JEZUS JEST MILOSCIA!! Milosc na codzien w naszym zyciu.

Tutaj są dyskusje na temat wiary. Masz jakieś pytania dotyczące nauki Kościoła, na temat chrześcijaństwa, sekt, wiary, a także komentarz na temat jakiegoś tekstu z mojej stronki? Tutaj możesz wyrazić swoje opinie i zadać pytania.

Moderator: Marek MRB

Jacekjack

JEZUS JEST MILOSCIA!! Milosc na codzien w naszym zyciu.

Post autor: Jacekjack » 13-03-07, 00:24

Czesc!! Chcialbym poruszyc wlasnie temat milosci i nas. Dla mnie wlasnie Bog jest miloscia czyji Jezus. Oczywiscie ze Kocham Jezusa i staram sie kierowac w zyciu wlasnie jego slowami. Osobiscie brakuje mi w moim zyciu czynow tzn. za malo wstawiam sie za Miloscia, zbyt malo inicjatyw podejmuje specjalnie dla Milosci.
Nie przeczytalem calego pisma swietego, ani nie jestem wielce oczytany w jakas specjalna literature. Poprostu czuje bardziej z serca potrzebe dzielenia sie miloscia i jednoczenia sie w milosci z innymi.
Wmoim zyciu Jezus zajmuje bardzo wazna role. Jest pierwszy. Zawsze jak mam jakies niejasnosci zyciowe lub problemy to staram sie rozwiazywac je powracajac wlasnie do Jego slow. Czyli:
Przebaczaj zawsze 77 razy czyli nieskonczenie, kochaj Boga , kochaj blizniego tak jak siebie(czyli nie mocniej siebie ani nie mocniej blizniego - tak samo) itp.
Jak my widzimy swa milosc-Jezusa w naszym zyciu i czy staramy sie nia kierowac?? Z checia sie naucze od was tej Milosci . Zapraszam do dyskusji!!

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11193
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: JEZUS JEST MILOSCIA!! Milosc na codzien w naszym zyciu.

Post autor: hiob » 13-03-07, 16:14

Przede wszystkim witaj na forum i dzięki za Twoje świadectwo. Właśnie dzisiaj była w Kościele czytana Ewangelia o tym, że mamy przebaczać siedemdziesiąt razy po siedem razy, czyli, jak słusznie zauważyłeś, zawsze.

Pozostawanie w nienawiści do kogoś, pielęgnowanie w nas takiego uczucia krzywdzi nas samych, nie tych, których nienawidzimy. Podobnie przebaczenie, które jest działaniem woli, rozumu, nie uczuciem, powoduje, że stajemy się wolni. A Bóg wybacza, bo jest On Miłością. Wybaczanie jest Jego naturą.

A ja właśnie napisałem więcej o tym, że Bóg jest Miłością na mojej stronie. Ten tekst można znaleźć TUTAJ. Zapraszam.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Jacekjack

Re: JEZUS JEST MILOSCIA!! Milosc na codzien w naszym zyciu.

Post autor: Jacekjack » 13-03-07, 23:12

Ja moze odnosnie milosci Jezusa przytocze strone o smierci klinicznej jaka przezyl Howard Storm. Adrse strony: http://karrlk.webpark.pl. Moze niektorzy slyszeli o tym inni moze nie. Karzdy moze miec swoje spojrzenie na ten temat. Moj brat uwaza ze to jest zmyslone. Ja nie przecze bo nie znam osobiscie Howarda. Wkazdym razie fakty faktami zyl taki czlowiek i po smierci klinicznej z ateisty zmienil sie w wierzacego.
Mnie zainteresowala ta historyjka poniewaz pokazane jest tam jak moze wygladac zycie bez Boga w ciemnosci posrod zwierzecych instynktow niby ludzie a zachowuja sie jak zwierzeta gorzej nawet doslownie jak w horrorze. Zreszta ja zawsze wyobrazam sobie pieklo jakbym byl glowna postacia jakiegos okrutnego horroru wszedzie strach nienawisc trupy okrutni ludzie - tylko ten horror nie ma zakonczenia trwa wiecznie, poniewaz ci ludzie sa daleko daleko od Boga ODZIELENI.
Tak bylo z Howardem najpierw go dziwni ludzie zwiedli. Puzniej wszystko zmienilo sie w ciemnosc, a wiedzacy go ludzie w nienawistnych ludzi ktorzy go rozszarpali na kawalki. I jak wspomnial o Bogu to te okrutne instynkty zaczely sie bac. Zacza sie modlic to pouciekaly. I lezal sam w zupelnej ciemnosci bardzo dlugo. Moze by dalej lezal, ale wspomnial Jezusa jakas piosenke o nim z lat dziecinnych zacza ja nucic i krzykna: Jezusie uratuj mnie. Zobaczyl swiecaca gwiazdke na niebie i to byl Jezus uratowal go.
Jak dla mnie piekna historyjka brzmi jak bajeczka, ale znowu pojdzmy ta mysla - jezeli to jest prawda, albo jeszcze inna mysla - przeciez moze tak byc. Kto wie ???
Jak dla mnie to jest piekne w tej histori ze pokazuje ona nam naszego zbawiciela Jezusa ktory wychodzi do kazdego czy to bedzie ateista czy zyd czy katolik czy muzulmanin czy murzyn czy arab czy tubylec jak poprosi Jezusa to zawsze przyjdzie do niego z miloscia prawda!!
Dlatedo mysle ze moze tak byc. Tylko mozemy miec przerozne sytuacje po smierci tak jak kazdy ma przerozne sny. Zebysmy wiedzieli??JAK TO BEDZIE??
Jeszcze mam dwa filmiki Who is Jesus? Naszczescie duzo kudzi wie kto to byl Jezus. Pirwszy link : http://www.youtube.com/watch?v=vA-iFDU0 ... ed&search=
i drugi.

ODPOWIEDZ