FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Bezpieczna strona Zapraszam na forum http://katolik.us i do zapoznania się z REGULAMINEM FORUM oraz FAQ
                      Forum wykorzystuje ciasteczka jeżeli się nie zgadzasz opuść tę stronę!
Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce,
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą ochroną.
Niech go Bóg pogromić raczy - pokornie o to prosimy.
A Ty, Wodzu Niebieskich Zastępów, szatana i inne złe duchy,
które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą
mocą Bożą strąć do piekła.
Amen.
Charlotte
Warszawa


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: hiob
29-11-08, 14:58
Dlaczego pościmy?
Autor Wiadomość
Niosący Światło
[Usunięty]

Wysłany: 21-02-12, 13:57   

Ja to rozumiem w ten sposób, że post jest pewnego rodzaju wyrzeczeniem. Stosuje się go po to aby wyznawcy byli bardziej przywiązani do danej religii (czy czegoś tam innego, bo tekst, jest bardzo ogólny). I chyba to jest prawda, jeśli spojrzymy na to jak post jest popularny.
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 21-02-12, 17:57   

Niosący Światło, a niby czemu post miałby kogokolwiek przywiązywać do jakiejś religii?

Popularny? Hmm... Wiele religii go nakazuje, ale co to ma wspólnego z popularnością? A to dlaczego ja poszczę, wyjaśniłem w pierwszym wpisie w tym wątku.
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
 
 
 
Niosący Światło
[Usunięty]

Wysłany: 21-02-12, 19:35   

hiob napisał/a:
Niosący Światło, a niby czemu post miałby kogokolwiek przywiązywać do jakiejś religii?

Myślę, że to jest trudne pytanie. Ja to rozumiem w ten sposób, że jak człowiek już dużo w coś zainwestował to ciężko się mu wycofać. Często myślimy jakoś tak "tyle już poświęciłem, nie mogę się poddać". I rzadko się zastanawiamy czy naprawdę warto dalej w to coś inwestować. W teorii gier jest pewien ciekawy paradoks, w którym widzę pewną analogię do tego o czym rozmawiamy. Nazywa się on aukcją o dolara. Na Wikipedii jest obszerny artykuł więc nie będę tutaj szczegółowo wyjaśniać. Napiszę tutaj w jednym zdaniu. Chodzi o to, że w pewnych okolicznościach człowiek jest w stanie zapłacić za 1$ nawet 20$. Zdaję sobie sprawę, że moje rozważania są bardzo abstrakcyjne, niemniej jednak dotyczą one w jakiś sposób tematu.
Ostatnio zmieniony przez Niosący Światło 21-02-12, 19:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 21-02-12, 20:44   

Niosący Światło, być może dotyczą, ale ja, szczerze mówiąc, nic z tego nie zrozumiałem. Postawiłeś jakąś tezę i nie potrafisz jej uzasadnić, a moim zdaniem jest ona jakimś absurdem.
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
 
 
 
GiE 
Przyjaciel forum


Dołączył: 17 Sty 2010
Skąd: Polska
Wysłany: 23-02-12, 01:04   

Pewnie Niosący Światło, uważa, że skoro ktoś wszedł na "całość" w chrześcijaństwo to już z niego nie wyjdzie bo np. zbyt dużo czasu go to kosztowało, stało się to częścią jego życia itp. Coś podobnego mówi się o Świadkach Jehowy. Że oni już tak w to weszli, że trudno im ponownie wrócić do Kościoła.

Jeżeli ktoś zasmakuje życia z Chrystusem, pozna i zrozumie o co tak naprawdę chodzi w Kościele, jeśli widzi w nim człowiek Żywego Boga, to faktycznie nie da się już z tego wycofać. Bo po prostu żadnemu człowiekowi, który odkrył piękno trwania przy Chrystusie, nawet do głowy nie przyjdzie, że mógłby wrócić do "starego" życia. Życie wiarą otwiera przed człowiekiem totalnie inną jego jakość.

I żadna aukcja o dolara nie ma z tym nic wspólnego.
 
 
Anteas
[Usunięty]

Wysłany: 23-02-12, 17:53   

GiE napisał/a:
Jeżeli ktoś zasmakuje życia z Chrystusem, pozna i zrozumie o co tak naprawdę chodzi w Kościele, jeśli widzi w nim człowiek Żywego Boga, to faktycznie nie da się już z tego wycofać. Bo po prostu żadnemu człowiekowi, który odkrył piękno trwania przy Chrystusie, nawet do głowy nie przyjdzie, że mógłby wrócić do "starego" życia. Życie wiarą otwiera przed człowiekiem totalnie inną jego jakość


Jestem tego samego zdania, ale pokornie chciałem zauważyć że odbiegliście od zasadniczego tematu tej dyskusji.

A celem postu jest umartwienie się i doskonalenie poprzez odmawianie sobie przyjemności, a nie "przywiązywanie się" do religii. Natomiast podjęcie poszczenia wymaga pewnego "przywiązania" (czyt; poczucia sensu poszczenia)
Ostatnio zmieniony przez Anteas 23-02-12, 17:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Niosący Światło
[Usunięty]

Wysłany: 23-02-12, 20:30   

GiE napisał/a:
Pewnie Niosący Światło, uważa, że skoro ktoś wszedł na "całość" w chrześcijaństwo to już z niego nie wyjdzie bo np. zbyt dużo czasu go to kosztowało, stało się to częścią jego życia itp. Coś podobnego mówi się o Świadkach Jehowy. Że oni już tak w to weszli, że trudno im ponownie wrócić do Kościoła.

Jeżeli ktoś zasmakuje życia z Chrystusem, pozna i zrozumie o co tak naprawdę chodzi w Kościele, jeśli widzi w nim człowiek Żywego Boga, to faktycznie nie da się już z tego wycofać. Bo po prostu żadnemu człowiekowi, który odkrył piękno trwania przy Chrystusie, nawet do głowy nie przyjdzie, że mógłby wrócić do "starego" życia. Życie wiarą otwiera przed człowiekiem totalnie inną jego jakość.

I żadna aukcja o dolara nie ma z tym nic wspólnego.

Generalnie zgadzam się z tobą, oprócz ostatniego zdania. Trochę uprościłem rolę postu, oczywiście ma on również oczyścić duchowo, ubłagać o coś bóstwo etc. Ale mnie bardziej właśnie interesowało, co ma z postu wspólnota, dlaczego tak to promuje. No i według antropologii, ma bardziej lojalnego wyznawcę. Ja to w ten sposób rozumiem.
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 24-02-12, 01:07   

Niosący Światło napisał/a:
... Ale mnie bardziej właśnie interesowało, co ma z postu wspólnota, dlaczego tak to promuje. No i według antropologii, ma bardziej lojalnego wyznawcę. Ja to w ten sposób rozumiem.


Ale jaka "wspólnota"? I jak mam rozumieć Twoje stwierdzenie, że coś "ma"? Praktyka postu wynika z nauki Biblii i z apostolskiej Tradycji. Didache, dokument z pierwszego wieku, w trzech miejscach nakazuje pościć. Pan Jezus pościł. Uczył jak należy pościć. Mówił, że gdy Go zabraknie, Jego uczniowie będą pościli.

Może się mylę, ale odnoszę wrażenie, że Ty myślisz, że post jest jakąś sztucznie narzuconą praktyką jakiejś "wspólnoty", by kogoś do niej przywiązać. Hmm... A znasz przysłowie "do serca trafia się przez żołądek"? Przywiązać kogoś przez post? Przecież to nielogiczne. Za Jezusem szły tłumy, bo im dał darmowe jedzenie, nie dlatego, że im kazał pościć.

W odpowiedzi rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości.
(J 6,26)
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
 
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 18-02-13, 06:50   

_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
 
 
 
Marek MRB 
Administrator

Dołączył: 22 Mar 2011
Skąd: Gdynia
Wysłany: 18-02-13, 12:34   

Jest w twierdzeniu o wspólnocie postu iskra racji - mniej-więcej taka jak w stwierdzeniu "jemy obiad by zacieśnić więzy rodzinne" (mając na myśli wspólny rodzinny obiad).
Dlatego właśnie posty praktykujemy wspólnie (w te same dni i w ten sam sposób) i nawet wtedy gdy jego sposób to żadne wyrzeczenie (np jak ktos woli ryby od miesa).
Juz w I wieku miano tego świadomość - w Didache czytamy:
„Nie zachowujcie postu w tym samym czasie, co obłudnicy. Oni bowiem poszczą w poniedziałek i czwartek, wy natomiast pośćcie w środę i piątek.
_________________
pozdrawiam serdecznie
Marek
www.analizy.biz

RECEPTĄ NA AKTYWNĄ ROLĘ KOŚCIOŁA, JAKĄ MA ON DO SPEŁNIENIA, NIE JEST JEGO REFORMA, DO CZEGO WZYWAŁY KOŚCIOŁY PROTESTANCKIE, ALE POSŁUSZEŃSTWO, DO CZEGO WZYWAŁ KOŚCIÓŁ WCZESNOCHRZEŚCIJAŃSKI
 
 
Gerwazy 

Dołączył: 24 Sie 2013
Skąd: b.d.
Wysłany: 02-09-16, 23:04   

Wczorajsze czytania MT 9, 14-17 dały mi do myślenia. Sam poszczę w pewne dni i nie zwalczam postu. Jednak Jezus powiedział:

Mt 9,15
"....Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć."

Czy to nie jest tak ze ten czas zabrania Jezusa jest okresem od śmierci do zmartwychwstania? Przecież tuz przed wniebowstąpieniem Jezus powiedział :

Mt 28,20
".....A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata"

Co więcej nie jest to tylko duchowa obecność. Fizycznie, Jezus przebywa w każdym tabernakulum. Wiec jest z nami. Dodatkowo codziennie można przyjmować Go w komunii. Jest wtedy fizycznie obecny w naszym ciele. Jak wiec pościć w takim przypadku gdy Pan Mlody jest cały czas przy nas?
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 03-09-16, 19:28   

Gerwazy napisał/a:
Wczorajsze czytania MT 9, 14-17 dały mi do myślenia. Sam poszczę w pewne dni i nie zwalczam postu. Jednak Jezus powiedział:

Mt 9,15
"....Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć."

Czy to nie jest tak ze ten czas zabrania Jezusa jest okresem od śmierci do zmartwychwstania? Przecież tuz przed wniebowstąpieniem Jezus powiedział :

Mt 28,20
".....A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata"

Co więcej nie jest to tylko duchowa obecność. Fizycznie, Jezus przebywa w każdym tabernakulum. Wiec jest z nami. Dodatkowo codziennie można przyjmować Go w komunii. Jest wtedy fizycznie obecny w naszym ciele. Jak wiec pościć w takim przypadku gdy Pan Mlody jest cały czas przy nas?


Myślę, że nie można wyrywać cytatów z kontekstu i w jakiś sposób ich uogólniać, czy robić z nich uniwersalnych prawd. Słowa Pana Jezusa o tym, że nie można pościć, gdy Pan Młody jest obecny, dotyczyły jego uczni w czasie, gdy przebywał On z nimi fizycznie, na ziemi. Ale już wtedy uczył on o potrzebie postu. Na przykład w Kazaniu na Górze mówi:

"Kiedy pościcie..." i dalej poucza jak to należy robić. Ale zaczynając w ten sposób zdanie rozumie On sam, że wszyscy poszczą, On jedynie tłumaczy jak to należy robić. Gdy uczniowie skarżyli się, że nie mogli wyrzucić pewnych złych duchów, Jezus odpowiedział, że te można wyrzucić tylko modlitwą i postem. Didache, dokument napisany przez uczni Jezusa, nakazuje post dwa razy w tygodniu, a prywatne objawienia, jak np. Fatima, potwierdzają wartość postu i uczą, że można zmienić losy świata poszcząc w różnych intencjach.
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo