Grupa Różańcowa im. św. Jana Pawła II

Róża Różańcowa to miejsce spotkań członków aby dzielić się intencjami różańcowym tworząc grupę modlitewną. Również miejsce gdzie możemy porozmawiać.
Widoczna dla wszystkich z możliwością pisania i odpowiedzi tylko dla grupowiczów.
W spawie przyjęcia do grupy należy się kontaktować z moderatorem grupy.

Moderatorzy: patryk84, Terezjusz

ODPOWIEDZ
Dariusz-555
Przyjaciel forum
Posty: 110
Rejestracja: 28-06-17, 21:32
Lokalizacja: Bawaria

Post autor: Dariusz-555 » 17-03-18, 17:14

przed chwila na TELEPACE skonczyla sie msza trydencka . dzis rano , tylko na PADRE-PIO-TV byly ujecia z kamer z przed oficjalnych uroczystosci czyli Papiez tuz przy doczesnych szczatkach Ojca Pio . za chwile Rozaniec , oczywiscie za PADRE-PIO-TV .
Ojczyzne wolną racz nam wrócić Panie

Awatar użytkownika
moherkowa
Przyjaciel forum
Posty: 52
Rejestracja: 27-06-17, 09:39
Kontakt:

Post autor: moherkowa » 19-03-18, 13:16

Piotrek, nazywasz Mszę św. "masońską", na swoim profilu facebookowym nie tak dawno posunąłeś się nawet do tego, że nazwałeś Msze posoborową "ohydą spustoszenia" - może nie masz tego świadomości, ale siejesz zgorszenie i to co robisz nie jest żadną "walką o Kościół" ani "głoszeniem prawdy" ale atakowaniem Kościoła od środka, jako ten, kto jest częścią Kościoła. Ja nie umniejszam wartości Mszy w starym rycie, ani nie zaprzeczam, że Kościół ma swoje problemy, ale Ty kiedyś odpowiesz przed Bogiem za te wszystkie dusze, które przez Ciebie i twoją prywatną krucjatę, od Kościoła się oddaliły. Czy Duch Święty tego Ci nie powiedział, gdy podpowiadał Ci wszystko inne?

Podpierasz się ciągle o.Pio, ale jakyś miał okazję powiedzieć o.Pio twarzą w twarz to, co mówisz o Kościele np. na swoim profilu albo na forach, to możliwe, że w twarz od o.Pio byś dostał - tak jak pewien jego duchowy syn, który dosadnie wyraził swoje zdanie o hierarchach Kościoła prześladujących o.Pio. O.Pio tępił pychę jak zarazę.

Ja jestem Twoją postawą autentycznie zgorszona, szczególnie sposobem w jaki mówisz o papieżu (choć pontyfikat Franciszka i mnie czasami zastanawia - warto jednak pamiętać, że rózne media manipulują faktami, przejaskrawiają je albo przeinaczają i że to, co przeczytamy w Internecie wcale nie musi być 100% prawdą), o Mszy świętej. A pamiętaj, że "odpowiadamy nie tylko za własne uczucia, ale też za uczucia, jakie wzbudzamy w innych" - kard. S.Wyszyński

Chyba zapomniałeś, że Kościół to Mistyczne Ciało Pana Jezusa i też musi przejść swoją Kalwarię. Zapowiedział to Pan Jezus, ale zapowiedział też, że moce piekielne nie przemogą Jego Kościoła. Bo cokolwiek nie robiliby ludzie ze szkodą, to nadal jest Kościół przede wszystkim Pana Jezusa, i nikt nie jest mocniejszy od Niego. Więcej wiary w Boga, a mniej we własną mąrdość i własne siły.

Ponadto sprawdź sobie w którym roku Sobór Trydencki ustalił liturgiczne wytyczne sprawowania Mszy tzw. Trydenckiej, bo np. wg tego rytu nie sprawował Mszy pierwszy papież Kościoła, i Twoja irracjonalna argumentacja niestety skazuje na potępienie św. Piotra. A także Benedykta XVI, którego zdaje sie uważasz nadal za aktualnego papieża...

P.S. argumentacja, że "Duch Święty mi powiedział, rozeznałem to sobie sam na modlitwie" jest charakterystyczna np. dla osób będącycyh w grupach charyzmatycznych, które przecież potępiasz,jeśli więc twierdzisz, że kształtujesz swoją duchowość w przedsoborowym duchu, to powinieneś zaniechać takich praktyk, postarać się o kierownika duchowegio i z nim konsultować wszystko, co powiesz lub napiszesz o Kościele.
Niech cię Pan błogosławi i strzeże.Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską.Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem.
(Lb 6, 24-26)

Awatar użytkownika
moherkowa
Przyjaciel forum
Posty: 52
Rejestracja: 27-06-17, 09:39
Kontakt:

Post autor: moherkowa » 19-03-18, 16:11

Piotr Żarski pisze:moherkowa, Jest tylko jedna ważna Msza Św. Msza Św. Wszechczasów. Nowa Msza nigdy nie będzie godna w oczach Boga. Choć Jezus w Swojej litości też może dokonać na Novus Ordo cudu jak człowiek prosi szczerze. Ale ważna ta Eucharystia nigdy nie będzie. Nas katolików obowiązują wszystkie sobory. A na soborze trydenckim jest napisane ze kto będzie chciał coś zmienić w celebracji Mszy Św. niech będzie przeklęty na wieki.

A jeśli chodzi o Franciszka to dawno już nie jest o ile był Papieżem. Piorun uderzający w Bazylikę św.Piotra po abdykacji Benedykta dużo mówi.

moherkowa, Zaniechać głoszenia Prawdy Bożej ? Nigdy. A zgorszony to ja jestem twoją duchową naiwnością i łykania wszystkiego co modernistyczny Kościół głosi.

Od dzisiaj moją intencją na każdy miesiąc będzie aby jak najszybciej nowym Papieżem został kard.Robert Sarah.
Jeśli nie uznajesz papieża i Kościoła po Soborze VII, to przykro mi bardzo Cię uświadomić, ale sam się z Kościoła wykluczyłeś i już nie jesteś katolikiem.
Dobrze Ci radzę, usuń ze swoich znajomych wszystkich, którzy sączą Ci do ucha antykatolicki jad, bo to co prezentujesz, to nie jest miłość do Kościoła, ale miłość własna. Bo Ty nie głosisz Prawdy Bożej, Ty robisz z siebie samozwańczego proroka, w dodatku wybierając sobie co Ci pasuje także ze źródeł pozakatolickich i siejąc zamęt. Mało tego, Ty głosisz rzekomą prawdę Bożą bez miłości do bliźniego, każdego kto się z Tobą nie zgadza traktujesz z pogardą. I jeśli zastanawiasz się, dlaczego mimo głoszenia "Prawdy" niewiele osób udaje Ci się przekonać, to może dlatego, że chyba za bardzo zakochałeś się w swojej nowej "przedsoborowej tożsamości": dziękuję Ci Boże, że nie jestem jak ten celnik... coś Ci to przypomina?

Ale może to jest kolejny Twój etap, który trzeba przeczekać, zamiast z Tobą bezowocnie dyskutować. Bo już byłeś Apostołem Fatimy, a teraz negujesz Różaniec, który, jak Ci już Terezjusz napisał, odmawiała Łucja, której na dodatek prawdopodobnie do końca życia obajwiała się Maryja. Chciałeś już być Cristeros i umrzeć śmiercią męczeńską za Kościół. Teraz przyszedł czas na tradycjonalistę-przedsoborowca. Żeby nie wspomnieć o powołaniu do posługiwania przy egzorcyzmach i pisaniu jak to dokopałeś szatanowi na różańcu, po czym kilka tygodni później kwiliłeś, jak to szatan dokopał Tobie.

Nie ma czegoś takiego, jak Kościół modernistyczny. Jest jeden Kościół i należy on do Jezusa. Wpływy modernizmu czy inne zawsze w Kościele były, owszem, nie mamy pozostawać na to ślepi, ale nie mamy też wrzucać wszystkiego do jednego worka. A Tobie brak wiedzy i historycznej i teologicznej aby samemu oceniać np. ważność Mszy. Taką wiedzę ma np. o.Placyd, który się do Twoich zarzutów odniósł, a Ty dalej lecisz jak w amoku z własną krucjatą.

Jesteś takim przedsoborowym tradycjonalistą?
To wyrzuć Pismo Świete, bo przed SVII nie było praktyki prywatnego czytania i rozważania Słowa Bożego ani świeckich ewangelizatorów, przestań polegać na własnym prywatnym rozeznaniu, bo szatan może zwodzić także na modlitwie, powtórzę się, poszukaj sobie kierownika duchowego i bądź jego kierownictwu posłuszny. Bo na razie to skłaniasz się tam, gdzie Tobie osobiście pasuje, a krytykując decyzje Franciszka, zapominasz o własnej omylności.

Piotrek, co Ty za głupoty gadasz? Bóg może uczynić cud, ale będzie to cud nieważny? :shock:
Przeczysz sam sobie!
Ostatnio zmieniony 19-03-18, 16:13 przez moherkowa, łącznie zmieniany 1 raz.
Niech cię Pan błogosławi i strzeże.Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską.Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem.
(Lb 6, 24-26)

Piotr Żarski

Post autor: Piotr Żarski » 19-03-18, 18:03

Już sam lęk przed uzasadnioną krytyką papieża nie jest zdrową i naturalną postawą. Czynienie z ludzi, którzy krytykują papieża, wrogów Kościoła, jest manipulacją prawdy, mającą na celu sztuczną obronę idei papiestwa poprzez kompromis w sprawach Prawdy. Taka postawa niszczy Kościół od środka. Koncepcja papiestwa nie stoi nad koncepcją Kościoła, a tym bardziej ponad nauką Chrystusa. Papieże to omylni ludzie, są nieomylni w sprawach wiary jedynie wtedy, kiedy są kanonicznie wybrani na to stanowisko z natchnienia Ducha Świętego, a nie z umowy pomiędzy kardynałami (w sprawie kanoniczności wyboru papieża zob. po angielsku The Monstrosity of the Allegations against "Team Bergoglio" = Cardinal Bergoglio is not the Pope). I nawet jeśli papież jest wybrany kanonicznie, to na mocy dogmatu jest nieomylny tylko w szczególnych wypadkach oraz gdy głosi niezmiennie Nauczanie Kościoła.

W Biblii znajdujemy odpowiedź na wszystko. Biblia jest kamieniem węgielnym naszej wiary. I oto historia opisana w Liście do Galatów (2,11-14). Św. Paweł zaatakował hipokryzję św. Piotra, który zanim przybyli do Antiochii żydzi nawróceni na wiarę Chrystusową, jadał z nawróconymi poganami i nie miał z tym żadnego problemu. Z chwilą, gdy przybyli żydzi, Piotr zaczął zachowywać się jak hipokryta i obawiając się krytyki ze strony żydów, zaczął unikać jadania z poganami i jeszcze wciągać w takie zakłamanie Barnabę, osobistego ucznia Pawła.

No i Paweł nie wytrzymał i dał Piotrowi ostrą nauczkę, i odprawę, nazywając po imieniu hipokryzję Piotra. Nie uczynił tego z żadnych politycznych ani egoistycznych pobudek, ale oparł swoją odpowiedź na Chrystusie. Albo Jezus Chrystus uwolnił nas od żydowskiego prawa i oparł wszystko na Sobie, albo nie…
Piotr uznał swoją niekonsekwencję…
Papież, nawet tak wielki jak św. Piotr, nie był większym niż Chrystus Pan i to głosił co Chrystus. Żaden papież nie jest większy ponad Ewangelię! A jeżeli takim się czyni lub głosi rzeczy niezgodne z Biblią, to każdy chrześcijanin, nawet ten najmniejszy, ma prawo tak jak św. Paweł – napomnieć go, bo taki jest nasz chrześcijański obowiązek. Jeżeli milcząco zgadzamy się na przekłamania i zdrady wobec nauczania Pisma Świętego, wiedząc, że istnieją, to jesteśmy współwinni grzechu kłamstwa i oszustwa wobec tego, co Chrystus powiedział.apiszę to co napisałem na Facebooku.

"Im dalej społeczeństwo dryfuje od prawdy, tym bardziej nienawidzi tych co ją głoszą. Prawda jest mową nienawiści. Mówienie prawdy w epoce zakłamania jest rewolucyjnym czynem." - George Orwell

moherkowa, Dzisiaj obrońcy Boga Kościoła i czystej nieskażonej herezją modernistyczną wiary są nazywani satanistami opętanymi przez demona. Czy wy nie widzicie tej dzisiejszej "ohydy spustoszenia" w Kościele Chrystusowym ? To ja człowiek grzeszny dostrzegam jak szatan niszczy Kościół Św od środka a wy niby tacy religijni i wierzący nie potraficie dostrzec znaków czasów ostatecznych ? Ale dzięki wam modernistom zrozumiałem ten fragment Pisma Św. Łk 24,13-35: Tak jak ci uczniowie nie rozpoznali Jezusa na drodze do Emaus bo ich oczy były na uwięzi tak i wy nie potraficie rozpoznać prawdziwego Chrystusa i prawdziwego Kościoła Św. bo wasze oczy nie widzą i wasze uszy nie chcą słuchać Dlatego moherkowa, odpuść sobie nawracanie mnie na modernistyczną wiarę bo ani Ty mnie nie przekonasz do swojego zdania ani ja Ciebie nie przekonam do swojego. Ten czas wolę spędzić na modlitwie Nowenną Pompejańską o wasze nawrócenie do prawdziwego Kościoła Św. A na zakończenie tej dyskusji zamykam w Sercu Jezusa i Maryi.

Dariusz-555
Przyjaciel forum
Posty: 110
Rejestracja: 28-06-17, 21:32
Lokalizacja: Bawaria

Post autor: Dariusz-555 » 19-03-18, 18:16

moje obawy co do aktualnego papieza sa nastepujace ( powtarzam to co pisalem kiedys na " forum.wiara.pl " ) . na powitanie mowi sie " niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus " a nie " dzien dobry " , mowi sie " Bog zaplac " a nie " dziekuje " , nie macha sie do wiernych na powitanie lub pozegnanie reka lecz wykonuje znak Krzyza Swietego .
Ojczyzne wolną racz nam wrócić Panie

Awatar użytkownika
moherkowa
Przyjaciel forum
Posty: 52
Rejestracja: 27-06-17, 09:39
Kontakt:

Post autor: moherkowa » 19-03-18, 18:37

Piotr Żarski pisze:moherkowa, Dzisiaj obrońcy Boga Kościoła i czystej nieskażonej herezją modernistyczną wiary są nazywani satanistami opętanymi przez demona. Czy wy nie widzicie tej dzisiejszej "ohydy spustoszenia" w Kościele Chrystusowym ? To ja człowiek grzeszny dostrzegam jak szatan niszczy Kościół Św od środka a wy niby tacy religijni i wierzący nie potraficie dostrzec znaków czasów ostatecznych ? Ale dzięki wam modernistom zrozumiałem ten fragment Pisma Św. Łk 24,13-35: Tak jak ci uczniowie nie rozpoznali Jezusa na drodze do Emaus bo ich oczy były na uwięzi tak i wy nie potraficie rozpoznać prawdziwego Chrystusa i prawdziwego Kościoła Św. bo wasze oczy nie widzą i wasze uszy nie chcą słuchać Dlatego moherkowa, odpuść sobie nawracanie mnie na modernistyczną wiarę bo ani Ty mnie nie przekonasz do swojego zdania ani ja Ciebie nie przekonam do swojego. Ten czas wolę spędzić na modlitwie Nowenną Pompejańską o wasze nawrócenie do prawdziwego Kościoła Św. A na zakończenie tej dyskusji zamykam w Sercu Jezusa i Maryi.
Tylko, że, drogi Piotrze, ja nie jestem modernistką, mam świadomość problemu protestantyzacji, sekularyzacji i źle pojętego ekumenizmu w Kościele, nie zachwycają mnie Msze, z których robi się muzyczne show, jak w moim odczuciu ma to miejsce np. u jezuitów w Łodzi, jestem za tym, by Komunia była przyjmowana na klęcząco i nie na rękę, nie mam nic przeciwko Mszy Trydenckiej. Bardzo cenię kard. Sarah'a i nie miałabym nic przeciwko by został papieżem. Mało tego, w moim posoborowym kościele są balaski, wszyscy przyjmują Pana Jezus klęcząc, po tzw. Mszy z modlitwą o uzdrowienie (co w praktyce wygląda tak, że po Mszy św. jest nabożeństwo do św. Charbela połączone z adoracją, ucałowaniem relikwii i namaszczeniem olejem) w czasie adoracji (czasami półtoragodzinnej) wszyscy klęczą, a ksiądz który opiekuje się moją wspólnotą - oczywiście ksiądz posoborowy - wprowadził po każdej Mszy wspólnotowej adorację w ciszy. Po każdej Mszy, także tej, która poprzedza spotkanie wspólnoty, odmawiana jest na koniec Modlitwa do św. Michała Archanioła, a diakonia muzyczna nie raz śpiewała części stałe Mszy po łacinie... Och, rzeczywiście ohyda spustoszenia!

Niestety, ale bardzo wszystko wymieszałeś i zradykalizowałeś.
Jeśli ostatnim prawdziwym papieżem był Pius X, to dlaczego Bóg miałby objawiać niezadowolenie z powodu abdykacji Banedykta XVI, który bytł papieżem posoborowym, odprwiającym wg. Twojej retoryki heretycką i masońką Mszę?

Jesli podczas Mszy Novus Ordo nie ma eucharystycznej Obecności Pana Jezusa, dlaczego miał miejsce cud eucharystyczny np. w Legnicy? Cud Eucharystyczny to przecież uwidocznienie tej neiwidocznej Obecności.

Poza tym problemem nie jest krytyka papieża - choć wybacz, nam wszystkim tu daleko do światła poznania i prowadzenia przez Ducha Świętego, jakie miał św. Paweł - ale Ty nie tyle, że nie zgadzasz się z papieżem, co go obrażasz i atakujesz. Św. Paweł nie zgadzając się ze św. Piotrem nie wypowiedział mu posłuszeństwa, co czynisz Ty atakując papieża i wydając osąd, że jego pontyfikat jest nieważny. Jakie masz ku temu predyspozycje? Jakie kompetencje? Kościół jest instytucja hierarchiczną, a nie demokratyczną, żeby w tych sprawach każdy kierował się własnymi wnioskami i własnym rozeznaniem. Jest też chyba róznica między Tobą i mną, a św. Pawłem, który w hierarchii ówczesnego Kościoła nie był szeregowym wiernym.

Poza tym ja Cię na nic nie nawracam, zacząłeś temat, więc odpowiadam na Twoje posty. Jeśli nie potrafisz dyskutować, nie ropoczynaj rozmowy, nie jestem wobec Ciebie zobowiązana ani ja, ani nikt inny, milczącym posłuszeństwem, skoro można się nie zgadzać z papieżem i go krytykować, to tym bardziej można sie nie zgadzać z Tobą. Jeśli potrzebujesz tylko miejsca, gdzie mógłbyś wrzucać swoje przemyślenia, proponuję założyć sobie bloga.

Za modlitwę dziękuję - choć od Kościoła nie odeszłam. Szkoda tylko że ofiarowujesz ją z taką wyższością. Polecam Ci poczytać co o pysze mówił św. o.Pio. Ale oczywiście modlić się wszyscy za siebie powinniśmy, pamiętajmy jednak, aby przede wszystkim zadbać o swoje własne nawrócenie i czystość intencji.
Niech cię Pan błogosławi i strzeże.Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską.Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem.
(Lb 6, 24-26)

Awatar użytkownika
magda68
Przyjaciel forum
Posty: 57
Rejestracja: 28-06-17, 20:38
Lokalizacja: Lublin

Post autor: magda68 » 19-03-18, 21:02

Piotr. To nie jest tak,że my siedzimy cicho i nic nie robimy dla ortodoksji Kościoła. Nie wiem jak innymi, ale ja np poparłam Polonia Semper Fidelis, wsparłam moim kliknięciem 4 biskupów, autorów dubiów, teraz list rodzin, który ma być wysłany do samego Franciszka. Popieram i będę popierać każdą inicjatywę, której celem jest zdrowa nauka Kościoła. Tyle, że nie poparłam inicjatywy uderzającej w samego Franciszka, jako papieża. Za mało wiem, aby coś takiego robić.

Darku. Zewnętrzne znaki, gesty papieża są wg mnie tylko wierzchołkiem góry lodowej. Puzzlem dla mnie do układanki była wypowiedź ks. Guza, o tym, że jezuici nasiąknęli marksizmem. Przecież teologia wyzwolenia została rozwinięta przez jezuitów. Św. Jan Paweł II ją potępił, bo właśnie jest próbą zespolenia chrześcijaństwa z marksizmem. Nie zgłębiłam jej aż tak, ale z tego co wiem, jednym z jej elementów jest istnienie zła w złych strukturach władzy, a nie w człowieku. Innymi słowy trzeba rozwalić - rewolucjonizm - złe, grzeszne struktury władzy, aby wyzwolić człowieka. W tym miejscu zło nie jest w człowieku, ale jest jakby poza nim. Człowiek nie jest za swe zło odpowiedzialny. Jest przez to usprawiedliwiony, nawet gdy zabija. Ja tu widzę wpływy od Lutra - Brak u człowieka możliwości wyboru zła albo dobra, brak wolnej woli. Ta teoria całkowicie zaprzeczająca Biblii. Trzeba brać pod uwagę, że Franciszek jest jezuitą, wykształcony w szkołach jezuickich. ciągle mówienie o biednych....w teologii wyzwolenia biedny jest kluczową postacią...

Moherkowa. Pisałaś, że nie znasz Kościoła przedsoborowego. Ja też go nie znam, ale urodziłam się niedługo po soborze. Były już Msze w nowum ordo. Jednak chodzi mi bardziej o religijność/ duchowość lat 70/80 , bo w nich właśnie się wychowałam. Widzę różnicę. Kiedyś to właśnie badziej Bóg był w centrum liturgii, dawało się to odczuć w zewnętrznych znakach: więcej czasu podczas liturgii na kolanach. Kiedyś na słowa: Baranku Boży który gładzisz grzechy świata....klęczało się. Dziś tego zwyczaju nie ma. Dziś na słowa Baranku Boży nakłada się przedłużony moment "przekażcie sobie znak pokoju", ludzie nie tylko że jeszcze sobie podają dłonie, ale nawet chodzą po kościele, aby ię pozdrowić (bella italia). Tego kiedyś nie było!!!! Akt żalu na początku Mszy św. był zawsze "moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina" z biciem się w piersi. Powtarzam - zawsze. Nie było tu miejsca na dowolność ze strony celebransa. Były nabożeństwa pokutne, przed sakramentem pokuty i pojednania, z rachunkiem sumienia. Dzisiaj to jest w zaniku, żeby nie powiedzieć że prawie wcale nie ma. Owszem mówi się o potrzebie nawrócenia, ale cóż to znaczy dla przeciętnego Kowalskiego. Przeciętny Kowalski nie rozumie takich abstrakcyjnych pojęć jak "nawrócenie". Takiemu trzeba powiedzieć co jest grzechem a co nim nie jest. I temu służyły kiedyś nabożeństwa pokutne. Nie były częste, ale bywały. Ogólnie kiedyś ludzie meli większą świadomość grzechu, własnej słabość i dlatego większej czci wobec Majestatu Bożego. Dziś Pana Jezusa chce się przedstawiać jak dobrego kumpla.
Znacie pewnie syllabus https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pi ... 21864.html Tu można porównać to co papież jego autor uznawał za błędy z tym co dzisiaj mamy.

Z tego porównania Kościół wg papieża autora Syllabusa wcale nie ma być biednym kościołem. Taki nie mógłby służyć potrzebującym.
Magda

Piotr Żarski

Post autor: Piotr Żarski » 19-03-18, 21:09

magda68, To chwała z a to Jezusowi Chrystusowi.

Awatar użytkownika
moherkowa
Przyjaciel forum
Posty: 52
Rejestracja: 27-06-17, 09:39
Kontakt:

Post autor: moherkowa » 19-03-18, 22:17

magda68 pisze:Moherkowa. Pisałaś, że nie znasz Kościoła przedsoborowego. Ja też go nie znam, ale urodziłam się niedługo po soborze. Były już Msze w nowum ordo. Jednak chodzi mi bardziej o religijność/ duchowość lat 70/80 , bo w nich właśnie się wychowałam. Widzę różnicę. Kiedyś to właśnie badziej Bóg był w centrum liturgii, dawało się to odczuć w zewnętrznych znakach: więcej czasu podczas liturgii na kolanach. Kiedyś na słowa: Baranku Boży który gładzisz grzechy świata....klęczało się. Dziś tego zwyczaju nie ma. Dziś na słowa Baranku Boży nakłada się przedłużony moment "przekażcie sobie znak pokoju", ludzie nie tylko że jeszcze sobie podają dłonie, ale nawet chodzą po kościele, aby ię pozdrowić (bella italia). Tego kiedyś nie było!!!! Akt żalu na początku Mszy św. był zawsze "moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina" z biciem się w piersi. Powtarzam - zawsze. Nie było tu miejsca na dowolność ze strony celebransa. Były nabożeństwa pokutne, przed sakramentem pokuty i pojednania, z rachunkiem sumienia. Dzisiaj to jest w zaniku, żeby nie powiedzieć że prawie wcale nie ma. Owszem mówi się o potrzebie nawrócenia, ale cóż to znaczy dla przeciętnego Kowalskiego. Przeciętny Kowalski nie rozumie takich abstrakcyjnych pojęć jak "nawrócenie". Takiemu trzeba powiedzieć co jest grzechem a co nim nie jest. I temu służyły kiedyś nabożeństwa pokutne. Nie były częste, ale bywały. Ogólnie kiedyś ludzie meli większą świadomość grzechu, własnej słabość i dlatego większej czci wobec Majestatu Bożego. Dziś Pana Jezusa chce się przedstawiać jak dobrego kumpla.
Znacie pewnie syllabus https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pi ... 21864.html Tu można porównać to co papież jego autor uznawał za błędy z tym co dzisiaj mamy.

Z tego porównania Kościół wg papieża autora Syllabusa wcale nie ma być biednym kościołem. Taki nie mógłby służyć potrzebującym.
Magdo, ale ja temu nie przeczę. To wszystko, co wymieniłaś, ja również zauważam, nie twierdzę, że po SVII nie ma problemów ani że liturgia posoborowa jest doskonała. Ale twierdzenie, że podczas sprawowania Mszy Novus Ordo nie ma Obecności Eucharstycznej, to już jechanie po bandzie i ja się do tego odnosiłam w dyskusji z Piotrem. W moim kościele parafialnym jest dokładnie tak jak piszesz, i nie muszę pamiętać czasów przedsoborowych lub tuż po SVII, żeby to dostrzegać. Ale w parafii, gdzie uczęszczam na wspólnotę, wiele osób przy pierwszych słowach "Baranku Boży..." uklęka, zdecydowana większość trwa w postawie klęczącej dopóki kapłan po skończeniu udzielania Eucharystii nie zamknie Tabernakulum, w kościele sa balaski i wszyscy klękają przyjmując Pana Jezusa, a są to ludzie, których z racji przynależności do tej "modernistycznej posoborowej wspólnoty" lub uczestniczenia w "heretyckiej Mszy św." Piotrek już wrzucił do piekła.

Tylko, że to wszystko co piszesz z kolei o potrzebie nawrócenia, o własnej małości a wielkości Majestatu Bożego, o nazywaniu grzechu po imieniu, ja to wszystko znalazłam w parafii gdzie funkcjonuje moja wspólnota. O sensie cierpienia, nie chodzeniu na skróty, o tym, że nie na każdą modlitwę Bóg odpowiada "tak" i jak trwać przy Bogu gdy odpowiedź brzmi "nie" - też usłyszałam od kapłana który prowadzi wspólnotę, jakich nie było przedSVII. Póltoragodzinną spowiedź i zachętę do pokuty i modlitw wymnagradzających Bogu też doświadczyłam w tej psoborowej wspólnocie. Naukę o zapieraniu się siebie i umiłowaniu Krzyża też odnalazłam tam. Kapłanów którzy z ogromną czcią celebrują Mszę Św., u których w każdym geście widać nabożeństwo i miłość do Eucharystii też znalazłam w tym posoborowym kościele w czasie Mszy wspólnotowych, które Piotrek tak potępia. Wiem, że nie wszędzie tak może jest, ale czy rzeczywiście jesteśmy w stanie rzetelnie porównać ilość nawróceń sprzed i po Soborze? Mam wątpliwości, bo choćby opierając sie na przykładach w mojej własnej rodzinie mogę wyliczyć conajmniej kilkanaście osób ze starszego pokolenia, które czasy przedsoborowe doskonale znało, do kościoła chodziło i starym zwyczajem jeszcze księdza w rękę całowało, biło sie w piersi aż dudniło... ale czy ich wiara była żywa? Czy te wszystkie praktyki religijne były czynione z właściwa intencją? Hm... mój śp. ojciec, który był niewierzący, powiedział mi kiedyś, że w latach 50-tych, 6o-tych i 70-tych chodził do kościoła bo tak wypadało, bo co by ludzie powiedzieli, bo najpierw kazali mu rodzice (lata 50-te do połowy 70-tych), a później teściowie nie dopuszczali innej opcji.

Ba, dosłownie parę tygodni temu rozmawiałam z moją mamą o wierze. Dla niej do dziś czytanie Pisma Świętego w domu to jakaś abstrakcja. "Pismo Świete to się czyta podczas Mszy, a wierni słuchają, no bez przesady". Tego nie było "w tamtych czasach". Czy to, że ludzie czytają i starają się na codzień żyć Słowem Bożym to coś złego? Dlatego uważam, że retoryka Piotrka jakoby SVII przyniósł samo zło jest szkodliwa, a jego pogarda dla ludzi, którzy uczestniczą w Mszach NOM, nie przekłada się z umiłowania starego rytu na żywą wiarę i miłość do bliźniego. Z kolei pisanie takich rzeczy na forum publicznym może skutkować tym, że trafi na to ktoś o słabej wierze i weźmie sobie do serca, i w ogóle przestanie na Msze chodzić. I tyle będzie z tej całej krucjaty o Mszę Wszechczasów. Bo Piotrek uważa, że jest osobą kompetentną by orzec, czy Jezus jest obecny w Eucharystii, czy nie. Nierealne? W zeszłym roku pewna nasza wspólna w przestrzeni internetowej znajoma zablokowała Piotra na Fb (a kojarzyła go także z forum Żywego Różańca), bo zaczął ją straszyć piekłem, jesli nie przestanie chodzić na Msze Novus Ordo. To jest dziewczyna bardzo poraniona, bardzo pogubiona, w bardzo trudnej sytuacji życiowej, której wiara bardzo się chwieje a modlitwa co jakiś czas podupada. Dysksuje z Piotrem zaowocowały tym, że zaczęła czuć silny lęk przed pójściem do kościoła i zamiast umacniać się sakramentami, zaczęła mieć co do ich ważności wątpliwości.
Niech cię Pan błogosławi i strzeże.Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską.Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem.
(Lb 6, 24-26)

Dariusz-555
Przyjaciel forum
Posty: 110
Rejestracja: 28-06-17, 21:32
Lokalizacja: Bawaria

Post autor: Dariusz-555 » 21-03-18, 17:28

czasami ktos tu pisze ze kosciol posoborowy jest be . ktos nie czytal encyklik Jana Pawla Wielkiego .
Ojczyzne wolną racz nam wrócić Panie

Dariusz-555
Przyjaciel forum
Posty: 110
Rejestracja: 28-06-17, 21:32
Lokalizacja: Bawaria

Post autor: Dariusz-555 » 24-03-18, 21:13

przed chwila na TV-INFO pokazali czarny marsz i tak zwane polskie kobiety , ktore wesolo tanczac , radosnie spiewaly sobie " raz i dwa , aborcje mialam ja . raz dwa trzy , aborcje mialas ty " .
niedzielea rano o 8.00 na K-TV msza trydencka .
Ojczyzne wolną racz nam wrócić Panie

planar
Przyjaciel forum
Posty: 48
Rejestracja: 07-04-16, 09:16
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: planar » 24-03-18, 21:46

Dariusz, niezależnie jak chore poglądy mają, to nadal są kobietami i Polkami. Nie "tak zwanymi". Także ludzie czyniący zło są częścią naszego narodu. Powinniśmy się za nich modlić.

P.S. - co do stopki Twoich postów: Mamy już wolną ojczyznę.

Dariusz-555
Przyjaciel forum
Posty: 110
Rejestracja: 28-06-17, 21:32
Lokalizacja: Bawaria

Post autor: Dariusz-555 » 25-03-18, 05:56

Planar , piszesz o wolnej Polsce . widze ze masz egzotyczne poczucie humoru .
do wolnej Polski jest dalej niz na piechote do Ksiezyca .


smacznego niedzielnego obiadku wszystkim .
Ojczyzne wolną racz nam wrócić Panie

Awatar użytkownika
asm
Przyjaciel forum
Posty: 17
Rejestracja: 03-09-17, 18:14

Post autor: asm » 26-03-18, 06:55

Intencje na kwiecień 2018:
- o uzdrowienie mojego męża,
- o uzdrowienie mojej siostry,
- o zdrowie dla moich bliskich,
- o wyjaśnienie sprawy Bogu wiadomej,
- o udany remont, o siły dla nas i nam pomagających, i Boże Błogosławieństwo na ten czas,
- dziękczynna za wszystkie dzieci,
- o odwagę dla mnie w szukaniu nowej pracy z Bożą pomocą,
- o zgodę, jedność, szanowanie się nawzajem, pokój w naszej rodzinie i w pracy, niech Bóg w pokoju kieruje naszym życiem i naszą pracą,
- dziękczynna za wszystkich ludzi, dobre i złe doświadczenia, które dane mi było poznać, przeżyć w ostatnim czasie,
- o pokój na świecie,
Panie Jezu, nie ogarniam,
Ty się tym zajmij, Ufam Tobie... :angel:

Awatar użytkownika
asm
Przyjaciel forum
Posty: 17
Rejestracja: 03-09-17, 18:14

Post autor: asm » 26-03-18, 06:58

Kochani,
w tym Wielkim Tygodniu
Wszystkim życzę wyciszenia,
dobrych i błogosławionych Świąt Zmartwychwstania,
dużo radości i spokoju oraz odczytania znaków nadziei i wiary.
Niech otacza Was życzliwość, miłość i piękno.

ODPOWIEDZ