INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Tutaj są dyskusje na temat wiary. Masz jakieś pytania dotyczące nauki Kościoła, na temat chrześcijaństwa, sekt, wiary, a także komentarz na temat jakiegoś tekstu z mojej stronki? Tutaj możesz wyrazić swoje opinie i zadać pytania.

Moderator: Marek MRB

Jurekżywiec

INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: Jurekżywiec » 09-11-08, 14:37

W ubiegłym tygodniu,odbyły się w naszej parafii rekolekcje,pt:"Oto Król Nadchodzi" i dotyczyły Jntronizacjii Chrystusa na Króla. Intronizacja oznacza uznanie Chrystusa za naszego Króla i co za tym idzie, uznanie Prawa Boskiego nad prawem państwowym.

Rekolekcje prowadził ks.dr.hab. Piotr Natanek (PAT Kraków). Wygłosił trzy kazania o następujących tematach:
1. Przyjmijcie Chrystusa za swego Pana. Wybraństwo Polski.
2. Przyjmijcie Chrystusa za swego Boga. Trzy bestie apokaliptyczne nas pożerają.
3. Nadzieja w intronizacji Chrystusa na Króla. Przyjmijcie Chrystusa za swego Króla.

Potrzebę intronizacji Chrystusa na Króla ksiądz wyjaśnił na podstawie objawień S.B. Rozalii Celakówny. O Rozali Celakównie można przeczytać
tutaj i tutaj

Teraz po krótce streścimy kolejne tematy.
Ad.1
Wybraństwo Polski oznacza, że Maryja jest Królową Polski i że "POlska jest krajem, o którego mury rozbije się cała potęga zła". Matka Boża objawiła 400 lat temu pewnemu zakonnikowi we Włoszech, że jest Królową Polski, ponieważ "synowie tej ziemi w szczególny sposób ją umiłowali".
Ad.2
Niech każdy otworzy sobie Apokalipsę św.Jana 12,1 - 13,18.
Pierwsza Bestia: 12,3 "Oto wielki Smok barwy ognia...." - to komunizm, którego cele względem Kościoła były jasne i nie trzeba tu nic tłumaczyć. Przykładem może być choćby ks.Jerzy Popiełuszko.
Druga bestia: 13,1 "Bestia(...)podobna była do pantery, łapy jej- jakby niedzwiedzia, paszcza jej - jakby paszcza lwa" - to ruch masoński, który szerzy zło ukryte w bardzo humanitarnej formie, poprzez brudny kapitalizm, liberalizm,sekty, promowanie życia i kultury niezgodnej z Prawem Bożym i naturą: homoseksualizm, aborcję, eutanazję, wyuzdany seksualizm, anty-rodzinność (wolne związki) i wiele innych.
Trzecia Bestia: 13,11 "miała dwa rogi podobne do rogów Baranka...". Chodzi tutaj o kapłanów, którzy zamiast głosić Słowo Boże przekręcają Jego sens - głoszą błedną naukę. Twierdzą oni m.in., że piekło i szatan nie istnieją a Pan Bóg w swoim nieskończonym Miłosierdziu wszystko wybacza. Zapominają, że Pan Bóg jest Miłosierny ale jest i Sprawiedliwy a warunkiem przebaczenia jest skrucha i pokuta.

Walka toczy się o Sakrum, czyli o oddawanie czci Bogu. Coraz bardziej umniejszana jest potrzeba oddawania Bogu hołdu, bo jest on naszym Panem i Królem. A przecież Trzej Królowie oddali Dzieciątku pokłon, to samo czynili pastuszkowie i aniołowie. Anioł w Fatimie pokłonił się i uczył dzieci jak mają oddawać cześć Matce Bożej. Nasz Papież Jan Pawł II wielokrotnie leżał krzyżem przed ołtarzem. Wiadomo przecież, że uklęknięcie i pokłon do oddanie czci Chrystusowi, jako Bogu i Królowi.
Tymczasem w niektórych Kościołach, zwłaszcza w zachodniej Europie i Ameryce, Tabernakula wynosi się do kaplic bocznych a na ich miejsca ustawia się trony dla kapłanów. Propaguje się przyjmowanie Komunii Sw. na stojąco i na rękę - jest to świętokradztwo. Tutaj mówi o tym ks.Natanek.

Ad.3
Pan Jezus dał nam ostatnią szansę na uniknięcie zagłady a jest nią doprowadzenie do Jego Intronizacji. Intronizacja ta musi byś uznana przez biskupów, parlement i rząd. Rzecz w naszych oczach całkowicie niewykonalna. Dla Boga nie ma jednak rzeczy niemożliwych i dlatego Pan Jezus mówi, że aby się to dokonało to należy odmawiać Nowennę ku czci Chrystusa Króla lub Koronkę o nawrócenie Ojczyzny.

Wydaje nam się, że każdy, komu losy tego świata nie są obojętne powinien włączyć się w modlitwę. Dotyczy to przecież nas samych i naszych bliskich.

PS. Tutaj można posłuchać całego kazania ks. Natanka.

Niesamowite jest to, że Msza Św. z kazaniem Ks.Natanka i wieloma obrzędami trwa 3-4 godz. a człowiek nie zauważa upływu czasu.

O Nowennę można pytać w swoich parafiach.

Awatar użytkownika
KubaCh
Administrator
Posty: 1325
Rejestracja: 21-10-08, 09:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: KubaCh » 09-11-08, 15:53

Jak na mój gust to w tych homiliach ks. Natanka jest dużo nadinterpretacji - zarówno w kwestii specjalnej roli narodu polskiego, jak i interpretacji zapisów z Apokalipsy oraz "ostatniej szansy".

Nie wiem, czy głosił te poglądy jako własne, czy też powoływał się na autorytet Kościoła - jeśli to drugie, to moim zdaniem ten autorytet nadużył, bo żadne dokumenty Kościoła nie mówią nic o rewelacjach, o których tutaj napisałeś.

W każdym razie ja bym na takiego kapłana uważał, bo się może skończyć jak w Kazimierzu Dolnym.

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11179
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: hiob » 10-11-08, 02:20

Zgadzam się całkowicie z Kubą. Nie znaczy to zresztą, że ten ksiądz nie ma wiele racji. Ale półprawdy są często gorsze niż zupełne kłamstwa, bo mają większą siłę przebicia. Żaden katolik nie musi wierzyć w żadne objawienia prywatne, z tego choćby powodu, że żadne prywatne objawienie nie może niczego dodać do Ewangelii. A jak dodaje, to jest to wystarczający dowód na to, że pochodzi ono albo od kudłatego, albo jest wymysłem "widzącego". Powinniśmy się koncentrować na przesłaniu, jakie daje nam Jezus w Ewangeliach, jakie daje nam Paweł w swych listach, czy Kościół w swej nauce. A tam, o ile sobie przypominam, nie ma żadnej wzmianki o Polsce i Polakach.

Jasne, że możemy i powinniśmy zostać "mesjaszem narodów", ale to możemy zrobiś w jeden tylko sposób: Musimy się stać narodem świętych. Jak w Polsce będzie 40 milionów Karolów Wojtyłów, nawrócimy świat. Ale aby to się stało, musimy zacząć od siebie. Nie od mrzonek o specjalnej roli Polski, ale od pójścia do spowiedzi, od spędzania godzin na adoracji, od postów i innych wyrzeczeń, od różańca. Droga jest bardzo prosta. Tysiące świętych nam ją pokazało przed nami. Natomiast droga, o jakiej tu wspominasz, droga którą proponuje tamten kapłan, obawiam się, może wprowadzać w pychę. Nie wiem. Zalecałbym jednak ostrożność, bo to na pewno atrakcyjna forma chrześcijaństwa, ale nie wiem, czy to nie jest jakaś "inna ewangelia". A co pisał o "innej ewangelii"św. Paweł, pamiętamy wszyscy:

Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! (Ga 1, 6-8)
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Jurekżywiec

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: Jurekżywiec » 10-11-08, 16:09

Myślę, że nie dokońca zrozumieliście o co chodzi. Chodzi przecież o modlitwę i nawrócenie. To nie jest chyba sprzeczne z Ewangelią.
Objawienia S.B.Rozalii Celakówny są uznane przez Kościół a obecnie toczy się proces beatyfikacyjny Rozalii Celakówny, więc nie jest to już chyba objawienie prywatne.
Bardzo dobrze napisałeś, że:
hiob pisze:Jasne, że możemy i powinniśmy zostać "mesjaszem narodów", ale to możemy zrobiś w jeden tylko sposób: Musimy się stać narodem świętych. Jak w Polsce będzie 40 milionów Karolów Wojtyłów, nawrócimy świat. Ale aby to się stało, musimy zacząć od siebie.
Właśnie o to chodzi - dosłownie :!:

I może właśnie nasz naród został wybrany ale wybraństwo nie oznacza słodkiego lenistwa tylko pracę, modlitwę i prawdziwe nawrócenie.
Pan Jezus powiedział Rozalii:
"Oświadczam ci to, Moje dziecko, jeszcze raz, Że tylko te państwa nie zginą, które będą oddane Jezusowemu Sercu przez INtronizację, które Go uznają swym Królem i Panem."

Aby to się dokonało należy odmawiać Nowennę ku czci Chrystusa Króla lub Koronkę o nawrócenie Ojczyzny. Odmawianie tego jest formą miłości blizniego.

Chodzi o nawracanie ludzi, którzy uwierzyli w półprawdy i kłamstwa serwowane nam głównie w mediach. Trzy bestie apokaliptyczne - przecież ludzie uwierzyli: komunistom, liberałom, globalistom, kapłanom głoszącym "inną ewangelię" i innym potworom. Potwory te demoralizują nas i nasze dzieci. Jeśli oddalamy się od Pana Boga, szatan zaciemnia nasz umysł i nie potrafimy już odróżniać dobra od zła. To właśnie Ks. Natanek pokazuje jak mamy patrzeć na otaczającą nas rzeczywistość - zawsze przez pryzmat Nauki Jezusa Chrystusa i 10 przykazań. Zło zawsze pozostaje złem choćby nie wiem jak było wybielane.

Ks. dr hab P.Natanek jest niesamowicie zaangażowany w swoją pracę: wykłada na PAT w Krakowie, studiował historię, prowadzi rekolekcje po całym świecie, pisze książki i nie plecie na kazaniach "trzy po trzy" tylko wszystko jest udokumentowane cytatami z Pisma Świętego, świadectwami świętych i błogosławionych, Papieży, historyków i innych. W końcu to, co ma przed nazwiskiem też coś oznacza, choć nie zawsze musi. Ma taką góralską gorliwość, prostotę i humor.

I nie jest prawdą, że wbija nas w pychę. Uczy nas pokory i oddania. Walczy o Sakrum czyli oddawanie hołdu Bogu. Na Mszy Św. uklękaliśmy i oddawaliśmy pokłon czołem do ziemi przed Najświętszym Sakramentem, czyli przed samym Bogiem i każdy publicznie mówił: "Chryste jesteś moim Królem". Było to oddanie hołdu i wyznanie wiary. A to, że Chrystus jest naszym Królem a Matka Bożą jest Królową Polski to powód do dumy. Oczywiście jeśli w to wierzymy i podporządkowujemy się Prawu Bożemu.

Hiob, przecież sam gdzieś tu na Formu zapytałeś :"dokąd Pan Bóg pozwoli kpić z Siebie" i twierdziłeś, że "jeśli Ameryka się nie nawróci to spotka ją kara". Ja twierdzę, że nie tylko Ameryka ale wiele innych krajów w tym i Polska.

Też ci odpowiem z Ewangelii: Mt.13, 13 :
"Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza:
Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie,
patrzeć będziecie, a nie zobaczycie.
Bo stwardiało serce tego ludu,
ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli,
żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli,
ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili
się, abym ich uzdrowił."

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11179
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: hiob » 11-11-08, 05:43

Jurekżywiec pisze:Myślę, że nie dokońca zrozumieliście o co chodzi. Chodzi przecież o modlitwę i nawrócenie. To nie jest chyba sprzeczne z Ewangelią.
Oczywiście. Jeżeli więc to, czego naucza ksiądz, którego wspominałeś, uczy, by się nawracać i modlić, to na pewno nic w tym nie ma złego. Jednak z Twojego pierwszego postu wynikało, że chodzi tam być może o zbytnie uwypuklanie mesjańskiej roli narodu polskiego, a to już jest sprzeczne z Ewangelią.
Objawienia S.B.Rozalii Celakówny są uznane przez Kościół a obecnie toczy się proces beatyfikacyjny Rozalii Celakówny, więc nie jest to już chyba objawienie prywatne.
Objawienia nie są jeszcze "uznane przez Kościół" i nie wiadomo,czy kiedykolwiek będą. Oczywiście, jeżeli Rozalia Celakówna będzie kiedykolwiek uznana za świętą, to będzie t znaczyło, że kult, który propagowała, nie jest sprzeczny z nauką Kścioła Katolickiego.

Zresztą, podobnie jak w przypadku siostry Faustyny, Celakówna nie uczy niczego nowego. Zarówno kult Miłosierdzia, jak i oddania się Sercu Jezusowemu były od dawna częścią katolickiej duchowości. Jednak czasem Bóg nam przypomina pewne prawdy, o których zapominamy, a które są nam pomocne w osiągnięciu zbawienia.

Jeżeli zaś chodzi o sam termin "objawienie prywatne", to widzenia jakie miała Rozalia Celakówna zawsze pozostaną prywatnymi objawieniami. Czy to są widzenia Anny Katarzyny Emmerich, czy św. Brygidy, czy Lourdes, czy Fatima- zawsze pozostaną to objawienia prywatne. Są one pożyteczne dla nas i Kościół nas uczy, że pochodzą od Boga, ale nie można ich stawiać na równi z depozytem wiary pozostawionym nam przez Jezusa i apostołów. Ze śmiercią ostatniego z apostołów zakończył się proces objawienia Bożego. Bóg nam przekazał już pełnię wiedzy o sobie, teraz już tylko Duch Święty pomaga nam coraz lepiej zrozumieć to, co już nam zostało dane. Objawienia prywatne mogą być także w tym pomocne, ale z pewnością niczego nie mogą dodać.

Katechizm Kościoła Katolickiego tak o tym pisze:

66 "Ekonomia chrześcijańska, jako nowe i ostateczne przymierze, nigdy nie ustanie i nie należy się już spodziewać żadnego nowego objawienia publicznego przed chwalebnym ukazaniem się Pana naszego, Jezusa Chrystusa". Chociaż jednak Objawienie zostało już zakończone, to nie jest jeszcze całkowicie wyjaśnione; zadaniem wiary chrześcijańskiej w ciągu wieków będzie stopniowe wnikanie w jego znaczenie.

67 W historii zdarzały się tak zwane objawienia prywatne; niektóre z nich zostały uznane przez autorytet Kościoła. Nie należą one jednak do depozytu wiary. Ich rolą nie jest "ulepszanie" czy "uzupełnianie" ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomoc w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej. Zmysł wiary wiernych, kierowany przez Urząd Nauczycielski Kościoła, umie rozróżniać i przyjmować to, co w tych objawieniach stanowi autentyczne wezwanie Chrystusa lub świętych skierowane do Kościoła.
Wiara chrześcijańska nie może przyjąć "objawień" zmierzających do przekroczenia czy poprawienia Objawienia, którego Chrystus jest wypełnieniem. Chodzi w tym wypadku o pewne religie niechrześcijańskie, a także o pewne ostatnio powstałe sekty, które opierają się na takich "objawieniach".


(podkreślenia moje)
I może właśnie nasz naród został wybrany ale wybraństwo nie oznacza słodkiego lenistwa tylko pracę, modlitwę i prawdziwe nawrócenie.
Takie wybranie dotyczy każdego narodu i każdego człowieka. To nie jest "opcja", to jest sama kwintesencja chrześcijaństwa. Rozalia może otrzymała polecenie przypomnienia o tym swym rodakom, ale Polacy nie zostali tu z pewnością wybrani do jakiejś szczególnej roli. Każdy chrześcijanin jest powołany do życia w świętości do uznania Jezusa za swego Pana, Króla i Zbawiciela.
Pan Jezus powiedział Rozalii:
"Oświadczam ci to, Moje dziecko, jeszcze raz, Że tylko te państwa nie zginą, które będą oddane Jezusowemu Sercu przez INtronizację, które Go uznają swym Królem i Panem."
Nie raz pisałem, że narody są jak ludzie. Rodzą się i umierają. Ale to przesłanie Jezusa nie oznacza, że jakiś "oficjalny akt" jest warunkiem przetrwania narodu. Tu nie chodzi o symbol, o symboliczny akt, ale o nawrócenie serc wszystkich ludzi. To my, ja i Ty,musimy intronizować w naszych sercach i w naszym życiu Jezusa. Nie wystarczy, gdy uczyni to, powiedzmy, prymas, jeżeli nie uczynią tego wszyscy Polacy.
Aby to się dokonało należy odmawiać Nowennę ku czci Chrystusa Króla lub Koronkę o nawrócenie Ojczyzny. Odmawianie tego jest formą miłości blizniego.
To także należy uznać za pewnego rodzaju propozycję, nie za bezwarunkowy nakaz. Gdyby każdy człowiek chciał wykonywać wszystko to, co nam nakazują prywatne objawienia, to nie starczyłoby doby. Choć, rzecz jasna, rzeczywistość jest taka, że większość ludzi nie modli się w ogóle, albo niemal wcale. Dlatego ważne jest w tym przesłaniu to, co nam także przekazali inni widzący i czego nas uczy Ewangelia: Modlitwa to nie jest opcja. Modlitwa jest niezbędną częścią życia chrześcijanina, i jeżeli ktoś się nie modli, to naprawdę powinien się zastanowić dlaczego. I odklepanie "paciorka" jak leżymy już pod kołderką, zasypiając w połowie, to nie bardzo jest to,co mam na myśli mówią co modlitwie.
Chodzi o nawracanie ludzi, którzy uwierzyli w półprawdy i kłamstwa serwowane nam głównie w mediach.
Tu się zgodzę. Każdy z nas potrzebuje nawrócenia.
Trzy bestie apokaliptyczne - przecież ludzie uwierzyli: komunistom, liberałom, globalistom, kapłanom głoszącym "inną ewangelię" i innym potworom. Potwory te demoralizują nas i nasze dzieci. Jeśli oddalamy się od Pana Boga, szatan zaciemnia nasz umysł i nie potrafimy już odróżniać dobra od zła. To właśnie Ks. Natanek pokazuje jak mamy patrzeć na otaczającą nas rzeczywistość - zawsze przez pryzmat Nauki Jezusa Chrystusa i 10 przykazań. Zło zawsze pozostaje złem choćby nie wiem jak było wybielane.
Ale tu mam problem. Uznawanie bestii z Apokalipsy za komunistów i liberałów to jest ta nadinterpretacja o której mówiliśmy. Nie sądzę, żeby Celakówna cokolwiek wspominała o polityce. Mieszanie polityki z wiarą zawsze przynosiło więcej szkody, niż pożytku. Zapewne dlatego w Ewangeliach, w nauczaniu Jezusa nie ma nic o polityce.
Ks. dr hab P.Natanek jest niesamowicie zaangażowany w swoją pracę: wykłada na PAT w Krakowie, studiował historię, prowadzi rekolekcje po całym świecie, pisze książki i nie plecie na kazaniach "trzy po trzy" tylko wszystko jest udokumentowane cytatami z Pisma Świętego, świadectwami świętych i błogosławionych, Papieży, historyków i innych. W końcu to, co ma przed nazwiskiem też coś oznacza, choć nie zawsze musi. Ma taką góralską gorliwość, prostotę i humor.
Cóż, to co ma on przed nazwiskiem, nie ma dla mnie żadnego znaczenia. ważniejsze jest to,co ma w głowie i w sercu. A cytatami z Biblii można udowodnić wszystko. W końcu w Biblii pisze także,że "nie ma Boga". Ja nie neguję zaangażowania księdza Natanka.Zamalo także wiem, by się opowiedzieć konkretnie na jego temat. Jak posłucham kiedyś jego kazań,będę mógł się ustosunkować konkretnie. Teraz tylko chciałem zamieścić bardzo ogólne uwagi na temat prywatnych objawień i wyjaśniania Biblii aktualną sytuacją polityczną.

a codo samej Rozalii Celakówny, to byłem dwa lata temu na jej grobie na Cmentarzu Rakowickim. Jej przesłanie jest bliskie mojemu sercu. Czytałem już parę lat temu jakieś książki na jej temat. Ale jej przesłanie nie jest polityczne, jest wezwaniem do nawrócenia. Z tego co Ty piszesz, ksiądz Natanek interpretuje to inaczej, mieszając do tego sprawy polityki, a to nie pomaga wcale przesłani Celakówny.
Na Mszy Św. uklękaliśmy i oddawaliśmy pokłon czołem do ziemi przed Najświętszym Sakramentem, czyli przed samym Bogiem i każdy publicznie mówił: "Chryste jesteś moim Królem". Było to oddanie hołdu i wyznanie wiary. A to, że Chrystus jest naszym Królem a Matka Bożą jest Królową Polski to powód do dumy. Oczywiście jeśli w to wierzymy i podporządkowujemy się Prawu Bożemu.

Hiob, przecież sam gdzieś tu na Formu zapytałeś :"dokąd Pan Bóg pozwoli kpić z Siebie" i twierdziłeś, że "jeśli Ameryka się nie nawróci to spotka ją kara". Ja twierdzę, że nie tylko Ameryka ale wiele innych krajów w tym i Polska.
Jeszcze raz powtórzę. Nie mam żadnego problemu z uznaniem Jezusa za naszego Króla. Jak długo nikt nie miesza tego z polityką i z wymyślaniem, która bestia jest odpowiednikiem której partii politycznej, to jestem cały "za".
Też ci odpowiem z Ewangelii: Mt.13, 13 :
"Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że otwartymi oczami nie widzą i otwartymi uszami nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza:
Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie,
patrzeć będziecie, a nie zobaczycie.
Bo stwardiało serce tego ludu,
ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli,
żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli,
ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili
się, abym ich uzdrowił."
Bardzo dobry cytat, tylko, że on także nic nie mówi o polityce. Cały kontekst tego cytatu,to przypowieść o siewcy:

Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał niektóre [ziarna] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha! (Mt 13, 3b-9)

I dalej:

Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. (Mt 13, 22)

Moim zdaniem mieszanie polityki do przesłania Ewangelii jest właśnie tym. Troski doczesne zagłuszają nam Słowo tak, że zostaje bezowocne. Naszym panem staje się polityka, nie Jezus. Szukamy rozwiązania w parlamencie, w rządzie, nie w mocy Bożej. Reasumując więc nie jestem przeciwnikiem ani przesłania Rozalii Celakówny, ani tym bardziej szerzenia kultu Serca Jezusowego i konieczności uznania Jezusa za naszego Pana. Jednak jestem zdecydowanym wrogiem takiej interpretacji Apokalipsy,która wskazuje na konkretne opcje polityczne istniejące w dzisiejszej rzeczywistości.

Postaram się zapoznać bliżej z tą sprawą (tzn. z kazaniami księdza Natanka) i napiszę wtedy coś konkretnego. Na razie to wszystko, co mogę na ten temat powiedzieć.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Awatar użytkownika
KubaCh
Administrator
Posty: 1325
Rejestracja: 21-10-08, 09:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: KubaCh » 11-11-08, 11:07

Zgadzam się w całej rozciągłości z Hiobem - przesłanie żeby się modlić, nawracać i uznać Chrystusa za króla jest jak najbardziej OK. Ale szczegóły, o których napisałeś już mnie trochę niepokoją - więc po kolei:
Jurekżywiec pisze: 1. Przyjmijcie Chrystusa za swego Pana. Wybraństwo Polski.
Wybraństwo Polski oznacza, że Maryja jest Królową Polski i że "POlska jest krajem, o którego mury rozbije się cała potęga zła". Matka Boża objawiła 400 lat temu pewnemu zakonnikowi we Włoszech, że jest Królową Polski, ponieważ "synowie tej ziemi w szczególny sposób ją umiłowali".
Z tego co wiem, z historii Objawienia był jeden naród wybrany i nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Próba stwierdzenia, że Polacy są w jakiś sposób "uprzywilejowani" i że "Polska jest krajem, o którego mury rozbije się cała potęga zła" to mocna nadinterpretacja nie mająca oparcia ani w Biblii ani w nauczaniu Kościoła ani nawet w objawieniach Rozalii Celakówny. Być może ks. Natanek ma poczucie że tak jest, ale nie wolno mu tego głosić z ambony, bo w ten sposób to on się staje tym "fałszywym kapłanem", który do Słowa Bożego dodaje treści pochodzące od siebie a nie od Boga.
Jurekżywiec pisze: 2. Przyjmijcie Chrystusa za swego Boga. Trzy bestie apokaliptyczne nas pożerają.
Niech każdy otworzy sobie Apokalipsę św.Jana 12,1 - 13,18.
Pierwsza Bestia: 12,3 "Oto wielki Smok barwy ognia...." - to komunizm, którego cele względem Kościoła były jasne i nie trzeba tu nic tłumaczyć. Przykładem może być choćby ks.Jerzy Popiełuszko.
Druga bestia: 13,1 "Bestia(...)podobna była do pantery, łapy jej- jakby niedzwiedzia, paszcza jej - jakby paszcza lwa" - to ruch masoński, który szerzy zło ukryte w bardzo humanitarnej formie, poprzez brudny kapitalizm, liberalizm,sekty, promowanie życia i kultury niezgodnej z Prawem Bożym i naturą: homoseksualizm, aborcję, eutanazję, wyuzdany seksualizm, anty-rodzinność (wolne związki) i wiele innych.
Trzecia Bestia: 13,11 "miała dwa rogi podobne do rogów Baranka...". Chodzi tutaj o kapłanów, którzy zamiast głosić Słowo Boże przekręcają Jego sens - głoszą błedną naukę. Twierdzą oni m.in., że piekło i szatan nie istnieją a Pan Bóg w swoim nieskończonym Miłosierdziu wszystko wybacza. Zapominają, że Pan Bóg jest Miłosierny ale jest i Sprawiedliwy a warunkiem przebaczenia jest skrucha i pokuta.
Walka toczy się o Sakrum, czyli o oddawanie czci Bogu. Coraz bardziej umniejszana jest potrzeba oddawania Bogu hołdu, bo jest on naszym Panem i Królem. A przecież Trzej Królowie oddali Dzieciątku pokłon, to samo czynili pastuszkowie i aniołowie. Anioł w Fatimie pokłonił się i uczył dzieci jak mają oddawać cześć Matce Bożej. Nasz Papież Jan Pawł II wielokrotnie leżał krzyżem przed ołtarzem. Wiadomo przecież, że uklęknięcie i pokłon do oddanie czci Chrystusowi, jako Bogu i Królowi.
Tymczasem w niektórych Kościołach, zwłaszcza w zachodniej Europie i Ameryce, Tabernakula wynosi się do kaplic bocznych a na ich miejsca ustawia się trony dla kapłanów. Propaguje się przyjmowanie Komunii Sw. na stojąco i na rękę - jest to świętokradztwo. Tutaj mówi o tym ks.Natanek.
O tym, co symbolizuje, która bestia też się do tej pory Kościół w całej swej mądrości nie odważył wypowiedzieć. A ksiądz Natanek dobrze wie - ciekawe skąd? Co więcej - to co wie na temat dwóch pierwszych bestii jakoś tak dobrze pasuje do programu politycznego pewnej partii, której program polityczny jest antykomunistyczny i antyliberalny (i może dlatego żadna z bestii nie jest faszyzmem, bo owa partia na "antyfaszyzmie" już sobie elektoratu nie zbierze?).
Ale najbardziej zatrważa to, co ks. Natanek twierdzi o trzeciej bestii - kapłani, którzy zamiast głosić Słowo Boże przekręcają Jego sens. Przy czym jak rozumiem przekręcaniem sensu jest wg księdza Natanka nadawanie Słowy Bożemu innego sensu niż ten, który mu nadaje ks. Natanek. Dalej już zaczyna się herezja - Anioł w Fatimie nie uczył oddawać hołdu Matce Boskiej ale Bogu, przenoszenie tabernakulów do bocznych kaplic ma solidne podstawy teologiczne (podobnie jak "trony dla kapłanów" które tak naprawdę są "miejscem przewodniczenia") - zalecenia te wynikają z reformy soborowej i są oficjalnie uznane przez Kościół. Również uznanie przyjmowania Komunii Sw. na stojąco i na rękę nie jest zgodne z nauką Kościoła, który taką formę przyjmowania Komunii akceptuje (inaczej przez kilka pierwszych wieków kościoła wszyscy popełnialiby świętokradztwo, a na każdej z mszy św. takie świętokradztwo popełniałby kapłan, który Komunię przyjmuje prawie zawsze na stojąco)


Jurekżywiec pisze: 3. Nadzieja w intronizacji Chrystusa na Króla. Przyjmijcie Chrystusa za swego Króla.
Pan Jezus dał nam ostatnią szansę na uniknięcie zagłady a jest nią doprowadzenie do Jego Intronizacji. Intronizacja ta musi byś uznana przez biskupów, parlement i rząd. Rzecz w naszych oczach całkowicie niewykonalna. Dla Boga nie ma jednak rzeczy niemożliwych i dlatego Pan Jezus mówi, że aby się to dokonało to należy odmawiać Nowennę ku czci Chrystusa Króla lub Koronkę o nawrócenie Ojczyzny.
Ta rewelacja też nie wynika ze Słowa Bożego ani z objawień Rozalii Celakówny. Co więcej - Bóg nie stosuje odpowiedzialności zbiorowej i nie ma potrzeby, by intronizacji dokonywał w czyimś imieniu parlament, rząd czy biskupi - na Sądzie Ostatecznym będziemy rozliczani z tego, co robiliśmy jako poszczególni ludzie a nie czy żyliśmy w państwie, które dokonało stosownej intronizacji. Zauważ też, że na całą sprawę intronizacji żadnego nacisku nie wywiera hierarchia kościelna, ale pewni politycy, którzy próbują być "bardziej papiescy od papieża". Jakie intencje nimi kierują mogę tylko podejrzewać, ale ja gdybym wpadł na taki pomysł jak doprowadzenie do Intronizacji Chrystusa na Króla Polski, to bym najpierw poszedł się skonsultować do biskupa, co o takim pomyśle sądzi.

Gość

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: Gość » 11-11-08, 13:07

hiob pisze:Ale tu mam problem. Uznawanie bestii z Apokalipsy za komunistów i liberałów to jest ta nadinterpretacja o której mówiliśmy
Drogi Hiobie! Jesteś apologetą i czytasz Pismo Św. nie od dziś i jeśli twierdzisz, że podana wersja Apokalipsy jest nadinterpretacją to przedstaw swoją. Czy te bestie to może strachy z halloween :?: :-P

I pomyśl dlaczego uciekłeś do Ameryki przd komuną? Może się bałeś, że ta bestia cię pożre? A niestety pożarła wiele tysięcy istnień ludzkich i wychodowała wielu ateistów walczących z Kościołem. Jest to dowód na to,że nie pochodzi od Boga.

Teraz jest cudny kapitalizm, który demoralizuje ludzi "w białych rękawiczkach" i działa jak "cichy zabójca" dla ludzkich sumień. Jest to dowód na to, że nie pochodzi od Boga.
KubaCh pisze:przenoszenie tabernakulów do bocznych kaplic ma solidne podstawy teologiczne (podobnie jak "trony dla kapłanów" które tak naprawdę są "miejscem przewodniczenia") - zalecenia te wynikają z reformy soborowej i są oficjalnie uznane przez Kościół. Również uznanie przyjmowania Komunii Sw. na stojąco i na rękę nie jest zgodne z nauką Kościoła, który taką formę przyjmowania Komunii akceptuje (inaczej przez kilka pierwszych wieków kościoła wszyscy popełnialiby świętokradztwo, a na każdej z mszy św. takie świętokradztwo popełniałby kapłan, który Komunię przyjmuje prawie zawsze na stojąco)
Człowieku :!: Czy Ty wierzysz w to, że w Tabernakulum jest Prawdziwy Chrystus? Wytłumaczę Ci to tak: gdybyś zaprosił gości do siebie i oni bawili by się w salonie a Ciebie zamknęli w komórce - to jak byś się czuł? A jeśli chodzi o uklękanie to będe nudny: Święci i Aniołowie uklękają, Trzej Królowie oddają pokłon do ziemi, nasz Papież Jan Paweł II leży krzyżem przed ołtarzem ale my na stojąco! Coś mi tu nie gra a może to czyjś chytry plan?
KubaCh pisze: Anioł w Fatimie nie uczył oddawać hołdu Matce Boskiej ale Bogu
A jak jedziesz na Jasną Górę, to przed Cudownym Obrazem Matki Bożej nie klękasz :?: Tylko co :?: Stoisz i błyskasz fleszem :?: Bo takich tam widywałem ostatnimi czasy.
hiob pisze:Moim zdaniem mieszanie polityki do przesłania Ewangelii jest właśnie tym. Troski doczesne zagłuszają nam Słowo tak, że zostaje bezowocne. Naszym panem staje się polityka, nie Jezus. Szukamy rozwiązania w parlamencie, w rządzie, nie w mocy Bożej.
To dlaczego nie podoba Ci się polityk Obama i nazywasz go potworem?
Dlaczego tak zaciekle walczysz, aby parlament usunął zapis o prawie do aborcji?
Przecież to czysta polityka!

Dla katolika rozdział Kościoła od Państwa jest niemożliwy, jeśli prawo państwowe jest niezgodne z Prawem Bożym. Czy nie marzysz aby Prezydentem został prawdziwy katolik i wprowadził Prawo Boże. Przecież jako człowiek wierzący uznajesz, że jeden jest Bóg, Jego jest ziemia i wszyscy jej mieszkańcy. A rzadzą nami masoni. I jeśli uważasz, że masoneria to folklor to jesteś w błędzie.

A jaką rolę odegrał nasz Jan Pawł II w obaleniu komunizmu i czy go nie potępił? Potępiał też wiele owoców kapitalizmu: zeświecczenie, materializm ......

MY MAMY SZERZYĆ KRÓLESTWO BOŻE NA ZIEMI

Pomyślcie o tym od tej strony.

"Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontenplacji prawdy." JPII

Awatar użytkownika
szymon
Przyjaciel forum
Posty: 60
Rejestracja: 19-04-08, 23:16
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: szymon » 11-11-08, 13:39

Teraz jest cudny kapitalizm, który demoralizuje ludzi "w białych rękawiczkach" i działa jak "cichy zabójca" dla ludzkich sumień. Jest to dowód na to, że nie pochodzi od Boga.

Proszę mi pokazać gdzie jest kapitalizm, sam jestem ciekaw co odpowiesz.

poprzez brudny kapitalizm, liberalizm,sekty,

Przecież w kapitalizmie najbardziej dobroć ludzka do dzielenia się jest pobudzana - ludzie mają więcej pieniędzy, są też biedni, oni tym biednym dają! Bo są katolikami, mają dobre serca. A teraz każdy inny ustrój, nie dadzą, bo państwo zabierze, w efekcie tylko rządzący mają kasę, a Ci inni nie biedni, nie bogaci, nie pójdą do nieba bo czasem jakiś grzech wpadnie, nie będą mieli się czym dzielić bo dużo nie mają!

Gość

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: Gość » 11-11-08, 18:16

Moi drodzy!

Wyszliśmy z inicjatywą, uważam jak najbardziej pobożną, dotyczącą Nowenny. Nikt z Was jak dotąd nie zapytał jak ją odmawiać i jaka jest jej treść.

Sprzeczacie się i chwytacie za słówka. Jesteśmy prostymi ludzmi i prostymi katolikami i modlimy się tak jak modlili się nasi rodzice i dziadkowie.

To jest już Wasza sprawa, jak będziecie przyjmować Komunię Św. : na klęczkach, na stojaka a może niedługo na siedząco.

Maryja powiedziała do Cataliny Rivas:
"Powiedz wszystkim , że człowiek nie jest nigdy bardziej człowiekiem niż kiedy zgina kolana przed Bogiem."
Całość można przeczytać tutaj

Może znowu powiecie, że to objawienie prywatne albo jakieś inne ale jest tam wyjaśniona prawda o Mszy Św.
KubaCh pisze:A tabelrnakulum jest bardzo często w bocznej kaplicy bo po to, by można było adorować najświętszy sakrament w ciszy i spokoju również w czasie, gdy na ołtarzu głównym jest sprawowana Ofiara Eucharystyczna
Jak jest Msza Św. to się w niej uczestniczy. Natomiast adorować Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, w ciszy i spokoju można przed lub po Mszy Św.

Podajemy to po raz drugi i posłuchajcie tego - to tylko 2,5 minuty.

Nie interesuje Was to, co istotne, czyli modlitwa. Dlatego nie zamierzam dalej się rozpisywać.
Informuję tylko, że my już zdążyliśmy odmówić tę Nowennę do końca.

Pozdrawiamy! :-)

Awatar użytkownika
KubaCh
Administrator
Posty: 1325
Rejestracja: 21-10-08, 09:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: KubaCh » 11-11-08, 18:33

Jurekżywiec pisze:Jak jest Msza Św. to się w niej uczestniczy. Natomiast adorować Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, w ciszy i spokoju można przed lub po Mszy Św.
A to jest oficjalne stanowisko Kościoła czy Twoje prywatne? Bo mi się zawsze wydawało, że każdy może adorować Pana Jezusa kiedy uzna, że ma taką potrzebę (nawet jeśli w kościele w tym czasie sprawowana jest Eucharystia. Czasem ktoś może nie móc tego zrobić przed ani po mszy (bo np. wyszedł z domu, w którym opiekuję się chorą osobą i ma tylko godzinę czasu). Podobnie jest z kościołami, przez które przewala się mnóstwo turystów - ale o tym już napisał Hiob. W każdym razie nie jest tak, jak napisałeś (i jak zapewne twierdzi ks. Natanek) że "w niektórych Kościołach, zwłaszcza w zachodniej Europie i Ameryce, Tabernakula wynosi się do kaplic bocznych" - ten proces zaczął się dobrych kilkaset lat temu w kościołach takich jak Bazylika św. Piotra, czy Katedra Laterańska - rzadko która bazylika ma tabernakulum w głównym ołtarzu i jest to skutek przemyśleń wielu biskupów i papieży, których zbiorową mądrość oceniam daleko wyżej niż to, co sobie myśli na ten temat ks. Natanek, nawet jeśli ma mnóstwo tytułów przed nazwiskiem.
Jurekżywiec pisze:Podajemy to po raz drugi i posłuchajcie tego - to tylko 2,5 minuty.
Przesłuchałem (po raz drugi) i moim zdaniem w tej wypowiedzi sporo jest chwytów retorycznych, prawdopodobnie trochę zafałszowań, a mało faktów. Oczywiście można ks. Natanka uznać za autorytet, ale dla mnie ważniejsze od jakiegokolwiek księdza są oficjalne dokumenty Stolicy Apostolskiej - a mam przeczucie, że ksiądz Natanek się z nimi nie zgadza, tym samym brnąc w herezję.

Pamiętaj drogi Jurku, że niejaki ksiądz Marcin Luter w XV wieku też porywał ludzi i też mówił rzeczy, które "prostym katolikom" wydawały się jak najbardziej słuszne. A doprowadziły do oderwania od jedności z Kościołem sporej rzeszy ludzi. Więc wiara i chęć modlitwy nie zwalnia nas z konieczności posługiwania się rozumem.

Więc wracając do sedna - modlitwa jak najbardziej, nowennę można (i być może nawet trzeba) odmawiać. Ale to w jaki sposób do tej nowenny namawia i co przy okazji opowiada ks. Natanek jest moim zdaniem przynajmniej podejrzane o przeczeniu nauce Stolicy Apostolskiej - a temu każdy katolik powinien się sprzeciwić.

Gość

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: Gość » 11-11-08, 19:12

To good bye Winetou :!:
W dosłownym znaczeniu tego imienia :!:

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11179
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: hiob » 11-11-08, 19:52

Jurekżywiec pisze:Moi drodzy!

Wyszliśmy z inicjatywą, uważam jak najbardziej pobożną, dotyczącą Nowenny. Nikt z Was jak dotąd nie zapytał jak ją odmawiać i jaka jest jej treść.

Sprzeczacie się i chwytacie za słówka. Jesteśmy prostymi ludzmi i prostymi katolikami i modlimy się tak jak modlili się nasi rodzice i dziadkowie...
Jurek, nikt tu nie jest Twoim wrogiem. To Ty nadajesz agresywny ton temu tematowi. Nasze wypowiedzi nawołują tylko do jednego: Do posłuszeństwa nauce Kościoła. Takiej, jaka jest wyrażona w Katechizmie.

My też jesteśmy prostymi ludźmi. Zdajemy sobie także sprawę, że jest wiele dróg do Boga. Każdy z nas obrał inną Niektórzy odmawiają różaniec, inni Koronkę do Miłosierdzia, inni jeszcze po prostu rozmawiają z Bogiem. Dziękuję Ci za zwrócenie naszej uwagi na jeszcze jedną formę duchowości, ale nie możesz się spodziewać, że każdy rzuci to, co robi do tej pory i zacznie inne życie modlitewne.

Tak, jak mamy duchowość dominikańską, franciszkańską, karmelitańską, benedyktyńską, jezuicką itd, tak mamy też wiele dróg modlitwy dla laikatu. Nikt nie może i nie powinien wprowadzać w praktyce każdej prośby, jaką nam przekazują mistycy. Jest topo prostu niemożliwe. Tym bardziej, że w przypadku prywatnych objawień zawsze jest pewne niebezpieczeństwo popełnienia herezji. My po prostu tutaj tylko zwracamy uwagę na potrzebę zachowania rozsądku.
To jest już Wasza sprawa, jak będziecie przyjmować Komunię Św. : na klęczkach, na stojaka a może niedługo na siedząco.
Nie masz podstaw do takiego oskarżania nas. Nie ja i nie Ty decydujemy jaka jest dopuszczalna forma przyjęcia Jezusa. Poza tym, jak już wspominałem wcześniej, ważniejsze jest nasze serce, nie nasze kolana. Jest taka scena na filmie "Ojciec chrzestny", gdy przeplatają się wizerunki z kościoła, ślubu jednej z córek mafiozo, z przyjmowaniem Eucharystii na kolanach (to czasy przedsoborowe) z wizerunkami egzekucji wykonywanych z rozkazu tych, którzy przyjmują Jezusa. O takie coś Ci chodzi? Czy lepiej przyjąć Jezusa na kolanach, mając szatana w sercu, czy też z miłością i poddaniem w pozycji stojącej? Tym bardziej, że Kościół dopuszcza taką formę? Poza tym nikt nikomu nie zabrania uklęknąć i Benedykt preferuje taką formę, gdy on odprawia Mszę. Jednak nie zmienił preferencji dla całego Kościoła.

Dla mnie zresztą jest tu co innego ważniejsze. To nie jest alternatywa taka, jaką przedstawia ten kapłan: Na kolanach i pobożnie, albo z na stojąco żując gumę. Alternatywa jest inna: Czy pobożnie, czy nie. I ja, osobiście, żałuję, że nie jest tak, jak było. Komunia podawana przez księdza, na kolanach, za balustradką. Jednak Kościół zadecydowal inaczej i teraz nas obowiązują te ustalenia. Być może coś się zmieni, ale będzie to niezwykle trudne. Nasz kościół mieści ponad tysiąc wiernych i wszyscy niemal przystępują do komunii. Więc choćby z przyczyn praktycznych jest wskazane, by laikat pomagał księdzu w dystrybucji Najświętszego Sakramentu.
Maryja powiedziała do Cataliny Rivas:
"Powiedz wszystkim , że człowiek nie jest nigdy bardziej człowiekiem niż kiedy zgina kolana przed Bogiem."
Całość można przeczytać tutaj

Może znowu powiecie, że to objawienie prywatne albo jakieś inne ale jest tam wyjaśniona prawda o Mszy Św.
Znowu koncentrujesz się na formie, gdy treść jest istotna. Problemem jest nasza mała wiara, nie to, że stoimy. Gdy zaczniemy sobie zdawać sprawę czym jest eucharystia, nikt nas nie będzie mógł powstrzymać przed padnięciem na kolana.
Podajemy to po raz drugi i posłuchajcie tego - to tylko 2,5 minuty.
Posłuchałem i uważam, że ksiądz ten mając generalnie rację, zabiera się do tego z zupełnie nie tej strony, z której powinien. Czasy nakazów, pokrzykiwania na wiernych minęły. Taka "ewangelizacja" prowadzi często co najwyżej do buntu. Nam potrzeba wyjaśnienia czym jest Ewangelia,kim jest Jezus, a formy automatycznie powrócą. Pisałeś kiedyś, że Jan Paweł II spędzał wiele czasu leżąc w pokorze przed Jezusem. Ale nie wynikał to z jakiś nakazów, ale z wielkiej wiary Karola Wojtyły. I tego nam trzeba, nie księży pokrzykujących na nas bez tłumaczenia tego,co jest istotne.
Nie interesuje Was to, co istotne, czyli modlitwa. Dlatego nie zamierzam dalej się rozpisywać.
Informuję tylko, że my już zdążyliśmy odmówić tę Nowennę do końca.

Pozdrawiamy! :-)
Nie wiem na jakiej podstawie tak mówisz. Co wiesz o moim życiu modlitewnym? O życiu modlitewnym innych uczestników forum? Traktujesz nas jak jakiś wrogów, gdy my tylko, zgadzając się generalnie z Tobą, chcemy zwrócić uwagę na pewne niebezpieczeństwa.

Zresztą sam fakt, że tak Cię irytuje nasza ostrożność i że tak gwałtownie reagujesz na nasze, wydaje mi się dość ostrożne i wyważone słowa, powinno być pewnym ostrzeżeniem dla Ciebie. My jesteśmy katolikami i Kościół jest, musi być, najwyższym autorytetem. Wiemy, że szatan może każdego zwieść, ale nie zwiedzie Kościoła. A nawet, gdy Kościół czasem na skutek błędów człowieka popełnia błędne decyzje, jak na przykład w przypadku Padre Pio, czy kultu Miłosierdzia, to możemy być pewni co najmniej dwóch rzeczy: Po pierwsze prawda zwycięży, a po drugie milsze Bogu jest posłuszeństwo, niż postępowanie według naszego rozeznania. Gdy Ojcu Pio zabroniono odprawiania publicznie Mszy i wysłuchiwania spowiedzi, ludzie się zbuntowali,ale to właśnie Padre Pio podporządkował się bez słowa żalu i cierpliwie czekał, aż prawda zwyciężyła. I dlatego jest on wielkim świętym i przykładem dla nas wszystkich.

Wszyscy możemy i powinniśmy się modlić o nasze nawrócenie, o nawrócenie wszystkich ludzi. Ale nie jest odpowiednią drogą wymachiwanie szabelką z ambony i potępianie każdego, kto na stojąco przyjmuje Jezusa, gdy Kościół uznał, że taka forma jest poprawna.

Dlatego, Jurku, nie obrażaj się. Nie jesteśmy Twoimi wrogami. Jeżeli jakakolwiek moja wypowiedź Cię uraziła, przepraszam. Na pewno nie miałem takiej intencji. Tym bardziej, że nikt tu nie jest przeciwnikiem szerzenia kultu Chrystusa-Króla. Jednak różnimy się chyba tym, jaką obrać drogę. Ja uważam, że od wewnątrz, od nawrócenia każdego z nas. Zaczynając od siebie. Nie od polityki, nie od form, nie od uczenia o mesjańskiej roli narodu polskiego, ale od własnego serca. Tylko tyle.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Gość

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: Gość » 11-11-08, 22:10

hiob pisze:Jurek, nikt tu nie jest Twoim wrogiem. To Ty nadajesz agresywny ton temu tematowi


Gdzie Ty widzisz agresję? Jeśli ktoś broni swoich przekonań to uważasz, że to agresja?
Ja mógłbym powiedzieć, że to wasz zmasowany atak ale tego nie mówię, bo cały czas się spieramy i każdy broni swojego.
hiob pisze:Nie masz podstaw do takiego oskarżania nas. Nie ja i nie Ty decydujemy jaka jest dopuszczalna forma przyjęcia Jezusa. Poza tym, jak już wspominałem wcześniej, ważniejsze jest nasze serce, nie nasze kolana.
hiob pisze:Pisałeś kiedyś, że Jan Paweł II spędzał wiele czasu leżąc w pokorze przed Jezusem. Ale nie wynikał to z jakiś nakazów, ale z wielkiej wiary Karola Wojtyły.
I tu wyjasniasz to co my udowadniamy. Jak mam w sobie wiarę, pokorę, szacunek i cześć do Boga to, wbrew zaleceniom urzędników, lepiej się czuję przed nim na kolanach. I póki mój grzbiet i kolana są dość giętkie to wykorzystam je aby oddać szacunek Bogu. Mój durny rozum tak mi podpowiada, że nasze serce nie zawsze jest godne aby przyjąć Chrystusa a co dopiero brudna łapa. Za niedługo bedzie na wynos, jak w Mc Donald's i dalej bedziecie tego bronić?
hiob pisze:Zresztą sam fakt, że tak Cię irytuje nasza ostrożność i że tak gwałtownie reagujesz na nasze, wydaje mi się dość ostrożne i wyważone słowa, powinno być pewnym ostrzeżeniem dla Ciebie
Irytuje mnie wasze liberalne podejście do Sakrum. To już jest góralska natura: ciupaskom po grzbiecie.
hiob pisze: Ale nie jest odpowiednią drogą wymachiwanie szabelką z ambony i potępianie każdego, kto na stojąco przyjmuje Jezusa, gdy Kościół uznał, że taka forma jest poprawna.
Czasami trzeba stuknąć jak w niesprawny rozrusznik, żeby zastartował. Głaskanie piórkiem po d...e nic dobrego nie przynosi.

My się na Was nie gniewamy :-D i w góry Was zapraszamy. Mamy wciąż nadzieję, żę znajdzie się jednak ktoś, kto przyzna nam rację.

Było nam bardzo miło.
SZCZĘŚĆ BOŻE

ps. Jeśli Ktoś się poczuł urażony to serdecznie przepraszamy ale zdania nie zmieniamy.

:-D :-D :-D

Awatar użytkownika
hiob
Administrator
Posty: 11179
Rejestracja: 24-10-07, 22:28
Lokalizacja: Północna Karolina, USA
Kontakt:

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: hiob » 11-11-08, 22:57

Jurekżywiec pisze: Gdzie Ty widzisz agresję? Jeśli ktoś broni swoich przekonań to uważasz, że to agresja?
Ja mógłbym powiedzieć, że to wasz zmasowany atak ale tego nie mówię, bo cały czas się spieramy i każdy broni swojego.
Cóż, ja to inaczej odebrałem. Twoje wypowiedzi nie zawsze były obroną Twojego stanowiska. Bywały także personalnym atakiem na nas:
Jurekżywiec pisze: Drogi Hiobie! ... Czy te bestie to może strachy z halloween :?: :-P

I pomyśl dlaczego uciekłeś do Ameryki przd komuną? Może się bałeś, że ta bestia cię pożre? [...]

Człowieku :!: Czy Ty wierzysz w to, że w Tabernakulum jest Prawdziwy Chrystus? Wytłumaczę Ci to tak: gdybyś zaprosił gości do siebie i oni bawili by się w salonie a Ciebie zamknęli w komórce - to jak byś się czuł?

A jak jedziesz na Jasną Górę, to przed Cudownym Obrazem Matki Bożej nie klękasz :?: Tylko co :?: Stoisz i błyskasz fleszem :?: Bo takich tam widywałem ostatnimi czasy.

Sprzeczacie się i chwytacie za słówka. [...]

To jest już Wasza sprawa, jak będziecie przyjmować Komunię Św. : na klęczkach, na stojaka a może niedługo na siedząco. [...]

Nie interesuje Was to, co istotne, czyli modlitwa.
Jurekżywiec pisze: ... Jak mam w sobie wiarę, pokorę, szacunek i cześć do Boga to, wbrew zaleceniom urzędników, lepiej się czuję przed nim na kolanach.
I bardzo dobrze. Myślę, że każdy z nas także. Nigdy nikt z nas nie mówił, że nie jest to preferowana forma przyjmowania naszego Pana. Ale nie oceniałbym tych, którzy z szacunkiem i miłością przyjmują Jezusa inaczej, na dodatek w formie uznanej przez Kościół za odpowiednią.
I póki mój grzbiet i kolana są dość giętkie to wykorzystam je aby oddać szacunek Bogu. Mój durny rozum tak mi podpowiada, że nasze serce nie zawsze jest godne aby przyjąć Chrystusa a co dopiero brudna łapa. Za niedługo bedzie na wynos, jak w Mc Donald's i dalej bedziecie tego bronić?
Zawsze będę bronił stanowiska Kościoła. Insynuujesz mi coś znowu, co nie jest prawdą. Co ma oznaczać ta "brudna łapa"? A nasze usta są czyste? Żaden z nas nie jest godzien przyjąć Jezusa, niezależnie, czy będzie to na "brudną łapę", czy do ust. Bóg tak samo się poniża, przychodząc do nas. Nie robimy Mu w żaden sposób łaski, przyjmując go do ust. Nie ma znowu tak wielkiej różnicy między tymi formami, gdy porównamy Jego majestat i nieskończoną chwałę do tego, co On robi, oddając się nam pod postacią kawałka chleba. Dlatego podkreślałem, że znacznie ważniejsze jest nasze serce.
Irytuje mnie wasze liberalne podejście do Sakrum. To już jest góralska natura: ciupaskom po grzbiecie.
Czyje "liberalne podejście do Sakrum"? Moje? Jest mi naprawdę przykro z powody takiego stwierdzenia. Oceniasz mnie niesprawiedliwie. Postaraj się zrozumieć, co piszę w tym wątku i na całym moim forum. Gdzie ja niby jestem liberałem? Jestem nim, bo uważam,że ważniejsze jest to,co w naszych sercach, niż w zewnętrznej formie? Nie bardzo Cię tu rozumiem.
Czasami trzeba stuknąć jak w niesprawny rozrusznik, żeby zastartował. Głaskanie piórkiem po d...e nic dobrego nie przynosi.
Masz rację, ale stukanie w rozrusznik nie pomoże, gdy mamy pusty bak. Problemem nie jest to jak się przyjmuje Jezusa, ale problemem jest nasza letnia wiara. Powtórzę jeszcze raz: Jak nasza wiara będzie gorąca, nikt nas nie będzie mógł powstrzymać od klękania prze Najświętszym Sakramentem.
Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi: i rzeczywiście nimi jesteśmy. (1 J 3,1a)

Awatar użytkownika
Vul
Administrator
Posty: 1252
Rejestracja: 26-09-08, 09:26
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: INTRONIZACJA CHRYSTUSA KRÓLA

Post autor: Vul » 11-11-08, 23:11

hiob pisze:ja, osobiście, żałuję, że nie jest tak, jak było. Komunia podawana przez księdza, na kolanach, za balustradką. Jednak Kościół zadecydowal inaczej i teraz nas obowiązują te ustalenia.
Sobór Watykański II zdecydował się na odnowę liturgii Mszy Świętej abyśmy mogli pełniej i bardziej świadomie w niej uczestniczyć. Stąd przyjęcie Jezusa w procesji przypomina, że jesteśmy Kościołem Pielgrzymującym, ludem Bożym w drodze do Królestwa Bożego i stanowi symbol wędrówki ludu Starego Przymierza do Ziemi Obiecanej. Stąd przyjęcie Jezusa w procesji razem z naszymi braćmi dodaje do mojego spotkania nasze rodzinne spotkanie z Jezusem. Często zresztą przyklęka się przed samym przyjęciem Chrystusa oddając Mu hołd i uniżając się przed Nim.
hiob pisze:nikt tu nie jest przeciwnikiem szerzenia kultu Chrystusa-Króla
Christus vincit, Christus regnat, Christus, Christus imperat! Amen
Wspólnota Domowego Kościoła
天無絕人之路 (天无绝人之路)
Niebo nigdy nie zamyka wszystkich drzwi (chiń)

ODPOWIEDZ