FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Bezpieczna strona Zapraszam na forum http://katolik.us i do zapoznania się z REGULAMINEM FORUM oraz FAQ
                      Forum wykorzystuje ciasteczka jeżeli się nie zgadzasz opuść tę stronę!
Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce,
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą ochroną.
Niech go Bóg pogromić raczy - pokornie o to prosimy.
A Ty, Wodzu Niebieskich Zastępów, szatana i inne złe duchy,
które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą
mocą Bożą strąć do piekła.
Amen.
Charlotte
Warszawa


Poprzedni temat «» Następny temat
Amerykańska Częstochowa, listopad 2015
Autor Wiadomość
hiob 


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 07-11-15, 17:22   Amerykańska Częstochowa, listopad 2015

Radio http://www.ny.pl/www/czes..._2015-11-15.asf

http://www.ny.pl/www/czes...rolina-cz.1.asf

http://www.ny.pl/www/czes...rolina-cz.2.asf

TV:

_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
Ostatnio zmieniony przez hiob 29-01-16, 22:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Mazi 

Dołączył: 04 Gru 2014
Skąd: Zawiercie
Wysłany: 08-11-15, 14:16   

Długo się zastanawiałem na wypowiedzią. Słuchalem, starałem sie uważnie słuchać. Piekna wypowiedź o Panu Bogu, o Amerykańskiej Częstochowie o Księżach Paulinach... Ale jest jeden wątek który... Hiobie mówiłeś o swojej córce Wiktorii. Wiktoria oznacza szczęscie, coś dlugo wyczekiwanego. Taki Ewerest marzeń. Mówiłeś także o tym, że urodziła się w 24 tygodniu co oznacza, że to 6 miesiąc. Bardzo wcześnie. Zauważyłem że popłakałeś się i ja też jak nigdy uroniłem łezkę w momencie 3:30. Wahałem się by dalej słuchać czy oglądać... ale zrobiłem to. To bardzo trudne tematy o których opowiadasz i myślę, że wszystko się ułoży. Niewiem w sumie co mam dodać. Bardzo się przejąłem tym wywiadem. Jetem pelen respektu i podziwu, że nie zalamaleś się tylko wraz z żoną walczyłeś. Cieszę się, że jesteśmy przyjaciółmi może trochę bardziej forumowi, ale tak zapewne chciał los. W życiu realnym też jesteś wspaniałym człowiekiem i mimo iż czuję, że nie powinienem przyslugiwałem się twojej rozmowie z żoną. Byla taka ciepła po tylu latach... To jest piękne że dalej się miłujecie. Pozdrawiam serdecznie ;)
_________________
Jeżeli życie daje nam cytryny, zróbmy z nich lemoniadę ;)
 
 
 
hiob 


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 08-11-15, 18:07   

DJ Mazi, to ja Ci dziękuję za to, że jesteś z nami. Jak sam pamiętasz, nasze wspólne początki nie obyły się bez drobnych zgrzytów, ale czasem tak jest, jak ludzie się dobrze nie znają, a takie "chropowate" z początku znajomości często zamieniają się w największe przyjaźnie. Cieszę się, że miałem możliwość poznać Cię osobiście. Wiem trochę o tym, jak Ci bywało ciężko w życiu, ale wiedzieć to nie znaczy przeżyć to samemu. Cieszę się, że przeszedłeś przez to bez nienawiści w swoim sercu i że z optymizmem patrzysz w przyszłość.

Każdy z nas ma swoje krzyże, każdy z nas ma jakieś problemy, trudności. Często nawet nie wiemy, jak bardzo cierpią i jak się zmagają z trudnościami niektórzy z tych, którym zazdrościmy wielu rzeczy. Dlatego warto się skupić na tym, co mamy dobrego i dziękować za to Bogu, swoje własne cierpienia ofiarować Mu, naśladując św. Pawła i nie oceniać innych po pozorach, bo my nigdy nie wiemy co tak naprawdę siedzi w sercu drugiego człowieka.

A mówiąc o św. Pawle, miałem na myśli ten fragment:

"Teraz raduję się w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół." (Kol 1, 24)

Ja co prawda nie doszedłem jeszcze do tego, by się "radować w cierpieniach". Ja to się raduję, jak nie cierpię. :-D Ale warto pamiętać, że gdy cierpienia nadejdą, a nadejdą na pewno - czy to fizyczna choroba, czy problemy psychiczne, nasze, albo naszych bliskich, to możemy z tym zrobić coś pożytecznego. Możemy złączyć się z Panem Jezusem na Krzyżu i, jak św. Paweł, "dopełniać braki Jego udręk dla dobra Kościoła". Inaczej mówiąc ofiarować swoje cierpienia za naszych bliskich, przyjaciół, Ojczyznę i cały Kościół Powszechny.
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
 
 
 
Mazi 

Dołączył: 04 Gru 2014
Skąd: Zawiercie
Wysłany: 08-11-15, 19:16   

Cóż mam dodać. Sam widziałeś że dla mnie to była wielka chwila. Mimo, że to nie był czas, gdzie mogliśmy usiąść i rozmawiać godzinami, choćby o byle czym, czy nawet problemach czy radościach. Bo najważniejsza jest "ta chwila". Tak wiem, cytuję
"American Pie" który jak wiesz jest kultową komedią. Ale tak powinno być ta chwila, chwila która teraz aktualnie się dzieje jest najważniejsza. Nie ważne gdzie jesteśmy i co robimy. A ja nie polubiłem cie za to, że lubisz konwersować o Panu Bogu. To akurat nie jest tu najważniejsze. Polubiłem cię za to, że jesteś sobą. Ta cecha jest czymś, czego wielu z nas brakuje, i nie każdy taki potrafi być. Tematy kościoła to znów inna półka. Nie wiem jak inni forumowicze, ale ja w tym temacie traktuję ciebie jak mentora. Dlatego przychodzę często z "głupimi" a nie rzadko z trudnymi pytaniami. Przyjaźń ma sens wtedy, kiedy nie tylko potrafimy się cieszyć i bawić, ale i wtedy, kiedy są trudne chwile. Dlatego jesteś moim przyjacielem, może bardziej wirtualnym jak realnym, ale to już inna kwestia. Pozdrawiam przyjacielu ;)
_________________
Jeżeli życie daje nam cytryny, zróbmy z nich lemoniadę ;)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo