? Możemy tylko szacować. A nawet jak będziemy coraz więcej wiedzieć i znać, to w pewnym momencie zatrzymamy się na zasadzie nieoznaczoności. Nie pozostaje tu nic innego, jak zgodzić się z tym, że
Marek MRB pisze:Nie posiadanie pełnej wiedzy o czymś/komś/Kimś nie oznacza niemożności dowiedzenia Jego istnienia.
No dobra zgodzę się na to, że nasza znajomość tematu wiedza w danym temacie determinuje nasze definicje co do rzeczy osób które znamy widzimy . Ale jak opisać zdefiniować kogoś kogo nie widzieliśmy i na dobrą sprawę nie znamy . Znamy po małej części bo przecież moje drogi nie są waszymi drogami moje myśli nie są waszymi myślami . ja Boga przyjmuje jako absolut osobę nadrzędną nad wszystkim bez wgłębiania się w szczegóły . Po prostu staram się go posłuchać. Choć z tym staraniem różnie jest.

planar
Przyjaciel forum
Posty: 53
Rejestracja: 07-04-16, 09:16
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: planar » 07-04-18, 11:58

Widziałeś próżnię? Ja też nie. Mimo to, korzystam z niej w mojej pracy na podstawie dostępnych jej opisów, definicji i pomiarów. Bez niej moja praca byłaby niemożliwa. Jak to? Bez czegoś czego nie można dotknąć, zobaczyć, czego właściwie nie ma...

yanco
Przyjaciel forum
Posty: 6
Rejestracja: 10-02-18, 21:21
Lokalizacja: Polska skierniewice

Post autor: yanco » 07-04-18, 12:19

planar pisze:Widziałeś próżnię? Ja też nie. Mimo to, korzystam z niej w mojej pracy na podstawie dostępnych jej opisów, definicji i pomiarów. Bez niej moja praca byłaby niemożliwa. Jak to? Bez czegoś czego nie można dotknąć, zobaczyć, czego właściwie nie ma...
Jednak proznia jest namacalna empirycznie do stwierdzenia , opisania zgodnie z tym czym jest . Definiowanie Boga z uwagi na jego małe poznanie jest skazane w dużej części na to co my myślimy o Bogu a nie na to jaki kim on jest . I dlatego odbiór Boga jest subiektywny . Poznjemy go w sposób pośredni po przez jego dzieła również i proznie . Poznjemy go po przez karty Pisma Świętego . Zresztą jak można poznać coś kogoś kto w naszej głowie się nie mieści . Poznać i zdefiniować . Chyba trochę zmieniliśmy sens dyskusji . Chodziło nie o poznanie ani o stwierdzenie istniena ale o definicję Boga . To nie chodziło o stwierdzenie istnienia . Chyba nie czytałeś od pierwszej mojej wypowiedzi i stąd to całe zamieszanie . :!:
Ja w pierwszym poście chciałem zwrócić uwagę ze można szukać istnienia Boga jego poznie bez uprzedniego definiowania Boga . A niepacznie trochę wszystko się pogmatwalo .
Ostatnio zmieniony 07-04-18, 12:23 przez yanco, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