Zaraza

Czyli co nam pomaga, a co nam szkodzi.
ODPOWIEDZ
Marek MRB2
Administrator
Posty: 53
Rejestracja: 24-05-18, 08:16

Zaraza

Post autor: Marek MRB2 » 12-03-20, 11:30

Obrazek
Święty Roch stracił rodziców w wieku 19 lat. Ze względu na pozycję ojca proponowano mu stanowisko wójta, ale odmówił. Sprzedał cały (znaczny) spadek i wyruszył z pielgrzymką do Rzymu. Niestety, zanim doszedł, wybuchła epidemia dżumy. Roch, ryzykując zarażenie, przez 3 lata opiekował się zarażonymi. Przez jego ręce zaczęły dziać się cudowne uzdrowienia (działo się to bez wielkich obrzędów - krótko się modlił i czynił znak krzyża) - chorzy garnęli się do niego, bo widzieli że jego podopieczni przeżywają. Po jakimś czasie Roch udał sie do Rzymu, gdzie znów zajmował sie chorymi.
Po tym czasie postanowił wrócić do domu, lecz po drodze, w Piacenzie, sam zaraził się dżumą. Wyrzucony z miasta, nie chcąc przy tym zarażać innych, postanowił żyć w odosobnieniu w lesie. Na miejscu jego biwaku wybija źródło. Problem był jedynie z wyżywieniem - ale tu Bóg pomógł świętemu przez... psa, który codziennie przynosił świętemu chleb i lizał jego rany. Roch wyzdrowiał (być moze cudownie) i ruszył w drogę do domu.
Niestety, po drodze wskutek nieporozumienia (wzięto go za szpiega) został osadzony w więzieniu, gdzie po torturach zmarł (nie zdradzając swojej tożsamości.
Podczas przygotowań do pogrzebu gramarz zobaczył na jego piersi znamię w kształcie czerwonego krzyża, z którego Roch już był znany szeroko jako uzdrowiciel. Zszokowani mieszkańcy miasteczka pochowali domniemanego szpiega jak bohatera.
Dość szybko jego kult rozszerzył się na całą Europę - w Polsce uciekano się do Jego pomocy dla ochrony przez zarazami. Przedstawiany zazwyczaj w kapeluszu wędrowca i z kosturem, z ranami na nogach. Tradycyjnie uwiecznia się także psa, który przynosił świętemu chleb do kryjówki w lesie (święty Roch jest patronem zwierząt, a także grabarzy, aptekarzy, osób fałszywie oskarżonych i... kawalerów.
Obrazek powyżej przedstawia IXX wieczną figurę na Oksywiu (obecnie dzielnica Gdyni). Został tam postawiony po epidemii cholery w 1831 roku.

ODPOWIEDZ