Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem

Teksty jakie zamieściłem w tym roku na swoich blogach: www.polonus.alleluja.pl, www.polon.us, www.hiob.us i www.jaskiernia.com
Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11153
Rejestracja: 24-10-07, 21:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem

Post autor: hiob » 08-02-07, 01:00

Biblia nas wyraźnie uczy, że jest tylko jeden pośrednik między Bogiem a ludźmi, Jezus. Tymczasem my często nazywamy Maryję Pośredniczką. Czy jest to nauka Kościoła niezgodna z nauczaniem Biblii? Dlaczego nazywamy Maryję Pośredniczką, jeżeli Biblia wyraźnie mówi, że pośrednik jest tylko jeden?

Otóż nie zupełnie tak to jest. Zanim coś skrytykujemy, powinniśmy najpierw zobaczyć, o czym mówi jakiś werset. 1 Tym 2,5 jest zaledwie połową zdania, całe zdanie brzmi tak:

<span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;">Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus, który wydał siebie samego na okup za wszystkich jako świadectwo we właściwym czasie. (1 Tym 2, 5-6)

Święty Paweł mówi tu więc o bardzo konkretnym wymiarze pośrednictwa. O bardzo konkretnym aspekcie tego słowa. Tylko Jezus może być naszym Zbawicielem, bo tylko On jest i Bogiem i człowiekiem. Z tego powodu jako że jest jednym z nas może złożyć za nas ofiarę z siebie samego, a jako Bóg może spowodować, że ofiara ta będzie wystarczająca dla usatysfakcjonowania Bożej sprawiedliwości.

Inaczej mówiąc gdyby jakikolwiek inny człowiek oddał życie za swoje grzechy, nie byłoby to wystarczające, bo grzesząc obrażamy nieograniczonego, niezmierzonego Boga. Odkupienie za grzech musi więc być także nieograniczone, ale człowiek będąc ograniczonym stworzeniem nie jest w stanie zapłacić takiej ceny. Nie jest w stanie odkupić nawet samego siebie, co tu więc mówić o odkupieniu swych braci. Jezus, będąc Bogiem, a więc Istotą nieograniczoną, może złożyć ofiarę z Siebie samego, wystarczającą dla zbawienia wszystkich ludzi.

Jednak słowo "pośrednik" ma wiele innych znaczeń. Święty Paweł nie mówi nam, że nikt nie może być w żaden sposób pośrednikiem. Wiadomo przecież, że mamy pośredników w handlu nieruchomościami, pośredników między fabryką a sklepem prowadzących hurtownie itd., itp. Nikt o zdrowych zmysłach nie neguje tego faktu i nie zabrania nazywania ich pośrednikami. Oni nimi obiektywnie są i zaprzeczanie temu byłoby śmieszne. A Biblia w ogóle nie zajmuje się tego rodzaju pośrednictwem. Ani go nie zabraniając, ani nie propagując. Po prostu takie pośrednictwo nie ma nic wspólnego z nauczaniem Jezusa i Kościoła.

Są jednak inne rodzaje pośrednictwa, o których Biblia mówi. I to także wcale ich nie zabraniając. Wręcz przeciwnie. Biblia zaleca i nakazuje tego rodzaju pośrednictwo i ilustruje je na swych łamach. Wystarczy spojrzeć na kolejny werset cytowanego wyżej fragmentu Pierwszego Listu do Tymoteusza:

<span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;">&#8230;ja zostałem ustanowiony głosicielem i apostołem - mówię prawdę, nie kłamię - nauczycielem pogan we wierze i prawdzie. (1 Tym 2,7b)

Jeżeli Paweł jest głosicielem wiary, apostołem i nauczycielem pogan, to czy nie jest on pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem? Oczywiście, że jest. Czy to jest sprzeczne ze stwierdzeniem, że jest tylko jeden pośrednik? Oczywiście, że nie. Pośrednictwo świętego Pawła jest bowiem zupełnie inne, niż Jezusa. Taki pośrednik jak Jezus, jak to wcześniej wyjaśniłem, jest tylko jeden.

Inny rodzaj pośrednictwa, to modlitwa wstawiennicza. Parę przykładów z Biblii, nakazujących takie praktyki:

<span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;"> Starajcie się o pomyślność kraju, do którego was zesłałem. Módlcie się do Pana za niego, bo od jego pomyślności zależy wasza pomyślność. (Jr 29,7)

<span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;">Módlcie się o zdrowie Nabuchodonozora, króla babilońskiego, i o zdrowie Baltazara, syna jego, aby były ich dni jak dni nieba na ziemi. (Ba 1:11)

<span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;">A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują. (Mt 5,44)

<span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 0, 0);">błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. (Łk 6,28)

<span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;">Bracia, módlcie się także i za nas! (1 Tes 5,25)

Z Księgi Hioba wiemy, że modlitwa wstawiennicza może zmienić Boże wyroki:

