Tatuaże

Tutaj są dyskusje na temat wiary. Masz jakieś pytania dotyczące nauki Kościoła, na temat chrześcijaństwa, sekt, wiary, a także komentarz na temat jakiegoś tekstu z mojej stronki? Tutaj możesz wyrazić swoje opinie i zadać pytania.

Moderator: Marek MRB

Awatar użytkownika
Sojusz
Przyjaciel forum
Posty: 215
Rejestracja: 04-05-08, 09:30
Lokalizacja: Lubliniec

Tatuaże

Post autor: Sojusz » 03-05-09, 18:50

Witam. Mam pytanie. Z tego co wiem to tatuaże we wierze katolickiej są złe. Sam jestem katolikiem, ale nie wiem dlaczego Kościół tak uważa? Czy posiadanie tatuaży jest złe, czy robienie ich także (chodzi o artystów w studiach tatuażu)? Czy tatuaże (robienie lub posiadanie) są grzechem? Jak tak to lekkim czy ciężkim? I jeszcze czy jest gdzieś w Biblii napisane o tatuażach albo o czymś takim? Jak tak to proszę, żeby ktoś kto wie gdzie to jest przytoczył ten fragment. Sorry, że tyle pytań, ale nie umiałem w jednym zawrzeć moich pytań. Z góry dzięki. Pozdrawiam :-)

Wojciech_Domini
Przyjaciel forum
Posty: 317
Rejestracja: 27-12-08, 13:04
Lokalizacja: Kraków

Re: Tatuaże

Post autor: Wojciech_Domini » 03-05-09, 21:13

Nie jestem żadnym ekspertem i być może się mylę w wielu kwestiach ale postaram Ci się odpowiedzieć na to pytanie. Z tatuażami jest tyle dziwna sprawa co z papierosami. Niby nie jest to wielki grzech śmiertelny ale jest to rzecz szkodząca człowiekowi. Nie mogę się wypowiadać i osądzać gdyż wielu Egipskich Koptów posiada wytatuowany znak krzyża na nadgarstku i nic więcej. Tak samo wielu legionistów Rzymskich posiadało tatuaż Pierwszej litery Chrystusa otoczonego cesarskim wieńcem.

Nowy Testament raczej nie zabiera odnośnie tego zjawiska(jeśli przeoczyłem to Prosze poprawcie mnie) ale Stary Testament zakazuje tego w Prawie Mojżeszowym.
"Nie będziecie nacinać ciała na znak żałoby po zmarłym. Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!" (Księga Kapłańska 19.28).

Dlaczego szkodząca? Ano w zależności od wielkości, umiejscowienia i barwy(czarne bądź kolorowe), szpeci bardziej bądź mniej, poza tym wiele pracodawców widząc tatuaże często negatywnie na to patrzą. Być może kiedy jest się młodym kości o zielonej poświacie czy białośnieżny wilk wyglądają niesamowicie ale z wiekiem przychodzi orzeźwienie. Poza tym uwierz mi nie chciał byś patrzeć jak mająć 70 lat Starzejesz sie a wraz z Tobą marszczy się skóra i ten "boski" niegdyś tatuaż który przechodzi w coś obleśnego. Ktoś może powtórzyć że teraz chce sie podobać i wykorzystać życie a nie martwić się starością... Ale czy to wszystko warte jest tych mąk starości?

Mam Wujka który w młodości zrobił sobie zwyczajną czarną kotwice na przedramieniu(jedno z lepszych teoretycznie miejsc). Przez 5-8 lat to dla Niego była frajda ale póżniej chciał go usunąć i nie wiadomo jakie robic histerie. Dzisiaj być moze mu to przeszkadza ale stara się tego nie okazywać...

Pozdrawiam i Przestrzegam!

krokodyl
Przyjaciel forum
Posty: 79
Rejestracja: 12-03-08, 21:29

Re: Tatuaże

Post autor: krokodyl » 03-05-09, 21:57

Hej. Bardzo często to swoista inicjacja . Ludzie chcąc wywlec na zewnątrz jakieś własne przekonania , chęci czy pragnienia tatuują ciało . Często to wyraz zawartych w podświadomości pragnień . Bardzo często jednak to zewnętrzny znak jakiejś przynależności lub wręcz uwikłania . Zauważ że zazwyczaj to symbole siły , przemocy , fantazji , ohydy , zła etc . Są oczywiście tzw tatuaże " przyjemne " . Pewne jest jedno , by mieć którykolwiek trzeba pocierpieć , to taka jakby inicjacja przez ból . Po co ? Patrz jak wyżej , lub by pokazać reszcie że się jest silnym , lepszym że trzeba się bać . Psychologia i socjologia . Te dwie często się zajmują podobnymi zjawiskami . .......................Pozostaje pytanie . Czy człowiek musi się okaleczać by zasługiwać na miłość i akceptację innych lub własną ? Absolutnie nie .

Moja intuicja podpowiada mi jednak że oprócz tych wszystkich różnych przyczyn powyższych w tatuowaniu jest jakiś pierwiastek ciemności i inicjacji która idzie w tym właśnie kierunku .
pozdrawiam

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11162
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Tatuaże

Post autor: hiob » 04-05-09, 05:08

Sojusz pisze:Witam. Mam pytanie. Z tego co wiem to tatuaże we wierze katolickiej są złe. Sam jestem katolikiem, ale nie wiem dlaczego Kościół tak uważa? Czy posiadanie tatuaży jest złe, czy robienie ich także (chodzi o artystów w studiach tatuażu)? Czy tatuaże (robienie lub posiadanie) są grzechem? Jak tak to lekkim czy ciężkim? I jeszcze czy jest gdzieś w Biblii napisane o tatuażach albo o czymś takim? Jak tak to proszę, żeby ktoś kto wie gdzie to jest przytoczył ten fragment. Sorry, że tyle pytań, ale nie umiałem w jednym zawrzeć moich pytań. Z góry dzięki. Pozdrawiam :-)
Od tego jest forum, by pytać, więc nie musisz za nic przepraszać.

A więc... Tatuaż, jeżeli nie jest problematyczny z innego powodu (na przykład przekazujący treści niemoralne, czy bluźniercze) nie jest grzechem. Stałby się nim, gdyby był zrobiony w warunkach zagrażających zdrowiu (np. igłą, która mogłaby być zakażona), albo wbrew zakazowi rodziców, albo gdyby w inny sposób drastycznie oszpecał nasze ciało, będące Świątynią Ducha Świętego.

Jeżeli chodzi o robienie tatuaży innym, to te same zasady są prawdziwe. Robienie tatuażu w sposób nieodpowiedni, nie zachowując środków ostrożności, małoletnim, niemoralnych w treści, czy na prywatnych częściach ciała jest grzeszne, ale wytatuowanie kotwicy dorosłemu marynarzowi na ramieniu, jednorazową igłą, nie jest w żaden sposób niemoralne.

Werset cytowany przez Wojciecha_Domini nie dotyczy takich tatuaży o jakich mówimy. Tamten kontekst i znaczenie jest religijne. Tatuaże w tamtych czasach były znakami kultu. Izrael nie mógł zatem nosić oznak pogańskich religii.

Zresztą wersety obok, takie jak: 19' [...] Nie będziesz nosił ubrania utkanego z dwóch rodzajów nici. [...] 26 Nie będziecie jeść niczego z krwią. [...] 27 Nie będziecie obcinać w kółko włosów na głowie. Nie będziesz golił włosów po bokach brody. ... na pewno nas nie obowiązują. Majtki z elanobawełny, kiszka kaszana i ogolone twarze są jak najbardziej OK.

Trzeba po prostu podchodzić do tego w rozsądny sposób. Kościół nie ma na ten temat definitywnej, dogmatycznej nauki. Trzeba stosować ogólne zasady dotyczące zdrowia, szacunku dla rodziców, dbałości o ciało itd. I jak mamy czyste serce i czyste intencje, to na pewno nie zgrzeszymy.

A na koniec moja opinia: Uważam tatuaże za głupotę i niemal każdy, kogo znam i kto się wytatuował kiedyś, żałował tego potem. Także ja na pewno by tego nie zrobił i dopóki moje dzieci mnie muszą słuchać, nawet gdyby chciały, nie otrzymałyby mojej zgody.

Na angielskojęzycznym forum Catholic Answers jest kilka wątków na ten temat, podam link do jednego z nich, bo jest ankieta. Pytania w ankiecie:

1. Tatuaże są obrazą świątyni Ducha Świętego - 20%
2. Nie, nic złego w posiadaniu tatuaży - 68%
3. Nie wiem - 8,5%
4. Inne - 4,5%
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Awatar użytkownika
Sojusz
Przyjaciel forum
Posty: 215
Rejestracja: 04-05-08, 09:30
Lokalizacja: Lubliniec

Re: Tatuaże

Post autor: Sojusz » 04-05-09, 07:32

Dzięki wam bardzo. Z tego co zrozumiałem, to posiadanie tatuaży nie jest grzechem jeżeli nie ma na nich żadnych np. pentagramów i innych pogańskich symboli, i jeżeli tatuaż został zrobiony w higienicznych, czystych warunkach. A robienie tatuaży nie jest grzechem jeżeli nie robi się ich, na intymnych częściach ciała, a robi czystymi narzędziami. Jeszcze raz dziękuję. Zapytałem, bo tak sobie myślę, żeby może w przyszłości otworzyć studio. Pewnie się rozmyślę, no ale za to wiem kiedy jest to złe, a kiedy nie... Jeszcze raz dziękuję bardzo za rozjaśnienie. :-D

Awatar użytkownika
Sojusz
Przyjaciel forum
Posty: 215
Rejestracja: 04-05-08, 09:30
Lokalizacja: Lubliniec

Re: Tatuaże

Post autor: Sojusz » 09-05-09, 16:02

Wiem, że być może to złe miejsce, żeby o to pytać, ale nie chciałem otwierać kolejnego tematu o tatuażach. Czy wie ktoś (pewnie nie, ale jakby ktoś wiedział to niech odpowie :D) czy nie mając 18 lat (mam 16) mogę ukończyć kurs robienia tatuażu?

Uluś90
Przyjaciel forum
Posty: 7
Rejestracja: 31-10-14, 21:57
Lokalizacja: Myszków k/ Częstochowy

Re: Tatuaże

Post autor: Uluś90 » 30-03-15, 17:05

Tak z ciekawości wczoraj wklikałam sobie w googlach " tatuaże a katolicyzm'' , bo jakiś czas temu myślałam, czy by sobie jakiegoś nie zrobić ( heh jeszcze nie mam żadnego i do końca nie jestem przekonana co do tego, bo to jednak na całe życie) i tak z ciekawości chciałam dowiedzieć się, co na ten temat mówi nasza wiara . I natrafiłam na taką stronkę:

http://respiracja.blogspot.com/2014/04/ ... azach.html

Generalnie autor tego postu ma na ten temat takie samo zdanie jak Hiob, ale...
zaintrygowały mnie te słowa, cytuję:
"Kolejny powód, aby uznać że chrześcijanie są wolni, aby wedle uznania ozdabiać swoje ciała tatuażami to zasada, że wierzący Nowego Testamentu nie są obciążeni prawem Starego Testamentu i zobowiązani, by je spełniać w celu nawiązania relacji z Bogiem. "

Nie rozumiem... Że niby to co pisze w Starym Testamencie nas totalnie nie obowiązuje ?!!
Zawsze uważałam , że oba testamenty się nawzajem uzupełniają i że powinniśmy czerpać naukę zarówno ze Starego jak i Nowego .
( wiadomo, że trzeba zwracać uwagę na kontekst, tło historyczne etc. tak jak w przypadku właśnie kwestii tatuaży, ale chyba jednak nie powinno się odrzucać Starego Testamentu).

W Kościele na Mszy przecież czasem są czytania też ze Starego Testamentu, więc to co ktoś napisał to tak jakby jakieś herezje heh albo ja to źle jakoś interpretuję..

Proszę rozwiejcie moje wątpliwości.

Olasek
Przyjaciel forum
Posty: 79
Rejestracja: 18-12-14, 09:42
Lokalizacja: Oakland, CA, USA

Re: Tatuaże

Post autor: Olasek » 30-03-15, 22:24

Dla mnie osobiscie tatuaze to bardzo szpecaca rzecz na ludzkim ciele, lubie naprzyklad podziwiac piekne dziewczyny ale jak widze na niej tylko skrawek tatuazu - od razu mnie odpycha.

skrzydlaty
Administrator
Posty: 1186
Rejestracja: 09-03-10, 19:43
Lokalizacja: Polska

Re: Tatuaże

Post autor: skrzydlaty » 30-03-15, 22:52

Tatuaże wykluczą z niektórych zawodów.
Ostatnio zmieniony 30-03-15, 22:54 przez skrzydlaty, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dominik
Administrator
Posty: 703
Rejestracja: 06-05-14, 10:47
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Kontakt:

Re: Tatuaże

Post autor: Dominik » 31-03-15, 10:26

Dla mnie tatuaże w zasadzie to też głupota, może po za jakimś malutkim od wewnętrznej części ręki, z postanowieniem że to będzie jedyny tatuaż.

Nie rozumiem ludzi co się cali tatuują w tym głowę, nie patrzą na to co myślą inni, dobra, można i tak. Co innego jest minąć takiego na ulicy, my możemy nie zwracać uwagi, ale co innego już zatrudnić w sklepie, gdzie nasi klienci będą krzywo na takiego patrzeć.
[center]Często mam za mało odwagi, żeby nacisnąć Enter.
Chcesz przekazać mi 1% podatku? Wejdź na moją stronę WWW KLIK, na niej opisuje co i jak

[/center]

Władysław
Przyjaciel forum
Posty: 208
Rejestracja: 04-04-14, 13:21
Lokalizacja: Warszawa

Re: Tatuaże

Post autor: Władysław » 31-03-15, 16:26

"Kolejny powód, aby uznać że chrześcijanie są wolni, aby wedle uznania ozdabiać swoje ciała tatuażami to zasada, że wierzący Nowego Testamentu nie są obciążeni prawem Starego Testamentu i zobowiązani, by je spełniać w celu nawiązania relacji z Bogiem. "

Nie rozumiem... Że niby to co pisze w Starym Testamencie nas totalnie nie obowiązuje ?!!
Uluś spróbuj bardziej złapać sens tego zdania. Nas jako Chrześcijan nie obowiązuje bardzo wiele przepisów obecnych w Starym Testamencie. Izraelici (jak już pisałem w innym miejscu na forum) musieli mieć bardzo dokładnie określone zasady i prawa. Bo w innym razie oni błyskawicznie "pakowali widelec do kontaktu".

Przypominam też o jednej rzeczy o której się rzadko mówi, a ona jest szalenie istotna. Wszelkie inne religie i kulty niż Judaizm i Chrześcijaństwo obecne w czasach starożytnych opierały się na magicznym myśleniu i wymianie handlowej z bóstwami. Bogowie greccy, rzymscy, celtyccy, nordyccy, egipscy, babilońscy itd. mieli ludzi w głębokim poważaniu. Tak samo zresztą zachowywali się ludzie, wierzyli w to, że są jacyś bogowie i że trzeba ich szanować. Cała religia i wiara opierała się na "targach z bóstwami". Jak ktoś czegoś potrzebował to składał ofiarę konkretnemu bóstwu - jeżeli ta ofiara się bóstwu spodobała to proszący dostawał to o co prosił. Bóstwa bywały też wredne i trzeba było je "dopieszczać" i dawać prezenty, żeby tylko nie zrobiły czegoś złego poszczególnym osobom i całym społecznością.

Bogowie nie kochali ludzi. Traktowali ich raczej jak pożyteczne robale, które czasem coś fajnego dadzą. Przykładowo w mitologii greckiej ludzie zostali stworzeni tylko po to by pracować dla bogów i dawać im prezenty. A Prometeusz, który okazał dobroć ludziom został za to bardzo surowo ukarany.

I po śród takich wierzeń i religii nagle pojawia się Judaizm. Sama idea monoteistycznego Boga nie jest nowa i dość dobrze wtedy znana. Ale została ostro zdeformowana przez magiczne myślenie i działanie zła. Izraelici potrzebowali tych szczegółowych nakazów by zachować swoją wiarę. Wystarczyło przecież kilka odstępstw i całe regiony popadały w pogaństwo.

Chrześcijanie natomiast są z założenia już ludźmi dojrzałymi i wolnymi. Bóg dał nam pełną informację o tym jak mamy żyć i czym się kierować. Sterowanie ręczne i super dokładne nakazy przestały być potrzebne.

Obowiązują nas ponad czasowe nakazy Boga przekazane za czasów Starego Przymierza, czyli w głównej mierze Dekalog.


Ja kiedyś myślałem o tatuażu. Miał być o tematyce religijnej. Nie zrobiłem go jednak i nie zrobię z przyczyn podjęcia ryzyka. Bo tatuaż to jest zawsze ryzyko. Szanse na zakażenia i powikłania różnego typu są minimalne ale zawsze są. Poza tym osoby z tatuażami nie zawsze mogą oddawać krew, czy też narządy. W ich przypadku potrzebne są dokładniejsze badania, a na te nie zawsze jest czas.
Ostatnio zmieniony 31-03-15, 16:27 przez Władysław, łącznie zmieniany 1 raz.
Łowca trolli internetowych, biczownik gimbo-ateistów, pogromca głupoty w internecie.

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11162
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: Tatuaże

Post autor: hiob » 01-04-15, 19:15

Uluś90 pisze: Nie rozumiem... Że niby to co pisze w Starym Testamencie nas totalnie nie obowiązuje ?!!
To zależy. Obowiązuje nas prawo naturalne, czyli, w uproszczeniu, Dekalog. To są zasady ponadczasowe i obowiązujące każdego czlowieka, zawsze i na całym świecie. Ale niektóre przepisy, niektóre prawa są dane tylko niektórym ludziom i w pewnym tylko czasie.

Księga Kapłańska i Księga Powtórzonego Prawa są pełne przepisów, ale same ich nazwy sugerują kogo te prawa dotyczą. W Księdze Kapłańskiej jest wiele przepisów które odnoszą się tylko do Lewitów, do kapłanów ST. Z kolei Księga Powtórzonego Prawa została napisana dopiero po incydencie ze złotym cielcem i zawiera przepisy, które mają na celu wychowanie Izraelitów, a konkretnie wykorzenienie z ich serc przekonań i zwyczajów nabytych w czasie wielopokoleniowego pobytu w Egipcie.

Ofiary ze zwierząt miały m.in. na celu pokazanie, że np. baran, czy byk nie są bogami. Dziś już nikt nie wierzy w bóstwo Krasuli, więc prawo to spełniło swoją rolę i nie jest nam teraz potrzebne. Ofiara baranka za grzechy także była tylko znakiem, typem tego, co się wypełniło w Panu Jezusie. Zakaz spożywania pewnych zwierząt został odwołany przez samego Boga w wizji apostoła Piotra, w Dziejach Apostolskich w 10 rozdziale:

"Widzi niebo otwarte i jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema końcami opadającego ku ziemi. Były w nim wszelkie zwierzęta czworonożne, płazy naziemne i ptaki powietrzne. Zabijaj, Piotrze, i jedz! - odezwał się do niego głos."


Obrzezanie zostało zastąpione chrztem:

I w Nim też otrzymaliście obrzezanie, nie z ręki ludzkiej, lecz Chrystusowe obrzezanie, polegające na zupełnym wyzuciu się z ciała grzesznego, jako razem z Nim pogrzebani w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił. (Kol 2,11-12)

Święty Paweł uczy:

"Niechaj więc nikt o was nie wydaje sądu co do jedzenia i picia bądź w sprawie święta czy nowiu, czy szabatu. Są to tylko cienie spraw przyszłych, a rzeczywistość należy do Chrystusa." (Kol 2, 16-17)

Pan Jezus nie zmienił Prawa, ale je wypełnił i w Chrystusie nie musimy się oglądać na "cienie spraw przyszłych", bo ta przyszłość jest teraz naszą rzeczywistością.
Ostatnio zmieniony 01-04-15, 19:16 przez hiob, łącznie zmieniany 1 raz.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

ODPOWIEDZ