FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Bezpieczna strona Zapraszam na forum http://katolik.us i do zapoznania się z REGULAMINEM FORUM oraz FAQ
                      Forum wykorzystuje ciasteczka jeżeli się nie zgadzasz opuść tę stronę!
Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce,
a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą ochroną.
Niech go Bóg pogromić raczy - pokornie o to prosimy.
A Ty, Wodzu Niebieskich Zastępów, szatana i inne złe duchy,
które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą
mocą Bożą strąć do piekła.
Amen.
Charlotte
Warszawa


Poprzedni temat «» Następny temat
Ciężarówki hioba
Autor Wiadomość
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 29-11-07, 06:22   Ciężarówki hioba

Ten temat nie będzie zbyt długi, ale co tam. Chciałbym jednak umieścić wszystkie moje ciężarówki w jednym miejscu. Oczywiście nie będą tu wszystkie auta, jakimi jeździłem, a nawet zapewne nie będzie wszystkich, jakich byłem w pewnym okresie właścicielem. Jednak większość z nich pozostawiła ślad w postaci starych fotografii, więc je tutaj wszystkie z czasem pozamieszczam.

Moja pierwsza praca w Stanach. Firma nazywała się Shipper's Freight Lines. Moja praca polegała na codziennym rozwożeniu towaru we wschodniej części stanu Północna Karolina. Wyjeżdżałem przed świtem, do pierwszego klienta miałem 300 kilometrów, potem kolejni, a koło północy wracałem na bazę. Dziennie po 800 kilometrów jazdy i po 16 godzin pracy. I to wtedy, gdy wszystko szlo gładko. Jeździliśmy samochodami, które nawet wtedy miały już swoje najlepsze lata za sobą.

Tym Whitem nikt na stałe nie jeździł, ale czasem jak nie było innego auta, jechało się lokalnie po towar. Był w tragicznym stanie, raz nawet w czasie jazdy odleciała mi maska silnika. Odfrunęła jak wielki ptak. Ona otwierała się na boki, jak w przedwojennych osobowych samochodach.



Na tym zdjęciu dwa egzemplarze auta White Freightliner, Mack model F i Ford 9000. Na takim fordzie uczyłem się jeździć, Mack i Freightliner nr. 139 to były moje "stałe" samochody. Jeździłem każdym z nich po kilka miesięcy. Na drugiej fotce ten sam Mack model F, nr boczny 160:



Takim Mackiem także jeździłem wiele miesięcy. Po tamtych ciężarówkach był jak powiew świeżego powietrza. Mały, lekki, wszystko w nim działało. Nawet prędkościomierz. Pięciobiegowa skrzynia biegów. Spaliny uciekały na zewnątrz przez układ wydechowy, a nie przez kabinę kierowcy. Praca jak bajka. :mrgreen: Na drugim zdjęciu Mack obok Nissana Sentry, mojego pierwszego nowego samochodu w Stanach. Cena? Pamiętam do dzisiaj: Całe $4949.-



Moja druga praca w USA i pierwsza "prawdziwie truckerska", w nieistniejącej już firmie "Brown Transport". Na ciężarówkach z nosem i sleeperem i jeżdżąc po całej wschodniej połowie Stanów. Od Minnesoty przez Maine po Florydę. Samochody jakimi jeździliśmy to Kenworthy K100 i W900 z małymi sypialniami. Pewnie dlatego, że tam poznałem tę markę, byłem później przez wiele lat jej wierny. Ciągnąłem wtedy podwójne naczepy i jeździłem w teamie z innym kierowcą. To była zresztą przyczyna, dla której szybko zmieniłem pracę. Jakoś nie czułem się specjalnie komfortowo mieszkając z obcym facetem na tak ograniczonej powierzchni. Niestety nie mam swoich zdjęć z tej firmy. Jakieś fotki można znaleźć w kolekcji Davida Fausta, którą można znaleźć na tej stronie:

http://www.hankstruckpict...n_transport.htm

EDIT: Znalazłem jakieś fotki:



International, którego miałem w leasingu z firmy National Freight, mojej trzeciej firmy w Stanach. 270 KM, siedmiobiegowa skrzynia Spicer, szybkość maksymalna 90 km/h. Truck nie powalał na ziemię, był raczej bardzo skromnym samochodem, ale za to po raz pierwszy zacząłem jeździć na zachód.



Moja pierwsza własna ciężarówka, KW K100E i (na pierwszym zdjęciu) moja pierwsza żona. ;-) Na drugim za kierownicą siedzi Saba, mój "owczarek wschodnioniemiecki". Saba zginęła jak przystało na psa truckera, pod kołami ciężarówki. :cry: Auta zmieniłem od czasu tych zdjęć kilka razy, psiaki także, żonę na szczęście mam ciągle tą samą. :mrgreen:



Na tym filmie widać moment, gdy odjeżdżam starym Kenworthem K100 po czterech latach i przejechanym milionie kilometrów do dealera po nowego T600:



To mój pierwszy conventional W sumie miałem dwa mrówkojady, oba czarne. Starszy, z roku 1990. miał oddzielny, doczepiony sleeper, nowszy już zintegrowany z kabiną. Na zdjęciach ten starszy, a psa już znacie, to Saba. Natomiast mała dziewczynka, to Victoria, która się urodziła w 1990 roku:







Pierwszego T600 zamieniłem na jedynego klasyka w mojej karierze, Kenwotha W900. To model z roku 1995:



To nie całkiem film o mojej ciężarówce, ale nic lepszego nie mam. Siostrzeniec mojej żony, Artur (dzisiaj już pan doktor medycyny) i nieżyjąca już Norka, rottweilerka łagodna jak baranek.




Rok później miałem kolejnego KW T600, ponieważ W900 uległ poważnemu wypadkowi. Mój kierowca który nim jechał, aby uniknąć zderzenia z sarną położył go na boku. Jemu, ani sarnie nic się nie stało, ale zostaliśmy na kilka miesięcy bez pracy. Kupiłem więc szybko następne auto, a po naprawie klasyka rozstaliśmy się i każdy z nas jeździł swoim. On później odkupił tego T600 ode mnie:



Klasyka zamieniłem na pierwsze Volvo, żółtego VN770. Na niektórych zdjęciach widać go obok T600, który w tym momencie już nie należał do mnie. Był to jednak ten sam samochód, którego kupiłem w 1996. Volvo natomiast to model 1999:



Żółtego 770 sprzedałem relatywnie szybko. Miałem wtedy dwa auta, planowałem zatrudnić kierowcę, ale ponieważ nic z planów nie wyszło, musiałem się pozbyć jednej ciężarówki. Łatwiej było sprzedać tę nową, a sam zostałem ze starym VolvoWhite wyposażonym w malutki sleeper. Te zdjęcia pokazują moje auto, ale już w późniejszym okresie. Sprzedałem je koledze, on je używał jakiś czas, a potem zaparkował go pod płotem i tu zrobiłem mu zdjęcia. (zdjęcia dodam, jak je znajdę w kazamatach swojego laptopa ;-) :mrgreen: )

Moje drugie Volvo VN 770. Albo raczej drugie i trzecie, bo miałem dwie identyczne czarne ciężarówki. Teraz raczej będzie niemożliwe stwierdzenie z całą dokładnością która jest która:



No i ostatnie auto, Volvo VN 780 którym teraz jeżdżę, ale jego zdjęcia są już w temacie Volvo VN i w opisie mojej trasy. Tutaj więc tylko film:


_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
Ostatnio zmieniony przez hiob 15-05-17, 16:54, w całości zmieniany 29 razy  
 
 
 
B-Boy 


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Wiązownica
Wysłany: 29-11-07, 15:03   

hiob, Mi się ten KW T600 podoba miał więcej bajerów a w nocy to prezentuje się ładnie. http://www.fotosik.pl/sho...47f588d0c951e81
_________________
www.PFMB.pl - Polskie Forum Maszyn Budowlanych
 
 
Big Nasty 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: UK
Wysłany: 29-11-07, 19:52   

Swietny pomysl z tym tematem Hiob.
Oprocz truckow mozemy tez przesledzic z grubsza Twoja droge zawodowa w firmach.
Ta pierwsza z nienajlepszym sprzetem byla dla zyskania praktyki na poczatku jak mniemam?
 
 
Marcinek 

Dołączył: 28 Lis 2007
Skąd: Szczecin Swinoujscie
Wysłany: 29-11-07, 21:20   

Ale mi się kurcze, podobają te zdjęcia :-)
Takie klimatyczne... Szczególnie tych starszych truck'ów :-) Rodem z "Mistrz kierownicy ucieka", lub "Convoy" :-)
_________________
Pozdrawiam :)
 
 
 
Huka 


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Białystok
Wysłany: 29-11-07, 21:50   

Ten white to nawet lusterek nie ma :-P A co zrobiłeś z maską?? goniłeś za nią??
Hiob napisałeś także, że twój pierwszy kw t600 miał oddzielny sleeper to znaczy, że aby dostać się do niego trzeba było wysiąść z kabiny?? Kw miał też ciemną naczepę to była twoja naczepa??
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 29-11-07, 22:43   

Huka napisał/a:
Ten white to nawet lusterek nie ma :-P A co zrobiłeś z maską?? goniłeś za nią??
Hiob napisałeś także, że twój pierwszy kw t600 miał oddzielny sleeper to znaczy, że aby dostać się do niego trzeba było wysiąść z kabiny?? Kw miał też ciemną naczepę to była twoja naczepa??


Prawdę mówiąc nie pamiętam już, czy ją zabrałem, czy zostawiłem ją na drodze. Lusterka także mógł ktoś później "pożyczyć". Nie pamiętam też, czy w momencie w którym zdjęcie było zrobione używaliśmy jeszcze tej ciężarówki. Co prawda brak lusterka w tamtej firmie nigdy nie był wielką przeszkodą, :lol: ale po prostu teraz nie jestem już pewien.

Oddzielny sleeper w sensie osobnego pudełka za kabiną, które można odkręcić, ale między nimi był duży otwór. Wszystkie naczepy, z wyjątkiem tej ostatniej, należą do firm, w których pracowałem.
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
Ostatnio zmieniony przez hiob 25-12-07, 15:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Lukasz1985r 


Dołączył: 24 Lis 2007
Skąd: Białystok PL
Wysłany: 29-11-07, 22:45   

Ten KW T600 ma elektroniczne " zegary " :?: to chyba jakaś rzadsza wersja ( albo limitowana ) bo wszystkie T600 mają klasyczne wskazniki (zegary ) http://www.fotosik.pl/pok...71e3ad7a78.html
P.S - coś takiego widzę pierwszy raz :shock:
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 29-11-07, 23:09   

Lukasz1985r napisał/a:
Ten KW T600 ma elektroniczne " zegary " :?: to chyba jakaś rzadsza wersja ...


Tak, to była niezbyt popularna opcja. Tym bardziej, że w tamtych czasach elektronika bywała zawodna, a wymiana takiej deski kosztowna. Moja jednak sprawowała się bez zarzutu.

Nawiasem mówiąc to zdjęcie zrobiłem, żeby się drażnić z amerykańskimi kolegami. Był to "dowód", że moje auto jeździ 145 mil na godzinę. Oczywiście przed zdjęciem zmieniłem jednostki na metryczne i szybkość jest w kilometrach na godzinę, ale tego nikt z regóły nie zauważał. :mrgreen: :-P Poza tym zdjęcie i tak chyba było zrobione na jakimś długim zjeździe. ;-) :-D
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
Ostatnio zmieniony przez hiob 29-11-07, 23:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Artek
[Usunięty]

Wysłany: 29-11-07, 23:15   

._.
Ostatnio zmieniony przez Artek 02-12-07, 11:36, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 29-11-07, 23:19   

Artek napisał/a:


A czy on ma coś wspólnego z Nissanem Sunny ? Bliźniaczy model ?


W pewnym okresie były to niemal identyczne samochody. z czasem Sunny i Sentra zaczęły wyglądać inaczej, ale w tamtym okresie mógł to być ten sam samochód. W każdym razie na pewno jest to ta sama klasa. Różnica mogła na przykład polegać na innych lampach przednich, ale wtedy wszystkie auta na tutejszym rynku musiały mieć typowe, znormalizowane lampy.
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
 
 
 
Artek
[Usunięty]

Wysłany: 29-11-07, 23:27   

._.
Ostatnio zmieniony przez Artek 02-12-07, 11:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Lukasz1985r 


Dołączył: 24 Lis 2007
Skąd: Białystok PL
Wysłany: 29-11-07, 23:31   

hiob napisał/a:
Nawiasem mówiąc to zdjęcie zrobiłem, żeby się drażnić z amerykańskimi kolegami. Był to "dowód", że moje auto jeździ 145 mil na godzinę. Oczywiście przed zdjęciem zmieniłem jednostki na metryczne i szybkość jest w kilometrach na godzinę, ale tego nikt z regóły nie zauważał. :mrgreen: :-P Poza tym zdjęcie i tak chyba było zrobione na jakimś długim zjeździe.

HA HA HA :!: :!: :!: ale mnie rozbawiłeś , dobre :-D :-D :-D pomysł SUPER :!: :!: :!:

Ja myślałem że ten prędkościomierz pokazuje prędkość w MPH i w KM/h jednocześnie .
:-D :-D :-D
 
 
Big Nasty 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: UK
Wysłany: 30-11-07, 10:51   

Hiob
a jak sie sprawowaly cabover-y , leasingowany International i Twoj KW K100 w eksploatacji i jezeli chodzi o komfort jazdy/wypoczynku ? Sleeper w K100 wyglada raczej masywnie. Co bylo na wyposazeniu "przestrzeni wypoczynkowej" wtedy?
 
 
Harry_man


Dołączył: 24 Paź 2007
Wysłany: 01-12-07, 13:52   

hiob napisał/a:
VolvoWhite wyposażonym w malutki sleeper.

W porównaniu do europejskich łóżek, wydaje się być dość duży. Pewnie tylko na wysokość trochę im ustępuje.

W internecie chyba pojawiłeś się już za czasów czarnego VN, bo pamiętam jeszcze jak ktoś przedstawiał twoją sylwetkę na forum cb-radio.pl. Był temat o kamerach na żywo z dróg i ktoś podał linka do twojej. Ktoś inny dał zdjęcie właśnie tego czarnego VN i powiedział krótko o Tobie. Zdjęcie trochę mnie zszokowało, bo świat zza oceanu był mi całkiem obcy i jedyne ciężarówki jakie stamtąd znałem to klasyki. Widok tak nowoczesnego sprzętu lekko mnie zdziwił.
Jakiś rok później zupełnie przypadkiem trafiłem na twoje relacje z USA i zobaczyłem nową ciężarówkę, czyli aktualne volvo. To był dopiero szok. Gapiłem się na zdjęcia godzinami, nie mogąc uwierzyć w to co widzę :) Zacząłem czytać relacje na wagaciezka.com i tak oto USA całkiem zmieniło swoje oblicze :)

A jak patrzę na te najstarsze zdjęcia, tego typu: to momentalnie widzę przed oczami filmy typu "nieustraszony" (Knight Rider), "drużyna A" czy "McGyver"
 
 
hiob 
Administrator


Dołączył: 24 Paź 2007
Skąd: Północna Karolina, USA
Wysłany: 01-12-07, 16:09   

Big Nasty napisał/a:
Hiob
a jak sie sprawowaly cabover-y , leasingowany International i Twoj KW K100 w eksploatacji i jezeli chodzi o komfort jazdy/wypoczynku ? Sleeper w K100 wyglada raczej masywnie. Co bylo na wyposazeniu "przestrzeni wypoczynkowej" wtedy?


Raczej ubogo. International to było tylko łóżko, dość szerokie może, ale praktycznie żadnych półek, schowków, poza tymi dostępnymi z zewnątrz. "Dog house", pokrywa silnika, była w obydwu samochodach bardzo wysoka, wyższa niż siedzenie kierowcy.

Kenworth miał wyższą kabinę, ale tylko z tyłu. Miał tam dwa wąskie łóżka, wyjątek w tych czasach, jedno na dole, drugie u góry. Między siedzeniami a łóżkiem, po obu stronach pokrywy silnika, były dwa kawałki podłogi, gdzie można było stanąć w wyprostowanej pozycji. Były to jednak małe kwadraciki (może pół na pół metra) i trudno tam było wleźć. W praktyce wrzucało się tam torbę z ciuchami i nikt tam nie właził. Poza tym ja gdy jeździłem sam, wyjąłem gruby gąbkowy materac z górnego łóżka i używałem go jako półki na swoje rzeczy. A stojąc na masce silnika, z tyłu koło łóżka, można było w trochę zgiętej pozycji stanąć i, powiedzmy, przebrać się, łatwiej, niż w Internationalu.

Harry_man napisał/a:
hiob napisał/a:
VolvoWhite wyposażonym w malutki sleeper.

W porównaniu do europejskich łóżek, wydaje się być dość duży. Pewnie tylko na wysokość trochę im ustępuje.


Być może łóżko szersze trochę, ale ciągle to tylko siedzenia z przodu i zaraz za nimi leżanka. Faktem jest natomiast, że brak pokrywy silnika we wnętrzu i relatywnie szeroka kabina Volvo powodowało, że miejsca w Volvo było więcej, niż w Internationalu.

Cytat:

W internecie chyba pojawiłeś się już za czasów czarnego VN, bo pamiętam jeszcze jak ktoś przedstawiał twoją sylwetkę na forum cb-radio.pl. Był temat o kamerach na żywo z dróg i ktoś podał linka do twojej.


Nawet nie wiedziałem o tym.

Cytat:
...To był dopiero szok. Gapiłem się na zdjęcia godzinami...


I popatrz jak szybko wszystko "normalnieje". :-D Dla mnie szokiem były interaktywne gry, GPS, czyli mapa która mnie "widzi" itp., ale jak staram się dzieciom wytłumaczyć, jakie to genialne, wręcz graniczące z cudem, one patrzą na starego ojca jak na idiotę. Dla nich nie ma w tym nic nadzwyczajnego, to po prostu "normalka".
_________________
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo