Trwa aktualizacja forum. Pisać już można, skorzystajcie z opcji przypomnij hasło, gdyż hasła przepadły. Nowe hasło dostaniecie mailem, na email podany podczas rejestracji.

Poeta poeta, tylko głowa nie ta....

Tutaj są wszystkie tematy, które nigdzie nie pasują. Jednak ciągle proszę nie zaczynać wątków w żaden sposób nie związanych z generalnymi założeniami tego forum.
denko
Przyjaciel forum
Posty: 49
Rejestracja: 28-09-13, 15:58
Lokalizacja: Poznań

Post autor: denko » 06-01-18, 13:55

Uprzejmie mi doniesiono,
że mnie tutaj wymieniono -
- imię denka ponoć padło
między młotek a kowadło...
Skoro jestem wywołany,
to Wam powiem mości Pany
oraz miłe jaśnie Panie
i niech tak to już zostanie:
Otóż przyjaciele drodzy
nie bądźcie dla mnie zbyt srodzy,
lecz już dawno spasowałem,
pressingu nie wytrzymałem,
odrzuciłem pióro kacze,
na kałamarz też nie pacze.
Kompleksów się nabawiłem
nic nowego nie stworzyłem,
pośród tu poetów grona
nie zabłyśnie ma persona,
skoro lepszych tutaj wielu
się naprężać jest bez celu.
Może kiedyś dzień nadejdzie
że ten kryzys twórczy przejdzie,
znów zasiądę z kaczym piórem
skrobnę coś kurzym pazurem.
Ciągle w to głęboko wierzę,
póki co pozdrawiam szczerze...


:-D

:*
Ostatnio zmieniony 06-01-18, 13:59 przez denko, łącznie zmieniany 1 raz.

Jack
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 07-12-17, 17:42

Post autor: Jack » 06-01-18, 14:09

Choć cię nie znam rym uściślę
dla mnie już jesteś mistrzem
ja tak piszę i coś klecę
póki z bloga nie wylecę,
bo jak ktoś tu Hioba wkurzy
to jest miesiąc albo dłuży.
Wiersz czytałem i jest ładny
moje już w kompleksy wpadły.
I choć nie znam Cię kolego
życzę wszystkiego najlepszego

Jack. :lol:
Ostatnio zmieniony 12-01-18, 16:35 przez Jack, łącznie zmieniany 1 raz.

Jack
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 07-12-17, 17:42

Post autor: Jack » 07-01-18, 18:46

Tacy są to przyjaciele śmieją z Hioba się w niedzielę
o wypadku rozmawiają noi pewnie żyć nie dają
ja tu parę słów napiszę bo tu mam totalną ciszę
rozważając wszystkie słowa wesoła to jest rozmowa
choć Se Hiobie sprawę zdaje że to może nie przystaje.

Traktuj mnie tu Hiobie drogi jak stańczyka na Wawelu co wyśmiewał królów wielu,
człowiek wszak ma tą naturę zawsze w drugim znajdzie dziurę
i go dręczy i przypina czyja wina czyja wina.
Żal auta to nie strata zawsze można sprzedać grata
gęba także się zagoi choć o twarzy nie przystoi
pisać gęba lub inaczej to w słowniku sprawdzę raczej
tu pojawia się nam :shock: sowa straty ma zaś twa teściowa
bo się biedna wystraszyła jak murzyna zobaczyła,
murzyn czarny noc też czarna sytuacja była marna
ale z tego tak wynika taka właśnie jest Ameryka.

A może był to chłop biały media na forum pisały
ja tam gościa nie wiedziałem tylko tak se napisałem.
Mam nadzieje Hiobie drogi że mi nie połamiesz nogi
no i z przymrużeniem oka na wiersz ten patrzysz z wysoka.
Jak tak patrzę na ikony jedna rzecz mi się nasuwa
że z kościoła wprost za tobą :evil: jechał i zasuwał.
:!: :!:
Ostatnio zmieniony 12-01-18, 16:38 przez Jack, łącznie zmieniany 1 raz.

Jack
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 07-12-17, 17:42

Post autor: Jack » 08-01-18, 17:33

Kraków: Wyjechałeś Hiobie z Krakowa wyjechałeś za wielką wodę
ja nie stety musiałem zostać o Krakowie więc ci opowiem.
Kraków Hiobie nasz ukochany to teraz potęgą i basta
gdzie rzucisz spojrzenia na miasto to codziennie się miasto rozrasta ,

ciągle nowe osiedla i bloki a w około są nowe biura
nowy teatr i filharmonia a z nimi nowa kultura.
A w rynku głównym i okolicy kamieniczki się uśmiechają
bo Kraków jej ratuje i nowe oblicze mają .

A na rynku z wieży mariackiej co godzinę hejnał nam grają
i tak jak za twoich czasów gołębie się do lotu zrywają.
I tętni Kraków swym życiem i ludzie wciąż gdzieś biegają
nie mają czasu dla siebie nie mają czasu przystanąć.

I żyje Kraków za dnia i ciężko miasto oddycha
bo teraz smoki ma dwa ten drugi się smogiem nazywa.
Lecz żyje miasto i w nocy gdy ruchu na ulicy zamiera
rynek gości zaprasza , a Kaźmierz mu gości zabiera.

Na Kaźmierzu ulica Szeroka i plejada żydowskich kafejek
i słychać głośną muzykę i rozmowy i gdzieś ktoś się śmieje
i tętni życie w dzielnicy o piątej rano zamiera
i byle wrócić do domu bo procent cię sponiewiera .

I tak jak w znanej piosence zabawa już dawno skończona
zadajesz sobie pytanie jak przywita cię żona.
I na tym chyba zakończę to swoje długie bajanie
przyjeżdżaj Hiobie tu częściej a może wreszcie zostaniesz?. :-(
Ostatnio zmieniony 12-01-18, 16:41 przez Jack, łącznie zmieniany 1 raz.

Jack
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 07-12-17, 17:42

Post autor: Jack » 09-01-18, 20:15

Autobiografia:

Chcę powiedzieć tutaj Hiobie może trochę też o sobie
niech ze słów moich wynika ważna jest samokrytyka .
Na swe życie nie narzekam i przed niczym nie uciekam
i choć różnie w życiu bywa wszak krytyka jest kąśliwa ,
lecz nie oto w życiu chodzi jak komu co wychodzi
najważniejszym moim zdaniem jest jakim człowiek zostaje.
Więc dziękuję PANU Z NIEBA że postawił mnie gdzie trzeba.

Kiedy wyskoczyłem z wózka i stanąłem na swe nogi
tata kupił mi rowerek takie bobo Hiobie drogi ,
oj rowerek ten pamiętam uśmiechnięta moja gęba
pierwszy miałem nim wypadek i straciłem w tedy zęba.

Potem JAWA I NSU tam stawiałem pierwsze kroki
i tu wszystkich rozczaruje motor mi tu nie pasuje.
Kiedy miałem lat szesnaście podobały się dziewczyny
w tedy człowiek się rozglądał żeby wóz mieć nie na niby.

I z pomocą mych rodziców oraz swoje ciężkiej pracy
zakupiłem nówkę fiata to najlepszy wóz rodacy.
Wszyscy się zastanawiacie co kupiłem Se za fiata
no niestety to był maluch choć większego chciałem brata.

Potem były inne wozy teraz tu ich nie wyliczę
a jak widzę Hioba M-trzy to po prostu głośno kwiczę.
I tak mi to pozostało krwi w ciąż w żyłach jest za mało
no bo czyja to jest wina że tam płynie etylina.
Lecz dziękuję Panu Bogu i dziękuję na kolanach
kiedy rano człowiek wstaje i wsiada do swego Mana .

Już miliony kilometrów człowiek w swoim życiu zrobił
lecz niczego nie żałuję bo ja kocham to co robię.
Kończąc tę moją biografię myśl jedna mi się nasuwa
czy kiedyś u PANA BOGA też człowiek będzie zasuwał.

JACK. ;-)
Ostatnio zmieniony 12-01-18, 16:46 przez Jack, łącznie zmieniany 1 raz.

Jack
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 07-12-17, 17:42

Post autor: Jack » 10-01-18, 19:37

KSIĘŻNICZKA:

Na dalekim zimnym wschodzie bajka nasza się zaczyna
żyła sobie tam księżniczka co na imię miała Fryga . :fryga:
Jej karnacja jest już czarna oczy jej zaś jak dwie gwiazdy
dosyć miała tego życia i w świat więc zaczęła jazdę.

I nie powiem moi mili jaką drogę tu przebyła
że z dalekiej zimnej Rosji w Ameryce się zjawiła.
Niech to będzie tajemnica naszej tu księżniczki Frygi
może to jest szczera prawda a może to jest na niby.

Tata książę mama praczka z stąd się wzięła jej tułaczka.
Wreszcie droga się skończyła i skończyła się tułaczka
i osiadła w Hioba domu nasza Fryga :fryga: z domu praczka.

Wszyscy co czytacie wiersz ten pewnie trawi was pytanie
kto to jest ta nasza :fryga: Fryga tajemnicą niech zostanie.
Żyje Fryga jak księżniczka takie Hiob ma o niej zdanie
śpi pod kołdrą je ze stołu, widać carskie wychowanie.

Tu taj chwilę zrobię przerwy by was trzymać w niepewności
bo u Hioba w jego domu jeszcze jeden facet gości,
nie ma z Frygą :fryga: nic wspólnego choć czasami razem jedzą
to jest Reksio :reksio: powiem tutaj a ktoś krzyknie pies kolego!!!

Tak to pies jest taki kundel co trzymają go się psoty
zwłaszcza kiedy nie ma Hioba bo musi iść do roboty.
Teraz zdradzę tajemnicę którą skrzętnie tak ukrywam
że księżniczka naszą Frygą :fryga: kota Hiob swego nazywa.

Bawić Reksio :reksio: chcę się z Frygą :fryga: a Hiob film chce nagrać o tym
ale właśnie w tedy księżna nie ma na to ochoty.
No i z bajki morał taki znowu gorsze są chłopaki
a w tym wszystkim jest ambaras żeby dwoje chciało na raz ,
a tu się po prostu nie da ona księżna a on biedak .

:lol: :roll:
Ostatnio zmieniony 12-01-18, 16:56 przez Jack, łącznie zmieniany 1 raz.

Jack
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 07-12-17, 17:42

Post autor: Jack » 11-01-18, 20:11

JACEK:
Powiem krótko cie choroba ważna jest to tu osoba
dzierży władzę i buławę zaraz wam to tu przedstawię.
To persona jest non grata nikt mu głowy nie zawraca
śledzi wszystko tu na blogu więc dziękujcie PANU BOGU
bo pilnuje tu porządku i usuwa bez wyjątku.
Jak regulamin nie pasuje Hyc i już się wylatuje .

Jacek tajną broń posiada kluczyk gdzieś do dziurki wkłada
jak przekręcić kluczyk w prawo to mu wszyscy biją brawo,
jak przekręci kluczyk w lewo można wrócić tu kolego,
ale Jacuś ma baczenie i na stałe wykluczenie.

Takie są niestety prawa to nie żarty nie zabawa.
Więc pamiętaj te zasady bo to tutaj dobre rady .
Jacek Hioba prawa ręka kto tu nowy ten wymięka
bo to student logistyki na uczelni ma wyniki.

Teraz powiem wam w sekrecie Jacków wielu jest na świecie
ale, ten jest wyjątkowy bo on jest komputerowy,
tu nasuwa się pytanie co od Jacka się dostanie
już wam szybko odpowiadam bo czasami z nim pogadam.
Za złe tutaj zachowanie banana się tu dostanie,
Jacek ma plantację całą jeszcze dużo mu zostało.

Ja mam w domu małą sowę bo to ptaki są morowe
a że sowa to też zwierzę to co mówi wprost nie wierzę,
nie wiem czy się dobrze stało że me ucho to słyszało
i jeżeli się nie mylę Jacuś będzie krokodylem.

Tutaj apel do kierowców drżyjcie wszyscy na Mazowszu
bo wkurzycie tego pana i też dostaniecie bana.
Ostatnio zmieniony 12-01-18, 16:51 przez Jack, łącznie zmieniany 1 raz.

Jack
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 07-12-17, 17:42

Post autor: Jack » 12-01-18, 16:35

Czy w sobotę czy w niedziele ciągle myślę o Marielle
choć jej nigdy nie widziałem to się chyba zakochałem,
powiem wam tu miłe panie zakochać się przez pisanie?

Takie cuda się zdarzają kiedy ludzie rozmawiają,
bo wysoka dziś technika miłość przez komputronika.

Serce me narobi szkody kiedy siądą mi obwody
gdy już kompa nie odpalę nie usłyszę jej już w cale .
W tedy moja nieznajoma wywali mnie z domu żona
ja w to wszystko nie uwierzę i pojadę na wybrzeże.

A że kochać Jack już umi to przyjadę wprost do Rumii ,
czy pogoda czy też słota będę szukał jak idiota
aż cię wreszcie gdzieś odnajdę i do stóp twoich upadnę
no i wyznam miłość szczerą aż lekarze mnie zabierą.

I tak moja chora głowa znów powróci do Krakowa
ty zaś znów zostaniesz w Gdyni nikt o nic Cię nie obwini ,
bo to sztuka jak cholera kochać kogoś z komputera.

Kończąc wierszyk ten głupawy pisałem go dla zabawy
żeby Mariell było miło i żeby się przydarzyło,
bo kobiety mówią przecie co ci MARIELL po poecie .

Od Dżeka co czeka :-D :P :lol: :-( :oops:
Ostatnio zmieniony 12-01-18, 16:49 przez Jack, łącznie zmieniany 1 raz.

Jack
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 07-12-17, 17:42

Post autor: Jack » 12-01-18, 18:15

LISEK: Lis to też stworzenie boże że inaczej żyć nie może,ciągle gdzieś tam coś go kusi więc polować ciągle musi.
A nadchodzą dni już chłodne dzieci nie mogą być głodne.
Przyszedł z lasu wprost z Newsweeka i poluję na krecika,biedny krecik nic nie czuje że się lis już nań szykuje.
Więc zakrywam swoje oczy patrząc jak lis zaraz skoczy i pozbawi kreta życia już pogody nie przeczyta.
Jak myślałem tak się stało serce omal mi wyrwało bo nie wiecie co ja czuje gdy na Tadlę zapoluje. Jack. :shock:

Jack
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 07-12-17, 17:42

Post autor: Jack » 13-01-18, 21:06

CYTRYNKA: Miałem dziś coś na widelcu więc napiszę coś o Mielcu .
Jak by tu nie sięgnąć okiem miasto leży nad Wisłokiem i nikogo,
nic nie dziwi że w Wisłoku żyją ryby.
Ryb w ogóle to nie trudzi że pływają obok ludzi którzy jadą do roboty aby składać
samoloty.
Żyje w śród nich też dziewczyna jedna wielka witamina bo najwięcej witaminki mieleckie mają dziewczynki.
Życie biegnie i się zmienia nie pamiętam jej imienia lecz dziękuję Panu Bogu cytrynką jest na tym blogu.
Ma rodzinę i kłopoty chodzi także do roboty gdzieś pudełka sobie składa i nam o tym opowiada.
A jak piszę coś do wiersza to całuski śle mi pierwsza.
W pracy stara się jak można zrobić najlepsze wyniki bo jak już zarobi kasę pojedzie do Ameryki.
W Ameryce już u cioci pewnie jakiś czas zagości, no a potem jeden skok i pojedzie do Charlott.
Już szczęśliwa zadowolona na żywo uściśnie Hioba .
Teraz to się zrobi draka jak z Hiobem prowadzi trucka na siedzeniu z prawej strony,jest cytrynka zamiast żony , teraz wtrącę swoje zdanie grunt to dobre
wychowanie pamiętajmy prawo oma nie chodź z jedną tylko z dwoma.
Kończę wierszyk o cytrynce tak przemiłej tej dziewczynce co posyła mi całuski może z Mielca pośle łuski, a jak w wierszu coś uchybie to mi wyślij łuski rybie.
JACK.

denko
Przyjaciel forum
Posty: 49
Rejestracja: 28-09-13, 15:58
Lokalizacja: Poznań

Post autor: denko » 13-01-18, 22:42

JACK

Poezji wprost rzeka
autorstwa imć Dżek'a!
słowotok soczysty
jak strumyczek czysty
co ze skały bije
i na łeb na szyję
stoma kaskadami
i wodospadami
pędzi w dół szalony...
żywioł rozpędzony
nie do zatrzymania
mania ta pisania,
talent znamienity
humor wyśmienity,
poezji esencja
żartu kwintesencja..

Wątek co przymierał
do kupy pozbierał
na nogi postawił
od śmierci wybawił..

O dzięki Ci Dżeku
wesoły człowieku
Niech rymy spływają
niechaj rozświetlają
zimy srogiej mroki
a uśmiech szeroki
na twarzach zagości
wątku tego licznych
znamienitych gości.

Jack
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 07-12-17, 17:42

Post autor: Jack » 14-01-18, 09:20

Dzięki wielki mistrzu w wierszu za uznanie choć to
różne bywa to moje pisanie, staram się jak mogę
ludzi tu przedstawić i żeby nikogo w wierszu nie
urazić.
Lecz ciężko napisać tutaj coś kolego skoro nikogo nie
znasz i zmyślasz dlatego.
Najważniejszy humor w mym pisaniu bywa noi żeby
forma nie była kąśliwa.
Trzeba forum słuchać co sobie gadają i jaki pogląd
na swe życie mają.
Jesli pilnie słuchasz jak Hiob wozem jedzie to coś
tam się skleci potem po obiedzie.
Tutaj powiem mistrzu coś ci w tajemnicy najlepiej
się pisze o laskach w spódnicy, bo co ja poradzę na
przepadłość moją głowa mi się kręci kiedy laski stoją.
Tutaj chce zakończyć me podziękowanie niechaj
tajemnicą to naszą zostanie. JACK :oops:

Jack
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 07-12-17, 17:42

Post autor: Jack » 14-01-18, 18:33

ZDRAJCA: Nie wiesz nawet przyjacielu że jest zdrajca
jakich wielu i najgorsze bo z nim żyjesz czasem chudniesz
czasem tyjesz, jest słodziutki tylko czeka żeby zabić znów
człowieka.
Jego władza jest tak duża w różnych rzeczach się zanurza
i praktycznie jest on wszędzie zapytacie gdzie nie będzie?
Trudno rzeczy te wymieniać bo są wszystkie do jedzenia
a człowiek jest tak stworzony że musi być najedzony.
Kiedy głód daje znać o sobie w tedy mamy jedno w głowie,
żeby zaspokoić rządzę i nie ważne są pieniądze i nie ważne
też co jemy że przez zdrajcę też zginiemy.
A najgorsze jest w tym wszystkim że jest słodki biały
czysty ale bywa też brązowy to brat jego odmieniony.
Jeden żyje gdzieś w buraku innych w trzcinie tam na
krzaku lecz ich cel jest uświęcony by na nasze trafić
stoły.
Wszyscy bardzo go lubimy życie swoje nim słodzimy
jest w napojach jest i w ciastach jest i na wsi jest i
w miastach , wszyscy o nim pamiętamy kiedy święta
zwłaszcza mamy.
Tak to cukier moi mili nas zabija w każdej chwili bo
on też jest jak narkotyk tylko lżejszy jego dotyk,
i stanowczo lecz powoli twój organizm on zniewoli
wzrok pogorszy i ciśnienie,zniszczy twoje uzębienie
i za słodycz swą odpłaci że każdy z nas zdrowie
straci.
Więc tu jest lekarzy rada odrzucić jej nie wypada
lecz pomału bez wysiłku odrzuć cukier ten z posiłku
jak nie całkiem to ogranicz chyba że masz życie za
nic. JACK.
Ostatnio zmieniony 14-01-18, 19:39 przez Jack, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11136
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Post autor: hiob » 14-01-18, 20:13

Żeby Alzheimera pobić trzeba czasem się pogłowić
i ułożyć jakieś rymy, nawet, gdy nic nie umimy.
Ale na tym, moi drodzy, polega skuteczny trening,
żeby się napocił sporo każdy tuman, oraz leming
i napisał tu coś ładnie. Korona z głowy nie spadnie
nikomu, jeśli spróbuje, więc i ja coś kombinuję.

Denko "miszcz jest nad miszczami" i choć dawno już go mamy
na tym forum, to lubimy go tu, oraz hołubimy.
Jack niedawno tu zawitał, ale pięknie nam rozkwita
jak kiedyś zaczarowany dorożkarz, gdzieś opisany
Gałczyńskiego poematem, napisanym chyba batem
dorożkarza. Lecz Jack przecież nie ma konia na tym świecie,
on MANikiem dzisiaj śmiga - szybko jak mój kotek, Fryga.

A ja, z racji tego, że tu gospodarza dzierżę rolę
strasznie męczę się i pocę i okropnie się mozolę,
żeby coś tu z sensem sklecić, choć to praca ponad siły,
bo ma głowa raczej kiepska, gdyż pochodzi spod Mogiły.

Mogiła to taka wioska na wschodzie od grodu Kraka,
gdzie była kiedyś uprawa i pszenicy i buraka,
ale władze wymyśliły, że tu trzeba wybudować
wielką Hutę, by w Krakowie każdy wiedział jak głosować.

Z drugiej strony, gdzieś w Skawinie, są kominy przy kominie.
Elektrownia, aluminium, dalej Śląsk - więcej kominów
i wszystko to, tak Wam powiem, zatruwało moją głowę
gdy dzieciakiem byłem w becie. Dzisiaj już jeżdżę po świecie,
mam tu zwykle niebo czyste, lecz skutki są oczywiste.

W Krakowie też idzie nowe i smog już dość cienko przędzie,
choć ci, co siedzą w Brukseli na jakimś ważnym urzędzie
stwierdzają, że Kraków śmierdzi i truje jak nikt na świecie,
ale to już nie tak jest, jak wtedy, gdy byłem w becie.

Kotłowni w domach nie mamy, wszyscy Łęgiem ogrzewamy.

Huty nie ma ni na Śląsku, ni w Skawinie, ni w Mogile,
mamy za to monitoring i sprawdzamy ciągle ile
cząstek stałych i ozonu i paprochów jest w eterze,
a gdy tego jest już sporo, to tramwaj za darmo bierze
tych, co auto zostawili w domu, moi mili.

Ja już kończę, bo się zrobił wiersz długi już na pół mili
i do tego zapomniałem o czym pisać tutaj miałem.
Chciałem tylko podziękować tym, co talent większy mają,
za to, że swymi dziełkami życie nam tu umilają. Hej!
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Jack
Przyjaciel forum
Posty: 95
Rejestracja: 07-12-17, 17:42

Post autor: Jack » 14-01-18, 20:47

Witaj tutaj gospodarzu wiersz się pisze nie
odrazu trzeba tej nauce sprostać żeby w
tyle gdzieś nie zostać, a więc biorę przykład
z denka przy którym jeszcze wymiękam.
Wiersz twój był naprawdę dlugi przedstawiłeś
nam zasługi a sam skromny i bez wiary napisałeś
pięknie stary, o Krakowie okolicach jak nam Kraków
wciąż rozkwita.
Napisałeś o swym życiu nie trzymając nic w
ukryciu.
W twoją stronę ślę ukłony bądź tu Hiobie pozdrowiony
i niech każdy pisze tak jak może daj mu zdrowie Panie
Boże. Jack. :roll:

ODPOWIEDZ