Trwa aktualizacja forum. Pisać już można, skorzystajcie z opcji przypomnij hasło, gdyż hasła przepadły. Nowe hasło dostaniecie mailem, na email podany podczas rejestracji.

obecna w Kościele Katolickim

Moderator: Marek MRB

Anteas

Post autor: Anteas » 11-03-13, 22:07

misia pisze:Znam Przykazania Kościelne
To akurat jest rozwinięciem przykazania Bożego; Pamiętaj abyś dzień święty...
misia pisze:tylko nie wiem, czy Panu Bogu miło jest widzieć w umiłowanym przez Niego Kościele osobę, która przychodzi tam, żeby po prostu spełnić swój obowiązek.
Nie bardzo rozumiem, ale mniemam że chodzi Ci o kościół (budowle), a nie o Kościół (Wspólnotę ludzi ochrzczonych). Co co nie są członkami Kościoła, nie mają żadnego obowiązku chodzenia do kościoła. Natomiast ochrzczeni mają jak najbardziej obowiązek.
IMHO najlepiej jest gdy ktoś idzie do kościoła z powodu miłości do boga. Jak ktoś idzie z obowiązku, to już gorzej, ale i tak lepiej niż gdyby miał iść ze strachu przed karą, lub w ogóle nie iść.
Wnioskuje zatem aby ci co Boga kochają chodzili do niego z miłości, ci co jeszcze zbyt mało Go kochają chodzili przynajmniej z poczucia obowiązku (jeśli nie mogą z miłości, bo zbyt mała ta miłość). Natomiast niech nas Pan Bóg broni przed nie chodzeniem w ogóle.

Skoro porównujemy sobie z różnymi rzeczami teologię i ja pozwolę sobie na porównanie.

Idę do kościoła z miłości do Boga i bliźniego - celujący
Idę do kościoła z poczucia obowiązku - dostateczny
Idę do kościoła bo boje się trafić do Piekła - mierny
Nie idę do kościoła bo jestem chory na lenia - nieobecność nieusprawiedliwiona - niedostateczny (pała)
Nie idę do kościoła bo jestem ciężko chory na chorobę inną niż wymieniona powyżej - nieobecność usprawiedliwiona - ocenę dostanę jak przyjdę.
Ostatnio zmieniony 01-01-70, 01:00 przez Anteas, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

od konika

Post autor: konik » 11-03-13, 22:29

Witajcie :-D
Tym razem konskie oko zerka w strone Anteasa. A wiec, drogi Anteasie - bardzo logicznie punktujesz wypowiedzi roznych forumowych stworzen ... wobec tego kon chcialby sie dowiedziec, bo ciekawy niezmiernie ... na czym wobec Ciebie polega obiektywna prawda ... bo ... no coz ... Jezus rowniez twierdzil pewne rzeczy, ale czy to jest obiektywna prawda?
;-)
konik

Awatar użytkownika
misia
Przyjaciel forum
Posty: 52
Rejestracja: 28-01-13, 14:02
Lokalizacja: Polska

Post autor: misia » 11-03-13, 22:30

Ja tu już nie chcę bałaganić Adzie, bo to jej świadectwo w końcu. Przepiękne z resztą... Z Panem Bogiem :)

Ada
Przyjaciel forum
Posty: 1066
Rejestracja: 06-09-10, 14:20
Lokalizacja: Radom

Post autor: Ada » 12-03-13, 19:39

Witajcie Kochani,
Anteas pisze:Tak twierdzi KK i Ty. Ale to jeszcze nie znaczy że to obiektywna prawda.
proszę, byś nie polemizował z katolicyzmem tutaj. To jest moje świadectwo, chcę mówić tu o moim Bogu w moim Kościele. Na polemikę jest miejsca aż nadto w dziale: apologetyka. Tu chcę się cieszyć byciem w moim Kościele, tym co mają mi do powiedzenia o nim inni święci.
konik pisze:Wiele grup bazujacych na chrzescijanstwie wsciekle nienawidzi npapieza i Kosciola. Jak Ty to odbierasz? Czy widzisz jakas droge ku chocby porozumieniu o nieagresji z takimi grupami?
Zgadza się Koniku, wiele, ale nie wszystkie :-) ... . Poza tym zobacz, co się dzieje. Jak bardzo Kościół się zmienia. Jeszcze w XIXw. nie było mowy w KK o jakimkolwiek dialogu. Zasady były bezkompromisowe. Chcesz żyć na łonie Kościoła? podporządkuj sie całkowicie. Myślą, słowem i uczynkiem. Polecam obejrzenie przepięknego filmu o życiu świętgo papieża, Jana XXIII. Film nosi tytuł: Jan XXIII, dobry papież. Można zobaczyć na youtoube. Film bardzo dosadnie pokazuje, co się działo wewnątrz samego Kościoła w okresie przedsoborowym. Kiedy wyłączano z Kościoła kapłanów pragnących zmian w Kościele.

Duch Św. miał jednak inne plany :-) ..., co uobecnił w czasie SWII. To ci, których wykluczano z Kościoła, mieli rację. Czy w innych Kościołach chrześcijańskich może nie być miejsca na zmianę myślenia?

Myślę, że może być. Dziś nie, ale jutro być może "tak". Poza tym pamiętajmy, że głosy kilku pastorów nie oznaczają głosu całego Kościoła. Sam byłeś wiele lat w KZ. Z KZ KK prowadzi dialog ekumeniczny od 78r. Jak to możliwe? widocznie nie cały kościół Z jest antykatolicki. Poza tym, okoliczności mogą być inne. Jeśli będziemy mieć KOściół, w którym żyć będą anglikanie, luteranie, inni ewangelicy..., jeśli nasza wiara będzie (nie daj Panie Boże) zagrożona przez Islam, a jest to... moim zdaniem realne, innym językiem wyznawcy Chrystusa mogą zacząć mówić. Duch Św. może dopuścić do złego, żeby z tego wyszło coś dobrego. Jak w codziennym życiu człowieka, czasem trzeba cierpieć, coś stracić, żeby zyskać Boga.
Andriej pisze:Dzisiaj przeczytalem wpis pewnego luteranina, ktory jest przekonany ze papiez to antychryst.
i stąd wyciągasz wniosek, że nie można dogadać się z KEA? nic bardziej mylnego. Wśród katolików również mamy wielu antyprotestantów, którzy wszystkich niezależnie od wyznania uważają za sekciarzy. Wielu katolików nienawidzi Żydów, tworzy teorie spiskowe o tzw. masonach, do czego to podobne?

Wstyd, nic poza tym.

I przecież nie oznacza to, że KK jest taki. Akurat dialog z KEA jest najbardziej możliwy. To... brat KK w zasadzie zaraz po Kościele Prawosławnym. I najbardziej widać to w Polsce. Na południu Polski luteranie i katolicy modlą się w jednych kościołach, zdarza się, że luteranie przyjmują Ciało Chrystusa w kościołach katolickich. Hierarchowie KK i KEA spotykają się regularnie. Pierwsza słyszę o luteraninie, który tak odnosi się do papieża. To jest jakiś evenement.

Ja znam osobiście luterańskiego ks., który swoim właściwym postępowaniem doprowadził mnie do mojego Kościoła, o czym piszę w swoim świadectwie. Zachowanie jakiegoś człowieka, kilku ludzi nie świadczy o całym kościele. Powinniśmy to wiedzieć, z własnego podwórka.
hiob pisze:Po co więc Kościół? Bo daje nam narzędzia wielce pomocne w osiągnięciu zbawienia: Nieomylną naukę i sakramenty.
to jest muzyka dla moich uszu :-) .
hiob pisze:Jego miłość przestaje parzyć, a zaczyna grzać
hiob pisze:Moim zdaniem i tak i nie.
...nie widzę tego "tak". Tęsknota za Bożą miłością i żal z powodu przykrości, jakie sprawiło się Ojcu, braciom, to nie to samo, co trwanie w zgorzknieniu i pycha, w której trwają ludzie w piekle. To też jest moja opinia oczywiście. To są jednak 2 różne stany i ...nie mieści mi się w głowie porównanie cierpienia obydwu stanów. W czyśćcu jest jednak święty człowiek, tyle, że jeszcze niegotowy, cierpiący. A w piekle człowiek zły. Jego cierpienie miesza się ze złem.
hiob pisze:witam serdecznie w domu.
dziękuję Hiobie, ...czuję się uściskana :mrgreen: .
misia pisze:sumienie często może zostać oszukane i wprowadzone w błąd.
nie zgodzę się z określeniem: często. Myślę, że wręcz przeciwnie. Św. Paweł powiedział, że trzeba postępować zgodnie ze swoim sumieniem, bo ono jest wyznacznikiem naszego postępowania. Tylko ono może rozstrzygać o własciwym postępowaniu. Oczywiście mówimy o sumieniu kształtowanym przez Boga. Możemy się pomylić, ale o tym sądzi jedynie Bóg. Nikt inny.
P.S. masz śliczne małe cudo :-D , podobne do Ciebie.
Ostatnio zmieniony 12-03-13, 19:45 przez Ada, łącznie zmieniany 2 razy.
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada

Marek MRB
Administrator
Posty: 1320
Rejestracja: 22-03-11, 00:44
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Marek MRB » 12-03-13, 20:41

misia pisze:Znam Przykazania Kościelne i wiem, że uczestnictwo jest obowiązkiem :) tylko nie wiem, czy Panu Bogu miło jest widzieć w umiłowanym przez Niego Kościele osobę, która przychodzi tam, żeby po prostu spełnić swój obowiązek. Skoro już tutaj posłużono się tyloma porównaniami to i ja skorzystam: to tak jakby odwiedzać mamę, która czeka z utęsknieniem na wizytę zapracowanego i zagonionego dziecka, które obiecało odwiedzać ją w pierwszy piątek miesiąca i robi to dla świętego spokoju i obowiązku. Myślę, że gdyby wspomniana mama miała tego świadomość, byłoby jej zwyczajnie przykro :)
Tu jest kilka aspektów:
1.
Nasze uczestnictwo nie ma być "prezentem dla Pana Boga" - doprawdy, On tego nie potrzebuje. To jest dar dla nas - niekoniecznie w sensie "miło spedzonego czasu"
2.
Powinnaś spróbować podziałać, żeby to nie był tylko "obowiązek". Warto sie wgłebić (proponuję np. http://www.mateusz.pl/mt/wj/fz/
3.
Jeśli nie czujesz się dobrze z mamą i nie będziesz z tego powodu Jej odwiedzać "żeby nie poczuła się przykro" to z pewnością coraz mnie chętnie będziesz ją odwiedzać, więź zniknie i zjawisko będzie się samo napędzać.
4
Wszyscy chyba mistycy są zgodni, że modlitwa w czasie, kiedy nie ma się na nią ochoty ("pustynia") jest znacznie cenniejsza i pełna owoców niż ta w przyjemnym uniesieniu
Ponoć s.Teresa przyznała się że żyła "w pustyni duchowej" kilkadziesiąt lat - i robiła to wszystko co robiła ze względu na Boga, "nie czując" przy sobie Jego obecności!
Jak myslisz, był przy niej ? :)
Ostatnio zmieniony 12-03-13, 20:45 przez Marek MRB, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI

Awatar użytkownika
misia
Przyjaciel forum
Posty: 52
Rejestracja: 28-01-13, 14:02
Lokalizacja: Polska

Post autor: misia » 13-03-13, 04:27

:roll: Masz rację Marku MRB. Mea culpa. Bardzo ściśle i jakże trafnie ujęte.

I Ty również Droga Ado. :oops:

Dziękuję Wam.

P.S. Bardzo cenna lektura dla mnie. Bóg zapłać Dobry Człowieku :saint:
Ostatnio zmieniony 13-03-13, 09:32 przez misia, łącznie zmieniany 1 raz.

Andriej
Przyjaciel forum
Posty: 446
Rejestracja: 12-02-13, 16:05
Lokalizacja: Alpy

Post autor: Andriej » 30-11-13, 20:55

Mam Ado wiele szacunku dla tego, cczym sie podzielilas.
Czytalem Twoj watek "ewangelik w KK" -coz, ja nie mam korzeni w katolicyzmie takich jak Ty, moge powiedziec, ze puszczam listki katolickie. Moja pozycja chyba jest taka, ze jestem jeszcze katolikiem poza Kosciolem ...
Ale to sie powoli zmienia.

Ada
Przyjaciel forum
Posty: 1066
Rejestracja: 06-09-10, 14:20
Lokalizacja: Radom

Post autor: Ada » 08-12-13, 19:39

Andriej pisze:Moja pozycja chyba jest taka, ze jestem jeszcze katolikiem poza Kosciolem ...
czekam niecierpliwie na Twoje pełne nawrócenie, jestem pewna, że to nastąpi. Będę się modlić za Ciebie i Twoje życie. I nie mogę się doczekać Twojego świadectwa. Bóg Cię wybrał. I przygotował miejsce dla Ciebie w naszych szeregach:). Jest pięknie przyozdobione :mrgreen: ...
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada

Andriej
Przyjaciel forum
Posty: 446
Rejestracja: 12-02-13, 16:05
Lokalizacja: Alpy

Post autor: Andriej » 09-12-13, 21:26

Spasibo Ada :-D
Musze przyznac, ze jestem podbudowany.
Musze dodac tez, ze konik mi duzo nakladl do glowy, choc troche inaczej niz Ty, ale przeciez kazdy z nas ma inna wrazliwosc. Konik to tak po wojskowemu - jako dwaj wojacy na tym polu nam sie dobrze gada :mrgreen:
W innym temacie czytalem twoja wypowiedz ... i nie zupelnie sie zgadzam. Nie wiem , czy polemizowac, czy dac se spokojno.
A jak Ty dumasz?

ODPOWIEDZ