FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Bezpieczna strona Zapraszam na forum http://katolik.us i do zapoznania się z REGULAMINEM FORUM oraz FAQ
                      Forum wykorzystuje ciasteczka jeżeli się nie zgadzasz opuść tę stronę!
Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce,
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą ochroną.
Niech go Bóg pogromić raczy - pokornie o to prosimy.
A Ty, Wodzu Niebieskich Zastępów, szatana i inne złe duchy,
które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą
mocą Bożą strąć do piekła.
Amen.
Charlotte
Warszawa


Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Twin
23-02-15, 20:42
Księga Rodzaju
Autor Wiadomość
Sojusz 


Dołączył: 04 Maj 2008
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 17-05-12, 18:33   Księga Rodzaju

Mam nadzieję, że nie dubluję jakiegoś poprzedniego tematu. Mówię szczerze, że nie znalazłem takiego, jeśli jest to proszę o przeniesienie do niego i przepraszam za kłopot.

Otóż zacząłem czytać Księgę Rodzaju i mam kilka pytań. Nie są one atakiem na Biblie, ani żadnym przejawem antykatolicyzmu lecz tylko chęcią lepszego poznania treści.

Otóż w 3. rozdziale pojawia się wąż, symbol zła i szatana. Nie wiem dokładnie skąd na ziemi wziął się szatan. Mam jakąś niekompletną wiedzę nt. tego, że jeden z aniołów zbuntował się przeciwko Bogu i Bóg go potępił. Gdzie pisze o tym w Biblii? Jeśli owo ,,zdarzenie" miało miejsce po kuszeniu Ewy przez węża, to skąd szatan wcześniej się tam wziął?

Teraz kolejne zagadnienie, które można lub nie uznać za niemądre pytanie. Dotyczy ono bardziej strony praktycznej życia. Czy chrześcijanin-katolik, który hoduje w terrarium węża grzeszy? Pytam, gdyż Bóg rzekł (Rdz. 3,14) by wąż był przeklęty. Nie wiem czy dotyczy to węża jako zwierzęcia ogółem czy może chodzi bardziej o symbol zła i szatana?
 
 
Anteas
[Usunięty]

Wysłany: 17-05-12, 19:59   Re: Księga Rodzaju

Sojusz napisał/a:
pojawia się wąż, symbol zła i szatana

Szatan jest porównywany do węża wiele razy w Piśmie Świętym. Prawdopodobnie ze względu na fakt że wąż (zwierze) budzi w ludziach wstręt (a Szatan powinien budzić wstręt). Natomiast wąż (zwierze) jest taki sam jak wszystkie inne zwierzęta. Sprawy dobra i zła nie dotyczą go, bo jako zwierze kieruje się instynktem. Szatan natomiast to oczywiście nie jest żaden wąż tylko byt duchowy. Z wężami jako takimi nie ma nic wspólnego, został tylko z nimi porównany.
Szatan to zbuntowany anioł, i jako taki posiada wszystkie moce aniołów. Może przybrać postać człowieka, tak jak to w księdze Tobiasza zrobił archanioł Rafał, może też pewnie przyjąć postać wybranego zwierzęcia. I być może tak przy okazji kuszenia zrobił. Być może.

Sojusz napisał/a:
tego, że jeden z aniołów zbuntował się przeciwko Bogu i Bóg go potępił. Gdzie pisze o tym w Biblii? Jeśli owo ,,zdarzenie" miało miejsce po kuszeniu Ewy przez węża, to skąd szatan wcześniej się tam wziął?

Mniej więcej tak. Jest o tym wspomniane w apokalipsie. Ale skąd pomysł że Szatan się zbuntował dopiero po kuszeniu Ewy? Stało się to zdecydowanie wcześniej i Szatan sobie kusił Ewe spokojny o to, że absolutnie żadnego prawa fizyki przy tej okazji nie złamał. Czasoprzestrzeni też oczywiście nie naruszył przy tej okazji.

Sojusz napisał/a:
Czy chrześcijanin-katolik, który hoduje w terrarium węża grzeszy? Pytam, gdyż Bóg rzekł by wąż był przeklęty

Jak pisałem wąż to wąż a diabeł to diabeł. Porównano tylko jednego do drugiego. Ani hodowanie psa, ani węża, ani żadnego innego zwierzaka nie jest grzechem. Natomiast na pewno nie jest możliwe żeby Szatan przybrał postać węża i siedział sobie w jakimś terrarium. On ma całą ludzkość do kuszenia, a to masa roboty i nie ma czasu na wylegiwanie się w jakimś terrarium.
 
 
Arturo 
Moderator

Dołączył: 30 Paź 2010
Skąd: Kraków
Wysłany: 17-05-12, 20:00   

Witaj!
Nie odpowiem wprost na Twoje pytania. Przypomniało mi się, że kiedyś na portalu wiara.pl opublikowano sporo artykułów pod wspólna nazwą: "Czytamy Księgę Rodzaju".

Może lektura tych tekstów będzie dla Ciebie pomocą?

Tu masz link:
http://biblia.wiara.pl/do...-Ksiege-Rodzaju

PS. Ja sam wszystkich artykułów nie czytałem, przyznaję z pokorą :-(
 
 
Sojusz 


Dołączył: 04 Maj 2008
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 17-05-12, 22:43   

Cytat:
...Ale skąd pomysł że Szatan się zbuntował dopiero po kuszeniu Ewy? Stało się to zdecydowanie wcześniej...


Tylko skąd wiadomo, że stało się to wcześniej?

Dziękuję za link z artykułami. W chwili wolnego wezmę się za ich lekturę. :)
 
 
Anteas
[Usunięty]

Wysłany: 18-05-12, 15:50   

Sojusz napisał/a:
Tylko skąd wiadomo, że stało się to wcześniej?

Pierwsze co przychodzi mi na myśl to logika. Skoro Szatan kusił Ewe, to znaczy że już był zbuntowany. Po co by biedną kobietę kusił, gdyby nie był zbuntowany?
 
 
Sojusz 


Dołączył: 04 Maj 2008
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 18-05-12, 18:05   

No tak. Masz całkowitą rację. To znaczy, że nie ma fragmentu, który opisuje kiedy on się zbuntował?
 
 
Anteas
[Usunięty]

Wysłany: 18-05-12, 18:44   

Odpowiem Ci szczerze. Zanim napisałem poprzedni post, poszperałem trochę w internecie. Są fragmenty opisujące minioną chwałę przywódcy zbuntowanych aniołów, przyczyny buntu (pycha, chęć stania się potężnym jak Bóg)oraz sam bunt, ale nigdzie nie pisze kiedy to nastąpiło. Z drugiej strony jeśli było to przed stworzeniem świata (takie jest moje przypuszczenie), to trudno było by wyznaczyć chronologię (no bo według czego liczyć lata, zależne przecież od obrotu ziemi wokół słońca, skoro ani ziemia ani słońce nie istnieją jeszcze), zdaje mi się też że aniołowie trochę inaczej niż my odbierają zjawisko upływu czasu. Bóg istnieje poza czasem i być może aniołowie też. Jeśli tak jest, to oznacza że Szatan i jego aniołowie permanentnie się buntują. Zresztą ja nie pojmuję jak to jest istnieć poza czasem, bo odkąd sięgam pamięcią zawsze istniałem w okowach czasu. Być może ktoś mądrzejszy ode mnie się wypowie :dog:
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 18-05-12, 21:45   Re: Księga Rodzaju

Sojusz napisał/a:

Otóż w 3. rozdziale pojawia się wąż, symbol zła i szatana. Nie wiem dokładnie skąd na ziemi wziął się szatan. Mam jakąś niekompletną wiedzę nt. tego, że jeden z aniołów zbuntował się przeciwko Bogu i Bóg go potępił. Gdzie pisze o tym w Biblii?


"Szatan, czyli diabeł, i inne demony są upadłymi aniołami, którzy w sposób wolny odrzucili służbę Bogu i Jego zamysłowi. Ich wybór przeciw Bogu jest ostateczny. Usiłują oni przyłączyć człowieka do swego buntu przeciw Bogu." (KKK 414)

"Kościół naucza, że był on najpierw dobrym aniołem stworzonym przez Boga: Diabolus enim et alii daemones a Deo quidem natura creati sunt boni, sed ipsi per se facti sunt mali" – Diabeł bowiem i inne złe duchy zostały stworzone przez Boga jako dobre z natury, ale same uczyniły się złymi" (Sobór Laterański IV (1215): DS 800.) (KKK 391)

A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła i doświadczają jej ci, którzy do niego należą. (Mdr 2, 24)

I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie, ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło. I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie. (Ap 12, 7-9)

Pragnę zaś, żebyście przypomnieli sobie, choć raz na zawsze wiecie już wszystko, że Pan, który wybawił naród z Egiptu, następnie wytracił tych, którzy nie uwierzyli; i aniołów, tych, którzy nie zachowali swojej godności, ale opuścili własne mieszkanie, spętanych wiekuistymi więzami zatrzymał w ciemnościach na sąd wielkiego dnia (Judy 1, 5-6)

Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał ich do ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd (...) to wie Pan, jak pobożnych wyrwać z doświadczenia, niesprawiedliwych zaś jak zachować na ukaranie w dzień sądu (2 P 2 - 4,9)

Poniższy tekst to słowa skierowane do króla Babilonu, ale Ojcowie Kościoła zawsze dopatrywali się tu głębszego znaczenia i uważali, że dotyczą one także, a może nawet przede wszystkim upadku Lucyfera.

Jakże to spadłeś z niebios, Jaśniejący, Synu Jutrzenki? Jakże runąłeś na ziemię, ty, który podbijałeś narody? Ty, który mówiłeś w swym sercu: Wstąpię na niebiosa; powyżej gwiazd Bożych postawię mój tron. Zasiądę na Górze Obrad, na krańcach północy. Wstąpię na szczyty obłoków, podobny będę do Najwyższego. Jak to? Strąconyś do Szeolu na samo dno Otchłani! (Iz 14, 12-15)

Wtedy rzekł do nich: Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. (Łk 10, 18)

Cytat:
Jeśli owo ,,zdarzenie" miało miejsce po kuszeniu Ewy przez węża, to skąd szatan wcześniej się tam wziął?


Ojcowie Kościoła, św. Tomasz i inni teolodzy uczą, że miało to miejsce przed stworzeniem materialnego świata. Bóg jednak przedstawił aniołom wizję tego, co miało nastąpić. Pokazał im, że On sam stanie się człowiekiem, by nas zbawić i wtedy cześć aniołów się zbuntowała. Pycha nie pozwoliła im na oddawanie boskiej czci Komuś, kto wygląda jak człowiek i kto jest człowiekiem.

Są to oczywiście jedynie "teologiczne spekulacje". Kościół nie naucza tego dogmatycznie. Ale nie mamy innego wytłumaczenia i nie mamy powodów, by wierzyć, że to wytłumaczenie nie jest prawdziwe.
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
 
 
 
Sojusz 


Dołączył: 04 Maj 2008
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 23-05-12, 10:05   

Cytat:
Są to oczywiście jedynie "teologiczne spekulacje". Kościół nie naucza tego dogmatycznie. Ale nie mamy innego wytłumaczenia i nie mamy powodów, by wierzyć, że to wytłumaczenie nie jest prawdziwe.


Skoro to tylko spekulacje i Kościół nie naucza tego dogmatycznie to także nie mamy obowiązku wierzyć w taką interpretację czyż nie? Co nie zmienia faktu, iż sam nie widzę innego wytłumaczenia.

Dziękuję za rozjaśnienie wątpliwości. Jak jeszcze jakieś się pojawią to tutaj zapytam. Pozdrawiam! :-)
 
 
Sojusz 


Dołączył: 04 Maj 2008
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 18-06-12, 20:21   

Rdz, 9, 6 ,,„Jeśli kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego, bo człowiek został stworzony na podobieństwo Boże”.

Wydaje mi się, że nie zgadza się to ze słowami Jezusa, o tym jak mamy nadstawiać drugi policzek...

Czy mógłbym prosić o wytłumaczenie?
 
 
Twin 

Dołączył: 30 Paź 2010
Skąd: Kraków
Wysłany: 18-06-12, 21:04   

Myślę, że poniższy fragment Ewangelii jest dobrym wytłumaczeniem, zawiera on wyjaśnienie dlaczego powinniśmy postępować tak a nie inaczej.

Mt 5,38-48

38. Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb!
39. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi!
40. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz!
41. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące!
42. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.
43. Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził.
44. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują;
45. tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
46. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią?
47. I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?
48. Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

(BT)
_________________
Chrześcijanie to światło świata - pod warunkiem, że są podłączeni do sieci.
 
 
 
Sojusz 


Dołączył: 04 Maj 2008
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 18-06-12, 21:12   

I w Księdze Rodzaju i w Ewangelii św. Mateusza wypowiada się sam Bóg. W Ewangelii Syn Boży, ale to dalej Bóg. Wygląda to jakby zwyczajnie zmienił zdanie, ale przeczuwam, że to jednak nie o to chodzi...
 
 
Twin 

Dołączył: 30 Paź 2010
Skąd: Kraków
Wysłany: 18-06-12, 21:51   

Sojusz napisał/a:

Wygląda to jakby zwyczajnie zmienił zdanie, ale przeczuwam, że to jednak nie o to chodzi...

I moim zdaniem masz rację, to nie tyle Bóg zmienił zdanie co zmienił nas. Usynowił nas w Jezusie Chrystusie i postawił przed nami jako swoimi dziećmi większe wymagania niż przed ludem Izraela.

Ga 3,23-26
23. Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary.
24. Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, /który miał prowadzić/ ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie.
25. Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy.
26. Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi - w Chrystusie Jezusie.
(BT)

Ga 4,1-7
1. I to wam jeszcze powiem: Jak długo dziedzic jest nieletni, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest właścicielem wszystkiego.
2. Aż do czasu określonego przez ojca podlega on opiekunom i rządcom.
3. My również, jak długo byliśmy nieletni, pozostawaliśmy w niewoli żywiołów tego świata.
4. Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem,
5. aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo.
6. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze!
7. A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.

(BT)

Być może te fragmenty nie odpowiadają wprost na Twoje pytanie, ja jednak postrzegam je jako odpowiedź na taki właśnie problem. To trochę jak z banalnym poniekąd przykładem z dziećmi i zapałkami. Dzieciom zapałek się nie daje i koniec kropka. Dziecko może przez zabawę zapałkami spalić dom i siebie, nie wie jakie niebezpieczeństwa czyhają jeśli się ich niewłaściwie używa. Kiedy dziecko dorasta uczy się jak unikać niebezpieczeństwa od tego co wcześniej było mu zakazane. Podobnie jest z nami, kiedyś Bóg nakazywał usuwać bezlitośnie zło spośród Izraela bo Izrael zdawał się nie widzieć zagrożenia jakie to zło ze sobą niesie i zbyt łatwo się asymilował z ludami dopuszczającymi się zła. Dziś jesteśmy ludem dojrzałym, przez Ducha Świętego jesteśmy pouczeni o tym, co jest dobrem, co jest złem. Dziś naszą misją nie jest brutalne usuwanie zła poprzez niszczenie ale poprzez okazywanie dobra mającego źródło w Bogu, naszym Ojcu. Dojrzeliśmy do nowej roli dzieci Bożych.

Rz 12,17-21
17. Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi.
18. Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi.
19. Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, lecz pozostawcie to pomście [Bożej]. Napisano bowiem: Do Mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę - mówi Pan - ale: Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód - nakarm go.
20. Jeżeli pragnie - napój go. Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę.
21. Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj.
(BT)
_________________
Chrześcijanie to światło świata - pod warunkiem, że są podłączeni do sieci.
 
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 19-06-12, 01:55   

Sojusz, warto też wspomnieć, że Stary Testament jest pełen przykładów "miłosiernego Boga", a w Nowym znajdujemy też Boga karzącego. Pamiętasz tę scenę z Dziejów Apostolskich?


1. Ale pewien człowiek, imieniem Ananiasz, z żoną swoją Safirą, sprzedał posiadłość
2. i za wiedzą żony odłożył sobie część zapłaty, a pewną część przyniósł i złożył u stóp Apostołów.
3. Ananiaszu - powiedział Piotr - dlaczego szatan zawładnął twym sercem, że skłamałeś Duchowi Świętemu i odłożyłeś sobie część zapłaty za ziemię?
4. Czy przed sprzedażą nie była twoją własnością, a po sprzedaniu czyż nie mogłeś rozporządzić tym, coś za nią otrzymał? Jakże mogłeś dopuścić myśl o takim uczynku? Nie ludziom skłamałeś, lecz Bogu.
5. Słysząc te słowa Ananiasz padł martwy. A wszystkich, którzy tego słuchali, ogarnął wielki strach.
6. Młodsi mężczyźni wstali, owinęli go, wynieśli i pogrzebali.
7. Około trzech godzin później weszła także jego żona, nie wiedząc, co się stało.
8. Powiedz mi - zapytał ją Piotr - czy za tyle sprzedaliście ziemię? Tak, za tyle - odpowiedziała.
9. A Piotr do niej: Dlaczego umówiliście się, aby wystawiać na próbę Ducha Pańskiego? Oto stoją w progu ci, którzy pochowali twego męża. Wyniosą też ciebie.
10. A ona upadła natychmiast u jego stóp i skonała. Gdy młodzieńcy weszli, znaleźli ją martwą. Wynieśli ją więc i pochowali obok męża.
11. Strach wielki ogarnął cały Kościół i wszystkich, którzy o tym słyszeli.

(Dz 5, 1-11)

Z drugiej strony mamy np. taki fragment ze starego Testamentu:

Ps 86,15:
Ale Ty, Panie, jesteś Bogiem miłosiernym i łaskawym, nieskorym do gniewu, bardzo łagodnym i wiernym.


1. Nie podobało się to Jonaszowi i oburzył się.
2. Modlił się przeto do Pana i mówił: Proszę, Panie, czy nie to właśnie miałem na myśli, będąc jeszcze w moim kraju? Dlatego postanowiłem uciec do Tarszisz, bo wiem, żeś Ty jest Bóg łagodny i miłosierny, cierpliwy i pełen łaskawości, litujący się nad niedolą.

(Jon 4, 1-2)

Bóg jest niezmienny, ale my, każdy z nas jest inny. Każda sytuacja jest inna. Każdy człowiek z wiekiem rozumie więcej i cała ludzkość, z upływem historii, jak to zauważył Twin, rozumie więcej. Gdy nie dane nam było poznanie, że istnieje życie po śmierci, największą karą była fizyczna śmierć. Dziś rozumiemy, że największą karą jest utrata łaski uświęcającej, utrata życia wiecznego. Element karania śmiercią w celu wykorzenienia zła nie ma zatem już dziś takiego znaczenia, nie odgrywa takiej roli, jak przed tysiącami lat.
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
 
 
 
Sojusz 


Dołączył: 04 Maj 2008
Skąd: Lubliniec
Wysłany: 20-06-12, 09:09   

W sumie to nawet ma sens. :)
Kolejne pytania, które powinienem raczej wcześniej zadać. Notatki dotyczące wątpliwości robiłem jakiś czas temu, ale dopiero teraz mam czas zapytać.

Rdz 5,19 ,,Lamek wziął sobie dwie żony. Imię jednej było Ada, a drugiej Silla."

Lamek, potomek Kaina miał 2 żony. Jakie jest wyjaśnienie tego faktu oraz gdzie w NT jest dopełnienie tego aspektu życia? Obecnie przecież chrześcijanin może mieć jedną żonę.

Rdz 5,3 ,,Gdy Adam miał sto trzydzieści lat, urodził mu się syn, podobny do niego jako jego obraz, i dał mu na imię Set."

Adam żył 130 lat. Teraz średnia wieku ludzi nawet w najbardziej rozwiniętych krajach jest niższa, więc jak to możliwe, że kiedyś ludzie dożywali takiego wieku? W Rdz 5,4 dowiadujemy się, że Adam żył 800 lat co tym bardziej jest niepojęte.

Rdz 5,24 ,,Żył więc Henoch w przyjaźni z Bogiem, a następnie znikł, bo zabrał go Bóg"

Gdyby nie przypis to nawet bym o to nie zapytał. W przypisie jest napisane: ,,W tych tajemniczych słowach stwierdza autor fakt wyłączenia człowieka o nadzwyczajnej doskonałości spod ogólnego prawa śmierci. Podobny przywilej w Piśmie św. ma tylko Eliasz..."

Nie do końca to rozumiem. Henoch został wyłączony spod prawa śmierci ziemskiej czy może wiecznej czyli potępienia? Jeśli to drugie to by znaczyło, że wszyscy inni ludzi byli potępieni? Skomplikowane to troszku.

Rdz 6,3 ,,Wtedy Bóg rzekł: <<Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną: niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat>>"

Przypis do tego wersetu: ,,Wraz z postępującym zepsuciem moralnym zmniejsza się witalność ludzi"

Co to znaczy? 120 lat to mniej niż wcześniejsze okresy po kilkaset lat, ale to wciąż b. długo. Witalność ludzi się zmniejsza... To znaczy, że ludzie żyją coraz krócej? Przecież ludzie żyją coraz dłużej...

Rdz 6,5 ,,Kiedy zaś Pan widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe..."

Co to znaczy złe usposobienie ludzi? Czyż nie było napisane, że wszystko co stworzył było dobre?

Rdz 6,17 ,,Ja zaś sprowadzę na ziemię potop, aby zniszczyć wszelką istotę od niebem, w której jest tchnienie życia; wszystko, co istnieje na ziemi, wyginie,"

W przypisie jest napisane, że w typologii biblijnej potop to kara, której uchodzi część ludzi moralnie zdrowa. Czemu zatem obecne katastrofy dotykają także niewinnych ludzi?

Rdz 7,4 ,,Bo za siedem dni spuszczę na ziemię deszcz, który będzie padał czterdzieści dni i czterdzieści nocy, aby wyniszczyć wszystko, co istnieje na powierzchni ziemi - cokolwiek stworzyłem>>"

Bóg mówi Noemu, że za 7 dni ześle deszcz. Bóg stwarzał świat 7 dni. Z nauki wynika, że świat powstawał dłużej, czyli to tylko symbol, po prostu, tak było to rozumiane przez natchnionego autora. Czy można stwierdzić, że w obu wersetach owe 7 dni to podobny przedział czasowy (b. długi)? Gdy deszcz spadł na ziemię Noe miał 600 lat (Rdz 7,6). 600 lat to ponad 31 tys. razy dłużej niż 7 dni. Jak to możliwe, że człowiek żył tyle razy dłużej niż był stwarzany świat?
Czy wytłumaczeniem jest to, że natchniony autor nie umiał liczyć? Moim zdaniem taka odpowiedź byłaby za prosta, dlatego pytam.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo