konik galopuje do zrodla wiary

Tutaj są dyskusje na temat wiary. Masz jakieś pytania dotyczące nauki Kościoła, na temat chrześcijaństwa, sekt, wiary, a także komentarz na temat jakiegoś tekstu z mojej stronki? Tutaj możesz wyrazić swoje opinie i zadać pytania.

Moderator: Marek MRB

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

konik galopuje do zrodla wiary

Post autor: konik » 18-01-11, 13:55

Rozpoczynam w tym watku moje wspomnienia, ktore dotykaja tematu _ dlaczego stalem sie katolikiem. Nie jest mozliwe opisanie tego w jednym poscie, dlatego zwracam sie z prosba o cierpliwosc, a zainteresowanych moim konskim rzeniem prosze rowniez o zadawanie pytan. Mysle , ze w ten sposob razem mile i z pozytkiem uda nam sie spedzic czas.
Pierwsze kroki bardzo malutkie w poznaniu Boga uczynilem bedacc zolnierzem w randze oficera jakiegos tam...
Kilku moich podwladnych bylo prawoslawnymi z kosciola ormianskiego, i kiedy otworzyli sie przede mna, to z ich swiadectwa poznalem pierwsze prawdy ( bardz ogolne, ale dla mnie kazda byla zaskakujaca i oszalamiajaca )o Bogu - ze jest Trojca, ze Jego syn Chrystus zostal ukrzyzowany , ze narodzil sie z Maryi, w ten sposob wyniesionej do godnosci Matki Bozej, i przez Boga w szczegolny sposob poblogoslawionej nie taka smiercia, ktora dotyka kazdego z nas, lecz Swietym Zasnieciem
, czyli oczekiwaniem jakby poza smiercia w jakims ( nie potrafie tego wytlumaczyc ) stanie zycia na ponowne przyjscie swojego Syna Chrystusa.
Dowiedzialem sie rowniez, ze w doktrynie tegoz kosciola istnieje tzw. Apokatastaza ( przez kosciol katolicki odrzucona ) wdlug ktorej Bog przy koncu czasow kazdej istocie jeszcze raz da moznosc nawrocenia i pokuty, a wszczegolnosci szatanowi, ktory rowniez moze dostapic zbawienia.
Przyznam sie , ze wlasnie dla mnie osobiscie ta doktryna byla pierwszym impulsem, ktory odczuwalnie zawazyl na moim otwarciu sie dla spraw wiary. A dlaczego akurat ta, a nie inna?
Zdawalem sobie sprawe, jak doskonalym, nieskazitelnym i dobrym jest Bog - i jak zlym , zabrudzonym przez grzech bylem ja sam. Tak mnie to oniesmielalo, ze z wlasnej woli zamykalem sie na dobro i Milosc Boza - a tu nagle taka radosna wiesc, ze i szatan moze byc zbawiony...No jesli szatan, to czemuz nie ja ?!
Jak pokrecone sa drogi czlowieka, i jak wspaniale Bog potrafi na tak pokrzywionych sciezkach zawsze ta wlasciwa, prosta droge wskazac.
Musze teraz konczyc. ale temat bede kontynuowal.
Pozdrawiam - konik
konik

Awatar użytkownika
Nafteta
Przyjaciel forum
Posty: 1078
Rejestracja: 27-07-10, 13:24
Lokalizacja: Lublin

Re: konik galopuje do zrodla wiary

Post autor: Nafteta » 18-01-11, 14:50

konik, a czy mogę trochę popisać w Twoim temacie o tym, jak dobrze mi jest, gdy serce przepełnia mi wiara i mam ufność w Jezusie?
Co prawda na tym forum jest już temat, "Co daje mi wiara?", ale dla mnie temat jest za mało "osobowy", ja uwielbiam rozmawiać z drugim człowiekiem "od serca", wymieniać myśli i doświadczenia? Czyli, czy mogę?
Pozdrawiam serdecznie.

koterba
Przyjaciel forum
Posty: 326
Rejestracja: 17-12-10, 21:15
Lokalizacja: Podlasie

Re: konik galopuje do zrodla wiary

Post autor: koterba » 18-01-11, 15:07

Konik.

apokatastaza zostala potepiona przez Cerkiew.Podejmuja ja niektorzy teolodzy jak Evdokimov i katoliccy Hryniewicz.

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

odp

Post autor: konik » 18-01-11, 16:35

Nafteto oczywiscie, ale rowniez prosze o cierpliwosc, gdyz nie zawsze mam dostep do kompika. Dzieki, ze tu wpadlas jestes zawsze mile widzianym gosciem.
konik

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

odp

Post autor: konik » 18-01-11, 17:02

Witaj Koterbo, to dzieki Twojej podpowiedzi powstal ten watek. Lubie Cie czytac choc nprzyznam sie , ze nieraz to sie usmiecham, bo jestes rozbrajajacy i w zwiazku z tym taka refleksja w formie zapytania do Ciebie: jesli masz male dziecko i dasz mu na gwiazdke 100 zlotych , a ono nastepnego dnia przyniesie Ci w raczce z zachwytem w oczach bajecznie kolorowego batonika wartego 5 zlotych mowiac . "tatusiu, tamten brzydki papierek ,ktory mi dales popatrz, jaki piekn batonik za to dostalem i do tego jeszcze czerwony guzik - warto bylo , no nie"...hmm - czy bedziesz je od razu biczowal, czy dobry ojciec odzaluje papierek z portretem Kazia Wielkiego i po prostu dziecko przytuli...Czy zawsze tez zamierzasz byc taki srogi, jako i nieraz sie srozysz, choc z pewnoscia dobry czlowiek z Ciebie...
Zobacz . jakis zolnierz, ktory nigdy nie mial domu, rodziny, ktory nigdy nic nie slyszal o Bogu procz tego czego uczyl "naukowy" komunizm . taki zolnierz nawet nigdy nie otrzymal 100 zlotych, ale tego malego "batonika" , ktorego po raz pierwszy w zyciu otrzymal to pozarl wprost w oczach po raz pierwszy poznawszy, ze takie cos istnieje - i takiego zolnierza od razu stawiasz do kata, ze taki niezorientowany ...
Czlowiiek, ktory byl moim "promotorem" do chrztu pochodzil z autokefalii Cerkwi Bizantyjskiej i naswietlil mi problem apokatastazy, ale to juz oddzielny temat do dyskusji nie wnoszacy tu nic nowego
Nie da sie ukryc, ze Bog dziala w rozny sposob, dla nas nieraz calkiem zaskakujacy, a nawet niezrozumialy - na mnie wykorzystal pojecie apokatastazy, choc doktrynalnie odrzucone to zyciowo w moim przypadku zadzialalo.
Pozostaje z szacunkiem.
konik

Ada
Przyjaciel forum
Posty: 1066
Rejestracja: 06-09-10, 15:20
Lokalizacja: Radom

Re: konik galopuje do zrodla wiary

Post autor: Ada » 18-01-11, 20:28

Koniku, ...co to znaczy, że nie wiedziałeś, kim jest Bóg? ja wiem, piszesz, że nie wiedziałeś... no prawie nic, ale czy to znaczy, że nigdy nie słyszałeś o Allahu, Buddzie czy Jezusie?
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

odp

Post autor: konik » 18-01-11, 21:54

Witaj - no powiedz gdzie Ciebie jeszcze nie posiali...co tylko konik spokojnie w stajni pofilozofuje to juz i Ty tu jestes...co mnie zreszta bardzo cieszy.
Juz sie streszczam - w tamtych odleglych latach slowa Allah, Budda, Jezus brzmialy tak samo pusto , nie mialy po prostu znaczenia, nie wyrazaly niczego...
To cos podobnego do czlowieka zatrutego czadem - gdy juz dorwie sie do powietrza to lyka nie zwazajac, czy ono zywiczne czy zasmrodzone spalinami - wazne , ze oddycha. Dopiero pozniej przychodzi czas na kolejny krok w "oddychaniu"
konik

Ada
Przyjaciel forum
Posty: 1066
Rejestracja: 06-09-10, 15:20
Lokalizacja: Radom

Re: konik galopuje do zrodla wiary

Post autor: Ada » 18-01-11, 22:18

konik pisze:Witaj - no powiedz gdzie Ciebie jeszcze nie posiali...co tylko konik spokojnie w stajni pofilozofuje to juz i Ty tu jestes...
:lol:
konik pisze:w tamtych odleglych latach slowa Allah, Budda, Jezus brzmialy tak samo pusto , nie mialy po prostu znaczenia, nie wyrazaly niczego...
To cos podobnego do czlowieka zatrutego czadem - gdy juz dorwie sie do powietrza to lyka nie zwazajac, czy ono zywiczne czy zasmrodzone spalinami - wazne , ze oddycha.
mów do nas jeszcze:)... i dużo
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada

Awatar użytkownika
Nafteta
Przyjaciel forum
Posty: 1078
Rejestracja: 27-07-10, 13:24
Lokalizacja: Lublin

Re: konik galopuje do zrodla wiary

Post autor: Nafteta » 19-01-11, 12:21

konik - dziękuję Bogu, że Cię spotkałam na tym forum. Jesteś kolejną osobą, po Alex, Księciu Kaspianie i Myszce, za którą codziennie, imiennie będę się modlić.
Czuję z Tobą jakąś... wspólnotę i gotowość do obdarzenia Cię... platoniczną Miłością. Jesteś mi... bardzo bliski. Dziękuję, że jesteś.

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

odp

Post autor: konik » 19-01-11, 17:13

Pragne podziekowac za takie piekne wpisy w tym watku. Ado nie zamierzam przestac byc koniem , ktory mowi i pozdrow meza ( kto wie, moze i jemu przyda sie troche "koniny" ). Wpis naftety jest naprawde wzruszajacy - bardz sie ciesze, ze mozemy darzyc sie szacunkiem i przyjaznia...Dziekuje Wam wszystkim za obecnosc, ze tak jakos odnalezlismy sie w tym internecie...
Pozdrawiam serdecznie
konik

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

ciag dalszy galopu do zrodla

Post autor: konik » 19-01-11, 17:46

Po wielu perypetiach zwiazanych z organizowaniem sobie sianka ( a jak Pan sprawil, ze juz niezle szlo to i kostka cukru pojawiala sie w zlobie ) , zdarzylo sie, ze przebywalem w pewnym domu jako specjalista od spraw roznorakich, tzn. zaczalem jako fachowiec od robienia strasznego balaganu i czynienia sobie kurzu poddanym. Z a wykonywana prace mialem kat i sianko, tak ze radosne konskie rzenie slychac bylo az na Grenlandi. W "moim" pokoiku stala zakurzona biblioteczka, a na jednej z polek rownie zakurzone Pismo Swiete tzn. Nowy Testament i Psalmy. Gdy dorwalem sie do lektury to pochlonalem je jednym tchem - bylem zafascynowany. Do tej pory najmilej wspominam to wydanie, wspaniala polszczyzne - jednym slowem : cudo.
Niewiele myslac zaczalem szukac na oslep, co dalej. Ale nie bylo to takie proste, na samym starcie napotkalem olbrzymia sciane niezrozumienia, slyszalem do tej pory o Bogu jako Bogu z cerkwi - ale cos takiego bylo w tym miejscu nieznane i patrzano na mnie niechetnie...parafia katolicka - po co tam isc , jak konik nie ma nie tylko zielonego pojecia, ale w kazdym mozliwym kolorze brakuje jakiegokolwiek pojecia i motywacji...proba rozmowy z ksiedzem to kompletny niewypal - przychodzi taki na plebanie, sam nie wie o co mu chodzi, cos tam rzy i ogonem macha..."a prosze mi nie zawracac glowy" , itd.itp.
Tak to trwalo wiele dlugich miesiecy, az przyszedl czas konca pracy, rozliczylem sie i pogalopowalem w inne miejsce. W innym miejscu znalazlem znow jakies zajecie i tam zetknaqlem sie z baptysta. Trzeba przyznac, ze on nie wstydzil sie okazywac wiary w Boga , a ja bylem spragniony jakiejs wiedzy i tak zaczelismy z soba rozmawiac , co polegalo na tym, ze ja pytalem, zas on dlugo wyjasnial,Chlonalem jak gabka i w nastepnym poscie sprobuje w miare przyblizyc, czego sie dowiedzialem i co dalej z tym zrobilem.
konik

Zbyszek Michał
Przyjaciel forum
Posty: 964
Rejestracja: 14-10-08, 10:17
Lokalizacja: qq

Re: konik galopuje do zrodla wiary

Post autor: Zbyszek Michał » 19-01-11, 20:39

konik pisze:wspaniala polszczyzne
czytam z dużym zainteresowaniem co piszesz :-) . Cały czas się też zastanawiałem kiedy nauczyłeś się polskiego i przy jakiej okazji

Pozdrawiam!
Jezu ufam Tobie!

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

odp

Post autor: konik » 20-01-11, 10:24

Szczesc Boze.
Zbyszeku Michale, kiedys, dawno temu jezyk wchodzil mi do glowy sam ( nie to co teraz ), w dodatku mowa z tej samej rodziny, a rowniez bardzo duzo czytalem i to pozycji z klasyki literatury, a wiec zarowno piekna polszczyzna , jak i staranne tlumaczenia...
Nie chce w tym watku przeciagac czy tez dublowac mojego swiadectwa w innym temacie opisywanego. Wyzej wspomnialem o poczatkach drogi do kosciola. Pierwszy wyklad wiary otrzymalem z ust baptysty i pragne skupic sie bardziej na doktrynalnych zagadnieniach.
Juz od pierwszej rozmowy ze mna zanegowane zostalo kilka doktryn katolickich:
1) tytul Matka Boska ( Boza )
2) dogmat o Wniebowzieciu NMP
3)niepokalane poczecie NMP
4) kult maryjny , rozaniec , posrednictwo Maryi
5) dziewictwo Maryi
W punkcie 1 baptysci twierdza, ze Maryja byla tylko ludzka matka i nie przysluguje Jej tytul Matka Boza. Dowodem na takie ujecie sprawy ma byc wg. baptystow Pismo Swiete w ktorym to rzekomo nawet sam Jezus odzegnuje sie od wartosci macierzynstwa Matki Bozej.
W punkcie 2 dogmat o wniebowieciu jest dla baptystow niebiblijny, nie do pogodzenia z Biblia, wymyslony i dodany o wiele pozniej, niz zostalo spisane Slowo Boze. Jest to rowniez nawiazanie do poganskiego kultu ( w tym miejscu argumentacja antymaryjna przywoluje mnostwo kultow , w ktorych "boginie" odgrywaly glowna role ), a wiec jest to balwochwalstwo.
Co do punktu 3 w Pismie Swietym ponoc wyraznie pisze, ze wszyscy sa poczeci w grzechu, co rowniez dotyczy Maryi i w tym wzgledzie nie moze byc zadnych wyjatkow.
Wszelkie kulty katolickie, rozance itd.itp. sa niebiblijne, bo gdyby Bog chcial, zeby te sprawy byly wazne dla wierzacych , to by o tym kazal napisac w Biblii. Wniosek jest jasny - o czym Biblia nie mowi, to w wiekszosci pochodzi nod zlego i obowiazkiem jest sie tego wystrzegac
Dziewictwo Maryi - jest to kolejny katolicki wymysl - Ewangelie podaja ponoc wyraznie, ze Jezus mial rodzenstwo
W nastepnym poscie podam odpowiedzi na te zarzuty. Poniewaz kosciol zielonoswiatkowy nma praktycznie te same podstawy doktrynalne co baptysci, dlatego nie stanowilo dla mnie problemu przyjecie nauk baptystycznych i przejscie do ( wowczas byl to jeszcze Zjednoczony Kosciol Ewangeliczny ) zielonoswiatkowcow.
Moje watpliwosci , nawet po przyjeciu chrztu w kosciele ziel. od samego poczatku budzila kwestia Wieczerzy Panskiej. Po prostu wewnetrznie czulem, ze katolicka Eucharystia jest pelna odpowiedzia wiary, zas zielonoswiatkowa stanowi odejscie od nauczania Jezusa . Od tego zaczelo sie moje docchodzenie do katolicyzmu, ale zeby nie komplikowac za bardzo bede wyjasniac w kolejnosci zarzutow, ktore uslyszalem bedac jeszcze bardzo malo uswiadomionym chrzescijaninem.
konik

Awatar użytkownika
konik
Przyjaciel forum
Posty: 2390
Rejestracja: 16-12-10, 21:14
Lokalizacja: neunkirchen

odp

Post autor: konik » 20-01-11, 11:47

Zamierzam w tym poscie krotko odpowiedziec na zarzuty postawione w punktach 1 do 5 w popprzednim poscie.
1) Maryja - Matka Jezusa...Jezus : Mesjasz, Odkupiciel, Zbawiciel, Syn Bozy , BOG - logicznym jest , ze Maryja jest Matka Boza. W tym tytule katolicy odkryli i uwierzyli w jedna z wielkich prawd objawionych przez Boga - jest to zgodne z Pismem Swietym , a dzieki Tradycji dokladnie opisane i okreslone. Katolicy "zdobywaja gola"!") - 1 do 0
2) Wniebowziecie NMP - ha, slychac na trybunach gromki okrzyk kibicow z druzyny "zielonych" - zaraz bedzie 1 do 1
Biblia w St.Test. wspomina literalnie , ze do nieba wziety zastal z dusza i cialem Eliasz i ( prawdopodobnie ) Henoch. A tu w N. Test. niespodzianka - Jezus na Gorze Przemienienia rozmawia sobie w najlepsze z Mojzeszem, o ktorym literalnie Biblia nie uzywa terminu "wniebowziety". Coz wiec robi Mojzesz z Eliaszem - ano smieje sie z tych , ktorzy Boga ograniczaja do czarnych plam wydrukowanych na bialym papierze. Bog jest Wszechpotezny i autonomiczny w swoim dzialaniu, i dokonuje wielu dziel, z ktorych tylko niewielka czastke " spowiada" nam czarno na bialym. No dobrze : a Matka Boza , jaki jest wobec tego dowod na wniebowziecie?
Pan bog do swojej wybranej, przez ktora dokonal ( poprzez narodzenie sie z ciala ) odkupienia nas wszystkich na Krzyzu zaplanowal szczegolna role, pozycje i funkcje - juz w pierwszej ksiedze Pisma Sw. , poprzez ksiegi prorockie zmierza do pozdrowienia anielskiego; pozniej czytamy w Ewangelii o tym, w jaki sposob Elzbieta pozdrawia Maryje slowami : Matka Pana mego, zas Matka Boza pod natchnieniem Ducha Swietego wyspiewuje prorocze slowa o sobie samej ( no, w tym przypadku jest to bardzo czarno na bialym ) - a w koncowej ksiedze jest mowa o Niewiescie, tej samej Niewiescie , o ktorej pisze pierwsza ksiega Biblii ( i tu i tu jest NIEWIASTA I POKOLENIE NIEWIASTY ) - jest to wyrazny obraz Maryi z dusza i cialem ( nie kiedy jeszcze zyla na ziemii, ale TERAZ ) ,jest to rowniez obraz Kosciola - i w taki sposob od poczatku naucza kosciol katolicki. Hmm - na jakiej podstawie "zieloni" mowia, ze Apokalipsa mowi tylko o Kosciele, a zamykaja ( i to bardzo mocno ) oczy na Maryje Wniebowzieta - o tym tylko Pan Bog wie, bo ani Pismo ( na ktore sie tak czesto powoluja ) ani Tradycja wcale sie z nimi nie zgadzaja.
Mozna by jeszcze dlugo, ale sadze , ze tyle wystarczy - dodam tylko , ze wobec takich argumentow "zieloni" za jedyna postawe przyjmuja odrzucanie wszystkiego a priori tylko z tego powodu, ze jest to katolickie - i w tym przypadku chocby Biblia jakos dziwnie przestaje byc dla nich autorytetem . No coz...2 do 0 prowadza katolicy
Dalszy ciag w nastepnym poscie. pozdrawiam
konik

Awatar użytkownika
Nafteta
Przyjaciel forum
Posty: 1078
Rejestracja: 27-07-10, 13:24
Lokalizacja: Lublin

Re: konik galopuje do zrodla wiary

Post autor: Nafteta » 20-01-11, 15:15

a ja zawsze tak miałam, że za bardzo się nie wychylałam, ani ze swoją wiedzą, ani ze swoją pobożnością, swój katolicyzm nosiłam w sercu, niezależnie gdzie byłam, co mi robiono i co się ze mną działo,
często swój katolicyzm "wyłączałam", bo chciałam sprawdzić jacy naprawdę są ludzie, a nie chciałam Najświętszej Panienki kalać tym zezwierzęceniem, jakiego trudno nam, ludziom, się pozbyć, ktore tylko czeka, by nas opanować i przez nas działać, to zło nazywa się, szatanem, diabłem, kudłatym... pcha nas do złego, udaje, że niezadośćuczynione zło o którym się nie wspomina jest zapomniane i nie zostawia w nas śladów, udaje, że swoimi prywatnymi siłami, bez oczyszczenia się ze zła, jesteśmy w stanie cokolwiek dobrego zrobić... Zło tylko czeka, by nas zawłaszczyć, byśmy wybierali "mniejsze zło", zamiast dobra...
Ja nigdy nie miałam wątpliwości do tego, że KRK przechowuje prawdę i naucza prawdy, szczerze pisząc, nigdy się nad tym za bardzo nie zastanawiałam, odkąd pamiętam, moje życie miało tylko jeden cel: z mojej strony zrobić wszystko, by ludzie, z którymi mam jakąkolwiek styczność, przekonali się, jak lekko jest, gdy odetniemy się od naszych grzechów, spojrzymy na siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy, i zaprosimy do nas, do naszego wnętrza, Boga... Jak wtedy nic nie jest straszne, bo Bóg jest w nas i przy nas...

ODPOWIEDZ