FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Bezpieczna strona Zapraszam na forum http://katolik.us i do zapoznania się z REGULAMINEM FORUM oraz FAQ
                      Forum wykorzystuje ciasteczka jeżeli się nie zgadzasz opuść tę stronę!
Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce,
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą ochroną.
Niech go Bóg pogromić raczy - pokornie o to prosimy.
A Ty, Wodzu Niebieskich Zastępów, szatana i inne złe duchy,
które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą
mocą Bożą strąć do piekła.
Amen.
Charlotte
Warszawa


Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Twin
06-06-14, 04:32
Chyba odnajduje droge.
Autor Wiadomość
Andriej 

Dołączył: 12 Lut 2013
Skąd: Alpy
Wysłany: 22-05-13, 18:01   Chyba odnajduje droge.

Nie jest mi latwo pisac jakies tam wspomnienia. Zachecil mnie do tego konik w prywatnej rozmowie, spora czesc drogi zyciowej przezylismy zreszta razem.
Podobnie jak on, pochodze z domu dziecka. Podobnie jak on, zostalem wytypowany na wojaka.
Konczylismy inne uczelnie, ale przydzial do specnazu w morskom flocie dostalismy w jednym terminie. Po raz pierwszy jako mlodziki ( koty po polsku) mielismy razem obozy trningowo-kondycyjne i praktyki dowodcze na Kamczatce, Czukotce, w Libii.
Ja potem konczylem szkole podoficerow i techniczne wojskowe liceum (konik to od razu z rozmachem akademie ;-) )
Nastapilo kilka lat zwyklej sluzby, ale nasz kochany wodz i przywodca narodu wymyslil bratnia pomoc dla Afganistanu i znow z konikiem bylismy w jednym pulku.
Tu musze przyznac, ze nieprzypadkowo mnie tam skierowano - konik byl dowodca batalionu szturmowego, w dodatku szkolil komandosow ... i bral raz na kwartal kursy na uczelni Frunzego ( najlepsza rosyjska szkola agenturalna ), a ja mialem byc jego cieniem ( czyli szpiclem, jakby cos nie tak bylo).
Pisze o tym teraz, dlugi czas , dlugie lata to taki strach, zeby ktos sie nie dobral do skory, bo z takich powiazan wychodzi sie nielatwo, a czasem wcale.
Pewnego dnia zdarzylo sie, ze imamy (tak zwalismy mudzachedinow) zabili paru naszych przyjaciol.
Pojechalem z grupa na rozpiske - nie popuscilismy nikomu, rznelo sie jak leci.
Od tej pory mielismy imamow na karku. Konik dawal nam ochrone - dobry byl, choc nie popieral najazdow na cywili. Ale imamy bali sie go ( i nas) , a on, ze byl dowodca, to dali mu przydomek tygrysa (to taki ich dowod uznania), a nas zwali tygrysim cieniem.
Wiekszosc czasu to jednak spokoj (wojenny), bez strzalow. W tym czasie mialo sie c-haram z imamai ( cos w rodzaju zawieszenia broni), handlowalo z nimi, a nawet na swoj sposob przyjaznilo ...
Ja rowniez z konikiem sie zaprzyjaznilem, dlatego nie pisalem w raportach, ze on te cala wojne ma gdzies, a nszego bonza w Moskwie to ma za durnia.
Moze dlatego tez stanalem po jego stronie, gdy zapobiegl masakrze, i w dodatku jakies wazne papiery celowo gdzies przekabacil.
Potem, jak go wzieli, to dopiero teraz znow wiem, ze zyje.
A nam sie upieklo, tylko przeniesli z Pancziru w okolice Enlial Kandahar.
Tam dostalem sie na ktoryms wypadzie do niewoli. Szczesciem imamy nie wiedzieli, co zrobic ze mna, to przekazali Pakistanczykom, a ci swoim sojusznikom z US.
Lekko nie bylo, ale po miesiacu dostalem wykop jako przydatny material dla Marine Corps ... i tak po paru miesiacach roznych perypetii znalazlem sie w Europie, ale po drugiej stronie muru berlinskiego.
Tam zetknalem sie z normalnym zyciem i po raz pierwszy z religia, za ktora nikt nie karal.
Jestem protestantem, lecz chyba juz niedlugo nim pozostane. Skonczylem uczelnie, pracuje w laboratorium naukowym i codziennie spogladam przez okno na Alpy.
Czesto przegladam net - w ten sposob trafilem na katolik.us ... dzieki temu uzyskalem odpowiedzi na moje religijne zamyslenia, ukazal mi sie jasny kierunek, jasna droga ktora pragne kroczyc ... no i ciesze sie, ze konisko zyje.
Wielu z nas , z naszego oddzialu juz nie zyje, wielu popadlo w alkoholizm albo w inne nalogi ... chyba nikt z nas nie zalozyl rodziny. Pewnych rzeczy nie da sie wymazac z pamieci.
Dziekuje za cierpliwe wysluchanie.
 
 
Andriej 

Dołączył: 12 Lut 2013
Skąd: Alpy
Wysłany: 22-05-13, 19:39   

Pragne dopisac, ze gdyby konik nie napisal takiego dlugiego tasiemca, to po prostu przeslizgnalbym sie nad tym wszystkim i nawet nie zajrzal. Ale zaciekawilo mnie, czemu tyle odcinkow i tyle ogladajacych akurat ten temat. Juz od poczatku poczulem sie w swojskim klimacie.
To tyle - jeszcze raz dziekuje za cierpliwosc.
Ostatnio zmieniony przez Andriej 22-05-13, 19:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
konik 
Przyjaciel forum


Dołączył: 16 Gru 2010
Skąd: neunkirchen
Wysłany: 22-05-13, 21:17   od konika

To nakrec wlasny serial :-D
_________________
konik
 
 
Marek MRB 
Administrator

Dołączył: 22 Mar 2011
Skąd: Gdynia
Wysłany: 23-05-13, 19:30   

Andrieju, mimo wszystko (w sensie trudnych przeżyć) - chciałbym Ci napisać - Thank You for Your service.
_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI
Ostatnio zmieniony przez Marek MRB 23-05-13, 19:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ada 
Przyjaciel forum

Dołączyła: 06 Wrz 2010
Skąd: Radom
Wysłany: 02-06-13, 21:55   

Andriej napisał/a:
Jestem protestantem, lecz chyba juz niedlugo nim pozostane.

:-D , to będzie piękny początek wspaniałej drogi...
_________________
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada
 
 
Andriej 

Dołączył: 12 Lut 2013
Skąd: Alpy
Wysłany: 03-06-13, 13:12   

Skladam Ado podziekowanie za zachete. Tak, juz rozpoczalem podroz :-D
Ale to jeszcze potrwa chyba z pol roku.
 
 
Andriej 

Dołączył: 12 Lut 2013
Skąd: Alpy
Wysłany: 04-06-13, 21:28   

Marku rowniez Tobie skladam podziekowanie. Dzieki serdeczne za zrozumienie.
 
 
Andriej 

Dołączył: 12 Lut 2013
Skąd: Alpy
Wysłany: 15-11-13, 20:49   

Nie wiem, czy w dobrym temacie pytam - czy mozna byc protestanckim katolikiem? W protestantyzmie juz mi za ciasno, nie do wszystkiego w katolicyzmie jestem przekonany ( tzn akceptuje nauke, lecz serce nie podaza). Ale zdaje sobie sprawe, ze trzeba wierzyc i poszukiwac prawdy, a wiekszosc antykatolickich mitow to brednie pozostajace z dala od prawdy.
Ps. moze Twin jako admin zadecyduje, gdzie to pytanie umiescic.
 
 
konik 
Przyjaciel forum


Dołączył: 16 Gru 2010
Skąd: neunkirchen
Wysłany: 16-11-13, 07:10   od konika

Hej Andriej - to chyba normalne ... kon tez tak mial, ze dlugi czas jednym kopytem tu, a drugim jeszcze tam. To zrozumiale, kawalka zycia nie da sie po prostu tak wykreslic z pamieci. A przeciez chrzescijanie roznia sie w zrozumieniu nauki Jezusa nawet w swoich grupach.
Trzymaj sie i daj sie prowadzic Duchowi Swietemu.
Serdecznie pozdrawiam.
_________________
konik
 
 
Andriej 

Dołączył: 12 Lut 2013
Skąd: Alpy
Wysłany: 06-01-14, 19:47   

Pytalem sie wczesniej, czy mozna byc protestanckim katolikiem? Nawet jesli mozna, to nie dla mnie : Szkoda czasu na jalowe protestanckie wywody. To tak, jakby kochac i zone, i kochanke :-(
A ja podjalem juz krok. Jest tylko male zazalenie _ szkoda mi brodzic w plyciznie NOM ( nie chce sie wymadrzac czy kogos obrazac). Prosze o zrozumienie - prawdziwa glebia, urok, sila i moc uwielbienie to Tradycyjny katolicyzm; ten zmodernizowany to taki jakis tandetnyj ...
Trzeba pozyc troche w takim dziwnym alpejskim kraju jak Helvetia, zobaczyc posoborowych kaplanow, ktorzy wstydza sie swojego katolicyzmu ... ( nie bede w to sie zaglebial) , aby zrozumiec radosc z kaplana , ktory walczy o wiare, ktory walczy o swoja trzode, ktory jest przy tym opluwanym i wyszydzanym przez NOMowski kler kaplanem z Bractwa Sw.PiusaX. Ale ten NOMowski kler nie ma zadnych obiekcji pic Bruderschaft z kazdym heretykiem, z kazdym schizmatykiem, ateista ... Ja , Andriej wkraczam do Kosciola Rzymskokatolickiego, Kosciola Tradycji z pomoca lefebvrystow ... i w szacunku dla papieza i zgodzie z Tradycja Kosciola w tym duchu wielbic Boga pragne.
 
 
Ada 
Przyjaciel forum

Dołączyła: 06 Wrz 2010
Skąd: Radom
Wysłany: 06-01-14, 23:00   

Andriej napisał/a:
Ja , Andriej wkraczam do Kosciola Rzymskokatolickiego, Kosciola Tradycji z pomoca lefebvrystow ...

tzn., nie wiem, czy rozumiem dobrze, zapytam: postanowiłeś wstąpić do Bractwa św. Piusa i tam prowadzić swoje chrześcijańskie życie?
_________________
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada
 
 
Marek MRB 
Administrator

Dołączył: 22 Mar 2011
Skąd: Gdynia
Wysłany: 07-01-14, 00:44   

Raczej się nie da. Bractwo Św. Piusa do bractwo kapłańskie...
_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI
 
 
Ada 
Przyjaciel forum

Dołączyła: 06 Wrz 2010
Skąd: Radom
Wysłany: 07-01-14, 19:14   

Marek MRB napisał/a:
Bractwo Św. Piusa do bractwo kapłańskie...

hehe...:), no tak..., tzn. lefebryści są w jakimś sensie odrębną instytucją/grupą, czy nie? są ekskomunikowani w tej chwili?
_________________
"Starajcie się wpierw o Królestwo Boże, a wszystko inne będzie wam dane"

Ada
 
 
Anteas
[Usunięty]

Wysłany: 07-01-14, 19:38   

Kochana Ado,bardzo wiele możesz się dowiedzieć z podanego przeze mnie linku. Podane tam dane są dość ścisłe i aktualne. Aczkolwiek sytuacja kanoniczna lefebrystów zmienia się dość często.
Na chwilę obecną zdaje się że kapłani bractwa są suspendowani, ale nie są schizmatykami ani heretykami. Ponoć grożą jakieś kary za uczestniczenie we Mszach i nabożeństwach celebrowanych przez to bractwo, ale nie wiem jakie. W każdym razie Msze są ważne choć niegodziwie sprawowane (czyli wbrew prawu kościelnemu).
Aczkolwiek nie bardzo rozumiem sformułowanie "ważna ale niegodziwie sprawowana". Moim zdaniem albo jest ważna albo nie.
 
 
Marek MRB 
Administrator

Dołączył: 22 Mar 2011
Skąd: Gdynia
Wysłany: 07-01-14, 20:26   

Anteas napisał/a:

Aczkolwiek nie bardzo rozumiem sformułowanie "ważna ale niegodziwie sprawowana". Moim zdaniem albo jest ważna albo nie.
Podam CI na skrajnym przykładzie - był kiedyś w Anglii ksiądz, który wstąpił do satanistów. Odprawiał Mszę Świętą na ciele nagiej kobiety, po czym po konsekracji Eucharystia była profanowana.
Msza Święta była ważna - nastąpiło Przeistoczenie. A jednak nie była godziwa, prawda?

Jeśli suspendowany kapłan odprawia Mszę Świętą, Przeistoczenie zachodzi - Msza Święta jest ważna. Ale jest sprawowana niegodziwie (oczywiście nie porównuję bezpośrednio z tamtą sytuacją).
_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo