TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Opisy i zdjęcia amerykańskich trucków i fotoreportaż z mojej podróży dookoła Stanów Zjednoczonych. Zapraszam, miejsca sporo. :-D
skrzydlaty
Przyjaciel forum
Posty: 1187
Rejestracja: 09-03-10, 19:43
Lokalizacja: Polska

Re: TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Post autor: skrzydlaty » 26-03-12, 20:26

hiob pisze:Na naszym forum było dziś ponad 150 wirtualnych pasażerów. Chyba trzeba będzie zacząć robić jakieś ograniczenia, bo "czytacz" nie wyrabia.
Czy żartujesz na temat tych ograniczeń? :-o
Ostatnio zmieniony 26-03-12, 20:34 przez skrzydlaty, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Vul
Administrator
Posty: 1252
Rejestracja: 26-09-08, 09:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Post autor: Vul » 26-03-12, 20:41

hiob pisze: Chyba trzeba będzie zacząć robić jakieś ograniczenia, bo "czytacz" nie wyrabia.
niestety długie nicki się długo czytają :( może udałoby się je pomijać. Ponieważ mam w planach zmienić SB na javascriptowy czat, teraz SB powoduje przeciążenie procesora, to pewnie i tak będą musiały nastąpić zmiany. Mamy "The new competent body on the board" :) więc mam nadzieję, że PiotrossS coś doradzi i może zmajstruje :)
Wspólnota Domowego Kościoła
天無絕人之路 (天无绝人之路)
Niebo nigdy nie zamyka wszystkich drzwi (chiń)

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11178
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Post autor: hiob » 26-03-12, 20:43

price pisze:hiobie, gdyby nie ta nowa praca, to następną ciężarówką był by nowy Kenworth T680?
Na razie nie planuję niczego, ale sądząc ze zdjęć i prospektów, bardzo mi się nowy T680 podoba.
DragonsLord pisze:Witam Hiobie :)
to pewnie będziesz musiał poważnie pomyśleć nad suplementami odżywczymi i odżywkami dla wspomożenie budowy sylwetki i regeneracji.
To raczej odpada przy moim poście. Chleb i woda muszą wystarczyć. ;)

Sądzę też że na pewno przyda się "Pas dla kulturystów" aby chronić plecy przed przeciążeniami
To jest obowiązkowe wyposażenie w naszej firmie. Nikt tego nie sprawdza, ale mocno zalecają kupno takiego pasa i ja już go mam.
Raxxel pisze:... starać podnosić ciężar nie z prostych nóg, lepiej się nachylić, mniejsze obciążenie dla kręgosłupa.
Właśnie zginanie kręgosłupa nie jest wskazane. Podnosić ciężary nogami, jak najbardziej, ale trzeba równocześnie się starać, by kręgosłup był jak najbliżej pionu.
Damyks pisze: Myslę że pojeździsz z miesiąc, będziesz miał doła z tymi kartonami, będziesz myślał o swojej ciężarówce ale znów będziesz myślał o tym co przeżywałeś. Bynajmniej co nie zrobisz to będzie dobrze - jak wytrwasz pół roku to będziesz jeździl w US Express, bo każdy kij ma dwa końce a Ty już pod nimi jeździłeś i wiesz co Cię czeka - a ja trzymam kciuki za człowieka który przybliżył nam Polakom życie w USA i niestety Hiobie przyczyniłeś się niechcący do rozwiania mitu Ameryki - stereotypów amerykanskich z filmów z lat 80tych jaka to jest ameryka a w rzeczywistości Ci co narzekają na Polskę nic nie widzieli i nic nie wiedzą o życiu , powodzenia Hiob.
Zobaczymy. Nie jestem prorokiem i nie wiem, jak się tu będę czuł za miesiąc, ale właśnie po to próbuję, by się przekonać. Albo się przyzwyczaję i polubię tę pracę, albo poszukam czegoś innego.

Co do mitu Ameryki, to masz rację. Słuchając wypowiedzi niektórych forumowiczów, czy czytając komentarze na YT mam wrażenie, że niektórym się wydaj, że w USA nic się nie robi, tylko liczy dolary zrywane z drzewa. Szokuje wszystkich np. fakt, że tu standardem są dwa tygodnie urlopu, ale są i takie firmy, jak US Xpress, które w ogóle nie dają żadnego urlopu. Ja mam po roku pracy 250 dolarów "bonus", który co roku rośnie o $50 i to jest tyle. Mogę co jakiś czas wziąć parę dni wolnego, ale jest to wolne niepłatne.

Amerykanie należą do narodów najwięcej pracujących, a wiek emerytalny 67 lat dla mężczyzn i kobiet już jest faktem. Moją żonę zawsze zdumiewa, gdy rozmawia ze swoimi koleżankami w Polsce, które pracują jako położne, czy pielęgniarki, gdy mówią, że było mało pracy w nocy, więc się mogły przespać. Tutaj za zamknięcie oczu na 30 sekund wylatuje się z pracy, a gdy jest mało pracy, to się pielęgniarki odsyła do domu. I za te dni nie mają płacone.

Prawda jest taka, że bogactwo kraju buduje się ciężką pracą jego obywateli i nie ma innej drogi.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Raxxel
Przyjaciel forum
Posty: 4
Rejestracja: 21-01-12, 23:15
Lokalizacja: Szczecin

Re: TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Post autor: Raxxel » 26-03-12, 20:47

Każda szkoła jest inna, ja bardziej patrze pod kątem siłowym.
Taki drobny cytacik:
" Nigdy nie podnoście z ziemi ciężaru na prostych nogach. Najpierw należy kucnąć, chwycić ciężar a gdy wstajecie do pozycji stojącej mocno napnijcie mięśnie brzucha. Podczas wszystkich czynności życiowych pamiętajcie o prawidłowo wyprostowanej sylwetce, wciągniętym brzuchu i napiętych pośladkach. To sprawi, że nigdy nie dowiecie się, co oznacza "ból kręgosłupa". Życzę powodzenia.
"

nevesu
Przyjaciel forum
Posty: 174
Rejestracja: 13-02-11, 20:22
Lokalizacja: Mrągowo

Re: TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Post autor: nevesu » 26-03-12, 21:32

rtv2500 pisze:Świetnie Hiobie, że już masz pracę. Najważniejsze teraz, żebyś był zadowolony. Co do zarobków i życia w USA to zazdroszczę. 35$ za godzinę? Hmm ja pracując fizycznie w Kopalni węgla kamiennego na dniówkę mam nie całe 90 zł dźwigając nie raz ponad 60 kg. No i te odległości, tańsza bena, lepszy standard życiowy... Cóż marzenia podobno się spełniają. Zobaczymy..
Jestem w tej chwilii w czasie "załatwiania" sobie roboty w hotelu, właśnie w Stanach na wakacje, stawka 7.13$/h, przed podatkiem. Dodaj sobie większe koszta życia, utrzymania i zobaczysz ile zostanie ;-) Fakt, po 40 godzinach w tygodniu, już jest 150% tej stawki, ale realia jak Hiob piszę, pracujesz ciężko i nic za darmo.

price
Przyjaciel forum
Posty: 104
Rejestracja: 27-02-12, 20:21
Lokalizacja: Polska

Re: Zaczynamy nowy tydzień

Post autor: price » 27-03-12, 16:22

hiob pisze: (...) Na naszym forum było dziś ponad 150 wirtualnych pasażerów. Chyba trzeba będzie zacząć robić jakieś ograniczenia, bo "czytacz" nie wyrabia.
(...)
hiobie, jak będą wyglądały takie ograniczenia, możesz powiedzieć jaśniej?

Nie wiem, czy liczy się tu moje zdanie, ale ja myślę, żeby zrobić po prostu limit na 50 widzów zalogowanych na forum, albo 50 zalogowanych i 20 odwiedzających, czy coś takiego. Było by to chyba dobre rozwiązanie, co o tym myślisz?

Pozdrawiam

Baboon

Re: TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Post autor: Baboon » 27-03-12, 17:21

Myślę, że na początek dobrze byłoby ograniczyć treści wpisywane do shoutboxa do w miarę istotnych pytań, a nie błahostek typu "Hiobie, jaka jest u was pogoda?". Nakaz taki można by umieścić nad shoutboxem.

price
Przyjaciel forum
Posty: 104
Rejestracja: 27-02-12, 20:21
Lokalizacja: Polska

Re: TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Post autor: price » 27-03-12, 20:43

Mnie się wydaje, że to raczej niemożliwe. Przecież nie da się za bardzo kontrolować tego co piszą użytkownicy, nakaz taki niczego by nie zmienił bo każdy co chce to i tak napisze.

Awatar użytkownika
Kapsiu
Przyjaciel forum
Posty: 79
Rejestracja: 03-02-10, 20:32
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Re: TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Post autor: Kapsiu » 27-03-12, 23:08

Po pierwsze to trzeba ograniczyć długość nicku, bo jak dziś wyskoczył jakiś kolega co miał z sześć cyfr w nicku i oczywiście nick to czytacz poświęcił 3 sekundy żeby przeczytać sam nick. a Tu 3 sekundy tam 3 i tak z samych długich ników zbiera się kilka minut.
Ostatnio zmieniony 27-03-12, 23:09 przez Kapsiu, łącznie zmieniany 1 raz.

viraz
Przyjaciel forum
Posty: 15
Rejestracja: 26-08-11, 13:13
Lokalizacja: Czestochowa

Re: TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Post autor: viraz » 29-03-12, 19:33

Hiob szkoda mi ciebie w tej pracy. Nie to żebym komuś coś wytykał ale dla mnie nie nadajesz się do tej pracy. To jest dobre zajęcie dla młodego chłopaka, a nie dla ciebie. Każdy się zestarzeje i mam nadzieje, że wiesz o tym, że ciało już nie jest takie jak sprzed paru, parunastu lat. Tylko powtarzam nie pomyśl sobie, że ja cie w jakiś sposób chce obrazić nie, nie.

Rzadko bywam na forum ale sam z mojej obserwacji zauważyłem, że wszyscy cieszą się że już nadajesz a nikt nie pamięta co robisz po za kamerą - ja nie. Jeżeli nie jesteś pewien ile będziesz jeździł to po prostu znajdź sobie prace normalną na etacie bez rozładunków albo załóż sobie, że będziesz jeździł jeszcze dajmy 4,5 lat i kup nowego i zarazem ostatniego trucka. Nie wiem co zrobisz twój wybór, ale jedno wiem - długo nie potrzymasz tutaj.

W każdym razie życzę ci jak najlepiej i obyś był szczęśliwy z tego co robisz. ;)
No, Bóg dał mu jeszcze wybór - talent lub normalność Niepotrzebne skreślić, albo w łeb se palnąć - Ten typ mes

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11178
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Post autor: hiob » 31-03-12, 02:34

Vul pisze:Ponieważ mam w planach zmienić SB na javascriptowy czat, teraz SB powoduje przeciążenie procesora, to pewnie i tak będą musiały nastąpić zmiany. Mamy "The new competent body on the board" :) więc mam nadzieję, że PiotrossS coś doradzi i może zmajstruje :)
Super. Lepszy shoutbox, czy czat byłby bardzo fajną zmianą. Tylko nie zapomnijcie o czytaczu. Teraz już sobie nie mogę nawet wyobrazić jazdy bez tej pomocy.
price pisze:
Nie wiem, czy liczy się tu moje zdanie, ale ja myślę, żeby zrobić po prostu limit na 50 widzów zalogowanych na forum, albo 50 zalogowanych i 20 odwiedzających, czy coś takiego. Było by to chyba dobre rozwiązanie, co o tym myślisz?

Pozdrawiam
To byłoby dość sztuczne rozwiązanie. Zachęcamy do odwiedzin naszego forum nie po to, by zaraz ograniczać komuś możliwość pisania w SB. Myślę, że Vul z pomocą kolegów znajdzie lepsze rozwiązanie.
Baboon pisze:Myślę, że na początek dobrze byłoby ograniczyć treści wpisywane do shoutboxa do w miarę istotnych pytań, a nie błahostek typu "Hiobie, jaka jest u was pogoda?". Nakaz taki można by umieścić nad shoutboxem.
Jak to już zauważył Price byłoby to w praktyce zupełnie nierealne.
viraz pisze:Hiob szkoda mi ciebie w tej pracy....nie nadajesz się do tej pracy. To jest dobre zajęcie dla młodego chłopaka, a nie dla ciebie....Jeżeli nie jesteś pewien ile będziesz jeździł to po prostu znajdź sobie prace normalną na etacie... Nie wiem co zrobisz twój wybór, ale jedno wiem - długo nie potrzymasz tutaj.
Uważam, że Twoje uwagi są trochę nie na miejscu. Ja naprawdę nie mam pięć lat i wiem co robię. Byłbyś zdziwiony jak wielu kierowców tutaj pracuje po kilkanaście lat i nie zamieniliby tej pracy na żadną inną. A fizyczna praca to nie jest żadne przekleństwo. Dla zdrowia jest korzystniejsza, niż siedzenie za biurkiem.

Nie twierdzę, że będę to robił do końca życia, możliwe, że za tydzień kupię nową ciężarówkę, albo znajdę ciekawszą moim zdaniem ofertę, ale na razie ta praca coraz bardziej mi się podoba. Rozumiem, że Tobie by się nie podobała, ale ja nie jestem Tobą, ani Ty mną. Bardzo więc Cię proszę: Następnym razem pisz, że Ty byś się nie nadawał do takiej pracy, a to do czego ja się nadaję, zostaw mnie.
Ostatnio zmieniony 01-01-70, 01:00 przez hiob, łącznie zmieniany 1 raz.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

viraz
Przyjaciel forum
Posty: 15
Rejestracja: 26-08-11, 13:13
Lokalizacja: Czestochowa

Re: TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Post autor: viraz » 31-03-12, 14:27

hiob pisze:Uważam, że Twoje uwagi są trochę nie na miejscu. Ja naprawdę nie mam pięć lat i wiem co robię. Byłbyś zdziwiony jak wielu kierowców tutaj pracuje po kilkanaście lat i nie zamieniliby tej pracy na żadną inną. A fizyczna praca to nie jest żadne przekleństwo. Dla zdrowia jest korzystniejsza, niż siedzenie za biurkiem.

Nie twierdzę, że będę to robił do końca życia, możliwe, że za tydzień kupię nową ciężarówkę, albo znajdę ciekawszą moim zdaniem ofertę, ale na razie ta praca coraz bardziej mi się podoba. Rozumiem, że Tobie by się nie podobała, ale ja nie jestem Tobą, ani Ty mną. Bardzo więc Cię proszę: Następnym razem pisz, że Ty byś się nie nadawał do takiej pracy, a to do czego ja się nadaję, zostaw mnie.
Dobrze napiszę tak "Jak ja bym był tobą to bym kupił nową ciężarówkę" w każdym razie o to mi chodziło tylko Ty to odebrałeś troszeczkę innaczej. Ja Tobie nie mogę narzucać co będziesz robił ale mogę wypowiedzieć sie na ten temat i mówię, że jak na moje oko to nie jest dobra praca dla Ciebie. Mógłbym rozpisać się na kilkanaście linijek ale nie ma to najmniejszego sensu. Jak Tobie się podoba ta praca to nie mam nic do gadania mogę tylko powiedzieć, że ciesze się, że nie robisz niczego wbrew sobie i jest ci z tym dobrze :)

Powodzenia i szerokości na drodze oraz niech Bóg będzie z Tobą :)
No, Bóg dał mu jeszcze wybór - talent lub normalność Niepotrzebne skreślić, albo w łeb se palnąć - Ten typ mes

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11178
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

A może to jednak praca na całe życie?

Post autor: hiob » 31-03-12, 19:36

Minął kolejny tydzień w nowej pracy. Praktycznie pierwszy cały "normalny" tydzień w nowej pracy. I jestem dziś znacznie bardziej optymistycznie nastawiony, niż byłem tydzień temu.

Przede wszystkim lepiej się czuję fizycznie. Okazuje się, że wystarczą dwa tygodnie treningu, by była odczuwalna różnica w naszych możliwościach dotyczących wykonywania ciężkiej fizycznej pracy. A jeżeli widać różnicę po tak krótkim czasie, z pewnością za parę miesięcy będzie jeszcze lepiej.

Drugą optymistyczną wiadomością jest to, że rozmawiając z moimi nowymi kolegami w firmie zobaczyłem, że wielu z nich pracuje tam po kilkanaście lat. Oni nie traktują tej pracy jako czegoś tymczasowego, do czasu, aż znajdą coś lepszego. Wręcz odwrotnie. Uważają, że to jest najlepsza praca, jaką kiedykolwiek mieli w życiu. A są to kierowcy z wieloletnim doświadczeniem, mogący wybierać gdzie i dla kogo chcieliby pracować.

Jest też sporo nowych kierowców w tej formie i mam wrażenie, że wielu nowych bardzo szybko odchodzi, ale ci, którzy przetrwają, zostają na lata.

Jakie są zalety tej pracy, w porównaniu do pracy polegającej na wożeniu "normalnych" ładunków? Jest ich sporo, ale najłatwiej je ukazać pokazując wady tej ostatniej pracy. "Normalny" kierowca w takiej firmie jak US Xpress teoretycznie może przejechać do trzech tysięcy mil tygodniowo i otrzymując, powiedzmy, 35 centów na milę, brutto zarobi tysiąc dolarów tygodniowo. Tyle teoria, ale...

W teorii nie ma różnicy między teorią a praktyką, ale w praktyce jest. A praktyka jest taka, że nie każdy ładunek się wiezie cały dzień. Nie każdy się wiezie na odległość 1000 km. Nie zawsze też zaraz czeka kolejny. Nie zawsze jest możliwość natychmiastowego rozładunku. Czyli w praktyce kierowca nie jest w stanie przejechać średnio więcej, niż 2000-2500 mil tygodniowo. I to tylko wtedy, gdy cały czas jest w drodze. Gdy chce przyjechać na parę dni do domu, przejedzie jeszcze mniej mil. Zarabia więc w skali roku 35-40 tysięcy dolarów, a w domu jest gościem. Zalety? Są i zalety. Nie musi rozładowywać ręcznie ładunku, a w wielu miejscach po prostu odpina naczepę i zabiera pustą. Jak ją tylko znajdzie.

Kierowca "dedykowany", pracujący tak jak ja, ma zawsze czekający na siebie kolejny ładunek. A ponieważ połowa jego pensji jest za rozładunki, nie jest aż tak istotne ile przejedzie mil. Nie ma żadnego problemu, by tygodniowo rozładować trzy naczepy i przy okazji przejechać 1500 mil. Czasami są to cztery naczepy, a mil może być nawet 2000. Zatem taki kierowca zarabia tygodniowo co najmniej 1000 dolarów, a może zarobić i 1500. Jeden z tych, którzy pracują tam ponad dziesięc lat zdradził mi, że w ubiegłym roku zarobił brutto 68 tysięcy dolarów. I do tego każdy weekend w roku spędził we własnym domu.

Jest oczywiste, że nowy kierowca zawsze zarobi mniej. Ma niższą stawkę za milę, nie ma takiego doświadczenia, więc wolniej rozładowuje i nie ma od początku dobrych układów z dyspozytorem. Z pewnością są lepsze i gorsze ładunki i ci, którzy pracują tam od lat zawsze otrzymają te lepsze - tak to już w życiu jest. Ale i ci nowi szybko stają się "starymi" kierowcami, jeżeli wytrzymają kilka miesięcy, a jak ktoś ma takie wąsy, akcent i nazwisko jak ja, to dyspozytor od razu go zauważy i człowiek przestaje być częścią bezosobowego tłumu.

Minął trzeci tydzień pracy. Ja jestem trzeci weekend z rodziną. Trzeci raz zaczynam w poniedziałek od rozładunku o rzut beretem od domu. Nie martwię się, że paliwo drożeje, że spedycja spóźnia się z zapłatą za przewóz towarów, że potrzebuję nowe opony i że mam wyciek oleju z silnika. I choć wiem, że niektórym to bardzo trudno zrozumieć, że "kierowca z takim doświadczeniem tyra rozładowując paczki jak młodzik" - to z mojego punktu widzenia wygląda to inaczej. Praca pięć dni, dwa dni w domu, trochę fizycznej aktywności, która i tak jest mi bardzo potrzebna, a na dodatek za tę fizyczną pracę naprawdę uczciwe wynagrodzenie.

Nie wiem oczywiście co mnie czeka w przyszłości, ale przyznam, że zaczynając tę pracę myślałem, że będzie to coś "na próbę", może na parę miesięcy, do czasu, aż znajdę coś lepszego. teraz coraz bardziej wydaje się jasne, że to może być praca na stałe i że niczego innego nie będę szukał. No chyba, że... Chyba, że mi się za chwilę coś odwidzi. ;-) Ale to tylko czas pokaże. :-D
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Awatar użytkownika
KornFanHead
Przyjaciel forum
Posty: 11
Rejestracja: 26-01-10, 15:50
Lokalizacja: Włocławek

Re: TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Post autor: KornFanHead » 31-03-12, 23:50

Teraz kiedy czytam te słowa widzę różnicę i więcej plusów nowej pracy. Bo jeśli połączyć dobre zarobki z rozsądną pracą i regularnym czasem wolnym, w dodatku nie przejmując się kwestiami które kiedy często spędzały sen z powiek, to rzeczywiście jest to bardziej opłacalne. I myślę, że jedną z największych zalet nowej pracy jest czas spędzony z rodziną, bo tego nie można kupić za żadne pieniądze.
Nie da się tylko ukryć, że przydała by się inna ciężarówka, trochę lepiej wykonana i z większym sleeperem. Ale to chyba w może kiedyś ulec zmianie.

nevesu
Przyjaciel forum
Posty: 174
Rejestracja: 13-02-11, 20:22
Lokalizacja: Mrągowo

Re: TOUR DE USA! Zapraszam w drogę.

Post autor: nevesu » 01-04-12, 02:22

Ważne, że coś zarabiasz i jesteś szczęśliwy. Prawda taka, że ciężarówki coraz bardziej zawodne, paliwo w górę, a ładunki na tym samym poziomie, coraz bardziej Europa się z tych Stanów robi :)

Trzymaj się ciepło, powodzenia.

ODPOWIEDZ