<span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;">Skoro Pan te słowa powiedział do Hioba, przemówił i do Elifaza z Temanu: Zapłonąłem gniewem na ciebie i na dwóch przyjaciół twoich, bo nie mówiliście o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob. Weźcie teraz siedem młodych cielców i siedem baranów, idźcie do sługi mego, Hioba, i złóżcie ofiarę całopalną za siebie. Mój sługa, Hiob, będzie się za was modlił. Ze względu na niego nic złego wam nie zrobię, choć nie mówiliście prawdy o Mnie, jak sługa mój, Hiob. Poszli więc, Elifaz z Temanu, Bildad z Szuach i Sofar z Naamy. Uczynili, jak mówił im Pan, a Pan miał wzgląd na Hioba. I Pan przywrócił Hioba do dawnego stanu, gdyż modlił się on za swych przyjaciół. Pan oddał mu całą majętność w dwójnasób. (Hi 42,7-10)

Widać tu wyraźnie i nakaz dla Hioba, by się modlił za przyjaciół i to, że Bóg wysłuchuje modlitwę Hioba i nawet to, że nie tylko nie karze przyjaciół Hioba dzięki jego modlitwom, ale go nagradza za to, że się za nich modlił. Hiob był tu więc pośrednikiem, orędownikiem między Bogiem, a jego przyjaciółmi.

Innym przykładem pośrednika jest Mojżesz. Trudno nawet podawać tu przykłady jego orędowania za ludem, tak wiele jest ich w Księdze Wyjścia. Podam tylko jeden przykład:

<span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 0, 0);">Mojżesz jednak zaczął usilnie błagać Pana, Boga swego, i mówić: Dlaczego, Panie, płonie gniew Twój przeciw ludowi Twemu, który wyprowadziłeś z ziemi egipskiej wielką mocą i silną ręką? Czemu to mają mówić Egipcjanie: W złym zamiarze wyprowadził ich, chcąc ich wygubić w górach i wygładzić z powierzchni ziemi? Odwróć zapalczywość Twego gniewu i zaniechaj zła, jakie chcesz zesłać na Twój lud. Wspomnij na Abrahama, Izaaka i Izraela, Twoje sługi, którym przysiągłeś na samego siebie, mówiąc do nich: Uczynię potomstwo wasze tak liczne jak gwiazdy niebieskie, i całą ziemię, o której mówiłem, dam waszym potomkom, i posiądą ją na wieki. Wówczas to Pan zaniechał zła, jakie zamierzał zesłać na swój lud. (Wj 32, 11-14)

Abraham wstawiał się za Sodomą, targując się z Bogiem, bogacz z przypowieści o Łazarzu wstawiał się za swoimi braćmi, przykładów w Biblii są dziesiątki. A w Apokalipsie możemy przeczytać o pośrednictwie świętych i aniołów, zanoszących nasze modlitwy przed tron Pana:

<span style="color: rgb(255, 0, 0); font-weight: bold;">A kiedy wziął księgę, czworo Zwierząt i dwudziestu czterech Starców upadło przed Barankiem, każdy mając harfę i złote czasze pełne kadzideł, którymi są modlitwy świętych. (Ap 5,8)

<span style="font-weight: bold; color: rgb(255, 0, 0);">I przyszedł inny anioł, i stanął przy ołtarzu, mając złote naczynie na żar, i dano mu wiele kadzideł, aby dał je w ofierze jako modlitwy wszystkich świętych, na złoty ołtarz, który jest przed tronem. (Ap 8,3)

Do tego wszystkiego dochodzi unikalna rola Maryi. Tylko Ona jest Królową Matką, więc jej modlitwy, jej wstawiennictwo za nami ma unikalny ciężar gatunkowy. O tym jednak już pisałem, nie będę więc powtarzał. Jej rola pośredniczki ma jednak i jeszcze jeden wymiar: To Ona i tylko Ona została wybrana, aby dać życie ludzkiej naturze Jezusa. To Ona nosiła Go pod sercem przez dziewięć miesięcy. Stała się więc pośredniczką w przyjściu Jezusa na świat. Bez jej pośrednictwa pośrednictwo Jezusa nie byłoby możliwe. Oczywiście, Bóg mógłby ustanowić inny plan dla naszego zbawienia. Ale nie wiemy, czy by to zrobił. Nie wiemy, jaki mógłby być ten inny plan. Ten, który miał miejsce zapewne był doskonały i dobrze się stało, że mógł się spełnić. Ale aby tak było, potrzebna była zgoda Maryi, potrzebne było jej pośrednictwo. Zasługuje więc Ona w pełni na tytuł, jakim obdarzył Ją Kościół i nie ma tu żadnej sprzeczności z nauką świętego Pawła z Listu do Tymoteusza.
Ostatnio zmieniony 16-09-13, 08:20 przez hiob, łącznie zmieniany 1 raz.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

ODPOWIEDZ