FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Bezpieczna strona Zapraszam na forum http://katolik.us i do zapoznania się z REGULAMINEM FORUM oraz FAQ
                      Forum wykorzystuje ciasteczka jeżeli się nie zgadzasz opuść tę stronę!
Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce,
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą ochroną.
Niech go Bóg pogromić raczy - pokornie o to prosimy.
A Ty, Wodzu Niebieskich Zastępów, szatana i inne złe duchy,
które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą
mocą Bożą strąć do piekła.
Amen.
Charlotte
Warszawa


Poprzedni temat «» Następny temat
Autentyczność Biblii
Autor Wiadomość
GiE 
Przyjaciel forum


Dołączył: 17 Sty 2010
Skąd: Polska
Wysłany: 18-02-10, 00:01   Autentyczność Biblii

Czy znane są informacje jak Biblia przez chociażby ostatnie dwa tysiąclecia została przechowywana? Jakie są dowody na to, że nie zostało coś zmienione, dodane lub usunięte z treści naszej Świętej Księgi? Kiedyś nie było archiwów, serwerów, organizacji, które chronią dobra kultury. Domyślam się, że udział w tym miały zakony. Czasy były różne, nie tak wygodne jak dziś, panowała inna mentalność, bywały czasy wojen i podbojów. Jak Biblia przetrwała próbę czasu?
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 18-02-10, 04:06   

psotnic, z wszystkich antycznych dokumentów właśnie Biblia jest najlepiej zachowana. Mamy dosłownie tysiące fragmentów z pierwszych wieków. Wiele z nich znaleziono w jaskiniach nad Morzem Martwym, tak zwane "Dead Sea Scrolls", Zwoje znad Morza Martwego, czy też Rękopisy z Qumran. Jest zdumiewające, jak bardzo dzisiejsze tłumaczenia są wierne tamtym kopiom i jak przez wieki udawało się bezbłędnie kopistom, zwykle zakonnikom, przepisywać bez pomyłek tekst Biblii. Tym bardziej zdumiewające, że często oni nawet nie rozumieli, co kopiują, nie znając języka, ale przepisywali, literka za literką.

Jakby się to nie stało, mamy bardzo wiele starych fragmentów, które możemy porównać do dzisiejszych tłumaczeń. Jakiekolwiek fałszerstwo zatem w ogóle nie wchodzi w grę. Tym bardziej, że wiele sekt, czy religii, jak Świadkowie Jehowy, Adwentyści, czy Muzułmanie twierdzą, że Biblia została sfałszowana. Jednak nigdy nie potrafili takich oskarżeń w żaden sposób udowodnić, a takie odkrycia jak Qumran udowadniają, że tekst dziś nam znany jest wierny oryginałowi.
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
 
 
 
Agnieszka Nowacka 

Dołączyła: 11 Sty 2010
Skąd: Wrocław
Wysłany: 07-03-10, 15:12   

Bóg nakazał i zaszczepił w Żydach wielki szacunek do jego słowa (Pwt 6,3.6-9) i ta postawa stała się ich tożsamością. Między 5 a 3 w.p.n.e. powstałą grupa naukowców żydowskich- skrybów, którzy oddali się dokładnemu zachowaniu starożytnych manuskryptów i tworzeniu nowych kopii. Powstały bardzo rygorystyczne zasady kopiowania manuskryptów.

Oto ciekawe fragmenty opisujące prace skrybów masoreckich:
Skryba rozpoczynał swój dzień od ceremonialnego obmycia całego ciała. Zakładał później pełny żydowski strój i dopiero wtedy zasiadał do stołu. Kiedy pisał, napotykając na hebrajskie imię Boga, nie mógł rozpocząć pisania tego imienia piórem dopiero co zanurzonym w atramencie z obawy, ze mogłoby to rozmazać stronę. Kiedy już rozpoczął pisanie imienia Boga, nie mógł zatrzymać się lub pozwolić sobie na nieuwagę; nawet jeśli król wszedł do pomieszcenia.

- Zwój musiał być napisany na skórze rytualnie czystego zwierzęcia
- Każda skóra musiała zawierać określoną liczbę kolumn, taką samą przez całą księgę
- Szerokość kolumny musiała się składać dokładnie z 30 liter
- Między każdą spółgłoską musiał pojawić się odstęp szerokości nitki
- Nic - nawet najkrótsze słowo - nie mogło być kopiowane z pamięci: należało kopiować literę po literze
- Skryba musiał liczyć ile razy dana litera alfabetu pojawiła się w każdej księdze i porównywać z oryginałem
- Jeśli się okazało, że manuskrypt posiadał choćby jeden błąd- niszczono go!

Porównanie manuskryptów z różnych okresów dowiodło w 95% identyczność słowa po słowie, różnica w 5 % wynikała głownie z odmian w literowaniu.

To dotyczyło Starego Testamentu.

W przypadku Nowego Testamentu historycy szacując wiarygodność tekstu literatury starożytnej badają: okres przerwy między oryginałem a najwcześniejszą kopią oraz ilością dostępnych manuskryptów. I tutaj badacze są zgodni, że nowy Testament wyróżnia się spośród wszystkich innych tekstów starożytnych. Nie ma sobie równych. Żadna inna księga ze starożytnego świata nie może przybliżyć się do wiarygodności Nowego Testamentu.
Zainteresowanych tą problematyką odsyłam do fascynującej lektury J.McDowella : " Fundamenty Wiary
Pozdrawiam
 
 
skrzydlaty 
Administrator

Dołączył: 09 Mar 2010
Skąd: Polska
Wysłany: 09-04-10, 18:13   

A kto chciałby obejrzeć i posłuchać Josh'a McDowell'a, który mówi na ten temat to polecam:
http://www.opoka.tv/video...,wyk,p_447.html
Dla mnie te audycje są rewelacyjne.
Pozdrawiam
 
 
skrzydlaty 
Administrator

Dołączył: 09 Mar 2010
Skąd: Polska
Wysłany: 11-03-11, 09:50   

Widzę, że odsyłacz zrobił się nie aktualny, dlatego podaję aktualny
http://www.opoka.tv/wykla...odpradcz11.html

Na wszelki wypadek podaję jak znaleźć ten materiał:
najpierw trzeba uruchomić witrynę:
http://www.opoka.tv/

następnie odszukać i otworzyć dział
"Wykłady" - powinien być w górnym menu,

na spisie wykładów trzeba odnaleźć
"Płyń pod prąd (spotkanie 01): Historyczna wiarygodność Nowego Testamentu"


Autorem jest Josh McDowell

Pozdrawiam :)
Ostatnio zmieniony przez skrzydlaty 05-11-13, 11:34, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
skrzydlaty 
Administrator

Dołączył: 09 Mar 2010
Skąd: Polska
Wysłany: 18-04-15, 00:04   

Kolejna aktualizacja adresu internetowego:
http://vod8787872011.opok...,wyk,p_447.html
 
 
darok 

Dołączył: 16 Cze 2015
Skąd: Lublin
Wysłany: 17-06-15, 09:31   

Najppierw trzeba sobie uświadomić, że biblia kształtowała się przez kilka stuleci i raczej cięzko mówić o jej przechowywaniu, gdyz podlegała ona ciągłym zmianom choćby przez fakt tłumaczeń.
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 17-06-15, 21:32   

darok napisał/a:
Najppierw trzeba sobie uświadomić, że biblia [...] podlegała ona ciągłym zmianom choćby przez fakt tłumaczeń.


Nieprawda, nie ulegała ciągłym zmianom. Biblia jest najlepiej udokumentowanym antycznym dokumentem, choćby z tego powodu, że mamy najwięcej jej fragmentów z różnych epok, krajów, różne tłumaczenia - i wszystkie one są zdumiewająco jednobrzmiące. Oczywiście mamy też jakieś przekręcone tłumaczenia, czy wątpliwe fragmenty, nie mające większego znaczenia. Ale jeśli mamy, powiedzmy, 300 kopii jakiegoś tekstu, w 20 językach i 298 z nich jest identycznych, a dwie są inne, to nie trzeba być geniuszem by wiedzieć, które są prawdziwe, a które sfałszowane.
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
 
 
 
Władysław 

Dołączył: 04 Kwi 2014
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-09-15, 10:44   

Dodam tylko, że w czasach zanim zapisywano ważne teksty w tym Biblię, panowała tradycja ustna. Obecnie docenienie jej powoli znów wraca do łask po XIX i XX wiecznym przekonaniu, że to co nie jest zapisane albo nie jest fizyczne to nie jest faktem i jest zmienne.

Ludy nie znające pisma używały za nośnik informacji swoją własną pamięć. To co przekazywano ustnie często było (i jest czasem nadal) uważane za lepsze niż to co zostało zapisane... bo gdy słyszymy coś co ktoś inny wypowiada, to on automatycznie zaświadcza o tym co mówi.

To tyle wstępu, ale jak to wygląda w praktyce?

W praktyce ważny fakt jest przechowywany i przekazywany bez większych zmian przez TRZY pokolenia. Potem dopiero powstają drobne zmiany które z czasem się nawarstwiają. Efektem końcowym jest zapomnienie faktu, jego znaczne ubarwienie - powstanie legendy, lub przekazanie w niewiele zmienionej formie.

To dotyczy zwykłych, choć ważnych wydarzeń z życia. W przypadku opowieści wielkiej wagi, tradycja ustana może przekazywać je bez zmian przez dziesiątki pokoleń.

Coś takiego działo się z naszymi świętymi tekstami zanim je spisano. Były przekazywane ustnie i były olbrzymim bogactwem, dla osoby która je znała. Zapisywanie tych tekstów miało na początku tylko charakter pomocniczy, lub służyło przekazaniu tekstu na większa odległość, gdy "pamiętający" nie mógł pojechać.

Tak więc od razu odbijam zarzuty o to, że mogło dojść do zmian w Biblii w czasach przed jej spisaniem. :-D



Jeśli ktoś nie wierzy, że tak się da to niech poszuka sobie nagrań osób znających na pamięć całego "Pana Tadeusza". Taka osoba może bez problemu nauczyć tego co pamięta inną osobę. I nie dojdzie tutaj do przekręcenia ani jednego słowa. :mrgreen:
_________________
Łowca trolli internetowych, biczownik gimbo-ateistów, pogromca głupoty w internecie.
 
 
Anula 


Dołączyła: 12 Lis 2007
Skąd: Szczecin
Wysłany: 10-10-15, 13:36   

Witam.

Mam pytanie odnośnie tłumaczeń na język polski. Czy równie restrykcyjne, jak w przypadku skrybów masoreckich, były zasady przekładu na język polski? Czy znane są warunki w jakich to nastąpiło?

Dlaczego to pytanie? Nasz język jest wyjątkowy. Wystarczy postudiować słownik synonimów żeby zrozumieć wątpliwości.

A więc? Kto to robił i w jakich warunkach?

Pozdrawiam.
_________________
... Bądż wola Twoja ... od narodzin ... i niech będzie tak już na zawsze ...
 
 
Anula 


Dołączyła: 12 Lis 2007
Skąd: Szczecin
Wysłany: 11-10-15, 09:53   

W temacie polecam lekturę opracowania ks. Węgrzyniaka do fragmentu: „Kto was dotyka, dotyka źrenicy jego oka” (Za 2,12) http://www.academia.edu/3...go_oka_Za_2_12_

Wynika z niej, że zdarza się skrybom coś dodać...
_________________
... Bądż wola Twoja ... od narodzin ... i niech będzie tak już na zawsze ...
Ostatnio zmieniony przez Anula 11-10-15, 09:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Marek MRB 
Administrator

Dołączył: 22 Mar 2011
Skąd: Gdynia
Wysłany: 11-10-15, 09:58   

Mam wrażenie że jest jakieś nieporozumienie co do natchnienia biblijnego. Mam wrażenie, że wiele osób sądzi że "działało" ono w chwili, kiedy autor pisął Biblię, ale już potem Bóg nie opiekował się swoim Słowem.
_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 11-10-15, 16:07   

Anula, Mark Twain powiedział kiedyś: "It ain't those parts of the Bible that I can't understand that bother me, it is the parts that I do understand", co znaczy: "To nie te fragmenty Biblii których nie rozumiem nie dają mi spokoju, ale te, które rozumiem doskonale".

Inaczej mówiąc przesłanie i nauka Biblii są jasne i pewne. Rozumiem, że "uczeni w piśmie" mogą pisać prace doktorskie na temat jednego wersetu, a nawet słowa, jakie znajduje się w Biblii, ale to w niczym nie zmienia faktu, że Duch Święty uchronił Dobrą Nowinę przed zniekształceniem i tekst, który dziś jest dla nas dostępny, uczy nas tego, co nam przekazał Pan Jezus i Apostołowie.

Nie musimy się przejmować "problematycznymi wersetami". Nie mają one zbyt wielkiego wpływu na nasze zbawienie. Jasne, że jest parę fragmentów, gdzie zachowane rękopisy są niejasne, albo niekompletne. Żaden z nich jednak nie jest na tyle "krytyczny", czy istotny, by zachwiać naszą wiarą, albo by dać nam jakieś niejednoznaczne, sprzeczne sygnały.
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo