FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Bezpieczna strona Zapraszam na forum http://katolik.us i do zapoznania się z REGULAMINEM FORUM oraz FAQ
                      Forum wykorzystuje ciasteczka jeżeli się nie zgadzasz opuść tę stronę!
Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce,
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą ochroną.
Niech go Bóg pogromić raczy - pokornie o to prosimy.
A Ty, Wodzu Niebieskich Zastępów, szatana i inne złe duchy,
które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą
mocą Bożą strąć do piekła.
Amen.
Charlotte
Warszawa


Poprzedni temat «» Następny temat
NIEDZIELA - "Z BOGIEM W CIĘŻARÓWCE"
Autor Wiadomość
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 13-10-10, 04:40   NIEDZIELA - "Z BOGIEM W CIĘŻARÓWCE"

Artykuł pani Agnieszki Konik-Korn z 40. numeru "Niedzieli":



A tutaj elektroniczna wersja artykułu: http://www.niedziela.pl/a...=nd201040&nr=23

Poniższy wywiad ukazał się dwa tygodnie wcześniej, w regionalnej edycji Niedzieli Małopolskiej. Miał się ukazać po tekście który jest powyżej, dlatego zamieszczam je w takiej kolejności, ale czasem aktualne wydarzenia powodują zmiany ważności tematów. Nie ma to jednak większego znaczenia.



Przy okazji chciałbym podziękować pani Agnieszce za cierpliwość w wysłuchiwaniu moich zwierzeń i za piękne teksty. Wiem jak trudno zmieścić parogodzinną rozmowę w kilkunastominutowym artykule, ale może kiedyś uda się zrobić ciąg dalszy wywiadu. ;-)
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
Ostatnio zmieniony przez hiob 25-02-12, 18:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 25-10-10, 19:39   

Mówiąc o ograniczeniach, jakie stoją przed osobami piszącymi w "papierowej prasie" myślę, że powonieniem wyjaśnić jedną rzecz, bo mogłaby być źle zrozumiana. Inka i Darek kochali się, jednak zawsze to była miłość w pewnym sensie platoniczna. Inka oddała swe serce Jezusowi i Darek nie tylko o tym wiedział, ale był w pewnym sensie duchowym kierownikiem i doradcą Inki. Piszę o tym, by dać świadectwo prawdzie, gdyś z samej lektury powyższego tekstu mógłby ktoś odnieść wrażenie, że Inka "z rozpaczy za chłopakiem poszła do klasztoru".

Oczywiście sam powyższy tekst nie jest o Ince i Darku. Są oni wspomniani tam, bo oboje stali się ważnymi elementami, ważnymi etapami (o ile tak można nazwać osoby) na mojej drodze. Ich życie, ich pielgrzymka mogłaby posłużyć na osobny, ciekawy artykuł. Podobnie, jak życie każdego z nas. Autorka tekstu, pani Agnieszka Konik-Korn po prostu nie miała możliwości rozwlekłego tłumaczenia każdej mojej myśli. Redaktor naczelny Niedzieli jest bezwzględny, nie to, co ja. U mnie na forum każdy może wypisywać ile chce. I ja sam jestem tu najlepszym (czy raczej najgorszym) tego przykładem. :-D Natomiast w tygodniku po prostu skończy się strona i więcej słów się nie zmieści. Trzeba więc zawsze dokonywać wyborów.

Inka jest nadal moją przyjaciółką, pozostaje ona obecna w moich modlitwach i wiem, że i ona modli się każdego dnia za moją rodzinę. Serdecznie jej za to dziękuję. Na naszym forum jest jej świadectwo. Jest tu też świadectwo Darka. Serdecznie zapraszam do ich przeczytania i mam nadzieję, że to wyjaśnienie pozwoli lepiej zrozumieć to, co autorka przekazała w swym tekście wspominając Inkę. Dziękuję.
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
Ostatnio zmieniony przez hiob 25-10-10, 19:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
marynia555 

Dołączyła: 23 Lut 2010
Skąd: Polska
Wysłany: 25-10-10, 21:00   

Jesteś dobrą dusza hiobie poniżej cyt ze stron katolika.pl


„Każda dobra dusza jest jako ta świeca, sama się spala a innym przyświeca” (bł. Edmund Bojanowski). Być dzieckiem światłości – to wskazywać innym drogę do Boga. Gdy idzie się przez ciemny las – i oświetla się drogę – źródło światła ulega wyczerpaniu. Świeca się spala, w latarce wyczerpują się baterie. Jeśli chcemy, aby naszymi były słowa refrenu dzisiejszego Psalmu responsoryjnego: „Jak dobre dzieci, naśladujmy Boga”, musimy być też gotowi na to, że będziemy się powoli spalać w służbie Bogu i człowiekowi.

Jest jednak pewne: to, że się nie wypalimy, bo mamy niewyczerpane Źródło duchowego „zasilania”. Jest nim Bóg. On widzi nasze potrzeby, nasze niedomagania. Nie lękajmy się więc, gdy z całą czułością przywołuje nas do Siebie. On, który z miłości do nas pochylił się niejeden raz pod ciężarem krzyża idąc Drogą Krzyżową – pragnie być naszym Lekarzem. Przybliżajmy się więc do Niego często z wiarą, by prostował nasze skrzywione spojrzenia i leczył niedomagające serca. A na drodze do Nieba, jak ufne dzieci, trzymajmy się Jego silnej Bożej dłoni – i pomagajmy innym ją uchwycić.

Agnieszka Skowrońska, Gdynia
_________________
O mój Jezu, Ty powiedziałeś: "Zaprawdę powiadam wam: o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię Moje, da wam", wysłuchaj mnie, gdyż proszę Ojca w imię Twoje o łaskę...
 
 
Nafteta 


Dołączyła: 27 Lip 2010
Skąd: Lublin
Wysłany: 17-01-11, 12:57   

maryniu, kochana, piękny tekst.
 
 
Hubson97 

Dołączył: 14 Cze 2011
Skąd: Lipsko
Wysłany: 27-06-11, 20:05   

http://picturepush.com/public/4349649 :angel: :evil: :angel:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo